PROFIL
Historia recenzji i ocen użytkownika rabitto

obrazek
Twilight Imperium: Świt Nowej Ery
och jak ja ją uwielbiam,
Twilight Imperium to gra legenda. Gra, która zrobiła z FFG, wydawcę światowego formatu. I nie ma co się dziwić! Na pierwszy rzut oka dostrzegamy ogromne pudło z opisanym czasem rozgrywki 4-8h. Niestety jeżeli na co dzień gracie z ekipą która rozgrywa partię strategiczną jakby zależało od tego ich życie, czas rozgrywki wydłuża się do 12h. Ta gra ma wszystko: politykę, handel,bitwy, poczucie tworzenia cywilizacji oraz wiele, wiele więcej czego oczekujecie od tego typu gry. Do tego wspaniale wykonane figurki (wysoki standard FFG), świetna jakość planszetek i tektury. Na minus oczywiście setup (ok 40 minut) i zajętość miejsca ( musicie posiadać duży stół !). Ale to kiec minusów...Wróćmy do plusów: oprócz wykonania, klimat po trzykroć odczuwalny, przyjemność i satysfakcja z gry, regrywalność oparta na mnogości ras. Długo mógłbym wymieniać. Jak na razie możemy grać ,,tylko " w 6 osób, ale liczę na dodatki, które rozszerzą tę możliwość do 8 osób. A co do ceny... oceńcie sami, mnie udało się tą grę kupić w rozsądnej cenie.

obrazek
Dochodzenie + dodatkowe karty
polecam na imprezach,
W grze mamy bardzo dużo, ładnie wyglądających komponentów, które odróżniają ją od standardowych imprezówek, co skutkuje naprawdę dużą regrywalnością. Ładnie wykonane karty metod i tropów umilają poszczególne partie rozgrywanej przygody. Przejdźmy więc do samej rozgrywki... Na początku losujemy (rozdajemy) karty postaci w które wcielimy się podczas danej partii. Jeden z nas zostanie technikiem śledczym który będzie pomagał detektywom rozwiązać zagadkę i złapać seryjnego mordercę. W dużym skrócie zostaje on również mistrzem gry, którego znamy np. z gry w mafię, z tą różnicą, że również bierze udział w rozgrywce, nie mogąc jednak używać podpowiedzi słownych lecz komunikuje się z resztą grupy za pomocą kafli poszlak i ładnie wykonanych znaczników (naboje). I to właśnie od niego w dużej mierze zależy jak przebiegnie dana partia. Warto również dodać, że czas rozgrywki ograniczony jest również 3 rundami, które naprawdę przebiegają dosyć sprawnie jeśli grasz w doborowym towarzystwie :)... i tutaj małą dygresja - w tą grę najlepiej gra się w wyluzowanym gronie (również gadatliwym). Dodatkowym plusem jest cena gry, która powinna zadowolić kupujących. Osobiście grę ,,dochodzenie" mogę szczerze polecić.


obrazek
Rising Sun (polskie wydanie)
mój osobisty TOP,
Uwielbiam gry osadzone w feudalnej Japonii. W przypadku gdy projektant gry okrasza klimat mitologią i dokłada area control z nutą (bardzo dużą nutą) negatywnej interakcji, nie pozostaje mi nic jak tylko zakupić dany tytuł. Gdy tylko otwierasz pudełko zdajesz sobie sprawę, że gra będzie wyjątkowa. Piękne wykonanie oparte na ilustracjach Adriana Smith'a, figurki z dużymi detalami, wspaniałe żetony i monety (nie muszę nikomu mówić jak wyglądają gry CMON). Do tego świetnie wykonana instrukcja i ... mój ulubiony projektant- Eric M.Lang. Ta gra nie miała prawa być klapą finansową, estetyczną i mechaniczną. Na początku rozgrywki wybieramy jeden z pięciu grywalnych klanów (osobiście uwielbiam grać klanem ważki :)). Następnie przechodzimy do 3-etapowej rozgrywki (wiosna, lato, jesień) gdzie na początku każdej z nich zaczynamy od ...picia herbatki, czyli zawiązaniu sojuszu. Tak mechanika oparta o sojusz o ile jest podobna do tej z GoT, daje dużo profitów to zerwanie sojuszu nie boli już tak bardzo jak w grze od FFG.
W kolejnym etapie przechodzimy do fazy działań politycznych po kolei wystawiając rozkazy m.in. formacja (ruch), żniwa (zbieranie surowców), szkolenie (ulepszanie frakcji poprzez pobranie odpowiednich kart sezonu) , rekrutacja jednostek oraz zdrada. Pod koniec każdego sezonu dochodzi do walk a spornych terenach, natomiast po ich zakończeniu dochodzimy do wstępnego podliczenia punktów (ostateczne odbywa się w zimie czyli w niegrywalnej porze roku). I tu uwaga mały spojler: opłaca się walczyć w ostatecznym rozrachunku (jeżeli obierzesz drogę do zwycięstwa w sposób pokojowy, może się okazać, że nie wygrasz na koniec gry).
Ostatecznie gra Rising Sun posiada wszystko czego oczekuję od tego typu gier: piękne wykonanie, świetna mechanika i negatywna interakcja dostarczają niesamowicie dużo zabawy.


