gry planszowe strategiczne > Architekci Zachodniego Królestwa
GRY STRATEGICZNE
logo przedmiotu Architekci Zachodniego Królestwa

Architekci Zachodniego Królestwa

Wciel się w rolę architekta Zachodniego Królestwa. Rywalizuj o względy króla i o zachowanie swojego szlachetegp statusu

cena:

119.90 PLN
wysyłamy w: niedostępny

Podstawowe informacje:


liczba graczy: od 1 do 5
wiek: od 12 lat
czas gry: od 60 do 80 min.

wydawca: Wydawnictwo Portal
projektant: Shem Phillips , S J Macdonald

wersja językowa: polska

pasujące koszulki: 54x86 (112 szt.) mini euro (49 szt.)

Opis


Akcja Architektów Zachodniego Królestwa toczy się u schyłku Imperium Karolińskiego, około 850 r.n.e. Jako królewscy architekci, rywalizujecie o względy króla i o zachowanie swojego szlachetnego statusu, wznosząc różne budowle na jego nowych włościach. Zbierajcie zasoby, zatrudniajcie pomocników, mając jednocześnie oko na swoich robotników, gdyż nastały zdradzieckie czasy. Rywalizujący architekci uczynią wszystko, by spowolnić twój postęp. Czy zostaniesz wzorem cnót, czy wejdziesz w konszachty ze złodziejami i przemytnikami?

Zawartość pudełka:

1 ilustrowana instrukcja
1 suplement
10 znaczników Graczy,
100 Robotników
170 drewnianych znaczników zasobów
50 Srebrników
161 Kart,
1 Plansza Główna
6 Planszy Graczy

Recenzje naszych klientów:


zaloguj się jeżeli chcesz dodać własną



dodano: 2021-02-05 zyskała z czasem autor: trance_atlantic

Uczciwie przyznam, że trylogia Zachodniego Królestwa nie chwyciła mnie jakoś specjalnie za serce (do czego rękę - nomen omen - przyłożył grafik, którego twórczość mi się kompletnie nie podoba).

Zostawiając jednak na boku wszelkie dywagacje o estetyce, trzeba przyznać, że Architekci byli tą grą, która początkowo najmniej mnie do siebie przekonała. Później się okazało, że stało się tak ze względu na fakt, iż rozgrywka odbywała się w dwuosobowym składzie. Później, gdy do stołu zasiadło trzech graczy a do tego postanowiliśmy dołożyć sobie automę dla symulacji czwartego, wówczas zrobiło się naprawdę ciekawie.

Przedmówca napisał o niskiej decyzyjności. Nie jestem pewien, czy mógłbym się pod tym podpisać. To raczej Paladyni mają dość oczywistą ścieżkę, którą na początku trzeba podążać, tj. najpierw kupić kilka kart, żeby można było z nich brać bonusy a później hulaj dusza. Owszem, rozkręcanie silniczka jest przyjemne, ale mamy tu tak naprawdę do czynienia z sytuacją coś za coś, tj. musimy najczęściej poświęcić się jednej czy dwóm kategoriom, w których będziemy ostro szli do przodu, bo dopiero po przekroczeniu pewnego pułapu zaczniemy za nie punktować.

Architekci moim zdaniem działają lepiej w kontekście pewnaj synergii działań. Zgodzę się z tym, że Paladyni wydają się być grą głębszą, ale głównie przez mnogość elementów i akcji, które można wykonać. W Architektach dużo bardziej czuję, że każda moja decyzja wpływa na pozostałe a jednocześnie może utrudniać życie przeciwnikom. I to, moim zdaniem, jest znacznie bardziej angażujące niż pasjansowaci Paladyni, którzy z kolei zdecydowanie lepiej powinni się sprawdzić w grze solo.
dodano: 2021-01-27 Najbardziej przystępna gra z serii Zachodniego Królestwa autor: probe9

Jak w każdym przypadku przy tym wydawcy - z pewnością nie zawiedziemy się zawartością pudełka. Jest ono wypchane po same brzegi co ma swoje zalety (pudełko jest małe i kompaktowe) jak i wady (pojawia się kłopot ze zmieszczeniem wszystkiego po zakoszulkowaniu kart).

Nie sposób uniknąć porównań do Paladynów z Zachodniego Królestwa. Przewagą Architektów jest z pewnością większa interakcja pomiędzy graczami (w Paladynach ogranicza się ona jedynie do podbierania miejsc na planszy). Minusem jest niska decyzyjność, jeżeli ktoś szuka czegoś bardziej wymagającego to jego wyborem zdecydowanie powinni być Paladyni. Jeżeli ktoś nie grał w żadną grę z serii to na Architektach nie powinien się zawieść, ale po zagraniu w Paladynów, ciężko będzie potem uzasadnić powrót do Architektów. Poza interakcja, jest to gra w każdym aspekcie słabsza.
dodano: 2020-05-27 Średniowieczna harówka autor: panfantomas

Bardzo fajny i szybki worker placement. Tym razem trochę odwrócony, bo od razu mamy do dyspozycji 20 robotników, a wysyłając ich na planszę nie odzyskujemy ich po skończonej rundzie. Są mechanizmy pozwalające nam ich odzyskać, ale nie jest to takie łatwe. Czyli gra zaczyna się przytupem, bo nie jesteśmy ograniczenie na początku małą liczbą opcji.

Celem gry jest zbudowanie katedry lub samego miasteczka stawiając różne budynki. Gra kończy się po wybudowaniu określonej ich liczby (zależnej od liczby graczy). Wszystko okraszone świetnymi średniowiecznymi grafikami. Do tego jest dobry tryb solo. Gra jest szybka, można się uwinąć w godzinkę.