GRY STRATEGICZNE
Obsesje (edycja polska)
Duma, intryga i uprzedzenie w Wiktoriańskiej Anglii!
Podstawowe informacje:
liczba graczy: od 1 do 4
wiek: od 14 lat
czas gry: od 30 do 90 min.
wydawca: Lucrum Games (2023)
kod kreskowy: 5904305400440
wersja językowa: polska
Opis
W hrabstwie Derbyshire w Anglii wyraźnie czuć powiew wiatru przemian. Cztery czcigodne familie wiktoriańskiej epoki optymizmu – każda posiadająca w swych szeregach młodego dżentelmena oraz pannę na wydaniu – wpadną w sidła romansu i intrygi. Wspomniane rodziny mają za sobą ciężkie czasy schyłku XVIII wieku. W połowie kolejnego stulecia do rodów Asquith, Cavendish, Ponsonby i York znów zdaje się uśmiechać dotąd kapryśna fortuna. Nieoczekiwane dodatkowe źródła dochodu pozwalają im wlać nowe życie w cokolwiek zaniedbane posiadłości, odbudować nadwątloną reputację i dopisać kolejne chwalebne karty do swych bogatych rodowodów. Obecnie przypływ środków finansowych jest dość skromny, ale pozwala już z nadzieją spoglądać w przyszłość.
Obiektem trudno skrywanej zazdrości w swojej części hrabstwa jest rezydencja Alderley Hall, w której zamieszkują Margaret, hrabina wdowa Fairchild oraz jej bratowa Ethel, ciesząc się łącznym przychodem przekraczającym 20 tysięcy funtów rocznie. Na wygodnej egzystencji dwóch dobrodusznych bezdzietnych wdów kładzie się cieniem tylko jedno – samotność.
Nic dziwnego, że serca starszych pań ponownie rozgorzały ciepłem na wieść o przybyciu nowych mieszkańców: dystyngowanego bratanka Charlesa oraz urodziwej bratanicy Elizabeth – młodego rodzeństwa, które niestety przeżyło swoją własną tragedię. Ich rodzice zginęli w katastrofie morskiej, powracając z wakacji w południowej Francji. Śmierć szwagra Margaret oraz jego żony sprowadziły Charlesa i Elizabeth na stałe do rodowej rezydencji Fairchildów, z dala od domu ich dzieciństwa w Yorkshire. Jako że od tragedii minął już rok – czas stosownej żałoby – opiekuńcze wdowy zamierzają dostarczyć rodzeństwu niezawodne remedium na melancholię serca: romans! Domostwa okolicznych wzgórz pełne są znakomitego materiału do koligacji. Zarówno bliżsi jak i dalsi sąsiedzi wdów dysponują synami i córkami na wydaniu, a starsze panie wiedzą, jak to należycie wykorzystać!
Recenzje naszych klientów:
zaloguj się jeżeli chcesz dodać własną
dodano: 2024-03-18
Rewelacyjna gra!
autor:
chester_83
Szczególnie polecam ją fanom Downton Abbey oraz miłośnikom literatury wiktoriańskiej. Wersja solo i towarzystwo przy herbacie to prawdziwa uczta, zwłaszcza w klimacie jesiennym. Gorąco polecam!
autor:
chester_83
Szczególnie polecam ją fanom Downton Abbey oraz miłośnikom literatury wiktoriańskiej. Wersja solo i towarzystwo przy herbacie to prawdziwa uczta, zwłaszcza w klimacie jesiennym. Gorąco polecam!
"Obsesje" to gra przenosząca nas do wiktoriańskiej Anglii, w czasy, w których nazwisko, majątek i pozycja społeczna znaczyły wszystko. Wcielamy się w rodziny, które nie należą do arystokracji, ale mają ambicję wspiąć się po społecznej drabinie i wkraść w łaski wpływowych osób. Droga do tego celu prowadzi przez przyjęcia, spacery, bale i niekończące się konwenanse. To gra o aspiracjach, subtelnych układach i mozolnym budowaniu pozycji — ubrana w mechanikę, która na pierwszy rzut oka wydaje się prosta, ale potrafi zaskoczyć złożonością.
