GRY STRATEGICZNE
logo przedmiotu Forge War

Forge War

Intensywna i agresywna gra o zarządzaniu zasobami wymagająca wyobraźni przestrzennej

cena:

269.90 239.90 PLN
dostępność: na zamówienie
wysyłamy w: ok. 7 - 30 dni

dodaj do koszyka
Produkt na zamówienie: realizacja pod warunkiem dostępności u dostawcy.

Podstawowe informacje:


liczba graczy: od 1 do 4
wiek: od 12 lat
czas gry: od 60 do 180 min.

wydawca: Cephalofair Games (2015)
projektant: Isaac Childres

wersja językowa: angielska
instrukcja: angielska

Opis


In Forge War, players will take on the role of blacksmiths in a kingdom rife with marauding harpies, cursed dungeons and fire-breathing dragons. They are charged with gathering ore from the mines, purchasing weapon designs from the market and then using these resources to forge weapons for adventurers who will go on quests to fight back the ever-deepening darkness. If the adventurers are successful, they will return with more ore, money and other rewards with which players can invest back into their burgeoning weaponsmithing empire.

At its core, Forge War is a rewarding game of aggressive investment, which occurs through the acquisition of quests. Quest management becomes challenging for the player, however, because quests undertaken aren’t completed immediately, but instead progress each turn and become more difficult. At specific time intervals, players will need to add more resources to their quests or face failure.

Other features of the game include collecting metals and gems in the mine through spatial reasoning and player interaction, competing with other players for weapon designs and other valuable resources in the market through an action selection mechanic, and leveling-up adventurers as they complete quests – giving them access to more weapons and powerful titles.

Recenzje naszych klientów:


zaloguj się jeżeli chcesz dodać własną



dodano: 2016-08-28 Mogło być lepiej autor: liarus

Rozumiem intencje autora. Chciał przenieść doświadczenia tworzenia drużyny i przemierzania podziemi w celu zdobycia bogactw i doświadczenia. Było nawet parę ciekawych pomysłów ale coś nie zaskoczyło. Gra podzielona jest na etapy, które są bardzo od siebie oderwane. Mamy trochę logiczną grę w kopalni o jak najlepsze surowce, później bardzo ograniczony worker placement na planszy (mamy tylko jednego robotnika), by później przejść do mini zarządzania w podziemiach. Wszystko fajnie ale notorycznie robimy to samo i raczej nie ma wielkiego zróżnicowania. Do innych trybów niż epic nie ma co siadać, bo traci się bardzo dużo. Wraz z trwaniem rozgrywki możemy pozwolić sobie na lepsze bronie i questy. Grając w krótsze wersje nie zdążymy zobaczyć wszystkiego. Lekiem na to są tryby na bgg, które pozwalają zacząć z większą ilości broni oraz bardziej doświadczonymi drużynami. Interakcja polega na podbieraniu sobie broni/questów/pól, ale poza tym mało nas interesują przeciwnicy. Downtime nie jest duży bo decyzji też nie ma za dużo do podjęcia. Nie polecam
dodano: 2016-06-03 Jeśli lubisz intensywnie myśleć i masz 3-4 godziny - kupuj. autor: Marzenna Jakubiuk

Do Forge Wars [w dalszej części będę używał skrótu FW] zabierałem się jak pies do jeża. Z jednej strony niczym magnes przyciągała mnie tematyka, z drugiej zaś ilość elementów w pudełku powodowała, że nie chciało mi się spędzać 20 minut na rozkładanie jej. Ostatecznie jednak było warto. Ale po kolei.

W FW wcielamy się w kowala, który ma już dość problemów, jakie w jego okolicy powoduje orkowie, smoki, drzewce, duchy, UFO... i postanawia wziąć sprawy we własne ręce. Czy może raczej cudze ręce, bo jako człowiek sprytny wynajmuje i dozbraja bohaterów, którzy za niego odwalają całą niebezpieczną część. Tak więc z jednej strony mamy tutaj generyczne fantasy z eksploracją lochów, z drugiej zaś spojrzenie na cały proceder z innej perspektywy. Graficznie gra całkiem nieźle współgra z tematyką i nie stwierdziłem wpychania jej gdzie popadnie na siłę. Mechanika też harmonijnie współdziała z konwencją - zbieranie surowców, wykuwanie broni, wysyłanie bohaterów na questy - wszystko to zostało przemyślane i ma sens, nie jest tylko abstrakcją z przypiętymi obrazkami, jak np. Dominion (<3). Ponieważ jest to jednak dość ciężka gra ekonomiczna, to należy pamiętać, że tematyka nie gra aż tak istotnej roli.

