PROFIL
Historia recenzji i ocen użytkownika serafin1
Hansa
Dla 2 graczy POLECAM!,
Naprawdę dobra gra, wymaga możdżenia i moim skromnym zdaniem granie we dwóch/dwoje to najlepszy dla tej gry tryb, bo daje maksymalną kontrolę przy minimalnym (z możliwych) „downtime” - czacha się może zagotować, bo przy jednym przeciwniku gra nieco zmienia swój taktyczny - da radę zaplanować i optymalizować tylko ruch w danej kolejce - styl i pozwala zaplanować coś więcej, np. wywieźć przeciwnika na manowce, albo zmusić go, by ustawił się tak, by nam było łatwiej zrealizować swój plan w następnej kolejce.
Wydaje mi się ,że gra jest łatwiejsza niż Osadnicy, a przy tym daje większe możliwości planowania, gdyż element losowy ograniczony jest do minimum. Żadnych rzutów kostkom, jedyne losowanie to uzupełnianie towarów w magazynach, ale zawsze mamy wybór z którego magazyny skorzystamy, rzadko jesteśmy skazani na kupno towaru o małej wartości ( jedna beczka).
Podsumowując: Hanza to prosta (pozornie) gra taktyczno-handlowa, w której celem jest kupno i sprzedaż towarów, a także budowa sieci dystrybucyjnej (stoiska w miastach Ligi Hanzeatyckiej). Każdy sprzedany przez nas towar to punkty zwycięstwa, tak samo stoiska są pod koniec gry przeliczane na PZ. Gra kończy się, gdy wyczerpiemy zapasy towarów magazynowanych w specjalnym miejscu na planszy, wtedy podliczamy punkty zwycięstwa. Może być kilku zwycięzców. Na uwagę zasługuje wykonanie gry - wszystkie żetony są bardzo wysokiej jakości, a grafiki na nich bez wątpienia mogą się podobać, szczególnie żetony talarów - waluty w grze. Bardzo przypadła mi go gustu plansza stylizowana na średniowieczną mapę. Gra rozgrywa się pośród fal Morza Bałtyckiego, więc tym przyjemniejsza jest rozgrywka, która daje możliwość odwiedzenia średniowiecznego Gdańska ;) Polecam wszystkim miłośnikom gier handlowych, które nie starają się być wierną i skomplikowaną symulacją, a są przyjemną grą, w której trzeba sporo myśleć :)
Grałem w dwie osoby, i gra się sprawdza. Trzeba mocno kombinować, żeby wygrać, szczególnie że każda rozgrywka jest inna. W trzy czy cztery osoby na pewno nie zagram w Hansę, są lepsze tytuły. Ale dla dwóch graczy według mnie warto ją kupić.
Dla 2 graczy POLECAM!,
Naprawdę dobra gra, wymaga możdżenia i moim skromnym zdaniem granie we dwóch/dwoje to najlepszy dla tej gry tryb, bo daje maksymalną kontrolę przy minimalnym (z możliwych) „downtime” - czacha się może zagotować, bo przy jednym przeciwniku gra nieco zmienia swój taktyczny - da radę zaplanować i optymalizować tylko ruch w danej kolejce - styl i pozwala zaplanować coś więcej, np. wywieźć przeciwnika na manowce, albo zmusić go, by ustawił się tak, by nam było łatwiej zrealizować swój plan w następnej kolejce.
Wydaje mi się ,że gra jest łatwiejsza niż Osadnicy, a przy tym daje większe możliwości planowania, gdyż element losowy ograniczony jest do minimum. Żadnych rzutów kostkom, jedyne losowanie to uzupełnianie towarów w magazynach, ale zawsze mamy wybór z którego magazyny skorzystamy, rzadko jesteśmy skazani na kupno towaru o małej wartości ( jedna beczka).
Podsumowując: Hanza to prosta (pozornie) gra taktyczno-handlowa, w której celem jest kupno i sprzedaż towarów, a także budowa sieci dystrybucyjnej (stoiska w miastach Ligi Hanzeatyckiej). Każdy sprzedany przez nas towar to punkty zwycięstwa, tak samo stoiska są pod koniec gry przeliczane na PZ. Gra kończy się, gdy wyczerpiemy zapasy towarów magazynowanych w specjalnym miejscu na planszy, wtedy podliczamy punkty zwycięstwa. Może być kilku zwycięzców. Na uwagę zasługuje wykonanie gry - wszystkie żetony są bardzo wysokiej jakości, a grafiki na nich bez wątpienia mogą się podobać, szczególnie żetony talarów - waluty w grze. Bardzo przypadła mi go gustu plansza stylizowana na średniowieczną mapę. Gra rozgrywa się pośród fal Morza Bałtyckiego, więc tym przyjemniejsza jest rozgrywka, która daje możliwość odwiedzenia średniowiecznego Gdańska ;) Polecam wszystkim miłośnikom gier handlowych, które nie starają się być wierną i skomplikowaną symulacją, a są przyjemną grą, w której trzeba sporo myśleć :)
Grałem w dwie osoby, i gra się sprawdza. Trzeba mocno kombinować, żeby wygrać, szczególnie że każda rozgrywka jest inna. W trzy czy cztery osoby na pewno nie zagram w Hansę, są lepsze tytuły. Ale dla dwóch graczy według mnie warto ją kupić.
