gry planszowe strategiczne > Scythe (edycja polska)
GRY STRATEGICZNE
logo przedmiotu Scythe (edycja polska)

Scythe (edycja polska)

Polska edycja gry Scythe.

cena:

299.90 PLN
wysyłamy w: 24 godziny
dodaj do koszyka

Podstawowe informacje:


liczba graczy: od 1 do 5
wiek: od 14 lat
czas gry: od 90 do 115 min.

wydawca: Phalanx Games (2016)
nr katalogowy:STM600

wersja językowa: polska
Data premiery/dodruku planowana jest na maj 2018 r.

Opis


Popioły po Wielkiej Wojnie wciąż pokrywają całunem śnieg w Europii roku 1920.

Kapitalistyczne miasto-państwo znane po prostu jako „Fabryka”, które było siłą napędową wojny dzięki produkowanym przez siebie mechom, zatrzasnęło swe podwoje. Przyciągnęło to uwagę pobliskich krajów.

Na małym, choć niezwykle pożądanym terenie zebrali się przedstawiciele pięciu frakcji. Kto zyska chwałę i fortunę, tworząc swoje imperium jako przywódca Wschodniej Europii?

Scythe to strategiczna gra planszowa dla 1-5 graczy, w której wcielisz się przywódcę jednego z narodów Europii Wschodniej w alternatywnej rzeczywistości lat 20. ubiegłego stulecia. Będziesz odkrywał i podbijał kolejne terytoria. Będziesz werbował nowych rekrutów i gromadził surowce. W końcu będziesz wysyłał do walki siejące postrach bojowe mechy, którymi zmiażdżysz innych graczy. A to wszystko dla chwały, sławy i pieniędzy. Bowiem zwycięzcą gry zostanie gracz z największą liczbą zgromadzonych monet. Zdobędziesz ich tym więcej, im większa będzie twoja popularność, im bardziej rozwinięte będzie twoja armia, a także im więcej terenów i zasobów będziesz kontrolował. Planuj, podbijaj, zwyciężaj!

Scythe to gra idealnie łącząca ze sobą mechaniki znane z eurogier z mocno klimatyczną rozgrywką. Zachwyci zarówno graczy, którzy lubią rozwój, optymalizację i strategiczne planowanie, jak również tych, którzy cenią w grach wyraźną warstwę fabularną, elementy przygodowe i powiązanie zasad gry z tematem.

Najbardziej oczekiwana gra 2016 roku

I to nie żadne przechwałki! W serwisie BoardGameGeek.com, skupiającym miłośników gier planszowych z całego świata, przeprowadzono plebiscyt na najbardziej oczekiwane gry 2016 roku. Znamienny tytuł najbardziej wyczekiwanej gry zdobyła właśnie gra Scythe. Zwyciężyła nie tylko w kategorii ogólnej, ale również wśród zapowiedzianych na ten rok gier strategicznych, ekonomicznych, tematycznych, science-fiction oraz w klimatach steampunkowych. Obok tej gry nie można przejść obojętnie!

Nowatorska mechanika

Scythe to bez wątpienia gra innowacyjna i dopracowana mechanicznie gra. Wykorzystuje ona zasadę ciągłego wyboru akcji, co oznacza, że po wykonaniu akcji przez jednego gracza, od razu przychodzi kolej następnego, dzięki czemu nie ma przestojów podczas oczekiwania na swoją kolejkę. W grze wprowadzono również takie nowinki jak: przynależność zasobów do terenu, a co za tym idzie – do gracza kontrolującego w danej chwili teren, a także podwójną korzyść z rozwoju – jednoczesny wzrost efektywności wykonywanych akcji i obniżenie ich kosztu.

Gracze dowodzą w grze frakcjami o wyraźnie odmiennych zdolnościach i stylu gry. Ich asymetrię i różnorodność, a zarazem regrywalność, zwiększa dodatkowo losowy dobór planszy frakcji i planszy gracza. Karty spotkań stawiają przed graczami zawsze 3 możliwe sposoby realizacji swoich działań. Każda rozgrywka będzie odmienna i niepowtarzalna.

Niezwykłe grafiki Jakuba Różalskiego

Oprawa graficzna, a jednocześnie świat, w którym rozgrywa się gra, zostały stworzony przez Jakuba Różalskiego, polskiego ilustratora, mieszkającego i pracującego w Krakowie. W swoich pracach inspirowanych czasami wojny polsko-bolszewickiej połączył motywy klasycznego malarstwa polskiego z elementami science-fiction. Jego obrazy z serii 1920+ przedstawiają polską wieś, rolników przy pracy czy żołnierzy walczących bronią białą, a jednocześnie futurystyczne maszyny i roboty bojowe. O jego pracach mówiły najważniejsze polskie media – TVP, Onet, Gazeta Wyborcza, Newsweek. Co więcej – to właśnie prace Jakuba Różalskiego zainspirowały Jamey’ego Stegmaiera do stworzenia gry Scythe.

Oszałamiający sukces na Kickstarterze

Gra Scythe została wydana za pomocą finansowania społecznościowego na platformie Kickstarter. Zebrała 1,8 mln dolarów, a jej wydanie wsparło prawie 18 tysięcy osób. Dzięki takiej sumie pieniędzy możliwe było wzbogacenie gry o dodatkowe zestawy kart oraz podniesienie jakości komponentów. Co najważniejsze – jakością wydania będzie mógł zachwycić się każdy, kto ją kupi, nie tylko ci, którzy wsparli jej wydanie na Kickstarterze.

W pudełku znajduje się ponad 500 elementów – plansz, kart, żetonów, drewnianych znaczników, plastikowych figurek oraz 2 instrukcje: jedna dla standardowej rozgrywki dla 2-5 graczy, a druga dla rozgrywki solo.

