gry planszowe strategiczne > Inis: Trzecia Edycja (edycja polska)
GRY STRATEGICZNE
logo przedmiotu Inis: Trzecia Edycja (edycja polska)

Inis: Trzecia Edycja (edycja polska)

Przenieś się do świata celtyckich mitów!

cena:

279.90 249.90 PLN
(najniższa cena z 30 dni: 249.9)
dostępność: dostępna
wysyłamy w: 24 godziny

dodaj do koszyka

Podstawowe informacje:


liczba graczy: od 2 do 4
wiek: od 14 lat
czas gry: od 60 do 90 min.

wydawca: Galakta (2018)
nr katalogowy: PL-IN01
kod kreskowy: 5902259208785
projektant: Christian Martinez

wersja językowa: polska


Opis w serwisie BGG

Opis


Inis rozgrywa się w czasach największej świetności starożytnych Celtów, kiedy prawdy historyczne i legendy wzajemnie się przeplatały. Gracze wcielą się w rolę wodzów, prowadzących swe klany z Irlandii za morze – ku nowo odkrytym ziemiom.


Będą się tam osiedlać, eksplorować dziewicze tereny, wydobywać zasoby z kopalń i budować cytadele oraz miejsca kultu, aby zapewnić sobie schronienie i bezpieczeństwo. Bardowie będą snuć opowieści o bogach i bohaterach, druidzi działać jako doradcy, a mistrzowie rzemiosł uwieczniać celtycką cywilizację.



ZAWARTOŚĆ PUDEŁKA
18 budynków
1 stolica
8 cytadel
9 miejsc kultu
74 karty
23 karty akcji (*)
16 kart przewagi
30 kart eposu
5 kart pomocy
16 kafli terenu
17 żetonów
1 żeton Brana
1 żeton stada wron
4 żetony pretendenta (po 1 na kolor)
10 żetonów wyczynu
1 żeton święta
48 figurek klanów (po 12 na kolor)

Jak to wygląda ?


Informacje dot. bezpieczeństwa


Ten produkt nie jest zabawką! Produkt przeznaczony dla osób powyżej 14 roku życia.

Recenzje naszych klientów:


zaloguj się jeżeli chcesz dodać własną



dodano: 2022-08-17 Elegancka, celtycka gra o podboju autor: probe9

Inis jest grą o dość dziwnej szacie graficznej. Jedni jej nie lubią i patrzeć nie mogą, a inni siedzą i zachwycają się nad jej abstrakcyjna ością i pstrokatymi kolorami. Na należę do osób, które są w gronie drugiej grupy z wymienionych. Gra kompletnie mnie oczarowała swoją pięknością i przez to czuć bardzo celtycki klimat, jakby właśnie się obcowało z tamtymi latami. W grze wcielamy się.w Irlandczyków, którzy chcą zasiedlić nową poznaną wyspę. Gra o dziwo nie ma narzuconej planszy, to właśnie my w trakcie gry będziemy ją kreować. Niestety jak to ludzie, jesteśmy rządni władzy i to właśnie my chcemy zostać ogłoszeni Branem tejże wyspy. By osiągnąć ten cel musimy spełnić jedną z trzech możliwych dróg do zwycięstwa, czyli dominować nad 6 klanami, być obecny na 6 nowych kaflach terenu lub przebywać w miejscach gdzie jest łącznie 6 miejsc kultu. W trakcie gry jest stała określona liczba kart, z której jedną się odrzuca, a resztę się przekazuje z rąk do rąk dobierając nowe karty j tworząc swoją rękę kart na tę rundę. Następnie każdy z graczy zagrywa karty i wykonuje z nich polecenia. Bardzo proste mechaniki, wytłumaczenie gry zajmuje z 10 min, a jedyną zagwozdką jest, żeby spamiętać karty, by nie dać się zaskoczyć przeciwnikom i przewidzieć ich ruchy. Gdy już się osiągnie jeden z wymienionych dróg zwycięstwa, lub kilka z nich, należy poświęcić swoją jedną turę by oznajmić wszystkim, że na początku następnej rundy chcesz zostać królem wyspy. To ostatni moment, żeby pozostali gracze mieli szansę odpowiedzenia na to siłą lub osiągnięcie lepszych wyników w wymienionych droga zwycięstwa i również pretendować do bycia królem. Do drogi zostania królem pomagają nam karty eposów, które są każde inne od siebie i nie znajdzie się takiej samej karty. Ta gra jest wybitna w swoje prostocie i wydaje mi się, że warto posiadać ją w swej kolekcji. Mocne 5/5 i wciąż nie przestaje ekscytować!
dodano: 2020-08-13 Tak, tak, tak! autor: malpka089

Ta gra jest niesamowita! Elementy są tak pięknie zrobione, karty wyglądają niesamowicie. Mechanika jest jednocześnie bardzo prosta, ale to jak te proste mechaniki się zazębiają prowadzi do wielu ciekawych interakcji i zagrań. W każdym momencie czujesz, że jesteś na tej wyspie razem z pozostałymi graczami i każdy ma szansę wygrać, ale w odróżnieniu od wszystkich eurogier nie trzeba na koniec wyciągać kalkulatora, aby dowiedzieć się kto wygrał.
To, że jest ograniczona ilość możliwych akcji prowadzi do tego, że można kreować strategie na tury do przodu - można specjalnie zabrać kartę święta żeby nie trafiła do gracza, którego region będziemy potrzebowali najechać, nie pozwolić mu zbudować światyni, bo tej jednej mu akurat brakuje, skupić się na eksploracji, bo to najszybsza droga do utrzymania klanu w 6 regionach.
W pierwszej grze odegraliśmy krwawe gody z gry o tron - w stolicy zgromadziło się ok 15 klanów, co pozwoliło na to, aby jeden z graczy miał szansę wygrać kontrolując 6 obcych klanów i zorganizował święto(aby rozpoczęcie konfliktu było nieatrakcyjne), ale inny gracz poczuł się zmuszony do ataku i rozpoczął konflikt, który zakończył się tylko 4 klanami, które pozostały przy życiu. Gracz w stolicy nie wygrał, ale ulice stolicy spłynęły