PROFIL
Historia recenzji i ocen użytkownika wyrd

obrazek
7 Samurajów
Fajna, lekka, szybka gra,
Oryginalna, prosta do opanowania gra kooperacyjna. Grałam na 3 graczy oraz na 7 i okazało się, że bardzo fajnie w większym gronie, bo można wykorzystać zdolności wszystkich bohaterów i robić ciekawe kombosy. Wszyscy chcieli zamienić się w zwierzęce alter ego, mimo że zwiększa to znacząco ryzyko śmierci :) Nadaje się dla początkujących graczy. Przyjemna oprawa graficzna. Dużo śmiechu przy przekręcaniu imion postaci.

obrazek
Martwa Zima - Gra Rozdroży
The Walking Dead,
Mimo, że mam przesyt motywu zombie, ta gra mnie zachwyca. Fantastycznie oddaje esencje walki o przetrwanie w świecie pełnym martwych trupów. Gra jest pięknie wykonana - cieszą oczy pionki barwnych postaci czy nawet nóż myśliwski - znacznik pierwszego gracza. Ja uwielbiam gry pseudokooperacyjne, więc to jest gra po prostu stworzona dla mnie. Każdy z graczy dostaje własny cel, przez co gra staje się ciekawsza. Nie wystarczy przetrwać, ale trzeba to zrobić w odpowiednim stylu co znacząco to utrudnia. Fajnym smaczkiem są karty rozdroży budujące historię, które potrafią namieszać i zmusić do trudnych decyzji moralnych. Jeśli jesteś fanem Battlestar Galactica i oglądasz The Walking Dead - nie ma co się zastanawiać tylko brać!

obrazek
London Dread
Ekscytujący wyścig z czasem,
Gra dla tych, którzy lubią ładne gry z fajną historią, budujące klimat. Rozgrywka bardzo emocjonująca, bo trzeba rozplanować wszystkie swoje ruchy w ciągu zaledwie kilkunastu minut uwzględniając decyzje innych graczy. To wszystko przy akompaniamencie tykania zegara z aplikacji :) Mam pewne wątpliwości czy się nie znudzi po wielokrotnym graniu - w końcu odkrywamy historię, która już nie będzie zaskoczeniem - i zastanawiam się czy nie wypadałoby zrobić dodatek. Póki co jednak jestem pod wrażeniem. Gra jest naprawdę oryginalna. Dla kogo: fana gier kooperacyjnych, miłośnika gier rozgrywanych w czasie rzeczywistym - jak ktoś lubi Xcoma i podoba mu się atmosfera Wiktoriańskiej Anglii, to w sam raz ;)

obrazek
Homeland: The Game
,
Jako wielka fanka serialu i wielka fanka gier kooperacyjnych (lub kto woli - pseudokooperacyjnych) bardzo mnie ucieszyła gra. Podobnie jak w mojej ukochanej Battlestar Galactica i tutaj trafia nam się zdrajca - "wtyczka" terrorystów, który niekoniecznie chce by agentom się udało, ale też i oportunista polityczny, który realizuje swoje własne cele. Gra jest o tyle trudna, że trzeba wyważyć swoje ruchy - z jednej strony chcemy wygrać z innymi graczami, więc zbieramy indywidualnie punkty wpływu, z drugiej strony musimy współpracować z nimi by osiągnąć swój cel. Wtyka terrorytów musi się dobrze kryć z sabotażem, a polityk wpierać agentów jednocześnie dając terrorystom zdobywać pewne punkty, by samemu na tym zyskać. Najnudniej i najtrudniej jest więc być lojalnym agentem, bo nie dosyć że walczymy z przeróżnymi, groźnymi organizacjami terrorystycznymi, to jeszcze własni koledzy podkładają nam świnie. Fani gry docenią karty Assetów, czyli naszych współpracowników, wśród których są liczne postacie z serialu. Tak więc można pozyskać do współpracy np. Carrie czy Brodiego - a nawet jego żonę. Grałam też z kilkoma osobami, które nie oglądały serialu i w niczym to nie przeszkadzało.

