gry planszowe strategiczne > Terraformacja Marsa
GRY STRATEGICZNE
logo przedmiotu Terraformacja Marsa

Terraformacja Marsa

Zostań jednym z pierwszych kolonistów na Marsie. Inwestuj w technologie i stwórz nowy dom dla ludzkości

cena:

139.90 125.90 PLN
wysyłamy w: 24 godziny
dodaj do koszyka

Podstawowe informacje:


liczba graczy: od 1 do 5
wiek: od 10 lat
czas gry: od 90 do 120 min.

wydawca: Rebel.pl (2016)
projektant: Jacob Fryxelius

wersja językowa: polska

pasuj¹ce koszulki: standard ccg (233 szt.)

Opis


Ludzkość rozpoczęła ekspansję w Układzie Słonecznym. Na Marsie założono już kilka niewielkich kolonii. Ich mieszkańcy są odgrodzeni od naturalnego środowiska straszliwie zimnej, suchej i niemal pozbawionej atmosfery planety.

Zwiększenie odsetka imigracji z Ziemi wymaga terraformacji Marsa, czyli dostosowania jego środowiska, aby ludzie mogli w nim przeżyć bez sprzętu ochronnego i aby zminimalizować śmiertelność w wyniku drobnych wypadków. W związku z tym Rząd Ziemi zdecydował się wesprzeć każdą organizację, która przyczyni się do tego wiekopomnego dzieła.

Hojne dofinansowanie przyciąga gigantyczne korporacje, które pragną zwiększyć swój udział w rynku i stać się najbardziej wpływowymi podmiotami realizującymi projekt terraformacji. Ujarzmienie Czerwonej Planety to dla wielu szansa na oszałamiający sukces.

W Terraformacji Marsa gracz obejmie kontrolę nad jedną z korporacji i jako jej zarząd będzie kupować i zagrywać karty opisujące różne projekty inwestycyjne. Zazwyczaj projekty będą bezpośrednio lub pośrednio przyczyniać się do procesu terraformacji, mogą też jednak być przedsięwzięciami biznesowymi innego rodzaju. Aby wygrać, gracz musi osiągnąć wysoki Współczynnik Terraformacji (WT) i zdobyć dużo Punktów Zwycięstwa (PZ). WT gracza wzrasta za każdym razem, kiedy podniesie on jeden ze Wskaźników Globalnych (Temperaturę, poziom Tlenu lub liczbę Oceanów). Od WT zależy podstawowy dochód gracza, a także jego podstawowy wynik. W miarę przebiegu procesu terraformacji gracze będą mogli realizować coraz większą liczbę projektów. Dodatkowe PZ można zdobyć za wszystko, co przyczyni się do zwiększenia panowania ludzkości nad Układem Słonecznym, na przykład za zakładanie miast, budowę infrastruktury lub ochronę środowiska.

Czas odmierza się w Pokoleniach. Gracze rozpoczynają każde Pokolenie od fazy kolejności, następnie przechodzą do fazy badań naukowych, podczas której zdobywają nowe karty. W fazie akcji gracze wykonują kolejno po 1 albo 2 akcje. Gracze odbywają swoje tury do momentu, aż wszyscy spasują. W fazie produkcji gracze produkują Zasoby (zgodnie z poziomami produkcji zaznaczonymi na swoich planszach) i otrzymują dochód wynikający z WT.

Na głównej planszy znajdują się tory: Temperatury, poziomu Tlenu, Współczynników Terraformacji i Pokoleń. W trakcie rozgrywki na mapie powierzchni planety gracze będą umieszczać kafelki Oceanu, Zieleni i Miasta. Na planszy znajduje się również lista podstawowych projektów dostępnych dla wszystkich graczy, a także tytuły i nagrody, o które gracze mogą rywalizować.

Gra dobiegnie końca, gdy na Marsie będzie dostatecznie dużo Tlenu, aby móc nim oddychać (14%), dostatecznie dużo oceanów, aby wytworzyć pogodę przypominającą ziemską (9), i gdy temperatura będzie znacznie wyższa od 0˚C (+8˚C). Wtedy życie na Marsie, choć dalekie od komfortowego, stanie się możliwe!

Zwycięzcą zostanie gracz, który na koniec gry będzie mieć najwięcej PZ. Na PZ gracza składają się jego: WT, kafelki na planszy, zdobyte nagrody, uzyskane tytuły, a także PZ z zagranych kart.

