PROFIL
Historia recenzji i ocen użytkownika pieguz

obrazek
List miłosny
Wciąga,
Gra dobra na chwilę oddechu od cięższych pozycji, grilla, wyjście do pubu czy inne okazje w nielicznym gronie (max 4 osoby) o lekkiej atmosferze ;)
Zawsze się przy niej dobrze bawimy i długo wspominamy sytuacjie, gdy gra udowadniała nam, że życie a rachunek prawdopodobieństwa, to dwa różne układy kart.

Zasady są banalne. Każdy jest w stanie je pojąć w 5 min, a po pierwszych kilku rozdaniach jest juz ekspertem. Szybkośc rozgrywki sprawia, że ma się ochotę na jeszcze, i jeszcze, i jeszcze.

plusy:
- proste zasady, więc zagra w to każdy
- małe rozmiary, więc świetna do zagrania w "nieoptymalnych" warunkach growych
- fajna historia, która nadaje grze klimatu
- cena

minusy:
- wykonanie:
- dałabym kilka złotych więcej za solidniejsze pudełko (grę czesto gdzieś zabieramy i pudełko z cienkiego kartony cierpi bardzo)
- karty się scierają na brzegach - polecam kupic osłonki

Podsumowując, minusy nie sa aż takie straszne, można sobie z nimi poradzić, ewentualnie w którymś momencie kupic kolejną grę, w końcu, nie jest droga ;)


obrazek
Pandemic (edycja polska)
gińcie choróbska!,
Nie będę się rozpisywać o zasadach, to można sobie sprawdzić w internecie... Chciałam natomiast się rozpisać czemu Pandemię warto kupić, bo tak uważamy.

Jakiś czas temu zapragnęliśmy nasza kolekcję rozszerzyć o grę kooperacyjną. Trochę nie wiedzieliśmy czy nam się spodoba, ale pomysł sprzężenia naszych sił intelektualnych w celu pokonania perfidnej gry wydawał się bardzo kuszący. Zaczęliśmy rozglądać się po rynku i wybór padł na Pandemię, dlaczego, o tym za moment. Chciałam tu tylko nadmienić, że od tamtej pory weszliśmy jeszcze w posiadanie 2 gier kooperacyjnych (tak tak, Pandemia nas wciągnęła w ten typ gier): Shadows Over Camelot (trochę cięższa, więcej zasad, więcej elementów, no i brak wersji polskiej) oraz Robinson Crusoe (mamy od kilku dni, więc przebijamy się przez instrukcje). Patrząc z perspektywy tych 3 gier, które mamy, Pandemia jest najlepszym wyborem dla kogoś kto jeszcze w kooperacyjną grę nie grał, dlatego że:
+ zasady są dość proste - gra nie przytłacza, byliśmy w stanie zagrać w nią z rodzicami po 15 min tłumaczenia zasad
+ temat jest bardzo chodliwy i podpasuje każdemu, nie jest przegięty w którąś stronę, że babski, albo męski, albo dla miłośników fantasy, nic z tych rzeczy, jesteś częścią ekipy naukowców (oczywiście z US ;]), która ratuje świat przed 4 epidemiami, każdy by tak chciał :)
+ można sobie dozować wrażenia i ustalać poziom trudności - są 3 poziomy (4, 5 lub 6 epidemii)
+ mechanizm \"im dalej w las, tym gorzej\" działa świetnie - już czytając zasady czujemy, że gra litości nie zna i będzie chciała nas wykończyć
+ grywalność jest bardzo duża - graliśmy już sporo razy i ciągle się nie znudziła
+ ma się sporą kontrole nad grą, oczywiście jest losowość, ale dzięki kartom specjalnym i przewidywaniu pewnych rzeczy można nad tym całkiem satysfakcjonująco zapanować

Tak wiec gra, jak widzicie, ma sporo plusów i gdybym miała wskazać jedna jedyną, którą należy mieć jako grę kooperacyjną, byłaby to Pandemia.

Jedna uwaga, cały internet grzmi o tym jak to rzadko się wygrywa... bez przesady ;) Da się wygrać, często na tak zwany \"styk\", ale to tylko powoduje, że gra jest bardziej emocjonująca i daje prawdziwą satysfakcje :)



obrazek
Kingdom Builder
wkręcająca,
zawartość i wygląd: gra jest bardzo porządnie wydana. kolorowe plansze i karty, ładna grafika, drewniane pionki, wszystko to sprawia, że miło otwiera się pudełko i zasiada do rozgrywki.

gra: zasady jak się już raz przeczyta instrukcje są bardzo proste i łatwe do wytłumaczenia osobom nowym. na punktację składają się zawsze zasady podstawowe, które są banalne i zasady dodatkowe, losowane przy każdej rozgrywce (bardzo dobrze opisane na kartach, więc nie ma problemu z szybkim przyswojeniem o co chodzi). Dodatkowo, poza trzema losowymi zasadami punktacji, do każdej rozgrywki losujemy 4 kawałki planszy z 8, każdy kawałek planszy ma przypisane inne pola specjalne, co w połączeniu ze zmienną punktacją daje na prawdę sporą grywalność i pomimo, że grałam już w tę grę sporo razy, jeszcze nie trafiłam na ten sam zestaw.

