gry planszowe strategiczne > Wojna o Pierścień
GRY STRATEGICZNE
logo przedmiotu Wojna o Pierścień

Wojna o Pierścień

Epicka strategiczna gra planszowa pozwalająca graczom zanurzyć się w świecie Władcy Pierścieni

cena:

329.00 PLN
wysyłamy w: 24 godziny
dodaj do koszyka

Podstawowe informacje:


liczba graczy: od 2 do 4
wiek: od 12 lat
czas gry: ok. 180 min.

wydawca: Galakta
nr katalogowy:WOTR001
projektant: Roberto Di Meglio , Marco Maggi , Francesco Nepitello

wersja językowa: polska

Opis


Jako gracz Wolnych Ludów będziesz dowodzić zastępami największych królestw Trzeciej Ery: odjeźdżców z Rohanu, po żołnierzy Gondoru i elfy z Rivendell. To na twoich barkach spoczywać będzie ciężar obrony ostatnich wolnych krain Śródziemia.

Zmierzysz się ze straszliwymi sługami Saurona na polu bitwy, rozpaczliwie próbując spowolnić przypływ mroku, a jednocześnie poprowadzisz Drużynę Pierścienia ku Górze Przeznaczenia.

Jako gracz Cienia staniesz na czele hord Czarnego Władcy oraz jego najpotężniejszych sług i spróbujesz okryć krainy Śródziemia wieczną ciemnością. Na twoje rozkazy czekają legiony orków, trolli, jeźdźców wilków i straszliwe Upiory Pierścienia. Wytrop Powiernika Pierścienia i odzyskaj najcenniejszy skarb Saurona albo zmiażdż wrogów potęgą swoich armii.

Oto twoja szansa, zmienić bieg historii całej ery...

Zawartość pudełka:
  • Olbrzymia (70x100 cm) plansza składająca się z dwóch części
  • 205 plastikowych figurek przedstawiających armie i postacie (ponad trzydzieści różnych wzorów)
  • 16 kości akcji
  • 5 kości bitwy
  • 76 tekturowych żetonów
  • 110 kart Wydarzeń i Postaci
  • instrukcja
  • dwa arkusze pomocy graczy.

Recenzje naszych klientów:


zaloguj się jeżeli chcesz dodać własną



dodano: 2018-09-19 autor: dkubinski

Zaczęło się od tego, że Frodo nie chciał ruszyć tyłka z Rivendell. A to za dużo ócz, a to kości nie podeszły, wyglądał tylko za mury i mówił, że za zimno i pada. Gandalf się wkurzył i sobie poszedł, bo trzeba było coś załatwić w Orthanku, Obieżyświat też coś tam miał w Minas Tirith.
Zanim się cała wielorasowa zbieranina zorientowała - Lorien wykrwawiało się pod oblężeniem, a Rohan i Gondor został wzięty w kleszcze, bo Saruman narobił szarańczy. Co prawda przyszły jakieś drzewa i mu rozwaliły wieżę, ale wtedy już dogasały zgliszcza Helmowego Jaru. Kwiat rycerstwa pod wodzą świeżo poznanego króla ginął w Minas Tirith.
Frodo już w zasadzie miał zanieść pierścionek do poszerzania, żeby się zmieścił na palec Saurona. I wtedy Merry, który poszedł uprawiać propagandę na Północy, zobaczył że tam jakoś pusto. Że w Morii jakieś niedobitki stacjonują, że do Isengardu odtwarta droga. Że w Dol Guldur hula wiatr. Więc zawołał paru chłopaków, ci zawołali jeszcze kilku elfów, i po króciutkich oblężeniach zajęli prawie jednocześnie trzy twierdze.
Sauronowi opadła szczęka, tchórz Frodo odnalazł się w Starym Lesie, a Pierścień mógł pojechać do Oroduiny DHL-em.
Co do grania w więcej niż dwóch graczy niech się wypowiedzą ci, co takiej sztuki dokonali - sam jestem człowiekiem małej wiary w powodzenie takiego projektu :-)
...
Na doskonałość tej gry składają się: kolosalna regrywalność (nie ma dwóch takich samych partii); oklepana 'epickość' (wielkie bitwy, oblężenia, itd. bez skomplikowanej mechaniki); z braku lepszego słowa - fabuła (rozgrywkę można opowiedzieć jak historię, czego sam tu spróbowałem :-) Nawet najlepsze ameri tego nie mają, wyjątkiem SW: Rebelia). Wszystko to mówię jako fan raczej ciężkiego euro i antyfan bitew.
dodano: 2017-05-15 wspaniała, epicka i....prawie idealna autor: rabitto

