GRY STRATEGICZNE
logo przedmiotu Die Macher

Die Macher

Strategiczna gra o walce o władzę w Niemczech.

cena:

179.90 159.90 PLN
dostępność: dostępna
wysyłamy w: 24 godziny

dodaj do koszyka

Podstawowe informacje:


liczba graczy: od 3 do 5
wiek: od 12 lat
czas gry: ok. 150 min.

wydawca: Wydawnictwo Portal (2020)
projektant: Karl-Heinz Schmiel

wersja językowa: polska

Opis


W DIE MACHER walczysz o władzę na niemieckiej scenie politycznej.Jako szef partii organizujesz kampanie wyborcze jednej z pięciu partii w wyborach w różnych landach.By wygrać,musisz dostosować swój program do oczekiwań wyborców,organizować wiece partyjne,wpływać na media i z powodzeniem używać gabinetu cieni.

DIE MACHER to złożona,ekscytująca gra,która pozwala 3-5 graczom poczuć gorączkę procesu wyborczego.Jeśli chcesz jeszcze bardziej zagłębić się w niuansach wyborczej machiny,gra ma dla ciebie wariant zaawansowany z cyklem siedmiu wyborów regionalnych.

DIE MACHER ukazał się w 1986 roku i szybko zdobył status gry kultowej.To trzecia gra Karla-Hainza Schmiela (Saint Petersburg,Tribune).Niniejsza edycja to poprawiony,wyszlifowany przez autora klasyk sprzed lat.

Nagrody i wyróżnienia:

1998 - Spiel des Jahres Recommended

1998 - Zwycięzca Best Written Rules Essener Feder

2008 - Nominacja do nagrody JoTa Best Monster Board Game

2008 - Zwycięzca JoTa Best Monster Board Game

Recenzje naszych klientów:


zaloguj się jeżeli chcesz dodać własną



dodano: 2020-09-09 autor: adalbert1

Zagrałem dopiero raz na 4 osoby, więc to w sumie pierwsze wrażenia:
Poziom wydania jest ok - funkcjonalny, za wyjątkiem papierowych pieniędzy (w sumie i tak zazwyczaj gram z pokerowymi żetonami). Jak ktoś kręci nosem na cenę, to może się pocieszyć, że za polskie wydanie zapłaci dużo mniej niż za wydanie z kickstartera. Z tego, co porównałem, to zasady w wydaniu polskim poprawiają kilka nieścisłości, które pojawiły się w wydaniu międzynarodowym.

Należy podkreślić, że to nie jest gra negocjacyjna i jeżeli ktoś się nastawi na dużą dozę gry nad stołem, to się zawiedzie. Mamy za to solidnie naoliwione euro, w którym musimy wyważać pomiędzy zaangażowaniem swoich zasobów w obecne wybory i przygotowaniem gruntu pod przyszłe (tzn. w landach, które będą rozstrzygane w dalszej kolejności), czyli szukać złotego środka pomiędzy taktyką a strategią. Jest oczywiście trochę negatywnej interakcji, żeby nie było zbyt sielankowo.

Gra w wariancie podstawowym/krótszym (4 wybory) nie jest może krótka, ale też nie przeraża długością. Na pewno przy Die Macherze warto, żeby wszyscy gracze zapoznali się - choćby ogólnie - z zasadami przed rozgrywką.
dodano: 2020-06-19 Dobre odświeżenie starego klasyka autor: Sebastian Adamiak

Ogólnym trendem w dzisiejszym rozwoju gier planszowych jest upraszczanie gier. Kolejne edycje planszowych klasyków ograniczają liczbę elementów w pudełku, zmniejszają ilość wykorzystywanych mechanik (ilość użyte specjalnie – czasem w tych starych grach mamy tyle różnych trybików i zasad, że nikt tego nie policzy), usuwają wątpliwe zasady i wygładzają inne. Nie inaczej stało się z nową wersją Die Machera.

Ja te zmiany rozumiem. Gier na rynku jest dużo, czasu na granie w nie mało. To nie jest moment na wydawanie wielogodzinnych kobył, które na papierze wyglądają świetnie, ale na stół trafią raz na dwa lata. W starą edycję Die Machera nie zagrałbym z Marysią i jej koleżankami. W edycję Portalu zagraliśmy bezproblemowo. Bo, choć wszystkie zastosowane uproszczenia usunęły aspekt symulacyjny gry i wyrzuciły całą politykę prowadzoną nad stołem, to jednak zostawiły dobrą i ciekawą eurogrę, możliwą do skończenia w rozsądnym czasie dwóch godzin.

Warto dać Die Macherowi szansę. To kolejny odświeżony klasyk, który pokazuje, że wygładzenie zasad i uaktualnienie pewnych mechanik, pozwala dać tytułowi drugie życie w XXI wieku. Mogę narzekać na uproszczenia, ale jednak klimat w grze pozostał i bardzo łatwo wczuć się w rolę niemieckiego polityka, prowadzącego jedną ze znanych nam partii do zwycięstwa w wyborach do Bundestagu. Znajdziemy tu częste zmiany poglądów, skręcanie sondaży wyborczych, wykorzystywanie mediów do kreowania własnej wizji świata i korzystanie z wiernych bojówkarzy partyjnych w kluczowych momentach kampanii. To wszystko da Wam Die Macher. Czy szkoda, że nie jest to rzetelny symulator polityki? Przynajmniej możecie w to spokojnie pograć, a nie podziwiać na półce i chwalić się znajomym jakiego to kolejnego „półkownika” kupiliście.