gry planszowe strategiczne > Mille Fiori
GRY STRATEGICZNE
logo przedmiotu Mille Fiori

Mille Fiori

Zdobądź swój udział w warsztatach, sklepach i patronów, aby zdobyć punkty.

cena:

169.90 PLN
dostępność: dostępna
wysyłamy w: 24 godziny

dodaj do koszyka

Podstawowe informacje:


liczba graczy: od 2 do 4
wiek: od 10 lat
czas gry: od 60 do 90 min.

wydawca: Schmidt Spiele (2021)
projektant: Reiner Knizia

wersja językowa: niemiecka
instrukcja: niemiecka

Opis w serwisie BGG

Opis


In Mille Fiori, you take the role of glass manufacturers and traders who want to profit as much as they can from their role in the production of glass art.

The game board features different aspects of the glass production cycle: workshops where the glass is created, houses where it's installed, people who support your work, trade shops where it's sold, and the harbor where ships bring glass to faraway locations. You want to be present in all of these areas, preferably at just the right time to maximize your earnings. The game board features 110 spaces, with one card in the deck for each of those spaces.

At the start of a round, each player receives a hand of five cards; additionally, place as many cards as the number of players face up next to the game board (SEE FOOTNOTE FOR CORRECTION). Each player chooses a card from hand, then passes the remaining cards to the next player, then each player plays their card in turn, beginning with the round's start player and typically placing a diamond-shaped token of your color in the location depicted on that card:


In the workshops, you score 1 point for each of your tokens in a connected group with the newly placed token, doubling that score if you played on a pigment field.
In the line of houses, you score the listed number of points, and if your token is preceded in the line by one or more tokens of your color, you score those previously played tokens again.
In the people pyramids, you score 1, 3 or 6 points based on the height of your token, but you can place at higher levels only if the lower spaces are filled. Double your points if the card symbol matches the space your filled. Supporting tokens score again as higher tokens are placed.
In the trade shops, four types of goods are present, and when you place a token, each token on that goods type scores for its owner points equal to the number of goods of that type now covered.
In the harbor, you move your ship equal to the number on the played card, scoring points based on the space where you land, then place a token in one of the five rows. When that row is filled with three ships, each token in that row scores for its owner 1/3/6/10 points depending on the number of trade goods in that row.


Alternatively, you can play a card for ship movement points and not place a token on the game board.

Each player plays four cards in a round (or only three cards in a two-player game), then places the remaining card(s) in hand beside the game board, then the start player marker rotates and you begin a new round.

For each of the five areas, you can meet a certain condition that allows you to play a bonus card from those on the side of the game board, e.g., in the workshops when you place the third card that surrounds a bonus card symbol and in the trade shops when you score a goods type that gives someone else more points than you. When you play a bonus card, you might trigger another bonus card...and then another!

Additionally, you have five opportunities to score 20/15/10/5 bonus points, e.g., in houses when you have placed tokens on houses of four different values and in the people pyramids when you have placed tokens on all three types in a pyramid. You can score each such bonus only once, and you score the highest available bonus at the time you achieve it.

When you can't deal a hand of five cards to each player or when someone has placed their final token, the game ends, then players add their bonus points to their current score to see who wins.


Recenzje naszych klientów:


zaloguj się jeżeli chcesz dodać własną



dodano: 2022-06-14 Knizii myślenie współczesne autor: Krzysztof Budny

Mille Fiori jest kolejną z ostatnich gier dobrego doktora w której gracze zbierają punkty przy każdej możliwej okazji (Wiedźmia Skała, w niewielkim stopniu Aristocracy, Whale Riders). Jest dalszym krokiem w stronę klasycznych sałatek punktowych od których od pewnego czasu zaroił się rynek planszowy. Wygląda na to, że Knizia uczy się rynku (z drobnym opóźnieniem). Pytanie czy to dobrze? Mille Fiori nie daje niczego, czego nie widzieliśmy wcześniej w grach draftowych… pozornie. Bo to chyba pierwsze połączenie gry draftowej i ,,flip’n’write”. Tylko zamiast wielu olbrzymich płacht, wielokolorowych pisaków mamy tu eleganckie akrylowe żetony graczy i całkiem zgrabnie narysowaną planszę. Wszystko jest bardzo czytelne i funkcjonalne. Projekt kart również nie pozostawia niczego do życzenia (podobnie jak ich jakość). Zagrywając karty (symultanicznie, co przyspiesza grę; w instrukcji znajdziemy wariant ,,strategiczny” w którym o zagraniu karty decydujemy w kolejności graczy) zdobywamy punkty w 4 obszarach, z których każdy punktuje nieco inaczej. Na myśl przychodzi nieco Ganz Schon Clever (Rzuć na tacę). Przy czym tu gramy na wspólnej planszy. I Reiner nie byłby sobą, gdyby nie wprowadził nieco zarządzania ryzykiem i graniem na własne i cudze ,,inwestycje” – możemy zbierać punkty za zagrane przez innych żetony (port), możemy zdobywać punkty za każdym razem kiedy ktoś zagra żeton nad naszym, tworząc trójkąt (doki?), możemy ścigać się z innymi dostawiając swój żeton jeden za drugim, żeby punktować je w ciągu. Wybory są smakowite, czasem oczywiste, czasem trudne i ryzykowne i potrafią zaboleć, jeśli kolejność graczy nie jest chwilowo po naszej stronie. Warto pilnować innych i mieć stale szansę na bonusy +20/+15/+10 za osiągnięcia w każdym z obszarów. Inaczej na koniec gry możemy zostać z ręką w nocniku i ciułać drobne punkty tu i tam. Liczba kart z każdej kategorii odpowiada dokładnie liczbie pól. Akcje bonusowe jakie można zebrać tu i tam też bywają nie do przecenienia i można z nich tworzyć długie łańcuszki w których jeden gracz odpala np. 6-7 po kolei (co odpowiada wykonaniu przez niego 7-8 akcji łącznie z główną, podczas gdy pozostali robią 1!, tak zdecydowanie trzeba tego pilnować).
Całość działa sprawnie (w końcu żadne mechaniki nie zostały tu wymyślone od nowa), jest prosta, dość elegancka bez specjalnych udziwnień i rozgrywka zamyka się w okolicach godziny na 4 graczy. Na 3 prawdopodobnie będzie podobnie szybko. Na 2 graczy… Mille Fiori po prostu nie ma sensu. Jest za luźno. Gdyby zaproponowano mniejszą, ciaśniejszą planszę – byłoby super. A tak – wybory są dość oczywiste, każdy wybiera swoje podwórko i lepi tam odpowiednie cuda. Na 2 jest zwyczajnie nudno i ta liczba graczy nie powinna się znaleźć na pudełku.
Jednak w mojej 4-osobowej partii coś mnie uderzyło i początkowo nie wiedziałem co. Wiem. Co rundę dostajemy 5 kart, wybieramy 1, przekazujemy 4 dalej itd. Ostatniej karty nie zagrywamy, tylko odkładamy do puli kart bonusowych na kolejną rundę. Oznacza to, że grając we czwórkę swoją startową rękę kart ujrzymy RAZ. To dość nietypowe rozwiązanie (chyba nawet w Paper Tales dostajemy 7 kart startowo, w Greed/Szmal 12 itd.) i oznacza, że gra jest znacznie bardziej taktyczna – ta ręka, ta tura, ta karta pomaga mi, ta kolejnemu graczowi, nie myślę o graczy o 2 pozycje dalej. To zdejmuje nieco z głowy gracza i przyspiesza grę, ale również nieco ją spłyca (skoro moja ręka nie wróci…). Z drugiej strony – łatwiej przez to zapamiętać jakie karty krążą i podejmować czasem dość ważne decyzje o wyborze karty (np. na torze fioletowym).
Sumarycznie – lekka gra draftowa (o odczuwalnym charakterze gry flip’n’write, wydanej ładniej), aż za bardzo zrobiona jakby pod Spiel des Jahres, pięknie wydana, szybka, o prostych zasadach, dająca kopa endorfinowego przy każdym odpaleniu bonusu + 20 punktów, przy odpaleniu ciągu akcji bonusowych. Reiner inny niż kiedyś, bardziej współczesny, ale zdecydowanie czuć tu rękę mistrza, który jakby chciał nam powiedzieć ,,słyszałem dzieciaki, że dziś lubicie takie dziwne rzeczy, to zrobiłem jedną dla was”. :)
dodano: 2022-04-25 Dr Reiner Knizia ma swojego Azula... autor: Mariusz Adamski

