gry planszowe rodzinne > Small World (edycja angielska)
GRY RODZINNE
logo przedmiotu Small World (edycja angielska)

Small World (edycja angielska)

Walka o przetrwania 14 fantastycznych ras

cena:

164.00 PLN
wysyłamy w: niedostępny

Podstawowe informacje:


liczba graczy: od 2 do 5
wiek: od 8 lat
czas gry: ok. 60 min.

wydawca: Days of Wonder
projektant: Philippe Keyaerts

wersja językowa: angielska
instrukcja: polska

Opis


Small World to gra, w której gracze prowadzą swoje nacje w świecie, który jest po prostu za mały, aby pomieścić je wszystkie...   Small World, stworzony przez Philippe Keyaerts jako następca jego szeroko nagradzanej poprzedniej gry Vinci, to świat zamieszkany przez różnorodne rasy - krasnoludy, czarodziejów, amazonki, gigantów, orki a nawet ludzi. Każda z tych nacji posyła do walki swoje armie - wszystko, aby zdobyć chociaż odrobinę nowego terytorium i wymazać inne plemiona z powierzchni ziemi.   Niestety, cywilizacje w miarę wzrostu zatracają swoją dynamikę i możliwości rozwoju, dopada je stagnacja a w końcu upadek. Kluczem do zwycięstwa w Small World jest nie tylko wybór spośród 14 ras i 20 specjalnych mocy; najważniejsze to przewidzieć upadek i w odpowiednim momencie wycofać się z danej cywilizacji, udzielając swojego poparcia nowej sile, która rozwinie się na gruzach tych, którzy przeminęli.  Zawartość pudełka: 2 dwustronne plansze (dla 2,3,4,5 graczy)6 kart pomocy15 żetonów ras (w tym 1 pusty)168 żetonów ras18 żetonów zapomnianych plemion21 żetonów specjalnych mocy (w tym 1 pusty)35 żetonów specjalnych (leża, fortece, góry, smok, itp.)109 żetonów punktów zwycięstwa1 kostka posiłkówznacznik rundyzasady grynumer Days of Wonder Online Access

Jak to wygląda ?


Recenzje naszych klientów:


zaloguj się jeżeli chcesz dodać własną



dodano: 2016-04-27 Latające ludzie autor: maj_ka

O co chodzi w wielkim skrócie?
Na początku gry wybieramy rasę, którą będziemy podbijać świat. Każda rasa cechuje się specjalną zdolnością (np. łatwiejszy podbój niektórych terenów, dodatkowe punkty z podboju specjalnych pól itp.) i dodatkowo specjalną, losowo przydzieloną cechą, w ten sposób możemy np. otrzymać Latające Ludzie :) Zasady podboju są bardzo proste - wystarczy zużyć odpowiednią ilość żetonów rasy w zależności od typu podbijanego terenu oraz od tego, czy dane pole jest już zajęte przez inną rasę. Punktuje się pod koniec każdej rundy, liczba zdobytych punktów zależy od ilości zajętych pól oraz dodatkowych zdolności. Jeżeli czujemy, że nie bardzo możemy daną rasą się rozwijać możemy ją "wymrzeć". Wybieramy nową rasę a żetony starej pozostają na planszy. Nie możemy już nimi kierować, ale wciąż przynoszą punkty.

Dla kogo jest tak gra?
Moim zdaniem dla wszystkich :) Graliśmy w różnym gronie i wszyscy byli zawsze zadowoleni :) Gra dobrze się skaluje, a rozgrywka jest dość szybka (około 60 minut).