Wojna o pierścień to gra dla 2-4 graczy choć wariant 3-4 osobowy jest wykonany nieco na siłę i przysporzy nam wiele problemów, gdy gracz bedący z nami w drużynie zepsuje nam plan gry :) Jednym z warunków zwycięstwa jest zdobycie przez wolne ludy bądż przez siły mordoru i Isengardu twierdz o wartości 4 punktów dla tych pierwszych oraz 10 punktów dla armii Cienia. Na całe szczęscie gra jest zbalansowana w taki sposób by garcz prowadzoacy ludzi, elfy i krasnoludy nie osiągnął zbyt szybko odpwoiedniej wartości PZ. O wiele ciekawszym rozwiązaniem na zwycięstwo jest dotarcie Froda do góy przeznaczenia lub zbyt silny wpływ Saurona na Hobbita.
Co do wykonania gry nie mam większych pretensji. Piękne figurki z niesamowitymi detalami, cieszące oczy karty, fantastyczne kostki czy ogromna mapa działają na plus do klimatu gry. Niestety istnieje szansa na pomylenie figurek, szczególnie tych związanych z Rohanem i Gondorem oraz Ludźmi Pólnocy. Dodatkowo na minus ( dla niektórych graczy na plus) oceniam materiał z jakiego są wykonane figurki - jest to giętki gumo-plastik a nie prezentowany przez innych wydawców solidny plastik, który na całe szczęście powoduje dłuższą trwałość figurek.
Pomimo maleńkich minusów na pewno nigdy tej gry się nie pozbędę z mojej kolekcji :)
dodano: 2015-01-06 znakomita autor: dinerwena

Jak wszyscy wiemy gra osadzona jest w realiach tolkienowskiego Śródziemia. Mamy tu wszystko co znamy z książek: postacie, wydarzenia, miejsca i co najważniejsze wspaniale oddany dramat konfliktu Ludzi Zachodu z Mordorem. Gra ocieka klimatem, oszałamia epickim rozmachem i pozwala nam się wczuć w to co dzieje się na planszy. Początkowe przygotowania do wojny są mozolne, jednak z tury na turę gra nabiera i tempa i rumieńców.

Instrukcja onieśmiela swoją objętością ale gra ma stosunkowo proste mechaniki, bardzo zgrabnie połączone ze sobą oraz tematyką gry. Bez obaw więc - całość rozgrywki śmiga bez zgrzytu.

W grze bardzo ciekawa jest asymetria stron. Mordor ma znaczną przewagę w polu, nieograniczone wręcz zasoby orków ("zabite" jednostki wracają do rezerw) , gdy Ludzie muszą rozważnie wdawać się w bitwy gdyż ich rezerwy są nieodnawialne ("zabite" jednostki są usuwane z gry). Mimo tego Ludzie mają solidny argument - Drużynę Pierścienia, której użycie jest jedną z dróg do sukcesu. Myli się jednak ten kto myśli, że autorzy gry zmuszają nas do grania pod ścisły książkowy scenariusz. Grę możemy wygrać na kilka sposobów i to ich umiejętne wykorzystanie i połączenie może zagwarantować naszej stronie zwycięstwo.

Na wykonanie nie ma co narzekać. Owszem tu czy tam napisy nie są zbyt czytelne, figurki też mogłyby być ciut lepszej jakości ale to nieuchronnie podniosłoby i tak niemałą cenę gry.

