GRY PRZYGODOWE
Władca Pierścieni: Los Drużyny Pierścienia
Połączcie siły i wspólnie doprowadźcie do zniszczenia Jedynego Pierścienia!
cena:
299.90 PLNwysyłamy w: niedostępny
Podstawowe informacje:
liczba graczy: od 1 do 5
wiek: od 14 lat
czas gry: od 60 do 150 min.
wydawca: Rebel.pl (2025)
nr katalogowy: ZMGPSM0101PL
kod kreskowy: 841333132972
projektant: Matt Leacock
wersja językowa: polska
Opis
Drużyna Pierścienia i jej sojusznicy wyruszają w niebezpieczną podróż, która zaważy na losach Śródziemia. Będą przemierzać krainy spowite mrokiem, a każdy wybór, którego dokonają, otworzy nową ścieżkę historii. Waleczność, determinacja i moc przyjaźni będą ich sprzymierzeńcami w walce o uratowanie wolnych plemion. Ale dokąd poprowadzi ich nić przeznaczenia? Czy Jedyny Pierścień zostanie zniszczony? A może, zanim to się stanie, jego powiernik popadnie w rozpacz?
Władca Pierścieni: Los Drużyny Pierścienia to oparta na współpracy gra planszowa, w której wcielamy się w członków najsłynniejszej ekspedycji ze świata stworzonego przez J.R.R. Tolkiena. Każdy z uczestników kontroluje 2 bohaterów, którzy, korzystając ze swoich unikalnych zdolności, muszą ochronić Froda, uniknąć przenikliwego Oka Saurona, umknąć groźnym Nazgûlom i pokonać wrogie oddziały, najeżdżające kluczowe miejsca Śródziemia.
Na czym to polega?
Władca Pierścieni: Los Drużyny Pierścienia to gra kooperacyjna, co oznacza, że wszyscy jesteśmy w tej samej drużynie i razem wygramy albo przegramy. Możemy się naradzać, omawiać strategię i dawać sobie wzajemnie rady. Wszyscy mogą dzielić się opiniami i pomysłami, ale podczas swojej tury ostatecznie każdy decyduje za siebie.
Celem gry jest wypełnienie wszystkich zadań dobranych na początku partii. Ostatnim wyzwaniem jest zawsze zniszczenie Jedynego Pierścienia, ale oprócz tego losujemy 3 inne, które będziemy musieli zrealizować najpierw.
Podczas zabawy uczestnicy rozgrywają kolejno swoje tury, a każda z nich składa się z 3 faz: wykonania akcji, dobrania 2 kart gry oraz dobrania kart cienia.
Każdy z graczy kontroluje 2 bohaterów. W ramach pojedynczej tury możemy wykonać do 4 akcji jednym z nich i tylko 1 drugim.
Wśród dostępnych akcji mamy do wyboru przemieszczanie się po mapie Śródziemia, wymianę kart z innymi graczami, pozyskiwanie żetonów z symbolami poszczególnych krain, wezwanie sojuszników, walkę z siłami cienia oraz zdobycie twierdzy.
Po każdej turze gracza siły cienia przegrupowują się, a ich przemieszczanie może doprowadzić do bitew w różnych częściach Śródziemia.
Istotnym zasobem, którego musimy strzec podczas rozgrywki, jest nadzieja, odzwierciedlająca morale Froda. Niektóre efekty powodują przypływ nadziei albo jej utratę, co zaznaczamy na specjalnym torze. Jeśli znacznik kiedykolwiek dotrze na najniższe pole, będzie to oznaczać, że Frodo stracił całą nadzieję, a my przegraliśmy.
Dlaczego pokochasz tę grę?
Władca Pierścieni: Los Drużyny Pierścienia wykorzystuje sprawdzone mechanizmy znane z serii Pandemic, oferując jednocześnie zupełnie nową jakość rozgrywki. Zasady zostały dopasowane do realiów świata Śródziemia, dzięki czemu gra będzie ciekawym wyzwaniem nawet dla fanów innych tytułów opartych na tym systemie.
W pudełku znajdziemy aż 13 bohaterów, 24 karty zadań i 14 kart zdarzeń, więc każda partia szykuje dla nas zupełnie nowe wyzwania. Ponadto na wypróbowanie czeka specjalny wariant solo zaprojektowany przez Matta Leacocka.
Gdy już poznamy zasady rządzące grą, zwycięstwo będzie przychodziło nam coraz łatwiej. Na szczęście możemy modyfikować poziom trudności, dodając kolejne karty zadań i karty mrocznego nieba. Instrukcja opisuje też scenariusze – proponowane zestawy konkretnych kart zadań, które możemy wypróbować na poszczególnych poziomach trudności.
