PROFIL
Historia recenzji i ocen użytkownika pburdylo

obrazek
Nuns on the Run
Bardzo przyzwoita na imprezy,
Generalnie to jest bardzo przyzwoita gra na imprezy, nie wymagająca gigantycznego stołu i nie nudząca dłużyznami ze względu na ilość graczy. Z naszego doświadczenia kobiety lubią ją bardziej niż mężczyźni.

Przebieg gry:
Grace wcielają się w nowincjuszki (do 6 osób) i stare zakonnice (1-2 osoby). Młode mają za zadanie zdobyć przedmiot z wylosowanego zadania, a stare je przyłapać na włóczeniu się po klasztorze po nocy.
Dla wszystkich młodych akcja rozgrywa się w tym samym czasie, bo wszyscy w sekrecie zapisują swoje pozycje w przygotowanych notatnikach, a potem z napięciem obserwują, gdzie ruszają się i kogo złapią stare.

Zalety:
- do 8 osób
- nie trzeba czekać na cudze ruchy
- oryginalna tematyka, trzymająca się kupu od początku do końca
- dobrze wykonana
- dużo interakcji między graczami, ale nie złośliwych, więc można grać nawet z obrażalskimi
- testowaliśmy na \"nieplanszówkowych\" znajomych i świetnie się przyjęła
- bardzo proste zasady
- po dwóch latach grania ciągle chętnie do niej wracamy

Wady:
- dla miłośników ratowania świata, wampirów i wojen temat może być nie do przyjęcia
- jeśli dobrze wylosujesz nowincjuszkę i zadanie, masz zdecydowanie łatwiej
- po dwóch rozgrywkach jednego wieczora wszystkim się nudzi


obrazek
Ghost Stories: White Moon (edycja polska)
Całkowita zmiana,
Dodatek całkowicie zmienia podstawkę, co generalnie jest zaletą, ale kilka naszych początkowych partii z dodatkiem było kompletnych chaosem. Nowych zasad jest dużo - trzeba pamiętać o ruszaniu Su-Ling przy każdej możliwej okazji, zbierać kryształki na barierę, przenosić wieśniaków do bramy kosztem walki z duchami...
Poziom trudności się nie zmienił, mimo skomplikowania, nawet, jeśli się pamięta o zbieraniu na barierę, to gra wydaje się nieco prostsza, chociaż łatwiej też się pogubić we własnych planach.
Wada tylko jedna, ale irytująca - kiepskie tłumaczenie, co było też zarzutem przy podstawce.


obrazek
Dixit 2: Przygody
wspaniały,
Dodatek jest boski i polecam nawet zamiast podstawki - w końcu to nie o króliczki do liczenia punktów tu chodzi.
Po raz kolejny ilustracje są niesamowite, każdy znajdzie sobie swojego faworyta.
Ponadto dzięki dodatkowi grę można spokojnie rozszerzyć na 8 osób bez uszczerbku dla gry, a że karty wpisują się w klimat poprzednich, to nie ma problemu, że nie pasują czy skojarzenia są zupełnie inne.
Polecam!


obrazek
Tales of the Arabian Nights
Baśniowa,
Zalety:
- niesamowity klimat, dla wielbicieli klimatów arabskich obowiązkowa (plus szisza ;))
- nie da rady trafić na tą samą przygodę dwa razy, chyba że po stu rozgrywkach, przez co gra się nie nudzi
- teoretycznie jedna rozgrywka zajmuje 2 godziny, ale w gruncie rzeczy jeśli gracze polubią swoje postacie i ich historie, można ją ciągnąć w nieskończoność
- wygrana nie jest najważniejszym celem gry, więc nadaje się do kłótliwego towarzystwa :)
- wspaniale wydana, z ładnymi grafikami i bardzo fajną książką
- motyw edukacyjny - szybkie zdobycie biegłości w specyficznym słownictwie angielskim

Wady
- niezbędna jest znajomość angielskiego na dobrym poziomie i chęć sięgania do słownika, zwłaszcza na początku, bo to jednak nie jest słownictwo używane na co dzień
- zasady są szybko przyswajalne, ale jednak na początek kolejność może się mylić
- ciężka, niby to mały problem, ale jednak jest to dość zaskakujące, biorąc pod uwagę małe pudełko

Generalnie jak na razie wszystkim znajomym się podobała, ale bez słownika jeszcze nie dajemy rady. No i facet, który w wyniku nieszczęśliwego zakończenia przygody zmienia się w kobietę i nie może powtórnie trafić do źródełka zmiany płci, po dwóch godzinach wykazuje pewne zirytowanie ;)


obrazek
Alhambra Bramy miasta
Przydatny dodatek,
Generalnie rzecz biorąc z większości modułów tego dodatku korzystamy cały czas:

1) Obozowiska - używamy cały czas i zdecydowanie to najciekawszy moduł. Nie zmienia sensu gry i nie wprowadza chaosu, jak na przykład niektóre karty postaci, ale jednocześnie pozostawia do końca element niepewności i trzeba brac ten dodatkowy element zawsze pod uwagę. Nasz rekord punktów za pojedyncze obozowisko to 13 punktów przy ostatecznym rozliczeniu, a trzeba pamiętać, że wcześnie postawione obozowisko punktuje za każdym podliczeniem!

2) Diamenty - korzystamy zawsze, ale jednak jest to malo istotny element w grze, bo nie można dołączyc diamentów do innej waluty - czyli za budynek trzeba w całości zapłacić diamentami lub odpowienią walutą, a uzbieranie odpowiedniej ilości diamentów nie jest proste. Przez to diamenty nie dają aż takiej elastyczności, jak sie może się wydawać na pierwszy rzut oka.