obrazek
Scythe (edycja polska)
jakaż ona piękna,
Obok Scythe nie można przejść obojętnie. Jako fan twórczości Jakuba Różalskiego kupiłem tą grę, ponieważ liczyłem na klimat XX-wiecznej Europy środkowo-wschodniej obsadzonej w alternatywnej rzeczywistości. Zainteresowanie było tym większe, że cieszyłem się jak dziecko mogąc poprowadzić pięknie wykonane mechy do wojny o dominację na planszy. O ile w pierwszym przypadku klimat wpływa na mnie w niesamowity sposób, o tyle odczuwam lekkie rozczarowanie mechami, które wydają mi się mało użyteczne. Co ciekawe, wcale nie żałuję zakupu, ponieważ całokształt mechaniki gry strategiczno-ekonomicznej z lekką nutą wojenną i minimalną losowością wpasowuje się w mój niewybredny gust :) Polecam grę wszystkim fanom gier euro i ameritrashowcom, którzy na pewno znajdą coś dla siebie. Jednym zdaniem gra jest fantastyczna, jedna z moich ulubionych.

obrazek
Cyklady: Tytani
Lubię to !,
Cyklady tytani to dodatek, który co najważniejsze skraca czas gry. Nie musisz już tylko licytować Aresa by zrekrutować wojsko i móc się poruszyć. Kronos daje Ci możliwość (o ile jest na najwyższym polu licytacji ) zrekrutować Tytana, który jest na poziomie oddziału hoplitów, dodatkowo umożliwiając poruszanie się wraz ze swoim wojskiem, na podobnych zasadach co u Aresa. Jeżeli nie chcesz (lub nie masz takiej możliwości) na zakup Tytana, zawsze możesz rozbudowywać metropolie, albowiem Kronos pozwala na zakup dowolnego budynku. Tym samym tak jak wspomniałem w pierwszym zdaniu, czas gry znacząco się zmniejsza, zarówno gdy taktykę zwycięstwa oprzesz na budowie maetropolii jak i na rozbudowie wojska i ataku współgraczy by ww. metropolie podbić. Dodatkowo należy pamiętać o specjalnych zdolnościach metropolii, które urozmaicają grę podstawową. Jednym zdaniem ,,musisz to mieć".

obrazek
Descent: Cień Nerekhall
genialne uzupełnienie,
Pewnie nie powiem nic nowego, ale dodatek z Descent: Cień Nerekhall wbił mnie w fotel. Mnóstwo postaci, 100 dodatkowych kart i 46 kafelków mapy (tak tylko o dwa mniej niż w podstawce), czyni z tego dodatku niesamowite uzupełnienie zarówno kolekcji jak i samej rozgrywki. Jeśli kupiłeś/aś podstawkę, powinieneś/aś od razu rozejrzeć się za ,,Cieniami". Dzięki różnorodności, dodatek nie jest jednorazowym zakupem. Po rozegraniu kampanii możesz jeszcze do niego wrócić i przeżyć przygodę w całkowicie inny sposób !

