PROFIL
Historia recenzji i ocen użytkownika kopernik92

obrazek
Brzdęk!
Genialny deckbuilder!,
Gra jest fenomenalna!

Ciekawy chociaż nie jakiś bardzo oryginalny temat w połączeniu z mechaniką sprawiają, że czuć klimat i ten pośpiech by uciec przed smokiem.

To co najbardziej mi się spodobało to połączenie karcianego deckbuildera z planszą. Mechanika kosteczek wyciąganych z woreczka jest również bardzo dobra, sprawia, że trzeba naprawdę rozważnie podejmować decyzje ponieważ w późniejszych fazach gry, gdy smok będzie już naprawdę wkurzony, można łatwo zginąć pozostając jedynie truchłem z marzeniami o tytule Mistrza Złodziei :)

Co do wykonania:
-woreczek wykonany poprawnie, spełnia zadanie
-dobrze zaprojektowana i wykonana wypraska, mieści wszystkie komponenty, które nie mieszają się w trakcie transportu czy chociażby pionowego ustawiania na półce. Karty mieszczą się nawet w koszulkach premium więc to duży plus. Jedynie woreczek przed włożeniem do pudełka trzeba złożyć
-znacznik smoka jest ok, ciekawy wzór
-znaczniki Brzdęku to zwykłe kosteczki, nie ma co się nad tym rozpisywać
-karty... tutaj jest zachwycony. Bardzo spodobały mi się grafiki i różnorodność. Naprawdę jest w czym wybierać ale to chyba podstawowa cecha dobrego deckbuildera
-plansza początkowo wydała mi się mało czytelna ale po jednej grze już się przyzwyczaiłem i wszystko jest czytelne. Plus za dwie strony.
-instrukcja w miarę dobrze chociaż wydaje mi się, że kolejność niektórych treści można zmienić

Plusy:
+dobra mechanika
+ciekawe karty
+regrywalność na dostatecznym poziomie
+dwustronna plansza
+wypraska, w której wszystko ma swoje miejsce


obrazek
List Miłosny (edycja rozszerzona)
Idealna gra na podróż,
Podstawowa wersja (2-4 graczy) posiada tylko 16 kart. Pomimo tego jest świetna i wciąga na dłużej. Jedna runda, w zależności od liczby graczy, może trwać do 10 minut chociaż zazwyczaj zakończy się szybciej.

Wynika to z faktu, że każdy gracz posiada na ręce jedną kartę. Każda karta przedstawia osobę, która w danym momencie niesie nasz list miłosny do Księżniczki. Im ważniejsza postać tym łatwiej dotrzeć do adresatki. Każda karta posiada również swoje akcje, które są podstawą mechaniki Listu Miłosnego. Akcje te wykonujemy by wyeliminować innym adoratorów Księżniczki.

Gra poprzez małą liczbę kart jest idealna by zabrać ją do pociągu. Nie wymaga stolika by rozłożyć karty. Po prostu każdy dostaje kartę a z pozostałych kart tworzymy stos dobierania.
Gra posiada też ładne ilustracje, chociaż nie dają one jakiegoś klimatu.
Zasady tłumaczy się szybko ale zazwyczaj trzeba zagrać dwa razy żeby "zatrybić" w pełni.
Rozszerzenie dodaje kolejne karty, które umożliwiają rozgrywkę do 8 osób co jest kolejnym plusem.

W tej cenie gra naprawdę daje dużo zabawy więc warto ją kupić jeśli potrzebujemy czegoś do podróży lub na małą przerwę między zajęciami


obrazek
Wodny Szlak
Szybciutko i prosto,
Jedna z fajniejszych gier ostatnio wydanych. Nie jest bardzo skomplikowana ale to właśnie jej urok.

Wodny szlak to szybka kafelkowa układanka od 1 do 4 graczy. Często porównywana do Carcassonne ale jedynie kafelki stanowią tu o podobieństwie. Carcassonne bez dodatków dość szybko staje się liniowe, wiemy co trzeba robić, tzn. bić się o miasta (bo najwięcej punktów), pamiętać o drogach i zwracać uwagę na klasztory bo można łatwo zarobić punkty. W Wodnym Szlaku też pewne rzeczy są bardziej punktowane ale można trochę pokombinować, no i też wszystko zależy jakie kafle nam dojdą.