Każdy gracz prowadzi własną posiadłość i organizuje kolejne wydarzenia, zapraszając gości o różnym statusie. Goście z wyższych sfer wymagają odpowiedniej obsługi — lokajów, kamerdynerów, pokojówek i innych służących, których mamy do dyspozycji ograniczoną liczbę. Jeśli organizujemy przyjęcie w ogrodzie, kolację w salonie czy wieczór muzyczny, musimy zapewnić odpowiednią obsługę i spełnić wymagania gości. Po wydarzeniu pracownicy są zmęczeni i nie można ich od razu ponownie użyć, co zmusza do planowania ruchów z wyprzedzeniem. Można przyspieszyć ich powrót, korzystając z punktów reputacji, ale ten zasób jest ograniczony i ma również znaczenie przy końcowym punktowaniu. Im wyższa reputacja, tym bardziej wpływowych gości można zaprosić i tym większe profity otrzymuje się z organizowanych wydarzeń.
Rozwój posiadłości odbywa się stopniowo — kupujemy nowe pomieszczenia i udoskonalenia, które zwiększają nasze możliwości i otwierają dostęp do kolejnych akcji. Jeśli jednak kupimy kafelek wyższego poziomu, a nasza reputacja jeszcze tam nie sięga, musimy poczekać, zanim będziemy mogli z niego korzystać. Ten prosty mechanizm wymusza równowagę między inwestowaniem w rozwój a dbałością o status rodziny. Kolejne rundy są oznaczone na planszy sezonów — w każdym sezonie możemy organizować wydarzenia, zatrudniać nowych pracowników lub odpoczywać, by odzyskać karty gości i obsługi. Z czasem pojawia się więcej możliwości zakupu nowych pomieszczeń i coraz większa swoboda w planowaniu, ale wszystko sprowadza się do tego, jak sprawnie zarządzimy swoją rezydencją i gośćmi.
Na szczególną uwagę zasługuje wątek związany z rodzeństwem Fairchildów — wpływową rodziną, której przychylność przynosi duże korzyści. W każdym sezonie preferują oni określony typ udoskonaleń, a gracz, który zgromadzi ich najwięcej, może zaprosić Pana lub Panią Fairchild jako gościa. To bardzo opłacalny ruch, ale również mocno konkurencyjny element rozgrywki. Istnieje też wariant, w którym preferencje Fairchildów są nieznane aż do końca sezonu, co wprowadza większą niepewność i wymusza ryzyko przy budowaniu strategii. Ten wariant jest obowiązkowy w trybie solo, by zrównoważyć grę z automatycznym przeciwnikiem, który blokuje kafelki i odbiera kluczowe elementy, ale nie zachowuje się jak żywy gracz.
Choć mechanika "Obsesji" opiera się na prostych założeniach — przypisujemy służbę do wydarzeń, zapraszamy gości, rozwijamy posiadłość i podnosimy reputację — siłą tej gry nie jest sama optymalizacja, lecz klimat. Projektant, Dan Hallagan, stworzył "Obsesje" jako projekt tematyczny i dopiero wokół tematu zbudował mechanikę. I to czuć w każdym elemencie. Każdy kafelek, gość i rola służby są zgodne z realiami epoki, od hierarchii obsługi po wymagania społecznych konwenansów. To sprawia, że gra wyjątkowo dobrze oddaje ducha czasów, a satysfakcja płynie nie tylko z wygranej, ale z samego budowania narracji.
Właśnie ten aspekt — narracyjność i klimat — potrafi zarówno przyciągnąć, jak i odstraszyć. Jeśli ktoś lubi wczuwać się w realia, dopowiadać sobie tło i historię postaci, "Obsesje" potrafią błyszczeć. Ale jeśli gracz oczekuje czystej, suchej optymalizacji, może się od tej gry odbić. Mechanicznie jest poprawna, ale nie aż tak innowacyjna, by bez klimatu obroniła się sama. Z tego powodu to tytuł, który najlepiej działa w gronie osób gotowych wejść w konwencję wiktoriańskiego świata, a nie tylko przesuwać pionki.
Tryb solo działa dobrze — daje satysfakcję i zapewnia sensowne wyzwanie, ale gra zdecydowanie zyskuje, kiedy przy stole są inni ludzie. Pojawia się wtedy więcej interakcji i napięcia, a rywalizacja o przychylność Fairchildów nabiera większej wagi. Dla osób, które lubią gry z silnym tłem fabularnym i chcą wczuć się w atmosferę wiktoriańskiej Anglii, "Obsesje" mogą być prawdziwą perełką — wymagającą, ale bardzo satysfakcjonującą. Jeśli jednak ktoś oczekuje chłodnej kalkulacji i maksymalnej kontroli nad rozgrywką, lepiej wcześniej spróbować partii testowej.