obrazek
Cyklady
genialna,
Cyklady...ahh Cyklady. Moja ulubiona gra Bruno Cathali z półki pod tytułem ,,licytacyjnej gry". Tak jak bywa w każdej grze licytacyjnej za wszystko trzeba płacić i tych pieniędzy będzie wam zawsze brakować :) Licytacja o wpływy bogów, którzy dają nam pewne profity, jest kwintesencją całej rozgrywki. Od Aresa, dzięki któremu przeprowadzimy rekrutację żołnierzy (i w przypadku chęci możemy przemieścić wojsko za dodatkową opłatą), poprzez Posejdona - budowa statków, Zeus i kapłani obniżający koszt, aż po Atenę i jej Filozofów dzięki którym szybciej wybudujemy dwie metropolie potrzebne nam do zwycięstwa w ogólnej rozgrywce. Na końcu pozostaje Apolllo, który jest świetnym balansem w grze - jeżeli zabraknie Ci piniędzy na licytację - ten bóg wesprze Cię finansowo. Bogowie oprócz wyżej wymienionych profitów, pozwalają na budowę budynków: fortec, portów, światyni, uniwersytetów (oczywiście w swojej turze będzie można wybrać tylko jeden ruch: albo budowa albo np. rekrutacja). Aby wygrać grę będziemy musieli wybudować dwie metropolie lub przejąć je od innych graczy podbijając ich ziemie swoimi wojskami. Oczywiście duża dawka negatywnej interakcji nie pozwoli wam szybko wygrać. Jeżeli skupimy się na budowie, wzrasta prawdopodobieństwo że wasi współtowarzysze gry będą ograbiać was z kolejnych obszarów przez was kontrolowanych, jeżeli zaś skupicie się na Wojsku będziecie musieli zapewnić dużo pieniędzy na ich rekrutację i przemieszczanie się po planszy.
O grze Cyklady, mógłbym długo pisać... po prostu musicie ją wypróbować :)


obrazek
Descent: Wędrówki w mroku
uwielbiam dungeon crawlery,
Na wstępie jak w temacie. Oprócz tego, że uwielbiam dungeon crawlery to dodatkowo jestem wielkim fanem świata Terrinoth i gier Fantasy Flight Games. Cena za grę jest dość wysoka, w pełni usprawiedliwia ją jak zwykle wysoki standard wykonania komponentów przez FFG oraz duża masa figurek, żetonów i kart. Chociaż gra została zaprojektowana w myśli o tym aby mistrz gry grał jako Mroczny Władca (grający sługami zła), natomiast reszta graczy powinna wcielić się w bohaterów - od niedawna powstało spolszczenie do aplikacji, która zastępuje tą niedogodność, pomimo faktu, że aplikacja nigdy nie zastąpi prawdziwego przeciwnika.Oczywiście przy dużej epickiej grze rozkładanie elementów gry to dłużący się koszmar, o tyle sama gra to miód na moje serce. Mnogość rozwiązań (czasem zbyt duża mnogość :)), scenariusze oparte na starych dobrych RPG, klimat jaki towarzyszy rozgrywce, mózgożerność, to wszystko czego oczekuje od gier (jako ten z obozu Ameritrash), znalazłem w Descent. Pamiętajcie aby również zasiadając do gry dobrać towarzystwo, które podejmuje szybko decyzje, aby z gry miodnej nie stałą się utrapieniem i najgorszym pomysłem na zakup :)

obrazek
Warhammer Quest - Przygodowa gra karciana
świetna, ale szkoda że nie ma dodatków,
Jako wielki fan Warhammera napisałbym, że gra spełnia moje wszystkie wymagania i dałbym grze ocenę 5/5. Jednak jak się okazuje po rozegraniu kilku scenariuszy czuję straszny niedosyt, że gra w końcu się kończy... i nie ma dodatków wprowadzających nowe scenariusze i postaci do gry (z wyjątkiem anglojęzycznych, które są od dawna niedostępne). Ale po kolei...wykonanie oczywiście standardowe dla FFG czyli prezentujące wysoki poziom. Co do rozgrywki oczywiście jest miodna. Napisałem oczywiście chociaż chciałbym na wstępie zaznaczyć, że gra nie podpasuje osobom, które nie lubią koooperacji i liczą na walkę między graczami. Po wybraniu bohatera i scenariusza gry rozpoczynamy po kolei wykonywać akcje od eksploracji poprzez wsparcie,odpoczynek aż do ataku. Oczywiście w swojej turze możemy wykonać tylko jedną akcję (wykorzystując kartę, aż do jej wyczerpania) jeżeli gramy na 4 osoby. Polecam grę na 4 osoby, bo chociaż można grać w mniej licznym towarzystwie, to dopiero grając w pełnym składzie wyciśniemy z gry jej cały urok. Reasumując jeśli szukasz prostej gry karciano-kooperacyjnej i do tego jesteś fanem Warhammera na pewno się nie zawiedziesz.