Co do plusów:
+cena
+przepiękne ilustracje kafli, naprawdę dają klimat rzeki gdzieś niedaleko gór gdzie toczy się wycinka i transport rzeczny
+ładnie wydane
+prosta instrukcja
+wariant solo
+szybkie tłumaczenie zasad

Minusy:
-szybko się kończy, czasem ma się chęć pokombinować dłużej
-papierowa wypraska, może się uszkodzić w transporcie. Tak też było u mnie ale wydawca szybko mi ją wymienił


obrazek
Ubongo 3D (wydanie polskie)
Warto pogłówkować,
Gra warta uwagi. O ile wersja 2D Ubongo wydawała mi się słaba ze względu na układanie zwykłego tetrisa na czas to wersja 3D bardzo mi się spodobała. To nadal tetris ale dodanie trzeciego wymiaru wiele wniosło. Gra potrafi nieźle wkurzyć gdy przy 20 próbie wpasowania jakiegoś zakręconego klocka któraś jego część wystaje poza obrys ale już samo ułożenie całej figury daje satysfakcję.

Co do wykonania:
-bardzo fajnie że jest wypraska
-kryształki do punktacji oraz woreczek bardzo dobre
-plansze układanek i tor punktacji wykonane poprawnie i czytelnie
-może same klocki mogłyby być troszkę lepsze ale również nie można powiedzieć, że są złe. Po prostu nie są idealnie spasowane ze sobą. Wynika to chyba z faktu, że są plastykowe

Grę bardzo szybko się tłumaczy i siądzie do niej każdy, bez względu na to czy miał kiedyś do czynienia z planszówkami.



obrazek
Poprzez wieki
Urzeka prostotą i... ilustracjami,
Gra bardzo szybka a jednocześnie wciągająca i rzadko kończy się na jednej partii. Proste zasady to największa zaleta: wybierasz kartę i zamieniasz się z przeciwnikiem. I znowu karta... i tak do końca. Reszta zasad praktycznie zawarta jest na kartach.

+proste zasady
+piękne, naprawdę przepiękne ilustracje na kartach
+ładne pudełko i wewnętrzny kartonik
+notesik do puktowania
+ołówek (chociaż śmiałem się, że został dorzucony chyba tylko dlatego, żeby pudełko nie wydawało się puste)

- troszkę nieczytelna czcionka nazw obiektów

Gra szybciutka więc warto ją mieć na jakąś przerwę w pracy czy na uczelni


obrazek
Wsiąść do pociągu: USA
Klasyk,
Seria Wsiąść do pociągu stała się już klasykiem na rynku gier planszowych i chyba każdy o niej słyszał. Temat wydaje się bardzo ciekawy, przecież każdy jako dzieciak chciał być maszynistą. We WdP nie do końca się tak dzieje: przeskakujemy kilka szczebli i zostajemy od razu zarządcami firm kolejowych rywalizujących o prym w Ameryce Północnej.

Wykonanie jest dobre: karty kolorowe przez co przyciągają wzrok, mapa ciekawie zaprojektowana i czytelna. Duża liczba miast w tym nie przeszkadza. Wagoniki graczy wykonane są z dobrej jakości plastiku chociaż ich "jednakowość" po pewnym czasie może znudzić. Ale to szczegół, który być może tylko mi przeszkadza.

A rozgrywka? Mega wciągająca! Mimo prostoty zasad przyciąga też starsze osoby, co w połączeniu z jakąś rodzinną okazją może stać się zajęciem dla kilku pokoleń: od dziadków do wnuków. Wykonywane akcje są proste i raczej szybkie chociaż zdarzają się przestoje na zastanowienie. Mimo to raczej nikt nie będzie się nudził jeśli wszyscy gracze skupiają się na grze.