Plusy/Minusy:
+ ładne wydanie
+ krótki czas przygotowania rozgrywki
+ spora regrywalność dzięki losowemu połączeniu rasa + cecha, choć nie tak duża jak mogłoby się wydawać. Po kilkunastu rozgrywkach zaczyna się marzyć o nowych cechach i rasach :)
+ nie ma cech, które można uważać za zawsze dobre lub zawsze słabe - wszystko zależy od danej rozgrywki oraz od tego w ile osób gramy
+ proste do wytłumaczenia zasady, jednak
- nowym graczom może być dość ciężko zapamiętać jakie cechy mają poszczególne rasy i co oznaczają konkretne zdolności (a mają ich łącznie aż 12 do zapamiętania). Po kilku rozgrywkach wszystko jest oczywiste, ale pierwsza gra może polegać na częstym przypominaniu "A co to były te Latające?" itp. :)
- czasem kilka ostatnich rund gry może być dosyć biernych np. w sytuacji, gdy wymarła rasa przynosi sporo punktów, a nową rasą nie bardzo jest jak się rozwijać. Teoretycznie jest to sytuacja dla nas korzystna, bo przynosi sporo punktów, ale ja odczuwam wtedy niedosyt. Chcę podbijać świat,a nie biernie zbierać punkty!

Podsumowując: gorąco polecam :)
dodano: 2015-06-03 Interakcja dla całej rodziny autor: maarhabaj

Dla rodzin, którym nie przeszkadzają konflikty i umieją rozdzielić grę od rzeczywistości, gra jest pozycją obowiązkową. Komponenty jak zawsze od Days Of Wonder najwyższej jakości. Ślicznie zilustrowana. No i ta regrywalność...kombinacji ras i umiejętności jest duuuużo już w samej wersji podstawowej i co więcej każda wymaga innej strategii. Małych rozszerzeń też jest sporo, którymi jeszcze bardziej możemy przedłużyć żywotność gry.
dodano: 2015-01-07 autor: Krzysztof Kwolek

Smallworld to gra, w której staramy się mieć kontrolę nad planszą odpowiednio przemieszczając nasze żetony tak aby zajmować jak najwięcej ale i jak najlepsze rejony, a jednocześnie aby utrudnić zrobienie tego samego przeciwnikom.
Gra ma świetne wykonanie, głównie dzięki wyprasce na żetony. Plansza wygląda przeciętnie, ale wypraska umożliwia dokładne segregowanie żetonów ras i żetonów pomocniczych.
Sama gra to ciągła interakcja i to negatywna. Należy wciąż atakować innych i zajmować kolejne pola. Nie jest to więc gra dla osób, które chcą budować swoje tzw. silniczki w grze i obserwować spokojnie czy zrobili to lepiej od innych.
Ciekawym elementem jest możliwość ogłoszenia wymarcia rasy, czyli rozpoczęcie rozgrywki nową rasą. Dzięki temu nie ma momentu, że nie mamy co robić albo że ktoś nam wybił wszystkie żetony i to już koniec gry.
Każda rasa jest inna co powoduje, że kolejne rozgrywki są inne i różniące się od siebie.
Mimo tych zalet nie jest to gra dla każdego. Nie każdy lubi ciągłe ataki na innych graczy i ciągłe ataki na siebie. Ponadto w grze w kilka osób może być pokrzywdzona osoba, która nie ma „daru” przekonania, że nie warto jej atakować.
dodano: 2014-11-25 dla każdego autor: Krzysztof Rudnicki

Small World jest humorystyczną grą osadzoną w klimacie fantasy. Bardzo proste zasady to największy atut tej gry. Jak do tej pory jest to jedyna gra, w której twórcy bardzo dobrze zadbali o pojemniki na dość liczne żetony w pudełku. Kartoników jest mnogość - mamy rasy, specjalne zdolności ras ( zestawiając je ze sobą uzyskujemy pełną nazwę oraz możliwości danej rasy ), żetony plemion, mocy, gór, specjalne.... mnogość wielka. Opis gry podstawowej zamieszczam niedługo po otrzymaniu polskojęzycznych dodatków i znów chwała producentowi za pojemniki. Graficznie gra przedstawia się bardzo przyjemnie. Regrywalnośc jest duża - przy kolejnych rozgrywkach możemy mieć do wyboru zupełnie nowe połączenia ras i cech specjalnych. Przygodę z grą Small World zaczynałem od wersji anglojęzycznej, sam posiadam polskojęzyczną.
dodano: 2014-04-02 autor: Corqan