Jambo (niemiecka)
Rewelka...serio serio :),
JAMBO to taka dość przyjemna gra o handlu w Afryce. Jesteśmy handlarzami, mamy na początek po jednym stoisku gdzie wchodzi 6 towarów. Chodzi o to żeby zarobić jak najwięcej kasy. Kombinacje towarow kupujemy i sprzedajemy z zyskiem. Te czynności umożliwiają karty towarow. W kartach mamy tez: ludzi, zwierzęta i przedmioty (daja cos nam albo psuja przeciwnikowi - np.Weapons pozwala sobie zdiscardowac kartę za 2 goldy, Papuga kradnie jeden towar przeciwnikowi a Zaklinacz Deszczu torpeduje 1 handel przeciwnikowi). Ludzie i zwierzęta sa jednorazowi, przedmioty umieszczamy przed sobą i możemy ich używać , \'tapujac\' je. W każdej turze gracz ma 5 akcji. To z grubsza wszystko.
Plusy:
- poszczególne gry są zupełnie rożne - bo mnóstwo różnych kart jest zupełnie inaczej się losują i rozgrywka zawsze wygląda inaczej
- dużo interakcji, krzyżowania sobie planów - ty mnie Papuga, to ja cie Nosorożcem, o nie - masz Guarda który go ubija..shit.. Zagrywasz Zaklinacza Deszczu, nic z tego - Duchy Przodków go blokuja.. Jest niszczenie przedmiotów przeciwnika, korzystanie z ich zdolności, discardowanie mu reki, zabieranie kart, towarow itp. w przeroznych kombinacjach.
- można sobie planować/układać różne kombosy z kart. Nie sa bynajmniej zabojcze czy wypaczające grę, ale pomagają.
- sporo wyborów - trzeba sobie ustalić priorytety i je konsekwentnie realizować, miotanie się od jednego pomysłu do drugiego to nie jest dobry pomysł
Minusy:
- nie czuje się specjalnej oryginalności - takie tam karty ze specjalnymi zdolnościami to standard w karciankach kolekcjonerskich
Podsumowując:
Przepiękne grafiki, afrykański klimat (mało która gra to ma), dużo interakcji, niepowtarzalność partii, sporo decyzji do podjęcia, oryginalna o tyle że tutaj musimy zarobić więcej niż przeciwnik a nie go zniszczyć (zniszczyć = zmora karcianek kolekcjonerskich występująca też w Blue Moon). Nie przesadzałbym ze złośliwością. Obaj chcemy zarobić, a że przeciwnik zrobi to lepiej, to wypada nam tylko pogratulować i chcieć rewanżu.
Jeśli szukasz dobrej karcianki na 2 os. a przejadły się wam Zaginione Miasta to jest strzał w 10, polecam również Ballon Cup (również świetna karcianka)
Instrkcję w wersji PL można ściągnąć boardgamegeek.com.
Dziękuję \"Planszomani\" za bardzo miły kontakt. Polecam :)
Rewelka...serio serio :),
JAMBO to taka dość przyjemna gra o handlu w Afryce. Jesteśmy handlarzami, mamy na początek po jednym stoisku gdzie wchodzi 6 towarów. Chodzi o to żeby zarobić jak najwięcej kasy. Kombinacje towarow kupujemy i sprzedajemy z zyskiem. Te czynności umożliwiają karty towarow. W kartach mamy tez: ludzi, zwierzęta i przedmioty (daja cos nam albo psuja przeciwnikowi - np.Weapons pozwala sobie zdiscardowac kartę za 2 goldy, Papuga kradnie jeden towar przeciwnikowi a Zaklinacz Deszczu torpeduje 1 handel przeciwnikowi). Ludzie i zwierzęta sa jednorazowi, przedmioty umieszczamy przed sobą i możemy ich używać , \'tapujac\' je. W każdej turze gracz ma 5 akcji. To z grubsza wszystko.
Plusy:
- poszczególne gry są zupełnie rożne - bo mnóstwo różnych kart jest zupełnie inaczej się losują i rozgrywka zawsze wygląda inaczej
- dużo interakcji, krzyżowania sobie planów - ty mnie Papuga, to ja cie Nosorożcem, o nie - masz Guarda który go ubija..shit.. Zagrywasz Zaklinacza Deszczu, nic z tego - Duchy Przodków go blokuja.. Jest niszczenie przedmiotów przeciwnika, korzystanie z ich zdolności, discardowanie mu reki, zabieranie kart, towarow itp. w przeroznych kombinacjach.
- można sobie planować/układać różne kombosy z kart. Nie sa bynajmniej zabojcze czy wypaczające grę, ale pomagają.
- sporo wyborów - trzeba sobie ustalić priorytety i je konsekwentnie realizować, miotanie się od jednego pomysłu do drugiego to nie jest dobry pomysł
Minusy:
- nie czuje się specjalnej oryginalności - takie tam karty ze specjalnymi zdolnościami to standard w karciankach kolekcjonerskich
Podsumowując:
Przepiękne grafiki, afrykański klimat (mało która gra to ma), dużo interakcji, niepowtarzalność partii, sporo decyzji do podjęcia, oryginalna o tyle że tutaj musimy zarobić więcej niż przeciwnik a nie go zniszczyć (zniszczyć = zmora karcianek kolekcjonerskich występująca też w Blue Moon). Nie przesadzałbym ze złośliwością. Obaj chcemy zarobić, a że przeciwnik zrobi to lepiej, to wypada nam tylko pogratulować i chcieć rewanżu.
Jeśli szukasz dobrej karcianki na 2 os. a przejadły się wam Zaginione Miasta to jest strzał w 10, polecam również Ballon Cup (również świetna karcianka)
Instrkcję w wersji PL można ściągnąć boardgamegeek.com.
Dziękuję \"Planszomani\" za bardzo miły kontakt. Polecam :)