Grę jak najbardziej można polecić na prezent dla młodszych i starszych, mniej i bardziej zaawansowanych graczy.


obrazek
Sabotażysta - Oryginalna mata do gry 2017
Przydatna,
Mata przydaje się w rozgrywce, nie trzeba rozmierzać odległości od karty startu do karty skarbu. Można wykorzystać też w grze Sabotażysta - Pojedynek choć trzeba wtedy trochę przesunąć karty.

obrazek
Azul (polskie wydanie)
Świetna!,
Na początku gra rzuca na kolana kolorowymi kafelkami! Potem jesteśmy w stanie się podnieść ale nadal jest nieźle. Dobra mechanika sprawia, że chcemy wracać do gry by coś zagrać inaczej, coś zmienić by pobić wynik.

Gra się dobrze zarówno w 2, 3 oraz 4 osoby. I zawsze chce się zagrać ponownie.
Wykonanie gry jest dobre: Czytelne, kolorowe plansze graczy są w porządku. Jednak to żywiczne kafelki przyciągają wzrok. Dodatkowy płócienny woreczek do przechowywania kafelków również dobrze wykonany.

Co do samej rozgrywki: niby jakiś wstęp jest ale nie ma się tu co doszukiwać fabuły. Gra logiczna, trzeba kombinować jak zebrać najwięcej punktów, jak utrudnić coś przeciwnikowi, jak zmusić go do wzięcia punktów ujemnych... i to jest najfajniejsze! Można zagrać z dziećmi i nie zwracać na to uwagi by nie było płaczu i po prostu zbierać sobie swoją mozaikę ale można też kopać przeciwnika.

Rozgrywka delikatnie się zmienia gdy zamiast dwóch graczy do stołu usiądą 3 lub 4 osoby. Przy jednym przeciwniku dość łatwo można kontrolować znikające kafle i pasujące nam zbierać w odpowiednim momencie ale gdy graczy jest więcej może się okazać, że się spóźnimy z realizacją założonego planu


obrazek
Sabotażysta Pojedynek
Lubisz Sabotażystę? Musisz mieć Pojedynek!,
Chyba tradycyjnie zaczęło się od podstawowej wersji Sabotażysty... sporo partii w gronie znajomych... do tego mata, itp.
Potem równoczesny zakup Rozszerzenia oraz Pojedynku.

No i co o nim napisać... jest genialny!!! We dwójkę gra się świetnie, trochę inne zasady i karty powodują, że od nowa czasem trzeba pogłówkować, nic nie jest po staremu. Rozszerzenie również pozwala grać we dwójkę ale tam trzeba dobrze wylosować karty postaci, żeby nie było nudno (na więcej osób oczywiście tak nie jest). Tutaj zawsze jest ciekawie.

No to co mnie trochę ciekawiło czyli tryb solo. To również jest świetna zabawa. Dodatkowe zasady powodują, że nadal można się nieźle zablokować na pół gry. Najlepsze jest to że wtedy rozgrywka jest bardzo szybka co traktuję jako wielki plus.

Po rozegraniu kilkunastu partii wcale się nie nudzi.
Grafiki na kartach trzymają poziom serii chociaż nie każdemu mogą się podobać - kwestia gustu.

Kompaktowe pudełeczko pozwala zabrać Sabotażystę wszędzie gdzie będzie trochę miejsca na rozłożenie kart.

Polecam każdemu kto polubił podstawową wersję Sabotażysty, szczególnie gdy nie zawsze jest czas by zagrać w większym gronie.


obrazek
Kraina Snów
następca Dixita?,
Gra o podobnej mechanice do znanego wszystkim Dixita.

Mamy do dyspozycji karty snów z hasłami, które osoba "śniąca" musi odgadnąć. Pozostali gracze, w zależności od wylosowanej roli, starają się naprowadzić lub zmylić zgadującego.

Wykonanie jest bardzo dobre i ciekawe. Rozpoczynając od kart snów: ilustracje są ciekawe i świetne narysowane, często bardzo abstrakcyjne co tylko sprawia, że gra się jeszcze lepiej. Każda karta zawiera 4 hasła, po dwa na każdej stronie. Daje to łącznie 440 haseł do odgadnięcia dzięki czemu gra bardzo długo się nie znudzi.

Bardzo ciekawym elementem jest łóżko w którym układa się karty snów oraz wezgłowie, które ma za zadanie zakrycie jednego z dwóch widocznych haseł.