Zawartość pudełka:
instrukcja
plansza
5 planszy graczy
233 karty
400 znaczników
80 kafelków

Recenzje naszych klientów:


zaloguj się jeżeli chcesz dodać własną



dodano: 2018-10-31 Świetny engine builder autor: Michał Hartleb

Bardzo elegancka mechanicznie, wciągająca eurogra w budowę silnika z kart. Spotkałem się z psioczeniem na wygląd, ale wg mnie nie ma się do czego przyczepić - plansza, karty itd są proste, czytelne i klimatyczne. Może tylko planszetki graczy mogłyby być wygodniejsze, bo kostki mają tendencję do przesuwania się na nich i można przez to zgubić rachubę w oznakowaniach. Problem rozwiązuje możliwość dokupienia w necie drewnianych zamienników z wycięciami na znaczniki, ale to dodatkowe kilkadziesiąt PLN, więc każdy sam sobie musi odpowiedzieć, ile wygoda pod tym względem jest dla niego warta.

W grze budujemy silnik z kart, starając się wyrwać dla siebie jak największy udział z zysków w terraformowaniu Marsa. Kart jest coś koło 200, więc jest z czego wybierać - zależnie od przyjętej taktyki i układu dociągów (jak mówią brydżyści "na układy nie ma rady" ;) ) każda karta może się okazać zarówno bezwartościowa, jak i bezcenna. Sam dociąg (dobieramy 4 karty, od 0 do 4 z nich kupujemy na rękę, a następnie płacimy by je zagrać) może być nieco losowy. Jest na to rozwiązanie w postaci opcjonalnej zasady draftu (przekazywanie kart trochę jak w "7 cudach"), aczkolwiek do wykorzystania raczej z osobami znającymi już z grubsza grę i karty, bo inaczej może znacznie wydłużyć rozgrywkę.

Terraformacja Marsa ma też bardzo przyjemny wariant solo, który trwa około 45 minut i jest - o dziwo, bo to rzadkie w takich przypadkach - naprawdę emocjonujący. W tym wypadku ścigamy się z grą, aby całkowicie zakończyć terraformację planety przed końcem 14 rundy. Nie jest to takie łatwo, a i taktyki trzeba zmieniać zależnie od korporacji i dociągu kart.

Szkielet zasad gry jest banalnie prosty i do wytłumaczenia w 15 minut. Instrukcja napisana elegancko i czytelnie. Nie ma się do czego przyczepić. Gra warta zagrania :)
dodano: 2018-10-25 Ścisły top autor: Filip Kochanowski

Marsjańska gra strategiczna, polegająca na budowaniu własnego silniczka z kart projektów i odpowiednim zarządzaniu zasobami, których odpowiednie wydawanie ma nam umożliwić podniesienie trzech wskaźników terraformacji na maksymalny poziom, po czym gra się kończy i sumujemy punkty.

W trakcie partii, na każdym kroku musimy dokonywać nowych wyborów: czy aby na pewno chcemy wydać walutę na nowe karty? Czy chcemy zaoszczędzić, żeby odpalić jakiś duży projekt? A może będziemy powoli ciułać jeden z surowców, żeby przyśpieszyć terraformację, zwiększając na przykład ciepłotę planety, a tym samym swój wynik? A to dopiero wierzchołek góry lodowej.

Jedna rozgrywka trwa około 2-3 godzin przy 4 osobowym składzie. Bardzo dobrze się skaluje: gra solo jest odpowiednio angażująca, a przy maksymalnej liczbie graczy musimy się nakombinować, jak z wykładanych na planszę kafelków wyciągnąć najwięcej. Do tego wyścig po tytuły i nagrody, przy których obowiązuje zasada "kto pierwszy, ten lepszy". Negatywna interakcja występuje w minimalnej ilości, i raczej nie ma większego wpływu na rozgrywkę. Sama gra jest bardzo regrywalna ze względu na dużą ilość naprawdę zróżnicowanych kart projektów.

Jeżeli chodzi o wykonanie graficzne, zarówno plansza jak i komponenty stoją na wysokim poziomie. Szaf robią w szczególności kosteczki pomalowane metaliczną farbą imitującą miedź, srebro i złoto. Grafiki na kartach są trochę niespójne, ale wszystko jest bardzo dobrze czytelne. Jedynym mankamentem są papierowe planszetki graczy: kostki, które na nich wykładamy mają tendencję do ślizgania się (dlatego polecam rozejrzeć się za drewnianym odpowiednikiem dostępnym na naszym rynku w atrakcyjnej cenie).

