PROFIL
Historia recenzji i ocen użytkownika mini21
Hitster
Muzyczny quiz - trochę inaczej,
Gdy usłyszysz "quiz muzyczny" pewnie przyjdzie Ci do głowy "Jaka to Melodia" czy "Śpiewające Fortepiany" (a przynajmniej Ci starsi).
Dlatego gdy pierwszy raz usłyszałem o grze Hitster byłem trochę zmieszany.
No bo co można nowego w tej kwestii wymyślić...
Pierwsza moja styczność była dość niespodziewana.
Byłem akurat na jednej z "imprez planszówkowych" gdzie organizator zrobił mały turniej w tą grę.
Chwila tłumaczenia zasad, pierwsze odtworzenie muzyki i ... przepadłem.
Zachwyciła mnie ta gra swoją prostotą a zarazem odkrywczym pomysłem.
No ale dobra, przejdźmy do szczegółów.
Zawartość opakowania nie jest jakoś bardzo "ekscytująca".
W pudełku znajdziemy kilkadziesiąt karteczek z kodem QR oraz kilkanaście żetonów.
Z jednej strony kolorowej karteczki nadrukowany jest kod QR który musimy zeskanować telefonem z zainstalowaną aplikacją Hitster (wymagany zainstalowany Spotify - nie musi być Premium), z drugiej mamy tytuł, wykonawcę i rok.
Naszym zadaniem jest zeskanować kod i z usłyszanej muzyki ułożyć "linię czasu" czyli ustawić karteczki tak aby tworzyły ciąg od najstarszej do najnowszej.
Przy okazji dostajemy bonusy za zgadnięcie tytułu i artysty (ale to jest dodatek).
W ten sposób rywalizujemy z innymi (nawet do 10 graczy) aż ktoś nie stworzy linii składającej się z 10 kafelków.
Żetony które otrzymujemy na start (i które możemy zdobywać) pozwalają wymienić karteczkę na inną lub NEGOWAĆ wybór innego gracza poprzez położenie żetonu w poprawnym miejscu na jego osi czasu i jeśli to TY miałeś rację - zabierasz karteczkę i umieszczasz ją u siebie.
Cena może ciut zbyt wygórowana względem tego co dostajemy... ale gra naprawdę przynosi wiele uciechy.
Gra sprawia bardzo dużo frajdy i mimo rywalizacji - nie czuć negatywnej interakcji.
Osobiście polecam.
Muzyczny quiz - trochę inaczej,
Gdy usłyszysz "quiz muzyczny" pewnie przyjdzie Ci do głowy "Jaka to Melodia" czy "Śpiewające Fortepiany" (a przynajmniej Ci starsi).
Dlatego gdy pierwszy raz usłyszałem o grze Hitster byłem trochę zmieszany.
No bo co można nowego w tej kwestii wymyślić...
Pierwsza moja styczność była dość niespodziewana.
Byłem akurat na jednej z "imprez planszówkowych" gdzie organizator zrobił mały turniej w tą grę.
Chwila tłumaczenia zasad, pierwsze odtworzenie muzyki i ... przepadłem.
Zachwyciła mnie ta gra swoją prostotą a zarazem odkrywczym pomysłem.
No ale dobra, przejdźmy do szczegółów.
Zawartość opakowania nie jest jakoś bardzo "ekscytująca".
W pudełku znajdziemy kilkadziesiąt karteczek z kodem QR oraz kilkanaście żetonów.
Z jednej strony kolorowej karteczki nadrukowany jest kod QR który musimy zeskanować telefonem z zainstalowaną aplikacją Hitster (wymagany zainstalowany Spotify - nie musi być Premium), z drugiej mamy tytuł, wykonawcę i rok.
Naszym zadaniem jest zeskanować kod i z usłyszanej muzyki ułożyć "linię czasu" czyli ustawić karteczki tak aby tworzyły ciąg od najstarszej do najnowszej.
Przy okazji dostajemy bonusy za zgadnięcie tytułu i artysty (ale to jest dodatek).
W ten sposób rywalizujemy z innymi (nawet do 10 graczy) aż ktoś nie stworzy linii składającej się z 10 kafelków.
Żetony które otrzymujemy na start (i które możemy zdobywać) pozwalają wymienić karteczkę na inną lub NEGOWAĆ wybór innego gracza poprzez położenie żetonu w poprawnym miejscu na jego osi czasu i jeśli to TY miałeś rację - zabierasz karteczkę i umieszczasz ją u siebie.
Cena może ciut zbyt wygórowana względem tego co dostajemy... ale gra naprawdę przynosi wiele uciechy.
Gra sprawia bardzo dużo frajdy i mimo rywalizacji - nie czuć negatywnej interakcji.
Osobiście polecam.
Hitster Edycja Specjalna
Tak samo dobrze, ale z POLSKIMI utworami,
Swoją recenzję pisałem już w odniesieniu do podstawowej wersji, więc po prostu ją skopiuję.