ogólne odczucia: gra bardzo miła, bo prosta do wytłumaczenia, jest trochę kombinowania, ale wszystko dzieje się dość dynamicznie, więc nie ma zbyt długich przestojów. Osobiście bardzo lubię na spotkania ze znajomymi i często w nią gramy, głównie dlatego, że nawet lekkie rozproszenie rozmową na inne tematy nie powoduje, że gra ciągnie się w nieskończoność i przestaje być przyjemna. Pozycja dość lekka, ale bardzo sympatyczna i z każda rozgrywką docenia się ją bardziej i częściej się po nią sięga. Wkręca :)


obrazek
6 bierze
bycza :),
Kupiłam zachęcona poleceniem Mensy i się nie zawiodłam. Prosta mechanika ale ile emocji!
Gra była hitem wyjazdu w góry. Po długim dniu można było zasiąść w knajpie przy piwku i \"byczych głowach\" i poćwiczyć mózg. Rozgrywki są szybkie i każda inna, a do tego, pomimo wymogu myślenia nie jest to gra \"zamulająca\", nad która trzeba się bardzo skupić.
Karty są miło wykonane z żywymi kolorami, które pomagają zidentyfikować najmniej opłacalne kombinacje do wzięcia.
Prosta i przyjemna.


obrazek
Czarne historie
gierka wyjazdowa,
Nie chciałabym, żeby ocen 3 Was odstraszyła. Ciężko wystawić coś więcej mając na uwadze gry o wiele bardziej złożone, wymagające większego zaangażowania energii i umysłu :)
Natomiast w kategorii gier \"dla zabicia czasu/śmiechu\" bardzo dobra. Idealna na wyjazdy większą ekipą, gdzie można miło spędzić wieczór sącząc piwo i rozwiązując dziwne historie z pozoru niewytłumaczalne.
Jedynym minusem tej gry jest fakt, że trzeba pamiętać jakie karty przerabiało w jakim towarzystwie :)

Reasumując: fajna gierka wyjazdowa dla większego towarzystwa.


obrazek
Carcassonne Świta
urozmaicenie,
Dla mnie dodatek, który wszedł do stałego składu Carcassonne. Inne dodatki czasem grywam, a czasem postanawiam odpuścić, ten jest zawsze. Niedrogi, ładnie wykonany (ludki wyglądają jak misie Haribo :) ), pozwala wprowadzić dodatkową możliwość zdobycia punktów, a zasady są banalne. Polecam.

obrazek
Carcassonne: Wieża (edycja skandynawska)
totalne zamieszanie,
Dodatek \"Wieża\" powoduje totalne zamieszanie w strategii oraz w wyglądzie budowanego pola.

Dzięki nowym zasadom możliwe jest zbijanie pionków przeciwnika, co powoduje, że tworzenie wielkich zamków przestaje być takie opłacalne. Sporo jest zagrań taktycznych i gra robi się bardziej nastawiona na przeszkodzenie przeciwnikowi, niż zbieranie własnych punktów.

Polecam wszystkim, którzy już osiągnęli mistrzostwo w grze z dodatkami, które posiadają. \"Wieża\" wprowadza miłą odmianę i gra staje się bardziej emocjonująca. Nie zaczynałabym natomiast od tego dodatku, jeśli gracze nie poznali jeszcze za dobrze mechanizmu gry oryginalnej.


obrazek
Basilica
dla mnie bomba :),
Co się rzekło, dla mnie bomba.

Podczas zamawiania miałam mieszane uczucia, no bo co to za sztuka dokładać kafelki o tym samym kolorze? Już po jednej partii przekonałam się, że gra nie jest taka prosta na jaką się zanosiło i trzeba się trochę \"nazmóżdżać\". Sporo kombinowania i możliwość złośliwych zagrań czynią tę grę jedną z moich ulubionych.
Zasady nieskomplikowane, wykonanie bardzo porządne. Może trochę ciągnięcie żetonów i miejsce do punktacji są za blisko i trzeba uważać żeby nie przesunąć pionków, ale co tam, jak ktoś ma duże łapska, może liczyć na kartce ;)
Polecam każdemu, kto lubi myśleć :)


obrazek
Carcassonne: Karczmy i katedry (edycja niemiecka)
więcej złośliwości :),
Karczmy i katedry to, moim zdaniem, jeden z najlepszych dodatków do Carcassonne.

Duże ludki wprowadzają większa rywalizację o obiekty - Ach, te wszystkie bitwy o największą łąkę ;)
Żetony karczm i katedr wprowadzają dreszczyk emocji - Dylemat odwieczny, zgarnąć więcej punktów, czy pogrążyć przeciwnika?

Gra dla każdego, kto lubi \"złośliwe\" zagrania - opisywany we wcześniejszej recenzji przypadek dołożenia katedry do prawie skończonego miasta przeciwnika, i to tuż przed końcem gry, to niezapomniany moment wieczoru :)
Ten dodatek to \"must have\" każdego fana Carcassonne.