Świetna Gra!!
Genialna do wprowadzenia ludzi w świat planszówek. Grałem z wieloma osobami i żadna nie miała problemów ze zrozumieniem zasad. Wszyscy zawsze po pierwszej grze mówili "gramy jeszcze raz!!". Wykonanie elementów pierwsza klasa. Gra jest bardzo skalowalna świetnie się gra zarówno w 2 osoby jak i w 5. Bardzo polecam, jedna z moich ulubionych gier.
dodano: 2013-12-29 lekka i łatwa autor: biedrone

Gra świetnie wykonana. Rysunki bardzo przypadły mi do gustu. Jak przystało na Days of Wonder, w pudełku odpowiednie przegródki do przechowywania. Ale gdy początkowy zachwyt minął, wkradła się schematyczność. Szczególnie przy grze na dwie osoby. Im więcej osób tym lepiej, bo więcej nieprzewidzianych posunięć. Niestety dwa pierwsze dodatki (Grand Dames i Cursed) nic odkrywczego nie wniosły. Trzeci dodatek niewypał (Tales and Legends) z i tak mocno losowej gry, stworzył mega hiper losową grę. Jedna karta całkowicie zmienia rozgrywkę - koszmar. W rezultacie już tak często nie zasiadamy do tej gry i tylko w liczniejszym gronie.
dodano: 2012-03-12 gra jak bajka autor: waldek63

Kiedy otworzyłem grę i zobaczyłem ile zawiera elementów, to się załamałem. Pomyślałem sobie wtedy, że minie sporo czasu zanim ja to wszystko opanuję.
Ale z pomocą syna udało nam się to zrobić już w drugiej rozgrywce. Gra kolorystycznie jest bardzo miła dla oka i taka bajkowa. Gra się w nią dobrze we dwie jak i w pięć osób. Wszystkie karty są zrobione solidnie z grubego kartonu. Polecam tę grę na długie zimowe wieczory i nie tylko.
dodano: 2011-07-11 fantastyka dla kazdego autor: Marcin Milczarek

Od małego lubiłem bajki najpierw czytane mi przez rodziców a potem sam je pochłaniałem, poprzez bajki zaraziłem się fantastyka i dlatego gdy w moje ręce trafiła fantastyczna gra o podboju Small World długo się nie zastanawiałem zebrałem moich przyjaciół i wyruszyliśmy na podbój małego świata.

Wiec na wstępie Small World jest gra strategiczna o zajmowaniu terenu przez rożne rasy, wiec zawartość pudełka jest bardzo duża zawiera dwie dwustronne plansze dla od 2 do 5 graczy, dużo tokenów ras , znaczniki oraz 15 żetonów ras oraz 21 specjalnych mocy co daje nam ponad 300 możliwych kombinacji bardzo często śmiesznych np latający ludzie. Jednym z ciekawych dodatków jest 6 kart pomocy dla graczy które bardzo ułatwiają grę bez zaglądania do instrukcji. Ogólne wykonanie wszystkich elementów jest naprawdę dobre a grafiki ras i innych elementów są naprawdę fantastyczne.

Wiec sama gra wygląda tak ze po rozłożeniu planszy i wszystkich elementów wybieramy sobie rasę z wylosowanych wcześniej i dostajemy określona na karcie rasy i zdolności ilość żetonów rasy. Za pomocą tych żetonów od krawędzi gry zaczynamy podboje , podbicie każdej z prowincji kosztuje określoną ilość żetonów plus modyfikacje , ilości żetonów potrzebne do podboju mogą zostać zmniejszone np przez zdolność rasy. Po zakończeniu tury gracz dostaje punkty za podbite ziemie. Tu odzywa się tez ciekawy element tej gry, gdy już wiemy ze nic więcej nie zdziałamy możemy swoja rasę zmienić w rasę zamierzchłą znaczy to ze za podbite terytoria ciągle dostajemy punkty ale nie możemy więcej już ta rasa podbijać, i wybieramy sobie nowa rasę z wylosowanych wcześniej i znów podbijamy terytoria. Można tak robić wiele razy ale na planszy możemy mieć tylko 2 rasy mijającą i nową. Gra jest ograniczona przez określoną ilość tur bo można by tak grac wiecznie zmieniając rasy, po zakończeniu wszystkich tur podliczane są punkty zwycięstwa i osoba z największą ilością wygrywa.

