PROFIL
Historia recenzji i ocen użytkownika mrmachiei

obrazek
Ark Nova (edycja polska)
,
Miałam lekkie obawy przed pierwszą rozgrywką, bo pokładałam w tej grze duże nadzieje. Niesamowicie się ucieszyłam gdy Portal ją zapowiedział (choć nie wytrzymałam tego czekania i kupiłam wersję angielską), brzmiała jak wszystko co lubię – zarówno tematycznie, jak i mechanicznie.

I jak się sprawdziła? Rewelacyjnie!

Poziom zależności pomiędzy wszystkim co robimy sprawia, że momentami trzeba się nieźle nagłówkować. Jednak nie jest to gra ciężka! Widziałam gdzieś porównania do gier Lacerdy i… nie widzę tego. Uważam, że jest to średnio-ciężka gra, która nie wykańcza. Zdarzyło mi się grać 2 razy pod rząd i moje zwoje nadal nie parowały.

Moje pierwsze skojarzenie po grze? Połączenie Terraformacji Marsa z Zamkami Burgundii! Podobieństwa do Terraformacji Marsa poruszyłam szczegółowo wcześniej, ale co zamkowego widzę w tej grze? Każdy z nas otrzymuje planszetkę, na której układamy swoje Zoo. Mamy ich w grze wiele, każda zapewnia nam inny układ terenu i odmienne sposoby na dodatkowe punktowanie. Wpływa to na indywidualną strategię i wprowadza miłą różnorodność. W Zamkach Burgundii podobnie mamy wiele różnych planszetek z terenami. Może jest to dziwne skojarzenie i mechanicznie nie mają ze sobą za dużo wspólnego, ale nie byłam jedyna z tym skojarzeniem przy stole.

Co w Ark Novie sprawia, że jest dla mnie świetną grą? Przede wszystkim jej poziom trudności jest „w sam raz” do codziennego casualowego grania. Przynosi satysfakcję gdy wpadniemy na dobre kombosy, jednak nie męczy. Jest czymś nowym, nie czuję, że gram w kolejne przeciętne euro. Może i łączy mechaniki znane z innych gier, jednak to połączenie to strzał w 10 i sprawia, że Ark Nova jest unikalna. Po zakończeniu rozgrywki mam ochotę zagrać ponownie i dawno nie trułam mojemu chłopakowi tak czterech liter żeby grał ze mną w jakąś grę. Po prostu cały czas mam na nią ochotę! Ciekawe kiedy przejdzie mi ta faza..