PROFIL
Historia recenzji i ocen użytkownika romeck
Civilization Wiedza i Wojna
I chociaż nie warto, to i tak kupisz,
\"Wiedza i Wojna\" to drugi dodatek do znakomitej gry planszowej Sid Meier\'s Civilization, w Polsce wydanej przez Galaktę. I chociaż naprawdę nie jest tego wart, chociaż cena jego jest absurdalna w stosunku do zawartości, to i tak nie wyobrażam sobie, bym go nie kupił. No bo jak tu nie mieć tych dodatkowych cywilizacji - Anglików, Francuzów, Japończyków, Mongołów, Azteków i Zulusów ? Jak tu nie mieć dodatkowych kafli terenu, cudów świata, kart technologii czy wydarzeń kulturalnych, nawet jeśli nie ma ich zbyt wiele? No właśnie, trzeba je mieć, żeby gra żyła, dawała więcej frajdy i możliwości. Skąd zatem taka niska ocena z mojej strony?
Na moją końcową notę, oprócz ceny, składa się wszystko to, co przychodzi jako \"nowe\". Po kolei - nowe karty jednostek, czyli zastępcza talia kwadratowych kart określających rodzaj i siłę armii w naszym posiadaniu. Czemu nowe? Ktoś wymyślił, że lepiej będzie jeśli siła i wytrzymałość danej jednostki będą określane przez odrębne liczby. Wydaje się to logiczne i lepsze, ale pierwsze partie pokazały, że jest... dziwnie. Potyczki stają się przewidywalne, a barbarzyńcy z wiosek mają małą szansę wygrać z agresywnym najeźdźcą zagrywając jednostkę jako pierwsi. W dodatku karty nadal są mało czytelne, albo nawet są jeszcze mniej czytelne niż były dotychczas! Kolejna nowość - karty polityki socjalnej, będące czymś w rodzaju dodatkowych kart ustrojów. Potrafią dać niezły profit (np. dodatkowa karta wydarzenia kulturalnego na początku rundy), ale też powodują spory bałagan i dokładają kolejną cegiełkę do i tak wielu pobocznych zasad i zależności, na czym cierpi elegancja gry. Poza tym sprawiają wrażenie dosztukowanych na siłę. Stocznie - moim zdaniem nic godnego uwagi. Akcja i znaczniki rozpoczęcia programu budowy - dołożone najwyraźniej dlatego, że cuda świata, zwłaszcza te średniowieczne i nowoczesne są drogie i pozyskanie \"młotków\" aby je nabyć bywa kłopotliwe. Państwa-miasta - z pozoru ciekawe, ale potrafiące potężnie zachwiać balansem rozgrywki, a poza tym znów dołożone na siłę i odrobinę niejasne w użyciu.
Jak widzicie, szału nie ma. Na szczęście nikt nie każe nam tych nowości stosować. Nikt nie każe nam także kupować tego dodatku. No ale jakże to tak? Trzeba.
I chociaż nie warto, to i tak kupisz,
\"Wiedza i Wojna\" to drugi dodatek do znakomitej gry planszowej Sid Meier\'s Civilization, w Polsce wydanej przez Galaktę. I chociaż naprawdę nie jest tego wart, chociaż cena jego jest absurdalna w stosunku do zawartości, to i tak nie wyobrażam sobie, bym go nie kupił. No bo jak tu nie mieć tych dodatkowych cywilizacji - Anglików, Francuzów, Japończyków, Mongołów, Azteków i Zulusów ? Jak tu nie mieć dodatkowych kafli terenu, cudów świata, kart technologii czy wydarzeń kulturalnych, nawet jeśli nie ma ich zbyt wiele? No właśnie, trzeba je mieć, żeby gra żyła, dawała więcej frajdy i możliwości. Skąd zatem taka niska ocena z mojej strony?
Na moją końcową notę, oprócz ceny, składa się wszystko to, co przychodzi jako \"nowe\". Po kolei - nowe karty jednostek, czyli zastępcza talia kwadratowych kart określających rodzaj i siłę armii w naszym posiadaniu. Czemu nowe? Ktoś wymyślił, że lepiej będzie jeśli siła i wytrzymałość danej jednostki będą określane przez odrębne liczby. Wydaje się to logiczne i lepsze, ale pierwsze partie pokazały, że jest... dziwnie. Potyczki stają się przewidywalne, a barbarzyńcy z wiosek mają małą szansę wygrać z agresywnym najeźdźcą zagrywając jednostkę jako pierwsi. W dodatku karty nadal są mało czytelne, albo nawet są jeszcze mniej czytelne niż były dotychczas! Kolejna nowość - karty polityki socjalnej, będące czymś w rodzaju dodatkowych kart ustrojów. Potrafią dać niezły profit (np. dodatkowa karta wydarzenia kulturalnego na początku rundy), ale też powodują spory bałagan i dokładają kolejną cegiełkę do i tak wielu pobocznych zasad i zależności, na czym cierpi elegancja gry. Poza tym sprawiają wrażenie dosztukowanych na siłę. Stocznie - moim zdaniem nic godnego uwagi. Akcja i znaczniki rozpoczęcia programu budowy - dołożone najwyraźniej dlatego, że cuda świata, zwłaszcza te średniowieczne i nowoczesne są drogie i pozyskanie \"młotków\" aby je nabyć bywa kłopotliwe. Państwa-miasta - z pozoru ciekawe, ale potrafiące potężnie zachwiać balansem rozgrywki, a poza tym znów dołożone na siłę i odrobinę niejasne w użyciu.
Jak widzicie, szału nie ma. Na szczęście nikt nie każe nam tych nowości stosować. Nikt nie każe nam także kupować tego dodatku. No ale jakże to tak? Trzeba.