W podsumowaniu Small World jest bardzo fajna kolorowa i śmieszna gra o podboju świata, która jest bardzo grywalna i zapewni wiele długich godzin grania, jedynym zastrzeżeniem może być ze po jakimś czasie zacznie nużyć bo zaczną powtarzać się rasy i zdolności , ale ten mankament niweluje sporo dodatków do tej gry które przedłożą jej żywot na bardzo długi czas.
dodano: 2011-02-21 Przepiękny "Mały Świat" autor: bożenka

Ten przepiękny "Mały Świat" bardzo mnie wciągnął. Wciągnął mnie swoją kolorystyką, zasadami, rasami, żetonami zdolności dokładanymi do ras oraz wszystkim co jest w pudełku. Ale może zacznę od początku. W dość ciężkim pudełku o standardowych wymiarach znajdziemy:
- dwie dwustronne plansze pozwalające na rozgrywkę w 2, 3, 4 i 5 osób (im więcej osób tym większa ale wciąż "za mała" plansza),
- 14 kart ras z ładnymi grafikami pozwalającymi na szybkie opanowanie specjalnych właściwości każdego z gatunków (od krasnoludów i elfów, po niziołki, orki, trolle a skończywszy na szczuroludziach i ludziach),
- 20 kart zdolności z ładnymi obrazkami (zdolności dają dodatkowe pieniądze, korzyści z/do ataków, terenów, itd),
- 186 żetonów ras i zagubionych plemion,
- pozostałe elementy: znaczniki, pieniądze, kość, instrukcja, 6 kart pomocy, pudełko z wypraską.
Ogólnie po zawartości pudełka można odnieść wrażenie, że szykuje się coś wielkiego.

Krótko i poglądowo. Small World to gra, w której przyjdzie nam się zmierzyć z innymi rasami tak by opanować jak największe terytorium na tym "za małym dla wszystkich świecie". W pierwszej turze gracze wybierają rasę i przypisaną do niej zdolność. Po czym przystępują do podbijania obszarów wolnych czy też opanowanych przez innych graczy. Dzięki temu na koniec swojej rundy dostają pieniądze (1 teren = 1 pieniążek = 1 punkt zwycięstwa na koniec gry). Im więcej opanowanych terytoriów tym więcej kasy. Oczywiście dodaje się pieniążki ze zdolności i właściwości poszczególnych ras jeśli takowe są. W kolejnych rundach można albo dalej podbijać obszary albo porzucić rasę. Każda rasa ma pewną ilość żetonów na starcie. Walcząc ginie część z nich, zajmując coraz to nowe terytoria dochodzi do sytuacji, że ma się więcej obszarów ale jest się słabszym i wtedy warto zastanowić się nad tym czy dana cywilizacja nie wyczerpała swoich sił witalnych. Czy ma się jeszcze szansę na dalsze podboje. Jeśli nie to lepiej jest doprowadzić rasę do upadku a w następnej rundzie rozpocząć grę z nową i silną. Po upadku rasa jest obracana na drugą stronę (żetony ras są dwustronne) i mimo, że już nią nie gramy (są wyjątki) to nadal dzięki niej punktujemy. Gra kończy się po kilku, maksymalnie 10 rundach, wszystko zależy od liczby graczy.

O zasadach można by pisać więcej ale mija się to trochę z celem bo każda z ras ma minimalnie odmienne zasady. Jedne więcej punktują, inne lepiej atakują, inne za to lepiej się bronią. Do tego zestaw zdolności, który w każdej grze jest różny powoduje, że gra jest za każdym razem inna. Wspomnę tylko o kilku dodatkach, które dają jeszcze więcej ras, wzbogacają grę o wydarzenia itd.