Bez względu na cenę gra jest wspaniała. Warta wysokich ocen i pochlebnych recenzji oraz co najważniejsze: poświęconego przez graczy czasu. Dla wielbicieli Tolkiena to pozycja obowiązkowa.
dodano: 2013-06-28 Genialna w swojej klasie autor: vadirr

Klasyk w nowym wydaniu. Gra niesie ze sobą wiele możliwości i zbudowanie jednej strategii nie gwarantuje sukcesu, Grając Wolnymi Ludami trzeba nieźle kombinować i zwodzić przeciwnika. Sauron może rzucać pokaźne armie, ale też musi wiedzieć, gdzie najlepiej uderzyć. Bardzo fajnym patentem są karty taktyk, które można wykorzystać na dwa sposoby, podczas normalnej gry lub bezpośrednio w walce. Gra nie ma sobie równych w swojej klasie. Dla fanów Tolkiena 6. Do tego najlepiej wykonana gra, w jaką grałem. Mnogość figurek robi wrażenie, nawet jeśli niektóre są trochę pogięte. Nie wpływa to jednak na odbiór gry, emocje gwarantowane!
dodano: 2012-11-05 autor: Epidares

Od wielu lat jestem fanem Władcy Pierścieni. Co jakiś czas wracam do książki i filmów. W zeszłym roku kupiłem Middle Earth Quest. Gra, mimo kilku wad, była dobra. Ale ciągle było mi mało… W czerwcu wyszła polska wersja kolejnej planszówki ze świata Władcy Pierścieni – Wojna o Pierścień. Nie mogłem sobie tego odpuścić. Już w kilka dni po premierze pudło leżało na moim stole. Moja dziewczyna z początku zmyła mi głowę, że wydałem tyle na planszówkę ale po partyjce zmieniła zdanie… Uznaliśmy zgodnie, że jest to najlepsza gra w jaką kiedykolwiek graliśmy…
Wojna o pierścień jest grą przeznaczoną dla 2,3 lub czterech graczy. Najlepiej się jednak gra we dwójkę. Nie jest to gra na 5 minut. Standardowa rozgrywka może trwać nawet 3-4 godziny. Przed rozpoczęciem zabawy, gracze decydują kto będzie kierował Siłami Zła, a kto Wolnymi Ludami. Cel gry nie jest odkrywczy: znaleźć/zniszczyć pierścień lub rozgromić militarnie przeciwnika. Podczas rozgrywki działamy na dwóch płaszczyznach: strategicznej i przygodowej. Strategiczna część gry związana jest z rekrutacją wojsk, budowaniem armii, zdobywaniem nowych terenów i twierdz wroga. Przygodowy aspekt wiąże się natomiast w losami Drużyny Pierścienia i Powierników. Taki mix jest strzałem w dziesiątkę. Idealnie oddaje realia Władcy Pierścieni - mimo, że Frodo wyruszył zniszczyć pierścień to Wolne Ludy nie siedziały z założonymi rękoma czekając na cud lecz stanęły do walki z siłami Saurona.
Zasady na początku mogą trochę przerazić. Jednakże wystarczy raz dokładnie przeczytać całą instrukcję żeby pojąć mechanikę rządzącą Wojną o Pierścień. Dobrym pomysłem jest dodatnie kart pomocy, na których zawarte są najważniejsze zasady oraz skrót samej tury. Dzięki temu nie musimy ciągle wertować instrukcji. Rozgrywka łączy w sobie kilka standardowych mechanizmów takich jak rzuty kośćmi, zbieranie i zagrywanie kart wydarzeń oraz czysto strategiczne manewry oparte na statystykach jednostek. Chociaż brzmi to jak zapowiedź totalnego chaosu na planszy to jednak ta chimera naprawdę działa. Podczas gry widać, że zasady są bardzo dobrze przemyślane.
Wykonanie Wojny o pierścień stoi na wysokim poziomie. Grafiki zawarte na planszy, kartach czy żetonach są klimatyczne i dopracowane. Od pierwszej minuty wprowadzają nas w mityczną krainę Śródziemia. Na stronę techniczną także nie można narzekać. Elementy gry są wykonane solidnie, z grubej tektury. Łatwo się nie zniszczą. To samo tyczy się figurek wojsk i bohaterów (chociaż w ich przypadku materiałem był plastyk). Mimo, że wyda się dziwne, najbardziej ucieszyły mnie przegródki w pudełku. Po rozpakowaniu gry już nie musimy się obawiać, że przed następną rozgrywką trzeba będzie przez godzinę sortować elementy.
Podsumowując, Wojna o Pierścień jest bardzo dobrą grą. Spędziłem przy niej wiele miłych wieczorów. Nie żałuję, że ją kupiłem. Na pewno przyda się tej zimy, kiedy na ekrany kin wchodzi Hobbit. Polecam!

GRYWALNOŚĆ 5
WYKONANIE 5
CENA 4