PROFIL
Historia recenzji i ocen użytkownika pawel75m

obrazek
Dracula's Feast: New Blood
Szybka, świetna dedukcyjna gra towarzyska,
Choć ilość komponentów w pudełku nie powala (raptem dwa komplety 10 kart postaci, komplet kart Yes-No dla każdej z nich, karty pomocy, instrukcja), to ilość zabawy z nich wykręcona jest na poziomie najlepszych tytułów tego typu (jak Coup, Lost Legacy, One Night Ultimate Warewolf). Grę można opisać jako swego rodzaju kombinację Wilkołaków (ONUW) z Coup. Z jednej strony każdy z graczy wciela się w postać gościa, który przybywa na ucztę do Drakuli + Tajemniczy Gość (zakryta karta na stole), z drugiej gra ma pewien schemat rund i określonych akcji, w których wolno nam lub nie - blefować.
Akcje w rozgrywce są 3 a gracze wykonują po 1 na raz: (1) zapytanie o tożsamość któregoś z graczy - na które on musi nam wtajemnicy wyszeptać Tak lub Nie zgodnie z prawdą; (2) taniec -gdzie gracze nawzajem pokazują sobie swoje karty tożsamości; (3) oskarżenie - gdzie gracz typuje role każdego z graczy i otrzymuje ich potwierdzenia lub zaprzeczenia. Uzyskanie wszysktich odpowiedzi na Tak w ostatniej akcji daje graczowi zwyciestwo.
Wszystko brzmi dość prosto, dopóki nie zaznajomimy się ze zdolnościami postaci. Wtedy nagle sprawa się komplikuje, bo: Van Helsing uparcie poluje na Draculę, Trickster robi sobie jaja i ciągle odpowiada Tak, Wiedźma nie lubi sąsiadów i ciągle im kłamie, Alucard zadrości ojcu i podszywa się pod Draculę, Dr Jeckyll nie nigdy nie odmawia tańca, a Mumia za to bardzo nie lubi, kiedy je się odmawia tańca. I tak to się kręci :)