Sama gra jest bardzo prosta. Rozgrywka w nią jest przyjemna. Jest to dobra propozycja dla rodzin. Szczególnie tych, w których dzieci poznają z książek i bajek świat fantasy. Świat elfów, krasnoludów, olbrzymów, czarnoksiężników, orków, itd. Świat wyobraźni. Dorośli różnie podchodzą do tej gry. Większości pozycja ta się podoba albo bardzo podoba, są też tacy, którym w ogóle nie podeszła do gustu. Ale ponieważ nie jest to ciężka gra to trzeba też do niej podejść z lekkim przymrużeniem oka. Spojrzeć na nią oczami dziecka, 8-9-10-latka.

Moim zdaniem wśród gier rodzinnych 5 gwiazdek. Jako propozycja tylko dla dorosłych 4 z małym plusem (jak ktoś ma w sobie jeszcze trochę dziecka to 4 z dużym plusem).
Daniel
dodano: 2010-11-23 autor: oopsiak

Kiedy po raz pierwszy zasiadłam do Small World, byłam do niego nastawiona raczej negatywnie. "Gra o podbijaniu świata" - brr... Do tego bajeczna oprawa? I tyle znaczków, każda płytka z innym symbolem? Nie do przejścia! Cóż, bardziej mylić się nie mogłam!

Gra jest fenomenalna. Co więcej, jest to moja ulubiona gra. Ale od początku.

Wielkie pudło z cuudowną okładką. Generalnie, szata graficzna tej gry mnie urzekła. Jest cukierkowo, jest fantastycznie (smoki, elfy, krasnoludy, zombie), jest pięknie i konsekwentnie. Nie ma elementu, który by tu nie pasował.

Elementy są wysokiej jakości - gruba tektura, świetnie pasujące wypraski (pod warunkiem, że mamy wyłącznie wersję podstawową).

W pudle znajdziemy dwie dwustronne plansze - dla 2, 3, 4 i 5 graczy. I wiecie, co jest w tej grze najlepsze? Dzięki tym mapom w każdą liczbę graczy gra się świetnie! Jest fajną, półgodzinną, agresywną gierką, kiedy gram z chłopakiem, oraz totalną rzeźnią na wesoło, kiedy spotykamy się w więcej osób.

O samej grze: Jest to twór o podbijaniu świata. Zaczynamy od wyboru rasy. Ras jest 14, ale w każdym momencie gry do wyboru mam 6. I żeby nie było tak łatwo i za każdym razem tak samo - każda z tych ras ma przydzieloną losowo cechę specjalną (z 20 dostępnych). Pozwala to tworzyć tak oryginalne połączenia jak GÓRSKIE TRYTONY, POKOJOWE GHOULE czy LATAJĄCE GIGANTY. Po obejrzeniu więc dostępnych kombinacji wybieram rasę i zajmuję tereny. Potrzebuję odpowiedniej liczby jednostek do zajęcia pola (bazowo 2). Kiedy kończę turę, podliczam punkty (bazowo punkt/pole) i następuje ruch przeciwnika (który oczywiście może mnie zaatakować, jeśli ma odpowiednio dużo żetonów swojej rasy).

Wspomniałam na początku o masie symboli - rzeczywiście każda rasa i cecha ma swój symbol, który po krótkim wprowadzeniu staje się prosty do wytłumaczenia i intuicyjny - łatwy do zapamiętania : ) w rzeczywistości ułatwiają one grę.

W następnej turze zostawiam po jednym żetonie na każdym polu i atakuję dalej, i tak co turę aż... Cóż, jak wiadomo, władza rozproszona słabnie. Im więcej pól zajmiemy, tym mniej żetonów pozostanie nam do ataku. Dlatego w pewnym momencie postanawiam WYMRZEĆ - odwracam żetony na szarą stronę i podliczam punkty. W następnej turze będę mogła wybrać sobie nową rasę. I tak w kółko, przez 8 lub 10 tur.

Wygrywa osoba, która na koniec gry zbierze najwięcej punktów, czyli na koniec każdej swojej tury miała największą kontrolę na planszy i najoptymalniej zarządzała swoimi rasami.

