gry planszowe przygodowe > Kingdom Legacy: Królestwo Feudalne (edycja polska)
GRY PRZYGODOWE
logo przedmiotu Kingdom Legacy: Królestwo Feudalne (edycja polska)

Kingdom Legacy: Królestwo Feudalne (edycja polska)

Unikatowa, kampanijna gra solo, pełna eksploracji i niezwykłych przygód!

cena:

59.90 PLN
wysyłamy w: niedostępny

Podstawowe informacje:



wydawca: Galakta (2025)
nr katalogowy: PL- KL01
kod kreskowy: 5902259208723
projektant: Jonathan Fryxelius

wersja językowa: polska

Opis


Kingdom Legacy to unikatowa, kampanijna gra solo, pełna eksploracji i niezwykłych przygód. Odkrywaj nowe karty, poznawaj ich działanie i wykorzystuj je, by sprostać trudnościom.Część kart będziesz niszczył, inne ulepszał lub wzmacniał przy pomocy naklejek. Wszystko po to, by zbudować królestwo doskonałe – twoje królestwo! Zacznij już teraz – wymyśl nazwę swojego królestwa i zapisz ją z boku pudełka. Twoja podróż właśnie się rozpoczyna...

Jak to wygląda ?


Informacje dot. bezpieczeństwa


Ten produkt nie jest zabawką! Produkt przeznaczony dla osób powyżej 14 roku życia.

Recenzje naszych klientów:


zaloguj się jeżeli chcesz dodać własną



dodano: 2025-11-22 małe jest piękne! autor: Miszon

Gra autora Terraformacji Marsa (z grafikami tworzonymi przez... AI od Adobe!) jest przykładem na to, że nie trzeba jakiegoś gigantycznego pudła i masy figurek, mechanik, czy żetonów, aby uzyskać świetną, wielogodzinną regrywalność.

Mamy tutaj karcianą grę legacy opartą na bardzo prostym pomyśle: zaczynamy z 10 kartami ułożonymi w losowej kolejności. Wystawiamy na stół 4 z nich, mamy do wyboru: albo dociągnąć kolejne dwie, albo spasować, albo odrzucić któreś z kart, by zyskać produkowany przez nie surowiec (który przepada po końcu tury, więc jak teraz nie użyjemy to dopiero jak ponownie tę kartę wystawimy na stół), albo zagrać akcję z karty odrzucając ją ze stołu, albo wreszcie ulepszyć daną kartę, opłacając zwykle wspomnianymi wcześniej surowcami z innych kart. No i teraz pierwsza innowacja: karty są czterostronne: mamy górę i dół (do góry nogami) z awersu i górę i dół z rewersu. Ulepszenie karty polega albo na przewróceniu jej na drugą stronę lub na odwróceniu do góry nogami, po ulepszeniu kartę odrzucamy ze stołu na stos kart odrzuconych - rzecz jasna pamiętając o zachowaniu takiej samej orientacji, w jaką kartę ulepszyliśmy. I to (właściwie koniec akcji).

No i znowu dociągamy kolejne 4 karty. I tak dalej. Proste? Proste. A co potem, jak się skończy runda, czyli skończy nam się talia? Ano do już posiadanej i częściowo ulepszonej talii dobieramy ze stosu, nazwijmy to, kampanii, kolejne 2 karty. A więc tym razem mamy już w talii 12 kart. No i znowu to samo. Nudne? Nieee - genialne!

Kart jest coraz więcej, część z nich będziemy ulepszać, część całkiem niszczyć, część po ulepszeniu daje nam możliwość pozbycia się z talii i dokupienia kart gdzieś z dalszej części "talii kampanii", będą się pojawiać karty dające nam jakieś negatywne efekty, "zabijające" nam inne karty lub je "blokujące", czy "zrzucające" je ze stołu. Będzie się pojawiało coraz więcej synergii, część kart będzie miało funkcję budynków, inne będą postaciami w naszym królestwie, inne wydarzeniami, itd. Część nigdy nie trafi do naszego królestwa bo już na samym początku gra nakarze nam wybrać np. 2 karty z 4 lub 1 z 3, a pozostałe "zniszczyć" (tak, to legacy, jeśli ktoś ma mocne nerwy, może karty drzeć i wrzucać do kosza). Będziemy też, jak to w legacy, na kartach coś naklejać, mazać, pisać, skreślać, itd.

Jestem zaskoczony, że udało się stworzyć tak małą, a jednocześnie tak wielką grę, która jest takim "mikrolegacy", bardzo wciągającym - gra ma BARDZO silny syndrom kolejnej rundy, całość można rozegrać w 5-6 godzin i nie zdziwię się, jak ktoś spędzi te godziny nad stołem za jednym posiedzeniem i zastanie go tam ranek ;-) .

Wydawca obiecuje dodruk (nakład wyprzedał się błyskawicznie) i dodatki (próbkę, 3 minidodatki, znajdziemy od razu w pudełku), które oferują kolejne karty, które mogą trafić do naszej talii - miejmy nadzieję, że trafią na nasze stoły jak najszybciej, ja już tęsknię za swym królestwem (2 razy rozegrałem część "nielegacyjną", którą można resetować, raz legacy ale pisałem na kartach ołówkiem i nic nie naklejałem i raz już grałem "full legacy" - no może nie full, bo szkoda mi było jednak karty drzeć i wyrzucać do kosza).

Arcyciekawy koncept, zupełnie nowatorskie podejście do gier karcianych i jednocześnie gier legacy! Świetna rozrywka na jesienno-zimowe długie wieczory (a może też krótkie letnie noce ;-) ), z bardzo silnym syndromem kolejnej rundy, talią rozwijającą się z rundy na rundę, atakującymi nas wydarzeniami i przeciwnikami, radością z patrzenia jak nasze królestwo staje się coraz bardziej wydajne i jakieś odległe skały stają się kamieniołomami, a w końcu kopalniami diamentów czy innych szlachetnych kamieni.

GORĄCO POLECAM.