W tej wersji dostajemy jeszcze więcej - POLSKIE UTWORY które powodują jeszcze większego "banana na ustach" :D.
Cytując:
Gdy usłyszysz "quiz muzyczny" pewnie przyjdzie Ci do głowy "Jaka to Melodia" czy "Śpiewające Fortepiany" (a przynajmniej Ci starsi).
Dlatego gdy pierwszy raz usłyszałem o grze Hitster byłem trochę zmieszany.
No bo co można nowego w tej kwestii wymyślić...
Pierwsza moja styczność była dość niespodziewana.
Byłem akurat na jednej z "imprez planszówkowych" gdzie organizator zrobił mały turniej w tą grę.
Chwila tłumaczenia zasad, pierwsze odtworzenie muzyki i ... przepadłem.
Zachwyciła mnie ta gra swoją prostotą a zarazem odkrywczym pomysłem.
No ale dobra, przejdźmy do szczegółów.
Zawartość opakowania nie jest jakoś bardzo "ekscytująca".
W pudełku znajdziemy kilkadziesiąt karteczek z kodem QR oraz kilkanaście żetonów.
Z jednej strony kolorowej karteczki nadrukowany jest kod QR który musimy zeskanować telefonem z zainstalowaną aplikacją Hitster (wymagany zainstalowany Spotify - nie musi być Premium), z drugiej mamy tytuł, wykonawcę i rok.
Naszym zadaniem jest zeskanować kod i z usłyszanej muzyki ułożyć "linię czasu" czyli ustawić karteczki tak aby tworzyły ciąg od najstarszej do najnowszej.
Przy okazji dostajemy bonusy za zgadnięcie tytułu i artysty (ale to jest dodatek).
W ten sposób rywalizujemy z innymi (nawet do 10 graczy) aż ktoś nie stworzy linii składającej się z 10 kafelków.
Żetony które otrzymujemy na start (i które możemy zdobywać) pozwalają wymienić karteczkę na inną lub NEGOWAĆ wybór innego gracza poprzez położenie żetonu w poprawnym miejscu na jego osi czasu i jeśli to TY miałeś rację - zabierasz karteczkę i umieszczasz ją u siebie.
Cena może ciut zbyt wygórowana względem tego co dostajemy... ale gra naprawdę przynosi wiele uciechy.
Gra sprawia bardzo dużo frajdy i mimo rywalizacji - nie czuć negatywnej interakcji.
Osobiście polecam.
Tak samo dobrze, ale z POLSKIMI utworami,
Swoją recenzję pisałem już w odniesieniu do podstawowej wersji, więc po prostu ją skopiuję.
W tej wersji dostajemy jeszcze więcej - POLSKIE UTWORY które powodują jeszcze większego "banana na ustach" :D.
Cytując:
Gdy usłyszysz "quiz muzyczny" pewnie przyjdzie Ci do głowy "Jaka to Melodia" czy "Śpiewające Fortepiany" (a przynajmniej Ci starsi).
Dlatego gdy pierwszy raz usłyszałem o grze Hitster byłem trochę zmieszany.
No bo co można nowego w tej kwestii wymyślić...
Pierwsza moja styczność była dość niespodziewana.
Byłem akurat na jednej z "imprez planszówkowych" gdzie organizator zrobił mały turniej w tą grę.
Chwila tłumaczenia zasad, pierwsze odtworzenie muzyki i ... przepadłem.
Zachwyciła mnie ta gra swoją prostotą a zarazem odkrywczym pomysłem.
No ale dobra, przejdźmy do szczegółów.
Zawartość opakowania nie jest jakoś bardzo "ekscytująca".
W pudełku znajdziemy kilkadziesiąt karteczek z kodem QR oraz kilkanaście żetonów.
Z jednej strony kolorowej karteczki nadrukowany jest kod QR który musimy zeskanować telefonem z zainstalowaną aplikacją Hitster (wymagany zainstalowany Spotify - nie musi być Premium), z drugiej mamy tytuł, wykonawcę i rok.
Naszym zadaniem jest zeskanować kod i z usłyszanej muzyki ułożyć "linię czasu" czyli ustawić karteczki tak aby tworzyły ciąg od najstarszej do najnowszej.
Przy okazji dostajemy bonusy za zgadnięcie tytułu i artysty (ale to jest dodatek).
W ten sposób rywalizujemy z innymi (nawet do 10 graczy) aż ktoś nie stworzy linii składającej się z 10 kafelków.
Żetony które otrzymujemy na start (i które możemy zdobywać) pozwalają wymienić karteczkę na inną lub NEGOWAĆ wybór innego gracza poprzez położenie żetonu w poprawnym miejscu na jego osi czasu i jeśli to TY miałeś rację - zabierasz karteczkę i umieszczasz ją u siebie.
Cena może ciut zbyt wygórowana względem tego co dostajemy... ale gra naprawdę przynosi wiele uciechy.
Gra sprawia bardzo dużo frajdy i mimo rywalizacji - nie czuć negatywnej interakcji.
Osobiście polecam.