Przejdźmy więc do mechaniki. Tutaj grę można podzielić na 3 części. Pierwsza z nich, to wredna gra logiczna w zdobywanie surowców. Są to takie warcaby na sterydach, rozgrywające się na heksagonalnej planszy i wymuszające agresywne interakcje między graczami - jedynym sposobem na zdobycie większej liczby surowców jest przejęcie pionków przeciwnika. Tą część oceniam bardzo wysoko - na tyle, że gdyby była osobną grą planszową, chętnie bym ją kupił.

Druga część to dość klasyczne "worker placement" - mamy swojego pomocnika, którego wysyłamy do wioski, aby wykonał kluczowe dla nas akcje (przy okazji najczęściej zajmując dane pole i nie pozwalając innym graczom na wykorzystanie go). Akcje są bardzo różnorodne. Możemy np. kupić instrukcję wykonania nowej broni, wynegocjować dobre warunki wymiany zasobów z lokalnym kupcem, zatrudnić bohatera, kupić surowce, czy też wysłać naszego przydupasa do roboty, bo brakuje nam pieniędzy. Ta część rozgrywki nie wyróżnia się niczym szczególnym, nie jest też specjalnie interakcyjna, gdyż każdy gracz ma tylko jedną akcję, a pól do wyboru jest całkiem sporo.

Trzecia część to gros rozgrywki. Będziemy w niej głównie na wybierać nowego questu (lub rezygnować z takiego wyboru) i zarządzać już posiadanymi zleceniami. Polega to na przydzielaniu bohaterów (których mamy od początku pewną liczbę, oraz możemy zdobywać na różne sposoby w trakcie gry) do zadań oraz uzbrojeniu ich tak, by ich łączna siła przekraczała poziom trudności zadania. Niestety, zlecenia w większości przypadków zajmują kilka tur i dzielą się na kilka etapów, z których każdy jest trudniejszy od poprzedniego. Prowadzi to do sytuacji, w której możemy mieć kilka aktywnych questów ale za mało bohaterów (lub surowców na ich uzbrojenie), by im podołać. Część ta wymaga dalekosiężnego planowania, wybierania odpowiedniego momentu, by wziąć nowe zadanie (tak aby jego poziom trudności zwiększył się dopiero, gdy skończymy któreś z poprzednich zadań i zwolni się nam bohater) i zarządzania swoimi bohaterami i surowcami. Etap ten, jeśli chcemy być efektywni, nie jest łatwy i wymaga sporych nakładów energii umysłowej. Na swój sposób jest to podobne do gry w Tzolk'in, w której podobnie musimy planować swoje ruchy na kilka ruchów w przód. W tym punkcie warto również nadmienić, że questom warto się dość dokładnie przyglądać. Takie np. "Problemy w nawiedzonym lesie" dzielą się na 3 etapy - z których 3 wymaga bohatera wyposażonego w topór (na grafice questa jest drzewiec), "Kamień z niebios" ma na graficzce meteoryt i bohatera, który zamachuje się na niego kijem baseballowym, zaś do wykonania zadania jest potrzebny bohater z buławą. Takich smaczków jest sporo, ale nie rzucają się od razu w oczy.

Jeśli chodzi o jakość wykonania, to trudno grze cokolwiek zarzucić. Karty są na dobrej jakości kartonie, plansza jest sztywna, materiały to drewniane klocki i plastikowe kryształki. Wszystko jest jak najbardziej na miejscu. Jeśli miałbym się jednak do czegoś przyczepić, to będzie to instrukcja. Nie brakuje tam żadnych informacji, ale też po pierwszym przeczytaniu i tak nie za bardzo wiadomo o co chodzi. Polecam tutoriale w internecie, w szczególności na Youtube.

Słowem podsumowania. Gra bardzo mi się podoba i chętnie ją wyciągnę na stół, jeśli będę miał wolne 3-4 godziny. Oczywiście jest wariant skrócony, który można skończyć w około 60 minut, ale gwarantuję wam, że jak już poświęcicie 20 minut na rozłożenie gry, to 1 godzina nie będzie zbyt pociągająca :p. Osobiście nie zagram też w tą FW w więcej niż 3 graczy - czas oczekiwania na swoją turę jest dosyć spory, a w dalszej części gry, jeśli kogoś dopadnie paraliż analityczny, to pozostali gracze mogą spokojnie zagrać w List miłosny lub Doble. 10 razy. Z przerwą na toaletę. Za to z czystym sumieniem mogę polecić FW jako grę dla 2 osób.