obrazek
Sherlock Holmes - consulting detective
,
Na razie jetem po pierwszym scenariuszu, ale już mogę powiedzieć, że bardzo fajna gra. Śledztwo nie było łatwe, ale udało się prawie wszystko wydedukować. Jest to w zasadzie paragrafówka, z mapą jako pseudoplanszą i książką adresową, dzięki której można dotrzeć do osób, które mogę dać nam kolejne tropy do rozwikłania zagadki. Minus za chwilami trudny język i literówki, plus za klimat czasów. Ja grałam jako dwuosobowa drużyna i grało się fajnie odbijając pomysły i dzieląc się spostrzeżeniami, ale myślę że dla wielu to idealna gra w pojedynkę. Idealne dla każdego fana zagadek kryminalnych i Holmes'a. Dostaje pięc gwiazdek za oryginalność, klimat i fajną tematykę.

obrazek
Cthulhu Fluxx (edycja polska)
Uroczy chaos,
Gra mega zabawna, bo w trakcie gry zasady wciąż się zmieniają. Już myślisz, że uda Ci się wygrać, a nagle ktoś rzuca inny cel gry i trzeba kombinować od początku. W związku z tym jest to dobra, lekka gra na imprezę i raczej nie dla osób które wolą ostrą strategię z zerową losowością. Motyw Cthulhu dodaje jej smaku - ja akurat grałam tylko w tą wersję i wcale nie chiałabym probować podstawową. Na pewno dobry prezent dla każdego fana Lovecrafta.

obrazek
XCOM - Gra planszowa
Centrum dowodzenia walki z kosmitami,
Grę kupiłam chłopakowi, który z niecierpliwością czeka na kolejną część X-coma komputerowego. Osobiście nie przepadam za motywem walki z obcymi, ale ucieszyłam się że jest to gra kooperacyjna. Grałam na razie dopiero 2 razy, ale muszę przyznać, że gra fajnie wymyślona i wciąga. Elementy są dopracowane, ładnie wykonane i role postaci są dobrze określone. Każda z postaci - dowódca, główny oficer, kapitan oddziału i główny naukowiec ma swoją działkę, o którą musi zadbać, wspomagając innych dzięki swoim zdolnościom specjalnym. Gra jest bardzo dynamiczna i trzyma w napięciu dzięki aplikacji, która w czasie rzeczywistym informuje o pewnych zdarzeniach i wskazuje która postać jakie może wykonać zadania. Aplikacja odlicza czas, więc trzeba szybko myśleć i reagować. Zarówno ta dynamika jak i sam wygląd planszy sprawia, że czujesz się jak w prawdziwym centrum dowodzenia, gdzie każda decyzja się liczy. Grę bardzo polecam.

obrazek
Hanabi (edycja polska)
Świetna gra kooperacyjna. ,
Świetna gra kooperacyjna. Bardzo prosta, idealna na imprezę. Fabuła tak głupia, że aż śmieszna. Odpowiednia dla ludzi w bardzo różnym wieku. Osoby bardziej analityczne-matematyczne bardzo szybko rozgryzą grę, ale potrzebna jest i tak dobra współpraca wszystkich graczy. Polecam.

obrazek
Braggart
Przezabawna :),
Grę kupiłam na prezent i był zdecydowanie udany. Karty są bardzo ładne, strasznie zabawne i są świetną inspiracją do opowieści. Nawet osoby, które nie czują się mocne w opowiadaniu, poradzą sobie dzięki uroczym obrazkom. Historie wychodzą bardzo różne i niesamowicie śmieszne. Większą frajdę sprawia wymyślanie najbardziej absurdalnych, niż najlepiej punktowanych. No i oczywiście miło jest poniżać innych graczy, zmuszając ich do zmiany kłamliwych opisów wydarzeń na jeszcze śmieszniejsze. Fajne jest też samo wczuwanie się w rolę poszukiwacza przygód, snującego po pijaku opowieści w tawernie. Odpowiedni ton głosu dodaje grze uroku :) Grałam ostatnio na imprezie w Once Upon a Time i muszę powiedzieć, że przy tej było jeszcze więcej śmiechu. Polecam!