Podsumowując: zdecydowanie polecam, dla mnie top gier planszowych. Jeżeli chodzi o dodatki, na pewno polecam preludium, które pozwala nam na szybszy start z rozwojem, oraz dodatkowe plansze, które stawiają rozgrywkę na głowie :)
dodano: 2018-10-14 Świetna!!! autor: madallenka

Rewelacyjna gra, w której z każdą kolejną partią chce się więcej, mimo bardzo długiej rozgrywki. Świetna gra, w której każda rozgrywka jest inna, wygraną też można osiągnąć różnymi sposobami. Nie ma jednaj drogi do zwycięstwa.
dodano: 2018-09-27 Uzależnia autor: nocandocan

"UWAGA UZALEŻNIA" - tak powinna być oznaczona ta gra :)

Terraformacja Marsa to gra w której zakochujesz się od pierwszego zagrania. Można ponarzekać na wykonanie elementów. Można ponarzekać na nie pasujące do siebie grafiki. Można również ponarzekać na śliskie planszetki gracza. Jednak po rozłożeniu gry i rozegraniu jednej partii, wiesz już, że dobrze wydałeś pieniądze. Każda partia sprawia grajacym ogromną radość a "uzdatnianie" Marsa za pomoca kart, których w grze jest aż 233 to za każdym razem inna rozgrywka. Gra sprawdza się w każdej konfiguracji 1-2-3-4-5 graczy.
Kupiłem, nie żałuje a wątpliwości były.
dodano: 2018-01-17 GRA REWELACJA autor: dorek_dk

Niezwykle wciągająca regrywalna pozycja. Nieco wymagająca bo trzeba planować ruchy do przodu żeby mieć szansę na jakieś punkty ale za to jaka przyjemność z grania? W składzie 4 osobowym skaluje się najlepiej moim zdaniem. Rozgrywka do 3 godzin. Wrażenie terraformowania planety jest chociaż obrazki na kartach - raz rysunki raz zdjęcia - jakieś takie niespójne - ale nic to ;)
z czystym sumieniem mogę polecić graczom lubiacym gry strategiczne w klimacie sf
dodano: 2017-10-05 Świetne mechanicznie euro z nieco brzydkim wydaniem autor: Janusz Smoła

Kiedy pierwszy raz usłyszałem o Terraformacji, nie byłem w stanie uwierzyć co w tej grze może być tak dobrego. W końcu sama mechanika gry wydaje się być dość prosta i użyta w wielu grach. Zagrywanie kart, rozpatrywanie efektów i... właściwie nic więcej. O tym jak bardzo się pomyliłem, dowiedziałem się dopiero po pierwszej partii. Mnogość efektów kart, różne wymagania i skrajnie różny koszt kart sprawia, że trzeba poważnie się zastanowić nad tym co i kiedy chcemy zagrać. Dodatkowo otrzymując karty na początku gry oraz każdej tury, trzeba zadecydować, czy chcemy zatrzymać daną kartę (i zapłacić za nią) lub ją odrzucić (by mieć więcej pieniędzy w trakcie tury). I choć gra ma kilka wad w wykonaniu - mechanika je wystarczająco usprawiedliwia.

W grze znajdziemy mnóstwo plastikowych kosteczek, żetonów i kart. Niestety część elementów pozostawia wiele do życzenia - farba z kostek potrafi odchodzić już w nowym egzemplarzu, a po kilku grach wyglądają one jeszcze gorzej. Nie jest to jednak coś, co przeszkadza w grze. Podobnie można ponarzekać na grafiki na kartach. Na każdej z kart znajdziemy unikalną grafikę, jednak są one po prostu nijakie - ciężko więc powiedzieć, że jest na czym zawiesić oko. Ponarzekać można jeszcze na plansze graczy. Ich wykonanie jest dobre, jednak sam sposób oznaczania przychodu oraz posiadanych surowców może stać się koszmarem. Dzieje się tak dlatego, że nawet drobne przesunięcie planszy gracza, może spowodować, że kostki się przesuną, a to spowoduje, że utracimy informacje o naszym przychodzie i obecnych surowcach.

