PROFIL
Historia recenzji i ocen użytkownika routier

obrazek
Friday
Must have dla każdego gracza solo,
Piętaszek (ang. Friday) to zdecydowanie pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika gier solo. Szczególnie dla tych, którzy lubią gry z mechaniką budowania talii. Przy czym nie jest to klasyczny deck-builder w stylu Dominiona, gdyż w Piętaszku nie kupujemy nowych kart, ale walczymy z kartami przeciwności i dopiero w razie wygranej pozyskujemy je do swojej talii w formie kart wiedzy, które wzmacniają nasze możliwości walki w starciach z kolejnymi przeciwnościami losu napotykanymi na wyspie. Ewentualne niepowodzenie walki też ma swój sens w mechanice gry, bo daje nam możliwość oczyszczania naszej ręki z niechcianych (słabych kart). Zachowanie odpowiedniego balansu pomiędzy niszczeniem i budowaniem swojej talii jest kluczem do sukcesu w Piętaszku, gdyż w miarę upływu czasu gry zagrożenia zwiększają swój poziom trudności, a na samym końcu trzeba pokonać 2 statki pirackie, które są prawdziwymi bossami. Popularna taktyka zmniejszania swojej talii do najmocniejszych kart jest utrudniona przez obowiązek częstszego dokładania do talii „śmieciowych” kart starzenia się, więc nie jest to jedyna najlepsza strategia.
Z zalet, za które cenię Piętaszka należy wyróżnić:
- kompaktowy rozmiar pudełka (15x15cm) wypełniony po brzegi zawartością (nie kupujemy powietrza w pudełku)
- krótką i sprawną rozgrywkę (partia ok 15-20min)
- proste reguły (instrukcja ma co prawda 15 stron, ale tylko dlatego, że jest formatu 15x15cm)
- dużą niezależność językową (znajomość j. angielskiego ogranicza się do pojedynczych słów na kartach walki/zagrożeń/wiedzy i pojedynczych zdań na kartach piratów)
- bardzo dobre zbalansowanie rozgrywki – zarówno jeśli chodzi o mechanizmy budujące jak i niszczące własną talię
- możliwość zagrania na 4 poziomach trudności (kolejne poziomy dodają drobne zmiany, ale znacząco da się je odczuć w czasie rozgrywki, więc czuć różnicę)
- ogromną regrywalność z racji losowości dociąganych kart zagrożeń/starzenia się i losowego układu kart w naszej talii plus możliwość stosowania wielu różnych strategii
- przystępną cenę (z racji małej dostępności na rynku zdarzają dużo wyższe ceny na rynku wtórnym)
Z drobnych minusów:
- niezbyt piękne grafiki (chociaż w trakcie gry niespecjalnie zwraca się na nie uwagę)
- obecnie brak dostępnej wersji PL (jednak można znaleźć instrukcję PL dostępną w sieci, więc nie powinno być problemu z poznaniem zasad)
Reasumując: Piętaszek jest wart polecenia szczególnie dlatego, że oferuje zaskakująco wiele w stosunku do niepozornego rozmiaru pudełka.


obrazek
Friday
Must have dla każdego gracza solo,
Piętaszek (ang. Friday) to zdecydowanie pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika gier solo. Szczególnie dla tych, którzy lubią gry z mechaniką budowania talii. Przy czym nie jest to klasyczny deck-builder w stylu Dominiona, gdyż w Piętaszku nie kupujemy nowych kart, ale walczymy z kartami przeciwności i dopiero w razie wygranej pozyskujemy je do swojej talii w formie kart wiedzy, które wzmacniają nasze możliwości walki w starciach z kolejnymi przeciwnościami losu napotykanymi na wyspie. Ewentualne niepowodzenie walki też ma swój sens w mechanice gry, bo daje nam możliwość oczyszczania naszej ręki z niechcianych (słabych) kart. Zachowanie odpowiedniego balansu pomiędzy niszczeniem i budowaniem swojej talii jest kluczem do sukcesu w Piętaszku, gdyż w miarę upływu czasu gry zagrożenia zwiększają swój poziom trudności, a na samym końcu trzeba pokonać 2 statki pirackie, które są prawdziwymi bossami. Popularna taktyka zmniejszania swojej talii do najmocniejszych kart jest utrudniona przez obowiązek częstszego dokładania do talii „śmieciowych” kart starzenia się, więc nie jest to jedyna najlepsza strategia.
Z zalet, za które cenię Piętaszka należy wyróżnić:
- kompaktowy rozmiar pudełka (15x15cm) wypełniony po brzegi zawartością (nie kupujemy powietrza w pudełku)
- krótką i sprawną rozgrywkę (partia ok 15-20min)
- proste reguły (instrukcja ma co prawda 15 stron, ale tylko dlatego, że jest formatu 15x15cm)
- dużą niezależność językową (znajomość j. angielskiego ogranicza się do pojedynczych słów na kartach walki/zagrożeń/wiedzy i pojedynczych zdań na kartach piratów)
- bardzo dobre zbalansowanie rozgrywki – zarówno jeśli chodzi o mechanizmy budujące jak i niszczące własną talię
- możliwość zagrania na 4 poziomach trudności (kolejne poziomy dodają drobne zmiany, ale znacząco da się je odczuć w czasie rozgrywki, więc czuć różnicę)
- ogromną regrywalność z racji losowości dociąganych kart zagrożeń/starzenia się i losowego układu kart w naszej talii plus możliwość stosowania wielu różnych strategii
- przystępną cenę (z racji małej dostępności na rynku zdarzają dużo wyższe ceny na rynku wtórnym)
Z drobnych minusów:
- niezbyt piękne grafiki (chociaż w trakcie gry niespecjalnie zwraca się na nie uwagę)
- obecnie brak dostępnej wersji PL (jednak można znaleźć instrukcję PL dostępną w sieci, więc nie powinno być problemu z poznaniem zasad)
Reasumując: Piętaszek jest wart polecenia szczególnie dlatego, że oferuje zaskakująco wiele w stosunku do niepozornego rozmiaru pudełka.