Celowo nawiązałem do jednej z najpopularniejszych gier abstrakcyjnych, ponieważ w MILLE FIORI kolorowe "diamenty" jednoznacznie kojarzą się z azulowymi klockami... Na pierwszy rzut oka to jedyne powiązanie. Ale czy na pewno?

WYKONANIE
Wszystkie elementy wykonane są na przyzwoitym poziomie. Karty są ok i nie wymagają koszulkowania, statki wyglądają naprawdę ładnie. Obawiam się o trwałość plastikowych diamentów - po kilku rozgrywkach nic się z nimi nie stało, ale nie sądzę aby wkrótce nie zaczęły się rysować i matowieć. Sama plansza robi duże wrażenie - pomimo tego, że jest duża i na stole ładnie wygląda - to ogrom ikon, symboli, oznaczeń może początkowo przytłoczyć. Jednak już przy pierwszej rozgrywce okazuje się, że wszystko jest dobrze oznaczone i po chwili nie ma potrzeby sięgania do instrukcji.

ROZGRYWKA
Zgodnie z tym co napisałe wyżej, Mille Fiori wymaha kilku tur by dobrze rozeznać się w rozgrywce. Kiedy już to się stanie - gra płynie bardzo naturalnie. Główną mechaniką jest tutaj draft, jednak w przeciwieństwie do takich gier draftowych jak 7 Cudów Świata czy Sushi Go - tutaj draftowane karty zagrywamy w kolejności graczy, co - jak się może okazać - ma ogromne znaczenie dla rozgrywki. Dzięki temu w grze jest duże pole do negatywnej interakcji, co w moim przypadku jest na plus. Przez to jak rundy są skonstruowane - gra się nie dłuży, a po zakończeniu mamy poczucie zagrania dużej skomplikowanej gry.

REGRYWALNOŚĆ
Podobna do innych gier abstrakcyjnych. W każdej rozgrywce będziemy mieli inny dociąg kart, przez co nasze decyzje i kolejne ruchy będą się od siebie różnić.

SKALOWANIE
Gra zdecydowanie "błyszczy" przy 3 i 4 graczach. Nie da się ukryć, że w rozgrywce 2-osobowej nie ma tak zaciętej walki o kolejne pola na planszy, jest zdecydowanie mniej interakcji, gra staje się swojego rodzaju pasjansem. Na szczęście w internecie można znależć propozycję wariantów dla dwóch graczy, które świetnie się spisują.

Nie da się ukryć, że Mille Fiori to kolejny reprezentant gier typowych dla dr Knizii - sałatka punktowa, gdzie non stop trzeba liczyć. Na szczęście jest to DOBRY reprezentant. Gra jest bardzo przyjemna, dość szybka, satysfakcjonująca. Być może młodsi gracze moga mieć problem z planowaniem i strategią, jednak jako gra rodzinna sprawdza się bardzo dobrze.
Wracając do wspomnianego Azula, to nie tylko kolorowe diamenty mogą się z nim kojarzyć. Tutaj również punktujemy za obszary, w których ustawimy diament, a liczba punktów zależy od innych sąsiadujących elementów.
Porównuję z Azulem, ale tak naprawdę obie gry znajdą miejsce na półce. Są na tyle różne, że zdecydowanie można posiadać obie. Polecam.