Warto mieć też na uwadze, że w grze jest bardzo niewiele interakcji z innymi graczami. Oczywiście wszyscy gramy na wspólnej planszy i mamy wspólne cele, jednak skrajna większość kart daje efekty tylko dla gracza, który ją zagrywa. Czas gry jest sporo zależny od tego, jak szybko grają gracze. Pierwsza partia pięcioosobowa trwała u mnie równe 4h, więc zdecydowanie jest to gra na cały wieczór. Nie da się jednak ukryć, że nikt z nas nie żałował spędzonego czasu nad grą, grało się bardzo przyjemnie i mieliśmy chęć na więcej. Dlatego śmiało mogę polecić grę i wystawić jej maksymalną ocenę :).
dodano: 2017-09-29 Świetne karciane euro autor: flowermaiden

Terraformacja Marsa to gra euro, która wygląda może niepozornie, ale skrywa w sobie duże pokłady zabawy. Gracze za pomocą kart projektów, które kupują na swoją rękę i zagrywają, budują potęgę prowadzonych przez siebie korporacji. Zarządzamy zasobami, aby ekonomia naszej korpo pozwalała zagrywać coraz lepsze karty. Naszym celem jest przystosowanie planety do życia dla ludzi poprzez nawadnianie, stwarzanie terenów zielonych co podnosi poziom tlenu oraz ocieplanie Marsa. Gra toczy się aż wszystkie te współczynniki dojdą do pewnych poziomów. Wygrywa ten gracz, który w trakcie procesu terraformacji najbardziej się do niej przyczynił - czyli zebrał najwięcej punktów.

Gra wydana jest poprawnie - elementy są czytelne i solidne. Szata graficzna nie powala barwami i fajerwerkami, ale jest funkcjonalna i ma swój naukowy klimat (który mi bardzo przypadł do gustu). Karty, kosteczki oraz żetony są dobrej jakości, plansza jest dobrze przemyślana, czytelna. Za taką cenę dostajemy dużo i na długo.

Gra jest bardzo regrywalna - ilość kart oraz możliwości ich zestawiania w mini kombosy jest spora. Można też rozwijać swoją korporacje w różnych kierunkach i walczyć o zwycięstwo będąc potentatem zasobów kopalnianych lub też stawiając na zalesianie Marsa i rozwój naukowy. Zasad jest trochę do wytłumaczenia, ale moim zdaniem są bardzo intuicyjne i łatwe do przyswojenia. Poza tym symbole na planszy i kartach projektów ułatwiają zorientowanie się w możliwościach jakie mamy w swoim ruchu.
Rozgrywka potrafi trwać z 2-2,5 godziny, ale nigdy nie odczułam nudy i do końca trwa rywalizacja o pierwsze miejsce. Cieszy mnie również, że gra zwiera wariant solo, który daje wiele satysfakcji. Bardzo polecam ten tytuł.
dodano: 2017-03-15 Szkoda, że nie można ocenić na 6 autor: Michał Przywarski

Hit końca 2016 roku! Hit Essen! No ogólnie cała masa achów i echów ciągnie się za tą pozycją. Ze swojej strony powiem że absolutnie zasłużenie.
Gra jest w typie euro i wcielamy się w niej w korporację która przeprowadza terraformację i kolonizację Marsa. Naszym zadaniem jest doprowadzić do tego by na powierzchni marsa była zdatna do życia. Czyli musimy zadbać o powietrze, temperaturę i wodę.
Wszystko to robimy poprzez realizację projektów. A tych mamy ogromną talię + takie które zawsze możemy robić. Właśnie zarządzanie projektami jest sercem tej gry i powoduje, że mamy do czynienia z naprawdę niepowtarzalnym euro.
Zaczynamy grę posiadając swoją korporację (która daje nam specjalną zdolność) oraz sporą ilością startowych projektów. Zastanawiamy się które mogą nas zainteresować, kupujemy je i zaczynamy grę. Każda runda zwana jest tu pokoleniem i jest to okres kilkudziesięciu lat. Niby to mało ważne ale cieszy, że nasze akcje stają się bardziej realne. W każdym pokoleniu będziemy kupować nowe projekty zbierać surowce i wprowadzać w życie te projekty. W trakcie gry plansza przedstawiająca Marsa będzie się zmieniać. Naprawdę będziemy widzieli że nasze akcje przynoszą reakcje w postaci zmian na powierzchni planety. I tak runda za rundą gra nas wciąga i nie chce puścić do ostatniej rundy. Mix mechanik zastosowanych w grze, oryginalność i złożoność powoduje że gra jest (jak dla mnie) r e w e l a c y j n a ! !
Naprawdę szczerze polecam jeśli nie kupić to NA PEWNO zagrać. Gra jest warta każdej jednej minuty którą spędzicie przy stole. W moim osobistym rankingu Terraformacja Marsa pobiła inny przebój końcówki 2016 roku czyli Scythe i zostawiła go baaaardzo daleko w tyle.
PS. Jeśli dodamy do tego jeszcze cenę tej gry…to po prostu grzech jej nie kupić ;)
dodano: 2016-10-24 Gra genialna autor: Jacek Malinowski