3) Bramy miasta - ciekawe, często używamy, choć nie zawsze. Z bramami trzeba uważać - owszem, to może byc ratunek, jeśli ktoś się za mocno obudował murami i ma problem z dalszą rozbudową, ale z drugiej strony - brama przerywa mur, co oznacza mniej punktów :)

4) Karty postaci - ciekawe, ale nie używamy prawie. Jakoś nie przypadł nam do gustu ten moduł - każda z postaci może tak dużo namieszać w grze, że jakoś rozgrywka traciła swój pierwotny charakter. Z drugiej strony, jesli ktoś dużo gra, to jest to ciekawe urozmaicenie, ale dla nas poziom chaosu był zbyt trudny do ogarnięcia. Nie wspominając o tym, że pojawiającą się kartę się licytuje - zwykle płaciliśmy za nie zawrotne sumy, a potem okazywały się jakoś mało użyteczne. To pewnie też nas zniechęciło do tego modułu :)


obrazek
Dixit
Boska!!!,
To zdecydowanie najlepsza gra, w jaką zdarzyło mi się grać!
Idea opisywania nieco surrealistycznych obrazków bardzo przypadła nam do gustu i sprawdziła się jako najlepsze rozwiązanie na każdej imprezie, na której byliśmy do tej pory, autentycznie! Nie spotkałem się z nikim, kto nie byłby autentycznie ZACHWYCONY tą grą, a graliśmy z ludźmi od 18 do 55 lat, z różnym stopniem wykształcenia, różnymi zainteresowaniami - wszyscy chcą grać więcej i więcej. Przez niecały miesiąc zaraziliśmy Dixitem ponad 20 osób, to chyba najlepszy dowód :)
Wady?
Jak na grę imprezową to ograniczenie do 6 osób trochę przeszkadza. Daliśmy radę grać w osiem, ale rozgrywka była dość krótka, no i brakowało królików ;)
Mam nadzieję, że szybko pojawi się dodatek z większą ilością kart :)


obrazek
Dungeoneer: Smoki Zapomnianych Pustkowi
Zbyt losowa,
Kupiliśmy tą grę jako pierwszy strzał w grę dopasowaną do dwóch osób i nie do końca się sprawdziła.

Zalety:
* fajne pomysły na questy, klimatyczne nazwy, sama idea bardzo mi odpowiada
* małe pudełko dostosowane do elementów, istna rzadkość w świecie planszówek
* planszę tworzy się z kart w miarę postępu gry, więc duży stół nie jest potrzebny, można grać nawet na plaży
* dla graczy w gry komputerowe zasady są intuicyjne i nie trzeba się w nie wczytywać
* gra nie traci na rozgrywce, gdy gra się w dwie osoby

Wady
* jest koszmarnie, wręcz przerażająco losowa - jeśli tylko gracz nie popełnia rażących błędów, nie ma w sumie wpływu na swoją wygraną: możliwość zrobienia swoich questów (3 są potrzebne do zwycięstwa) zależy od tego, jakie karty mapy zostały wylosowane, jeśli twoje questy mają akurat te karty, które leżą na dnie kupki, to zapomnij...
* łatwa, nie jest szczególnym wyzwaniem

Generalnie w nią nie gramy, mamy masę ciekawszych gier, choć czasem brakuje czegoś dla dwóch osób...
Jeśli ktoś mimo wszystko chce spróbować, polecam jakieś zmiany w zasadach, na przykład wspólna pula questów, albo możliwość ich wymiany.


obrazek
Carcassonne (stare wydanie)
I na plaże i do teściów :),
Grę mogę polecić każdemu, naprawdę.

Jest fajnie zrobiona, kolorowa, lekka i ma jasne i łatwe zasady, w sam raz na małą imprezę.
Dla mnie sprawdziła się dosłownie w każdych warunkach i wszędzie z nią jeździmy - zabieramy ją na pikniki i na plażę (jest trochę krzywo, ale jakoś dajemy radę), każdemu da się wyjaśnić zasady w dosłownie chwilkę, więc ktokolwiek się dosiada, zawsze może się właczyć w zabawę.
Największym odkryciem było pozostawienie ich na stole u rodziców - jak wróciliśmy po kilku godzinach, okazało się, że rodzice zajrzeli i pierwszy raz od 20 lat, nie licząc Scrabbli, zagrali w planszówkę! Byli zachwyceni i teraz na nowo odkrywają świat planszówek :)


obrazek
Ghost stories (druga polska edycja)
Wciągająca,
Właściwie od tej gry zaczęła się nasza przygoda z planszówkami i z całą pewnością nas zachęciła do kolejnych gier :)

Gra jest zdecydowanie korporacyjna, co sprawia, że jest szczególnie polecana, gdy grają pary, w tym nieco drażliwe panie, którym nie mieści się w głowie, że ich partnerzy mogą próbować je zabić ;)

Celem gry jest ocalenie wioski przed duchami próbującymi wskrzesić wcielenie złego maga, w tym celu czterej taoiści muszą połaczyć siły i wspólnie planować wszystkie swoje akcje.

Zalety gry:
* piękne wydanie ze wspaniałymi grafikami
* mała plansza mieszcząca się na każdym stole
* wciągająca, my możemy w nią grać 4 razy pod rząd i ciągle mamy z tego dużo zabawy
* wszystkim się podoba
* ma kilka poziomów trudności, przez co nie wiem, kiedy i czy w ogóle może się znudzić :) - pierwszy jest łatwy, a ostatni zabójczy

Wady:
* właśiwie tylko jedna - angielskie tłumaczenie z francuskiego nie jest najlepsze, warto posiłkować się polskim, francuskim i zdecydowanie zadlądać na stwonę z FAQ, wiele kwestii jest tam bardziej szczegółowo opisanych.
* ilość zasad była dla niektórych znajomych zniechęcająca