PROFIL
Historia recenzji i ocen użytkownika lukasz
Martwa Zima - Gra Rozdroży
polecam!,
Polecam tę grę wszystkim fanom przede wszystkim przygodówek i gier kooperacyjnych. Łączy ona w sobie ciekawe elementy odwiedzania lokacji, przeszukiwania ich, zbierania przedmiotów oraz walki. Każdy ruch bądź zabicie zombie wiąże się z ryzykiem otrzymania rany, odmrożenia a nawet śmierci. A tej jest sporo w grze, nie dość że o zgon łatwo, to by przeżyć musimy eksterminować zastępy zmobiaków, gdyż w przeciwnym razie wedrą się do naszej koloni lub po prostu zabiją naszych ocalałych. Jak na przygodową grę przystało, losowość jest znaczna co dla niektórych może być frustrujące ale powiedzmy sobie szczerze - to przygoda, różne rzeczy mogą się zdarzyć i moim zdanie musi ona w tego typu grze być. Najciekawszym mechanizmem gry jest postać zdrajcy. Aby przeżyć każdy musi pracować by utrzymać kolonię przy życiu, zwalczyć karty zagrożenia, wyżywić ocalałych, a przy okazji zrealizować własny, sekretny cel. Bomba! Dodatkowo, jeżeli pojawi się zdrajca, robi on wszystko bo kolonia poniosła klęskę, a musi to tak robić, by się nie ujawnić, inaczej zostanie z koloni wydalony. Fantastyczne pole do kombinacji: jak pomóc by się nie kapnęli ale jednocześnie ich zniszczyć :) Wykonanie gry to klasa: mnóstwo mocnych kart, sporo znaczników oraz bardzo przyjemne tekturowe pionki ocalałych i zombie. Czas gry jest zróżnicowany w zależności od zadania, które wybierzemy: może trać 45-60 min przy krótkim, albo nawet 2-3 godziny, wszystko zależy od nas samych. Z minusów jakie zauważyłem, to downtime czyli oczekiwanie na własną turę. W sytuacji gdy kolonia chyli się ku upadkowi, zaczyna się intensywne myślenie i kombinowanie a tury zaczynają się wydłużać. Mimo tego gra jest absolutnie bardzo dobra i polecam ją gorąco.
polecam!,
Polecam tę grę wszystkim fanom przede wszystkim przygodówek i gier kooperacyjnych. Łączy ona w sobie ciekawe elementy odwiedzania lokacji, przeszukiwania ich, zbierania przedmiotów oraz walki. Każdy ruch bądź zabicie zombie wiąże się z ryzykiem otrzymania rany, odmrożenia a nawet śmierci. A tej jest sporo w grze, nie dość że o zgon łatwo, to by przeżyć musimy eksterminować zastępy zmobiaków, gdyż w przeciwnym razie wedrą się do naszej koloni lub po prostu zabiją naszych ocalałych. Jak na przygodową grę przystało, losowość jest znaczna co dla niektórych może być frustrujące ale powiedzmy sobie szczerze - to przygoda, różne rzeczy mogą się zdarzyć i moim zdanie musi ona w tego typu grze być. Najciekawszym mechanizmem gry jest postać zdrajcy. Aby przeżyć każdy musi pracować by utrzymać kolonię przy życiu, zwalczyć karty zagrożenia, wyżywić ocalałych, a przy okazji zrealizować własny, sekretny cel. Bomba! Dodatkowo, jeżeli pojawi się zdrajca, robi on wszystko bo kolonia poniosła klęskę, a musi to tak robić, by się nie ujawnić, inaczej zostanie z koloni wydalony. Fantastyczne pole do kombinacji: jak pomóc by się nie kapnęli ale jednocześnie ich zniszczyć :) Wykonanie gry to klasa: mnóstwo mocnych kart, sporo znaczników oraz bardzo przyjemne tekturowe pionki ocalałych i zombie. Czas gry jest zróżnicowany w zależności od zadania, które wybierzemy: może trać 45-60 min przy krótkim, albo nawet 2-3 godziny, wszystko zależy od nas samych. Z minusów jakie zauważyłem, to downtime czyli oczekiwanie na własną turę. W sytuacji gdy kolonia chyli się ku upadkowi, zaczyna się intensywne myślenie i kombinowanie a tury zaczynają się wydłużać. Mimo tego gra jest absolutnie bardzo dobra i polecam ją gorąco.


