PROFIL
Historia recenzji i ocen użytkownika sadzol

obrazek
Comancheria The Rise and Fall of the Comanche 2nd Printing
,
Wcielasz się w Komanczów i rządzisz na Dzikim Zachodzie, gdzieś tam od 1700 do 1875. Plansza duża, rozłożysz ją i od razu czujesz, że coś się dzieje, żetony porządne, karty też dają radę, a całość wygląda tak, że aż chce się siadać i grać. Zasady na początku to taki chaos, że możesz się pogubić, instrukcja gruba jak książka, ale jak już załapiesz, co i jak, to leci gładko – ruszasz głową, planujesz, a gra ci nie odpuszcza, bo AI przeciwników sprytne jak diabli, serio, czasem masz wrażenie, że ktoś z tobą przy stole kombinuje, a nie tylko kartki przerzucasz.

Klimat wylewa się z tej gry – preria, konie, handel, wojny, wszystko to ma swój smak, zwłaszcza jak sobie coś o Komanczach poczytasz na boku, to jeszcze lepiej wchodzi. Możesz budować swoje imperium, handlować, walczyć, a każda decyzja coś zmienia – raz pójdzie dobrze, raz się posypie, ale zawsze jest o czym myśleć. Drugie wydanie niby trochę poprawione, okładka nowa, ładniejsza, więc jak ktoś się zastanawiał, to teraz fajny moment, żeby brać. Za 260 złotych dostajesz kupę grania, ale to nie jest coś na szybką partyjkę – tu siadasz, rozkminiasz, bawisz się historią. Mnie wciągnęło, bo czuć, że to nie tylko plansza, ale i kawał opowieści. Jak masz czas i lubisz takie klimaty, to bierz. Gra zdobyła nagrodę za najlepszą gre solo w 2016 wg. BGG


obrazek
Traces of War (edycja angielska)
,
Wróciłem niedawno z Pyrowar 2024 i muszę się z wami podzielić wrażeniami z Traces of War, bo ta gra totalnie mnie kupiła. Co prawda przegrałem swoją partię – no dobra, może nie jestem asem strategii – ale i tak bawiłem się jak rzadko. Wciągnęła mnie bez reszty, serio, czas przy niej leci jak szalony, a ja nawet nie zauważyłem, kiedy minęły godziny. To, co mnie najbardziej urzekło, to ten sprytny system chit-pull – losowanie żetonów sprawia, że każda tura jest zaskakująca, a do tego gra solo chodzi jak marzenie. Żadnego kombinowania czy naciągania zasad, po prostu siadasz i grasz, pełen luz.

A teraz kilka słów o wydaniu, bo tu VUCA Simulations znowu pozamiatało. Grafika jest przepiękna, mapy i żetony wyglądają tak dobrze, że aż chce się na nie patrzeć – no i te detale, wszystko dopracowane w punkt. Komponenty są solidne, czuć, że to nie byle co, tylko coś, co przetrwa niejedną rozgrywkę. Obcowanie z tą grą to po prostu inny poziom przyjemności – rozkładasz to na stole i od razu czujesz, że masz do czynienia z czymś wyjątkowym. Dla mnie to planszówkowy sztos, nawet jeśli nie udało mi się wygrać na Pyrowarze. Jeśli lubicie wojenne klimaty i chcecie czegoś, co wciąga jak bagna Prypeci ;) , to bierzcie w ciemno!


obrazek
Mage Wars Arena: Battlegrounds Domination
Świetny dodatek,
W końcu przyspiesza grę na 4 osoby. Dodatkowo wprowadza możliwość gry w 3. Jeśli narzekasz na długi czas gry to ten oto dodatek wprowadza bardzo dobrą mechanikę zdobywania punktów , nie trzeba już gonić przez godzine przeciwnika i dobijać.

obrazek
The Age of Iron and Rust: A Time of Crisis Expansion
,
Dodatek zapewnia nowe karty oraz możliwość gry solo. Świetny system sztucznej inteligencji idealne sie sprawdza jeśli nie możesz znaleźć pozostałych partnerów do gier wojennych. Zagraj sam lub zastąpcie botami brakujących graczy.