Co najbardziej podoba mi się w Small World?
Regrywalność. To, że za każdym razem mam inne połączenie rasa - cecha.
To, że mogę w nią zagrać zarówno z przyjaciółkami, z moim facetem, jak i z fanami ciężkich gier bitewnych i wszyscy się przy niej dobrze bawią.
Oraz to, że jest najśliczniejszą grą w mojej małej kolekcji : )
dodano: 2010-04-20 przeciętniak... autor: andros

+ Small World jest grą o niesamowitej szacie graficznej, która z pewnością wymagała dużej pracy. Gra prezentuje się okazale i zachwyca bogatą paletą barw.
- Zaleta ta, może być jednak przeszkodą podczas rozgrywki, gdyż wyjątkowa oprawa wizualna może powodować nieczytelność planszy, zwłaszcza przy dużej liczbie graczy.
+/- Zasady gry są proste, ale instrukcja nie wyjaśnia dokładnie wszystkich reguł, co może wprowadzać dodatkowe niejasności podczas rozgrywki.
+ Nie da się ukryć, że dużym plusem jest możliwość łączenia ras w różny sposób, co sprawia że każda rozgrywka jest inna. Ciekawym pomysłem jest również możliwość porzucenia swojej rasy i wybrania drugiej, czerpiąc korzyści z obu tych ras.
- Niektórym graczą, po pewnym czasie gra może wydawać się powtarzalna i schematyczna.
- Kolejnym minusem jest to, iż przy dużej liczbie graczy więcej czasu poświęcamy w oczekiwaniu na swoją kolej niż przeprowadzając swoją turę. Natomiast przy niewielkiej liczbie graczy (2) praktycznie nic nie dzieje się na planszy, a działania przeciwnika są przewidywalne.
+ Pozytywne jest to, że losowość jest ograniczona, co wpływa na zwiększenie możliwości manipulacji i co za tym idzie, ogólnej przyjemności z gry.
Podsumowując: gra nie zachwyca, ale nie jest również bezwartościowa. Moim zdaniem Small World jest pozycją dla zamożniejszych graczy, gdyż wielbiciele planszówek postawią na o wiele tańsze i ciekawsze pozycje...
dodano: 2010-02-12 Szybka i prosta gra dla kazdego:) autor: pogons

Small World to prosta i dosc szybka gra (zwazywszy na ilosc komponentow) ktora w ilosci 4 osob da sie rozegrac w godzine (gorzej ze skladanie potem wszystkiego - trwa to kilka minut:) Mechanicznia jest to uproszczony teriortory control. Wybierasz "rase" (nie zawsze sa to rasy, bo na przyklad jest rasa ludzi ale tez czarnoksieznikow czy czarodziejow) a nastepnie odpowiednia ilosc ich zetonow i z caylm impetem "wbiegasz" na plansze zmiatajac z drogi wszelkie stworzenie by jak najwiecej terenow zagranac dla siebie (ewenutalnie tereny ktore sa bardziej wartosciowe dla Ciebie). Pomocne przy tym staja sie zdolnosci specjalne kazdej z ras oraz losowo dobrane cechy dodatkowe. Dzieki temu ze dodatkowe cechy i rasy losuje sie przed gra za kazdym razem mozemy miec rozne kombo co przedluza zywotnosc gry. Na koncu gracz inkasuje odpowiednia ilosc punktow i nastepny ma ruch.
Czternascie bazowych ras i dwadziescia cech specjalnych pozwa spokojnie sie pobawic w 3-4 osoby przez dluzszy czas. W 5 osob raczej wymagany jest dodatek gdyz pod koniec gry na nowo pojawiaja sie rasy ktore juz ktos wczesniej w danej partii mial. Wykonanie gry stoi na najwyzszym swiatowym poziomie a grafika sprawia ze w SW mozna w grac z dziecmi.
dodano: 2009-11-12 autor: Sencek

Gra jest bardzo ładnie wydana.
Dzięki różnym planszom dla różnej liczby graczy rozgrywka jest na podobnym poziomie - dobre przeskalowanie. Choć oczywiście przy większej liczbie graczy jest ciekawiej, ale tak jest z większością planszówek.