obrazek
Star Wars: Imperium Atakuje – Powrót na Hoth
najbogatsza w zawartość spośród wszystkich dodatków IA,
Powrót na Hoth daje możliwość rozegrania nowych złożonych z szesnastu misji kampanii, która rozpoczyna się zaraz po przegranej bitwie o Hoth. Nowe figurki, kafle, karty wyglądają fantastycznie co pozwoli na nowo zanurzyć się w ociekającej klimatem i mroźnej kampanii Star Wars. W grze możesz wcielić się w dowódce sił rebeliantów lub też oficera Imperialnej armii.
Akcja gry rozgrywa się po zniszczeniu pierwszej Gwiazdy Śmierci w bitwie w pobliżu planety Yavin IV
Gra jest tak zaplanowana iż pozwoli Ci dzięki najprzeróżniejszym kaflom terenu tworzyć bardzo zróżnicowane pole walki od dżungli, otwartych przestrzeni po zamknięte przestrzenie budynków i zurbanizowanych obszarów. Gra zawiera zarówno fantastycznie wykonane figurki szturmowców i pojazdów Imperium jak ich bohaterów i żołnierzy Rebelii. Łącznie w dodatku jest ich 16 co ustanawia "Powrót na Hoth" najbogatszą spośród możliwych do kupienia na rynku dodatków do Imperium Atakuje.


obrazek
Posiadłość Szaleństwa Druga edycja - Za progiem
must have dla fanów MoM,
No i znowu przenosimy się w świat Lovecrafta. Dodatek oferuje dwa nowe scenariusze dwie nowe postacie, dodatkowe potwory oraz karty przerażenia i przedmioty, które naprawdę podkręcą klimat, który dla fanów podstawki i tak już spełnia wymagania fanów Posiadłości. Nowe Postacie oczywiście dla zrównoważenia rozgrywki dzielą się na ,,walczące" (Wilson Richards) oraz ,,umysłowe" (Akachi Onyele). Pierwszy badacz świetnie sprawdzi się jako wsparcie bojowe przeciw potworom, natomiast drugiego cechuje wyższa odporność na przerażenie oraz łatwość rozwiązywania łamigłówek.
No i te klimatyczne scenariusze...pierwszy prosty, łatwy i przyjemny przywodzący na myśl książki/filmy kryminalne rodem z Sherlocka Holmesa oraz drugi trudny, długi w któym mapa non-stop się zmienia. Dodatkowo pudełko dodatku oferuje nam przepiękne figurki i wspaniałe ilustracje. Na minus oczywiście mocowanie figurek do podstawek...a tak poza tym jak w tytule recenzji - musisz to mieć


obrazek
Star Wars: Imperium Atakuje - Bliźniacze Cienie
Fajny dodatek, ale nie za tą cenę,
Pudełko z dodatkiem jest dość małe o czym świadczy zawartość. W pakiecie dostajemy dziesięć plastikowych figurek (dwóch bohaterów oraz dwa nowe rodzaje przeciwników po cztery sztuki), odpowiadające im arkusze oraz karty rozstawienia, kilkadziesiąt dodatkowych kart oraz tego garść żetonów i nowa porcja naklejek z numerkami w różnych kolorach oraz dwanaście dodatkowych kafelków planszy. Bliźniacze Cienie to dodatek w zasadzie pozbawiony wad i istotnych zalet. Nie wnosi zbyt wiele nowego do samych reguł gry, wprowadza natomiast nowe ciekawe jednostki, oferuje świetną minikampanię i w ogólnym rozrachunku jest solidnym (mimo iż dość skromnym) urozmaiceniem obydwu wariantów gry. Jakość wydania komponentów jak zwykle na wysokim poziomie. Cena niestety rozczarowuje chociaż doskonale zdaję sobie sprawę, że połowa ceny to marka SW. Reasumując kup dodatek jeśli jesteś fanem serii lub nie kupuj jeżeli oczekujesz czegoś więcej (np. nowych zasad czy dużego urozmaicenia klimatu)

obrazek
Star Wars: Imperium Atakuje
kocham FFG kocham Star Wars,
Recenzje gier osadzonych w ulubionych świtach/uniwersach jest trudno oceniać, ponieważ rzadko są obiektywne. Ale jako wielki fan Star Wars po prostu nie mogę się oprzeć kupna gry wydanej przez FFG... i powiem szczerze, że dotąd się nie zawiodłem. Pomijając fazę uwielbienia komponentami (AT-ST się rusza!) , przechodzimy do podziału ról pomiędzy graczami. Gracz który jest najbardziej ogarnięty (przeważnie to ten, który czytał instrukcję :) ) zostaje mistrzem gry a zarazem poprowadzi Imperium ku zagładzie Rebelii, w którą wcielą się pozostali gracze.
Podstawą gry są scenariusze, w których to Rebelia wykonuje szereg misji w ww. scenariuszach, zadaniem zaś Imperium jest tą Rebelię powstrzymać (logiczne).
I tu pojawia się pierwsze pytanie- jak z balansem gry, kiedy gracz Imperium jest jeden a przeciwników może mieć nawet 4? Na całe szczęście problem ruchu jest wahadłowy, raz rusza się Rebelia, a raz Imperium. Dodatkowo wprowadzono fajne modyfikatory Imperium ze względu na swoją potęgę może poważnie zranić, ale Rebelia może wykonać ruch dwukrotnie.
Co do minusów...oczywiście że są!
- trzeba dokupić milion dodatków (inaczej zostają nam żetony i naklejki)
- jak grasz w pięć osób to od razu rezerwuj sobie cały dzień na grę
- 4 książki zasad! - pomimo że zasady nie są trudne to przebrnięcie przez nie jest trochę uciążliwe
- efekt kuli śnieżnej- tak jak wspomniałem wyżej, jeżeli gracz grający Imperium jest świeżutki jak wiosenny szczypiorek, to Rebelia zrobi z niego masakrę. Po każdej udanej misji Rebelia wzmacnia się tak bardzo, ze trudno jest później ją dogonić