W natłoku gier o Marsie (co najmniej 2 kolejne tytuły o tej tematyce ukażą się wkróctce na polskim rynku) może być ciężko wybrać do zakupu tytuł(y) właściwy(e). Jednak, moim zdaniem, wśród zakupionych gier 'marsjańskich' po prostu _nie_może_ zabraknąć Terraformacji Marsa. To jest absolutny must-have.

Dlaczego?

Mógłbym najbardziej ogólnie podsumować: dlatego, że ZAWSZE po skończonej rozgrywce w Terraformację Marsa ma się ochotę na kolejną. Zawsze.

Bardziej szczegółowo (mechanika gry jest omówiona w opisie gry, więc nie będę do niej wracał, skupię się bardziej na cechach/plusach gry):

- w grze budujemy silnik z kart, ale żeby móc w ogóle zacząć go budować, musimy najpierw projekty (czyli karty) kupić. Robimy to co turę. I tu się pojawiają ogromne dylematy - które karty kupić a które 'odpuścić'. Z kasą w grze jest bardzo krucho - a zarówno samo kupienie jaki wystawienie kart kosztuje.
Innym elementem do wzięcia do uwagę przy zakupie są wymogi zagrania kart (np. odpowiednia temperatura). Może się zdarzyć że wymóg będzie spełniony za wiele rund i w teorii znakomita karta będzie nam się siedzieć bezużytecznie na ręce (a pieniądze na jej zakup wydaliśmy...)

- drugim (poza kartami) elementem gry jest plansza, gdzie umieszczamy nasze miasta, tereny zielone i inne obszary. To ważne źródło punktacji na koniec i rywalizujemy innymi graczami o jak najlepsze miejsca. Innym bodźcem do rywalizacji jest to, że zabudowa niektórych miejsc daje nam dodatkowae bonusy (np. surowce, karty). Wszystko to wytwarza świetną interakcję między graczami.

- kolejnym polem do rywalizacji są tytuły i nagrody. Tylko po trzy każdego rodzaju mogą byc przez graczy wykupione/ufundowane, więc trzeba się spieszyć. Bardzo ciekawym motywem w przypadku akurat nagród jest to, że niekoniecznie fundator nagrody otrzyma za nią punkty zwycięstwa. Na koniec gry punktują w kategorii danej nagrody tylko dwaj najlepsi gracze (a niekoniecznie będzie to fundator...). Super.

- gra ma fantastyczną regrywalność - wynika ona z następujących czynników:

1. pula kart jest ogromna (ponad 200 sztuk) i każda jest unikalna. A zatem, po pierwsze, nie każda z nich wejdzie do danej rozgrywki (zależy od trybu gry i ilości graczy) a nawet jeśli się wszystkie pojawią to gigantyczne znaczenie ma kolejność ich pojawiania się. W związku z tym będą się zdarzać gry, gdy np. zbierane przez graczy na kartach rośliny, mikroby, zwierzęta będą miały duże znaczenie (będą dobrze punktować) a w innych rozgrywkach będzie to niestotne. To samo np. z produkcją myśliwców do floty obronnej albo zbieraniem znaczników nauki albo poszukiwaniem życia albo... Generalnie - _te_same_ karty będą słabe, średnie, mocne, bardzo mocne zależnie od rozgrywki, zależnie kiedy się pojawią i zależnie czy dany gracz (gracze) mają już karty z nimi wspólpracujące
2. każdy z graczy może stanąć na czele korporacji z unikalnymi zdolnościami (jest ich bodaj 10) i w znakomity sposób różnicuje to rozgrywki. Każda korporacja daje graczowi jakiś zarys kierunku, w którym powinien się rozwijać/skupić, ale nie narzuca go nadmiernie - jeśli na rękę nie dojdą współgrające z korporacją karty, nic nie szkodzi, można skupić się na czymś innym. Tak czy inaczej, pasujące do korporacji karty zawsze w którymś momencie się pojawią i nie zdarza się żeby nie korzystało się z bonusów, które korporacje zapewniają.