Zawartość:
plansza
48 kart krain
14 kart zdarzeń
12 kart mrocznego nieba
24 karty zadań
10 kart pomocy
13 kart bohaterów
50 kart cienia
9 figurek Nazgûli
13 pionków bohaterów
3 kości bitwy
7 kości poszukiwania
48 oddziałów cienia
35 oddziałów sojuszniczych
6 żetonów bezpiecznej przystani
6 żetonów twierdzy cienia
znacznik Oka Saurona
znacznik poziomu zagrożenia
znacznik aktywnego bohatera (do rozgrywki 1-osobowej)
znacznik nadziei
36 żetonów symboli
wieża Barad-dûr
Informacje dot. bezpieczeństwa
To nie jest zabawka dla dzieci. Wiek 14+ Produkt hobbystyczny.
Recenzje naszych klientów:
zaloguj się jeżeli chcesz dodać własną
dodano: 2025-11-10
Rewelacyjne połączenie
autor:
dezerter
Kilkadziesiąt lat temu zarwałem kilka nocy przy czytaniu Trylogii Tolkiena. Kilkanaście lat temu zarywałem wiele nocy grając w monumentalną Wojnę o Pierścień. A teraz co jakiś czas znikam na dwie godzinki przy planszy Losu Drużyny Pierścienia.
Tytuł trochę mylący, gdyż czasami poza Frodem i Samem na planszy są tylko np. Faramir, Eomer i Galadriela, albo, jak ostatnio się trafiło przy samotnej rozgrywce, Gandalf, dwie Elfki i wojownicza księżniczka z Rohanu. Czyli są to raczej losowo generowane przygody w świecie Trylogii. Pewne jest jedno - Frodo ma donieść Pierścień do celu i wytrzymać ostatnią próbę. A zestaw postaci, zadania do wykonania, rozmieszczenie dodatkowych armii Nieprzyjaciela są już właśnie losowe. I to jest piękne.
Też piękne, ale bardzo nerwowe, jest ciągłe podejmowanie decyzji. Czy już ruszać Froda z Samem, czy jeszcze poczekać, aż będą lepsze karty, a Nazgule sobie polecą gdzie indziej... Czy wydać mieczyki na zdolności Gandalfa, czy też zbierać je na zdobycie twierdzy... Jak kolekcjonować serduszka i płaszcze na wędrówkę przez Mordor, skoro ciągle ich potrzeba na mobilizację wojsk i unikanie odkrycia w drodze... Akcja przygotowania wydaje się kluczowa, by właśnie przygotować się na ostatni odcinek wyprawy, gdy Górę już widać na horyzoncie. Losy Drużyny toczą się rozmaicie. W jednej grze Frodo ledwie się ruszył z Shire, gdy dopadło go Oko, stado Nazguli i jeszcze jakiś zabłąkany oddział orków. W innej rozgrywce Eomer zdobył twierdzę w Mordorze, Aragorn przerąbał się z hobbitami aż do Góry... i Pierścień został zniszczony, pomimo obecności wszystkich Nazguli. Czy jeszcze inna, gdy elfy zajęły Morię i Minas Morgul, orkowie wielką masą zalali Minas Tirith i Helmowy Jar, Gandalf z Faramirem prowadzili wojnę partyzancką i odciągali uwagę Oka, a Frodo wykonał zadanie z jednym, ostatnim puntem nadziei...
I taka, gdy Frodo czekał na Górze z Pierścieniem nad otchłanią, ale skończyła się talia i resztki nadziei przepadły, gdyż Eowina nie zdołała wykonać ostatniego zadania, czyli ujarzmić Umbaru. Zabrakło dwóch mieczyków...
Jest to pięknie wykonana, świetnie zaprojektowana i smakowita gra. Z jednej strony szkoda, że tak późno się pojawiła, ale z drugiej strony dobrze, że jest, widocznie trzeba było poczekać, aż system Pandemic wyewoluuje przez Cthulhu i Upadek Rzymu, aby wylądować w klimacie Władcy Pierścieni.
Wielkie dzięki, Panie Autorze Gry!
P.S. mam nadzieję, że gra będzie ponownie dostępna, aby także inni gracze mogli dokonać kolejnego kroku w poszukiwaniu gry doskonałej.
autor:
dezerter
Kilkadziesiąt lat temu zarwałem kilka nocy przy czytaniu Trylogii Tolkiena. Kilkanaście lat temu zarywałem wiele nocy grając w monumentalną Wojnę o Pierścień. A teraz co jakiś czas znikam na dwie godzinki przy planszy Losu Drużyny Pierścienia.