Pomimo wszytko i tak nie dam tej grze niżej niż 5/5. Po prostu się zakochałem....


obrazek
Wojna o Pierścień
wspaniała, epicka i....prawie idealna,
Wojna o pierścień to gra dla 2-4 graczy choć wariant 3-4 osobowy jest wykonany nieco na siłę i przysporzy nam wiele problemów, gdy gracz bedący z nami w drużynie zepsuje nam plan gry :) Jednym z warunków zwycięstwa jest zdobycie przez wolne ludy bądż przez siły mordoru i Isengardu twierdz o wartości 4 punktów dla tych pierwszych oraz 10 punktów dla armii Cienia. Na całe szczęscie gra jest zbalansowana w taki sposób by garcz prowadzoacy ludzi, elfy i krasnoludy nie osiągnął zbyt szybko odpwoiedniej wartości PZ. O wiele ciekawszym rozwiązaniem na zwycięstwo jest dotarcie Froda do góy przeznaczenia lub zbyt silny wpływ Saurona na Hobbita.
Co do wykonania gry nie mam większych pretensji. Piękne figurki z niesamowitymi detalami, cieszące oczy karty, fantastyczne kostki czy ogromna mapa działają na plus do klimatu gry. Niestety istnieje szansa na pomylenie figurek, szczególnie tych związanych z Rohanem i Gondorem oraz Ludźmi Pólnocy. Dodatkowo na minus ( dla niektórych graczy na plus) oceniam materiał z jakiego są wykonane figurki - jest to giętki gumo-plastik a nie prezentowany przez innych wydawców solidny plastik, który na całe szczęście powoduje dłuższą trwałość figurek.
Pomimo maleńkich minusów na pewno nigdy tej gry się nie pozbędę z mojej kolekcji :)


obrazek
Cywilizacja: Poprzez Wieki (3 edycja)
tak niesamowita, że aż głowa boli :),
Cywilizacja Poprzez wieki 3 edycja to kontynuacja znanego już tytułu autora z Czech Vlaada Chvatila. Gra ma wszystko czego czego oczekiwałbym od gry strategicznej: niesamowity klimat tworzenia cywilizacji, mnogość podejmowania decyzji, konsekwencje swoich działań, przystosowanie się do sytuacji czy różne drogi zwycięstwa powodują, że będę wracał do tej gry niejeden raz . Ponadto mechanika oparta na 300 kartach powoduje niesamowitą regrywalność tytułu - za każdym razem będziesz budował Cywilizację w inny, niepowtarzalny sposób. Jedynymi maleńkimi minusikami gry jest jej długi czas rozgrywki spowodowany mnogością decyzji do podjęcia, a także wysoki próg wejścia do gry dla początkujących graczy. Jeżeli to Ci nie przeszkadza ta gra jest właśnie dla Ciebie.

obrazek
Posiadłość Szaleństwa (druga edycja)
TOP 5 moich gier,
Grałem zarówno w pierwszą jak i drugą edycję i zdecydowanie bardziej polecam tę drugą. Już po rozpakowaniu gry oczom ukazuje się niesamowite wykonanie figurek i pozostałych komponentów. Mistrz gry (1 edycja) zostaje zastąpiony przez aplikację co osobiście wydaje mi się strzałem w 10, ponieważ nie zabiera nam chętnego do rozgrywki gracza i prowadzi nas ,, za rączkę" od samego początku. Sama rozgrywka przeprowadzona w niesamowitym klimacie z niesamowitym rozmachem, okraszona zagadkami. W całości gra odpowiada moim ( i nie tylko moim:) ) oczekiwaniom.