To nie jest zwykła gra – to fenomen!

Recenzje naszych klientów:


zaloguj się jeżeli chcesz dodać własną



dodano: 2018-06-06 Scythe solo - Rage against the (Auto)machine autor: dkubinski

Pytanie "jaka gra ma dobry tryb solo" pada bardzo często, a ja wówczas uporczywie powtarzam – Scythe.

Twórcy Scythe wyposażyli grę w sztuczną inteligencję – Automę. Rządzi się ona pewnymi zasadami, które z początku mogą wydawać się skomplikowane, po kilku rozgrywkach nabiera się jednak wprawy. Reguły te opisane są w osobnych instrukcjach i bardzo dobrze skomponowanych kartach pomocy.

Podstawą silnika sztucznej inteligencji jest talia Automy – 19 kart które będą określały zachowanie przeciwnika. Tylko 19, ale wielość warunków, które należy rozważyć przed ruchem sprawia, że AI bardzo sprawnie reaguje na sytuacje na planszy i "dostosowuje" do niej swoją grę. Grając z dodatkiem Igrając z Wiatrem korzystamy jeszcze z jednej, dodatkowej karty determinującej zachowanie okrętów. Dobieramy ją odpowiednio do agresywnej karty okrętu. Automa nie korzysta ze zdolności pasywnej.

Kolejnym istotnym elementem jest tor gwiazdek – karta, na której przesuwamy znacznik, powiedzmy, upływu czasu. Automa krok po kroku uczy się przekraczać rzeki i jeziora, staje się silniejsza, wreszcie sukcesywnie zdobywa gwiazdki. Wyłożenie szóstej kończy grę (o ile nie gramy z modułem rozstrzygnięcia). Są cztery tory gwiazdek, wybór jednego z nich determinuje poziom trudności – od najłatwiejszego (Autometta) do najtrudniejszego (Automaszyna).

Automa dąży do rozprzestrzenienia się, zajęcia Fabryki i przejmowania żetonów spotkań. Przeszkodzenie jej w tym, jeśli chcemy jednocześnie dbać o swoje interesy, nie jest proste. Zdarza się też, że zostaniemy zaatakowani – znów siłę ataku i ilość zagranych kart określa talia Automy. Z drugiej strony - jeśli to my zaatakujemy, mamy szanse na zdobycie surowców. Nad tym teatrem szybują też statki przeciwnika, a karta okrętu określa, co robią – angażują się w walkę powietrzną, wspomagają ataki na ziemi, atakują robotników. Wprowadzają też nowe rozstrzygnięcia ruchów jednostek Automy, co wydaje mi się dość skomplikowane. Cóż, może kwestia wprawy.

Po zakończeniu gry normalnie obliczamy punktację (Automa oczywiście nie ma surowców ani premii za budynki). Przegrałeś – próbuj jeszcze raz. Wygrałeś – może czas zmierzyć się z Ulitmaszyną...?

Największą zaletą w grze solo jest responsywność przeciwnika. Będzie cię atakować w Fabryce, ale tylko jeśli będzie miał dość siły, a ty nie zgromadzisz tam wszystkich swoich jednostek – wtedy spróbuje czegoś innego. Zaczniesz wypierać go z jego terytoriów – rozprzestrzeni się w innym kierunku. A to wszystko pod presją tykającego zegara w postaci postępującego znacznika na karcie.

Gra przeciwko Automie to nie wprawka, trening przed grą z żywymi. To pełnoprawna gra wymagająca odpowiedniej strategii i taktycznych posunięć. Satysfakcja ogromna!
dodano: 2017-01-12 Jak dla mnie przeciętniak autor: Michał Przywarski

No to nie będzie kolorowo.
Idąc z falą ogólnej fascynacji grę zakupiłem, rozpakowałem, posegregowałem, przeczytałem i zagrałem i najwięcej radości przyniosły mi punkty rozpakowania, segregowania i czytania (dobrze napisana instrukcja). Ta gra gdyby wyciąć z niej grafiki Pana Różalskiego była by sobie ot euro i tyle. A na rynku euro-gier są zdecydowanie lepsze pozycje.
Nie zrozumcie mnie źle to nie jest zła gra. Ładnie to chodzi jest prosta i krótka ale czegoś mi w niej brakuje. Gra mnie w ogóle nie wciągnęła. Nasza gra wyglądała tak: wykonuje akcję, wykonuje akcję, wykonuje akcję, wykonuje akcję, wykonuje akcję etc. Decyzje? No jakieś tam są, zgodzę się, ale bym nie przesadzał, że to gra jakaś bardzo decyzyjna. Można sobie spokojnie stworzyć swój silniczek od A do Z (naprawdę). Walki może w ogóle nie być a jak już jest to jest równie wciągająca jak lektura ordynacji podatkowej.
Ale jeszcze raz to nie jest zła gra to wszystko naprawdę płynnie działa ale mi tu czegoś tu brakuje.
Ja i moja grupa lubimy się wczuwać i grać pod klimat a tu klimatu…zero (jak dla mnie). Naprawdę wyciągnijcie z tej gry grafiki i wyjdzie Wam mocny przeciętniak. Dla mnie o wiele lepszymi pozycjami jest Terra Mystica (na której mam wrażenie, że Scythe się niekiedy opierał) czy inny hit tego roku czyli Terraformacja Marsa.
Moja ocena w skali 1-5:
Mechanika 3+ (to po prostu euro jakich wiele i w tej kategorii ani dobre ani złe)
Oprawa graficzna 100 :D (grafiki są absolutnie niesamowite)
Na pewno w Scythe warto zagrać i samemu ocenić jak nam się to podoba i czy gra nam pasuje.
W mojej kolekcji dla tej gry miejsca nie ma.