PROFIL
Historia recenzji i ocen użytkownika lysypk

obrazek
Cosmogenesis
Solidnie, ale bez fajerwerków,
Do zakupu zachęcił mnie temat i naprawdę śliczna okładka. To, co dostałem, to naprawdę przyjemna gra worker placement z bardzo dużym powiązaniem z tematem. Mamy tu więc tworzenie własnego systemu planetarnego, powiększanie ciał niebieskich przez zdarzanie z innymi ciałami czy chociażby sprowadzanie życia na daną planetę za pomocą komet zawierających wodę. Wszystko naprawdę bardzo dobrze trzyma się kupy. Jeśli nie oczekuje się po Cosmogenesis czegoś super wyrafinowanego i nowego to gra potrafi odwdzięczyć się z nawiązką.

Jeśli jednak szukamy nowości... no cóż, zawiedziemy się. Cosmogenesis nie wyróżnia się mechanicznie od dziesiątek innych gier euro na rynku. Nie mamy tu też żadnych większych twistów. Ot solidna gra w ładnym temacie. Nie znajdziemy tu również żadnej negatywnej interakcji poza zajmowaniem wcześniej miejsca na planszy.

Plusem jest to, że gra działa w każdym składzie osobowym (2-4), a sama rozgrywka jest dość płynna i w miarę szybka. Rozgrywka trwa max. 1,5h. Osobiście jestem bardzo zadowolony z zakupu


obrazek
Root
Dobra, ale nie idealna,
Przede wszystkim Root nie jest prostą grą dla dzieci, pudełko potrafi zmylić. W praktyce mamy do czynienia z brutalną walką o dominację na terenie lasu. Każdą frakcją gra się zupełnie inaczej. I nie mówię tu o innych umiejętnościach - każda frakcja ma inną mechanikę. Z tego też powodu spotykam się z opinią, że Root to gra trudna i wymagająca długiego tłumaczenia. Absolutnie się z tym nie zgadzam. Jasne, ogarnięcie co, gdzie i jak może potrwać, ale mamy do dyspozycji przykładową rozgrywkę z bardzo dobrymi wyjaśnieniami.

Sama gra jest naprawdę dobra, szybka i w miarę dynamiczna. Nie zgodzę się również z głosami, że rozgrywki są powtarzalne - tylko 2 frakcje zaczynają mniej więcej tak samo. Ode mnie gra dostaje mocne 7,5/10.


obrazek
Na skrzydłach
Przereklamowana,
Ok, Na Skrzydłach to nie jest zła gra. Wydanie naprawdę zwala z nóg patrząc na cenę. Mamy tu bardzo ładne grafiki na kartach, śliczny (choć lekko niestabilny) karmnik, ładne kości i żetony. Sama rozgrywka również jest przyjemna...

... tylko diabelnie losowa. Ogromnie dużo zależy od tego jakie jedzenie znajduje się w karmniku (kości) oraz od dociągu kart przez graczy. Niektóre rozgrywki są naprawdę świetne, inne... no takie "meh". Nie do końca też wiem do kogo jest ta gra skierowana. Dla początkujących na stole dzieje się zdecydowanie za dużo. Zaawansowani natomiast raz że nie mają z grą problemów, a dwa - ich plany niszczy losowość. Ode mnie gra dostaje 6/10, nie jest zła, ale zdecydowanie ją przereklamowano


obrazek
Android: Mainframe (wersja polska)
Niedoceniona,
Mała, niepozorna, okrutnie niedoceniona gra logiczna. Zasady są bardzo proste, przypominają nieco znaną ze szkoły grę "w kropki", gdzie musieliśmy zamknąć naszego przeciwnika żeby punktować. Mainframe idealnie działa na 3 osoby - w dwie jest troszkę zbyt "szachowo", w 4 nieco zbyt chaotycznie. Rozgrywka trwa max. 30 minut.

Największym błędem wydawniczym Galakty była wysoka cena - patrząc na elementy i zawartość to tytuł nie był wart tych 120-150zł, obiektywnie rzecz ujmując (mimo że grę bardzo lubię) więcej niż 60zł bym za nią nie dał.


obrazek
Spartakus: Krew i zdrada (edycja wspieram.to)
Świetna gra,
Cóż można powiedzieć o Spartacusie - jeśli oczekujesz krwi, wzajemnego podkładania sobie świń i całej masy negatywnej interakcji to trafiłeś pod właściwy adres. Chyba żadna inna gra, może poza LaCosa Nostra, nie jest w stanie dostarczyć tyle wrażeń co właśnie Spartakus.

Zabawa ma jednak swoją cenę. Przede wszystkim najlepiej grać w 4 osoby, w trzy jest "tak sobie". Do tego czas gry potrafi być bardzo długi, zwłaszcza jeśli zdecydujemy się na najdłuższy wariant - wtedy możemy grać nawet 4-5h. Ostatnim minusem jest nie do końca dobrze rozwiązana walka na arenie, warto zerknąć na modyfikacje na BGG. Niemniej - polecam!


obrazek
Blood Rage (edycja polska)
Lekkie rozczarowanie,
Po fantastycznym Chaosie w Starym Świecie spodziewałem się prawdziwej bomby od Erica Langa. Tymczasem Blood Rage to dla mnie jedynie "niezła" gra. Jak na grę o wikingach sama walka jest mało ciekawa, autor poszedł tu zdecydowanie w stronę "euro". W moim gronie zauważyliśmy też, że niekoniecznie warto się zabijać - sporo osób skutecznie stosowało karty punktujące za porażki w walce. Nie tego oczekiwałem po Blood Rage.

Po pierwszym złym wrażeniu zaczęło grać mi się nieco lepiej, ale nadal - Blood Rage szału nie robi, nie widzę w tej grze niczego co stawiałoby ją w pierwszym szeregu gier area control


obrazek
Cyklady
Poprawnie,
Powiem tak - gdyby nie ogólny hype i popularność Cyklad to prawdopodobnie bym nawet na ten tytuł nie spojrzał. Jest to całkiem przyjemny gateway to gatunku, ale na dłuższą metę podstawka nie ma absolutnie niczego fascynującego. Niewątpliwym plusem jest ogromna prostota, która jednak zaczyna po chwili irytować. Licytacja wykonywanych akcji? Fatalny pomysł, często-gęsto przez kilka tur nie robimy nic ciekawego tylko patrzymy biernie co się dzieje na planszy. A na samym końcu ktoś i tak robi wjazd w innego gracza armią z Pegazem. Nie jest może fatalny tytuł, ale Cyklady to najwyżej poprawna gra

obrazek
The Godfather - Imperium Corleone
Nie słuchajcie marud!,
The Godfather to naprawdę bardzo dobra, prosta gra AC... która padła ofiarą hype'u nakręconego przez wydawcę. Dlaczego? Ano dlatego, że Ojca Chrzestnego w grze właściwie nie czuć. Otrzymujemy jednak bardzo ciekawą rozgrywkę w mafijnym klimacie, z prostymi zasadami i nie aż tak długim czasem gry. Mamy tu również szczątkową negatywną interakcję - niby figurek przeciwników pozbywamy się w ogromnych ilościach, jednak straty nie wydają się aż tak dotkliwe.

Dużym minusem jest też wykonanie - o ile same elementy jakościowo wypadają bardzo dobrze, o tyle atakujący zewsząd wizerunek Marlona Brando niesamowicie drażni. Szkoda, bo tylko podwyższa on cenę produktu.