PROFIL
Historia recenzji i ocen użytkownika mikimuso

obrazek
Marvel Legendary: Captain America 75th Anniversary
Najlepszy mały dodatek do Marvel Legendary,
Kiedy zakupiłem ten dodatek do Legendary, znałem już jego zawartość z internetowych recenzji i nie byłem jakoś szczególnie zachwycony. Nie cieszył mnie wybór postaci (Kapitan całkiem niedawno pojawił się w innym dodatku, a tu przychodziły kolejne dwie wersje), ciekawili za to wrogowie. Po rozpakowaniu zaczęliśmy grę wszystkimi bohaterami z dodatku, jest ich akurat piątka, więc pasowało do grania. Grało się przyjemnie. Później jednak, gdy zaczęliśmy grę mieszając zawartość z resztą gry, zauważyłem, że rzeczywiście ciągnie mnie do jubileuszu kapitana. Przez następne tygodnie moim problemem było wręcz to, że trudno było mi wybrać zestaw postaci, który nie zawierał choć jednej (a najlepiej dwóch lub trzech) nowych postaci!
Okazuje się bowiem, że dodatek ten jest po prostu przyjemny do grania. Nowe zdolności, zarówno bohaterów, jak i wrogów, są proste, ale za to wykorzystane na wiele sposobów i doskonale uzupełniają się z innymi produktami serii. Bohaterowie nie wymagają grania ze sobą nawzajem, każdy autonomicznie sprawia przyjemność i doskonale łączy się z innymi, podobnie jest zresztą z wrogami, którzy zmieniają swój poziom trudności w związku z wybraną fabuła. Czasem są zaskakująco łatwi, a czasem stawiają opór przez kilka kolejnych gier - bardzo fajnie. Tak samo zresztą jest z bohaterami, którzy w kolejnych kombinacjach dają coś innego. Co fajne, nie zawsze gra się nimi tak samo, czasem warto inwestować w tę kartę, czasem w inną, wszystkie za to trzymają poziom.
Dlatego ten dodatek wydaje mi się najlepszy ze wszystkich małych dotychczas wydanych. Jest lepszy od Strażników Galaktyki, bo ci mimo dużego poziomu mieli słabsze karty. Lepszy od Fear Itself, gdyż tamten wymagał wiele kombinowania, którego nie zawsze wszystkich bawi. Lepszy od Fantastycznej 4, która sprowadzała się do bardzo podobnego stylu gry. I wreszcie o niebo lepszy od Spider-Mana z nierównymi postaciami. Polecam zawsze inwestować w duże dodatku, szczególnie świetny Secret Wars II, ale z małych ten wydaje mi się najbardziej godny zagrania. Po prostu daje dużo radości z gry z każdą kartą bohatera i z nowymi zdolnościami wrogów.


obrazek
Ognisty podmuch
emocjonująca gra kooperacyjna,
\"Ognisty podmuch\" moja dziewczyna szybko przemianowała na \"Strażaków\" i z taką naklejką gra pojawia się na naszym stole. Nie mogę napisać, że stoi na półce, gdyż cały czas ją z niej ściągamy i gramy w przeróżnych grupach - czy to z rodzicami, czy graczami weekendowymi, a nawet z grającymi częściej, ale chcącymi zrobić kooperacyjny skok w bok.
Zalet \"Strażaków\" jest mnóstwo, ale kilka zasługuje na specjalne wspomnienie:
- Prostota samej rozgrywki, a przez to łatwe wejście nowych osób - gry uczy się szybko i sprawnie, dodatkowo dzięki kooperacyjności nowe osoby uczą się rozgrywki na bieżąco, patrząc na to, co robią inni i gdy przychodzi ich tura mogą już działać sami.
- 6 osób do gry - większość naszych gier ma limit gra do 5 osób, przez co w grupie sześcioosobowej mogą zdarzyć się problemy z graniem. Na szczęście mamy \"Strażaków\", którzy pasują właśnie w tę niszę. Dodatkowo jeśli znajdzie się dodatkowa figurka, to wydaje się, że bez problemu uda się zagrać w 7 albo i 8 osób z jednym zastrzeżeniem - wtedy trzeba na pewno podwyższyć poziom trudności.
- Doskonałe skalowanie poziomu trudności - gra sama wprowadza nas w wariant familijny, jednak potem otwiera mnóstwo możliwości, które można wykorzystywać osobno lub łączyć, a dodatkowo każda z nich także może być wykorzystana w wariancie trudniejszym lub łatwiejszym. Na przykład punkty zapalne można rozkładać na planszy od razu, dopiero w trakcie rozgrywki, a do tego używać ich dokładnie tylu, ile nam odpowiada. Podobnie możemy ustalić, że awaria hydrantu uniemożliwia korzystanie z wozu strażackiego lub wykorzystać bardzo trudny wariant, gdzie ogłuszonych strażaków trzeba wynosić do karetki, żeby wrócili do akcji.
- W podstawowej grze do dyspozycji są dwa budynki. Nie jest to mało, gdyż każda rozgrywka rozkłada się inaczej dzięki losowemu rozstawieniu początkowych wybuchów, które rozprzestrzeniają ogień. Ale w niewielkiej cenie można dokupić dodatkowe plansze żeby gasić pożary i ratować ludzi nie tylko z domów jednorodzinnych, ale również z wieżowców, bliźniaków czy nawet łodzi podwodnych!
- Wszystkie komponenty są świetnie wykonane. Każda figurka strażaka jest w innym kolorze, dzięki czemu można łatwo zorientować się na planszy.

Jedynym problemem jaki zauważyliśmy była źle napisana instrukcja, do której zrozumienia potrzebowaliśmy kilku podejść. W razie jakichkolwiek wątpliwości wcale nie jest tak łatwo dotrzeć do potrzebnego miejsca, tak aby nie zaburzyć dynamiki gry.