Tytuł trochę mylący, gdyż czasami poza Frodem i Samem na planszy są tylko np. Faramir, Eomer i Galadriela, albo, jak ostatnio się trafiło przy samotnej rozgrywce, Gandalf, dwie Elfki i wojownicza księżniczka z Rohanu. Czyli są to raczej losowo generowane przygody w świecie Trylogii. Pewne jest jedno - Frodo ma donieść Pierścień do celu i wytrzymać ostatnią próbę. A zestaw postaci, zadania do wykonania, rozmieszczenie dodatkowych armii Nieprzyjaciela są już właśnie losowe. I to jest piękne.
Też piękne, ale bardzo nerwowe, jest ciągłe podejmowanie decyzji. Czy już ruszać Froda z Samem, czy jeszcze poczekać, aż będą lepsze karty, a Nazgule sobie polecą gdzie indziej... Czy wydać mieczyki na zdolności Gandalfa, czy też zbierać je na zdobycie twierdzy... Jak kolekcjonować serduszka i płaszcze na wędrówkę przez Mordor, skoro ciągle ich potrzeba na mobilizację wojsk i unikanie odkrycia w drodze... Akcja przygotowania wydaje się kluczowa, by właśnie przygotować się na ostatni odcinek wyprawy, gdy Górę już widać na horyzoncie. Losy Drużyny toczą się rozmaicie. W jednej grze Frodo ledwie się ruszył z Shire, gdy dopadło go Oko, stado Nazguli i jeszcze jakiś zabłąkany oddział orków. W innej rozgrywce Eomer zdobył twierdzę w Mordorze, Aragorn przerąbał się z hobbitami aż do Góry... i Pierścień został zniszczony, pomimo obecności wszystkich Nazguli. Czy jeszcze inna, gdy elfy zajęły Morię i Minas Morgul, orkowie wielką masą zalali Minas Tirith i Helmowy Jar, Gandalf z Faramirem prowadzili wojnę partyzancką i odciągali uwagę Oka, a Frodo wykonał zadanie z jednym, ostatnim puntem nadziei...
I taka, gdy Frodo czekał na Górze z Pierścieniem nad otchłanią, ale skończyła się talia i resztki nadziei przepadły, gdyż Eowina nie zdołała wykonać ostatniego zadania, czyli ujarzmić Umbaru. Zabrakło dwóch mieczyków...
Jest to pięknie wykonana, świetnie zaprojektowana i smakowita gra. Z jednej strony szkoda, że tak późno się pojawiła, ale z drugiej strony dobrze, że jest, widocznie trzeba było poczekać, aż system Pandemic wyewoluuje przez Cthulhu i Upadek Rzymu, aby wylądować w klimacie Władcy Pierścieni.
Wielkie dzięki, Panie Autorze Gry!
P.S. mam nadzieję, że gra będzie ponownie dostępna, aby także inni gracze mogli dokonać kolejnego kroku w poszukiwaniu gry doskonałej.
Władca Pierścieni: Los Drużyny Pierścienia to kooperacyjna gra planszowa, która w dużej mierze opiera się na mechanice znanej z klasycznego Pandemica, jednak przenosi ją w realia kultowego świata stworzonego przez J.R.R. Tolkiena. Już od pierwszej partii czuć tutaj wyjątkowy klimat Śródziemia. Wspólna walka z rosnącym zagrożeniem, presja czasu i konieczność podejmowania trudnych decyzji doskonale oddają atmosferę wyprawy do Mordoru.
Rozgrywka jest w pełni kooperacyjna – gracze wcielają się w kultowych członków Drużyny Pierścienia i muszą współpracować, aby powstrzymać siły ciemności oraz doprowadzić misję do końca i zniszczyć pierścień. Mechanicznie gra jest przystępna. Podstawowe zasady są dość proste i intuicyjne, szczególnie dla osób znających Pandemica. Jednocześnie tytuł oferuje na tyle dużo niuansów i zależności między akcjami, że wymaga rozegrania przynajmniej 3–4 partii, aby w pełni zrozumieć tempo gry, planowanie ruchów i optymalne wykorzystanie zdolności postaci.
Ogromnym atutem jest klimat, lustracje, nazewnictwo kart i wydarzeń oraz napięcie rosnące z każdą turą sprawiają, że naprawdę można poczuć ciężar misji Froda i jego towarzyszy. Każda partia jest emocjonująca, a poziom trudności potrafi zaskoczyć nawet doświadczonych graczy.
Na chwilę obecną to moja ulubiona gra kooperacyjna. Łączy sprawdzoną, wciągającą mechanikę z jednym z najbardziej rozpoznawalnych światów fantasy. Zdecydowanie polecam zarówno fanom twórczości Tolkiena, jak i osobom, które szukają wymagającej, ale satysfakcjonującej gry zespołowej.