- gra ma kilka wariantów rozgrywki: podstawowy, zaawansowany, korporacyjny i z draftem pomiędzy graczami. Każdy może wybrać sobie to co mu odpowiada, ale po max. 1 rozgrywce będziecie chcieli grać zawsze wariant korporacyjny ;) Draft pomiędzy graczami nie jest przez wszystkich kochany, bo lekko wydłuża grę a chyba nie wnosi aż tak wiele, ale ja osobiście nie mam nic przeciw.

- gra trwa ok. 2-3 godzin. Bliżej 3 godzin trwa wariant korporacyjny - przez to że produkcja dóbr startuje z poziomu 0 i znacznie wolnej Marsa się terrformuje. Zwiększenie ilości osób nie wydłuża rozgrywki zupełnie, dlatego że każda kolejna osoba powoduje, że Mars jest terraformowany szybciej i szybciej przybliżamy się do warunków zakończenia gry.

Ale czas jest tak naprawdę nieistotny - grając w Terraformację zapomina się o całym świecie i zupelnie nie zauważa upływu czasu. Rozgrywka jest płynna, nie ma przestojów i czekania na ruchy innych graczy (bo to są tylko 1-2 szybkie akcje) i w ten sposób nie pojawia się nawet cień znuzenia. Wręcz przeciwnie - po zakończonej rozgrywce pojawia się myśl 'to już? mógłbym zrobić jeszcze to lub tamto...'.

Podsumowując - gra znakomita, z efektem 'wow'. Polecam każdemu miłośnikowi tzw. gier euro (czyli z budowaniem silniczka). Satysfakcja z rozgrywki, regrywalność, interakcja i chęć rozegrania natychmiast kolejnej partii po właśnie zakończonej to główne atuty. Niemałe w mojej ocenie ;)
dodano: 2016-10-23 Bardzo udana eurogra o solidnej fabule autor: Bartosz Żołnierkiewicz

Ta gra to niezbyt częsty przykład, gdy eurogra prezentuje fabułę, która pozwala graczom naprawdę odczuć klimat gry i nieco zapomnieć, że w gruncie rzeczy operujemy tylko znacznikami, kartami, czy pionkami.
Celem gry jest osiągnięcie zmiany warunków klimatycznych Marsa tak, aby dało sie go zasiedlić naszemu gatunkowi. W związku z czym gracze muszą osiągną efekt w postaci podwyższenia średniej temperatutry Czerwonej Planety z minus 30 do plus 8 stopni C, zapewnie globowi 14% udział tlenu w atmosferze oraz odpowiednio znaczne pokrycie powierzchni oceanami, które ustabilizują warunki na planecie. Brzmi jak gra kooperacyjna? Nic z tego. Owszem, fabularnie gracze mają wspólny cel, jednakże każdy z nich wciela się w jedną spośród wielu, zróżnicowanych i drapieżnych korporacji - każdą o własnej specyfice i dającą graczowi odmienne przewagi. W istocie chodzi o to, aby prowadzona przez nas korporacja zdominowała wielkie przedsięwzięcie upodobnienia Marsa do Ziemi i uczynienia go zdatnym do zamieszkania. Wraz z postępem w ujarzmianiu Marsa wzrasta Współczynnik Terraformacji, a gracz, który sprawił ów mały krok ku sukcesowi ludzkości otrzymuje punkt zwycięstwa, a także zwiększa swoje dochody. Punkty zwycięstwa uzyskujemy również na rozliczne inne sposoby,większość z nich uzależniona jest od stopnia, w jakim udaje nam się zdominować rozwój planety. Wielką rolę w rozgrywce odgrywa bezlik kart, które możemy wykupywać aby kompletować swoją talię, a następnie płacić za ich zagranie. Dają one bardzo bogaty wachlarz możliwości zagrywki i mechanicznie są dobrze przemyślane.
Gra ma fantastyczny klimat, dobrze dopracowaną mechanikę, wielką grywalność i jak sądzę duża regrywalność. Zdecydowanie jest warta swojej ceny.