Bardzo kolorowe żetony ras sprawiają że stają mało czytelne - ale to tylko za pierwszym razem, potem oczy się już przyzwyczajają i nie ma już z tym problemu :-)

Gra ma proste zasady, łatwe do poznania. Nie wiem jak jest z grywalnością bo za mną mało rozgrywek ale jak na razie gra się mi bardzo podoba.

Po zagraniu u znajomych od razu złożyliśmy zamówienie :-)




dodano: 2009-08-29 Mały świat, a pudełko ogromne! autor: Piotr Stanisławek

Jak ja lubię jak gra ma dużo różnych elementów! Kolorowe znaczniki ras, gór, fortów, legowisk, monetki, korona, no i oczywiście dwie piękne plansze, i karta pomocy… Tu zbladłem. Karta pomocy jest dwustronna i wielkości 1/4 dużej planszy (!). Wydawałoby się, że zasady muszą być nieziemsko skomplikowane, ale są tam, w większości, tłumaczenia symboli znajdujących się na niepowtarzalnych kartach ras i specjalnych właściwości. Nic więc dziwnego, że „podręczna pomoc” jest tak obszerna: kart ras jest 14 i łączą się z 20 kartami specjalnych właściwości, co daje 280 kombinacji stylu gry różnymi rasami! No ale o co tu chodzi? Jak tytuł gry wskazuje świat jest mały i trzeba walczyć o każdy skrawek ziemi (wybieramy odpowiednią, dla ilości graczy, planszę, dzięki temu na pewno będzie ciasno). Gracze podbijają tereny i za każde pole dostają punkty. Gra trwa ustaloną ilość rund i ten kto zbierze najwięcej punktów wygrywa. Element losowości jest minimalny: bonus do rasy wypada losowo, ale niejako mamy możliwość wyboru interesującego nas zestawu. Czasami rzucamy kością, choć nie jest to konieczne. Kombinowania jest dużo ale i młodsi gracze się nie zagubią. Gra jest z założenia angielskojęzyczna, choć jak dla mnie powinna być międzynarodowa, bo jedynie nazwy ras i bonusów są po angielsku, a te nie są do niczego, podczas rozgrywki potrzebne, wszystkie specjalne właściwości kart są opisane tylko symbolami i szybko można się ich nauczyć, przez co „podręczna pomoc” zabiera tylko miejsce na stole (sporo miejsca). Największą bolączką jest żadna wręcz interakcja między grającymi: gramy przeciwko planszy na której ktoś między jedną a drugą, naszą turą, coś namieszał. Podczas gry nie wiadomo również kto prowadzi, bo znaczniki punktów trzyma się w ukryciu. Ciężko stwierdzić, komu trzeba krwi napsuć, a kogo oszczędzić. Rozgrywka przebiega płynnie choć średnio dynamicznie, Small World jest świetną grą rodzinną, jak na strategiczną jest „po prostu” strategiczna. Dlaczego więc dałem w ocenie piątkę? Wykonanie. Może nie widziałem dużo, ale w tak śliczną, kolorową i solidnie wykonaną grę jeszcze nie grałem. Wszystkie kartonowe elementy (znaczniki, plansza itd.) są z tak grubego i mocnego kartonu, że miałem wrażenie trzymania w reku cienkiej drewnianej płytki! Nadruk sprawiał wrażenie wtopionego i wzmocnionego tekstylną siatką. Co więcej autorzy przewidzieli dodatkowe puste karty na stworzenie nowej rasy, które spokojnie można potraktować jako elementy zapasowe. No i pudełko. Nie dość, że każdy rodzaj znacznika ma osobną przegródkę, to jeszcze część przegródek jest wyjmowana, aby ułatwić dostęp do żetonów ras. Gra jest tak solidna, że można przeboleć dość wysoką cenę, bo będzie służyła latami i to kilku pokoleniom.