Karty duchów również przedstawiają ciekawe ilustracje wróżek, chochlików i diablików.

Oryginalnym, jak na gry planszowe, rozwiązaniem jest opaska na oczy dla osoby śniącej.

Elementem, który bardzo mi się spodobał są żetony punktacji, które przedstawiają gwiazdy, księżyc w pełni, księżyc w postaci rogala oraz chmury.

Gra wciąga i można przy niej spędzić wiele czasu jeśli ma się kilkoro znajomych, z którymi do niej zasiądziemy. Nada się również do gry rodzinnej, zarówno z młodszymi jak i starszymi członkami rodziny.

I chyba naprawdę nadaje się na następcę Dixita, tym bardziej, że umożliwia grę do 10 osób.



obrazek
Pan tu nie stał! Cinkciarz
awantura o kasę,
Nie spodziewałem się tak dobrej gry po tak małym pudełeczku i o takiej tematyce... i się pomyliłem.

Gra oferuje karty z banknotami w kilku walutach oraz bardzo łatwe zasady.

Naszym zadaniem jest uzbieranie jak największej liczby pieniędzy poprzez jej wymianę. Gracze wykładają dowolną liczbę pieniędzy a następnie wymieniają swoje na pieniądze innych lub pieniądze z banku. Rozpoczyna gracz, który wyłożył najwięcej. I to jest w tej grze najfajniejsze. Kombinowanie jak to zrobić, żeby nie wyłożyć za dużo ale żeby jednocześnie nie być ostatnim wymieniającym, bo wtedy można się nie załapać na waluty, które akurat nas interesują.

Gra wykonana jest adekwatnie do swojej ceny. Nie porywa super jakością kart ale równocześnie nie rozczarowuje. Ilustracje banknotów są czytelne i ciekawe. Dla młodszych mogą być krótką lekcją historii.

To jedna z tych, gier, które dzięki małemu opakowaniu i prostocie zasad można zabrać ze sobą wszędzie i nawet przy małym stoliku rozpocząć rozgrywkę bo krótkim wprowadzeniu.


obrazek
Dixit
gra wyobraźni,
Gra dobrze znana, nawet gdy proponuję Dixita znajomym, którzy z planszówkami mają niewiele wspólnego to często słyszę, że zdarzyło im się już grać u kogoś i podobało im się.

Gra posiada przepiękne ilustracje co w połączeniu z mechaniką owocuje hiciorem.

Nie polecam grania w 3 osoby. Od 4 zaczyna się świetna zabawa. Jeśli ktoś szuka gry dla sporego grona to warto kupić Dixit Odyseja.


obrazek
K2 (nowa edycja)
na szczyt!,
Początkowo byłem trochę nieufny... czy taka tematyka może dać dobrą grę, czy aby na pewno recenzje są słuszne. Ale zaryzykowałem i kupiłem grę, trochę skuszony promocją.

Nie zawiodłem się zupełnie. Gra jest świetna.

Zacznę od wykonania:
dwustronna plansza jest piękna, jedyny minus to trochę małe i nieczytelne chorągiewki punktacji ale na szczęście nie patrzy się na nie zbyt często więc można sobie poradzić.

Drewniane pionki również są dobrze wykonane chociaż początkowo można mieć problem z rozróżnieniem swoich himalaistów: pionki powinny się różnić trochę bardziej niż lekkimi nacięciami na jednym z nich. Ale to również jest do rozwiązania.

Karty pogody są ładnie narysowane, wg mnie bardzo fajne.

Karty gracza mogłoby się bardziej różnić: chodzi mi o rozróżnienie kolorów graczy, które zaznaczone jest malutkim symbolem na środku. Same ilustracje na kartach są ładne chociaż się powtarzają.

Pozostałe elementy również OK.

Bardzo dobrze napisana instrukcja oraz dobra wypraska.

Gra wciąga od samego początku nawet mniej zapalonych graczy przez co można w nią zagrać praktycznie z każdym. Plusem gry jest również wariant jednoosobowy. Początkowo może nie ma się takiego wrażenia ale gra wymaga sporo planowania i taktyki, w wyższych partiach góry często przytrafia się kalkulacja czy himalaista przeżyje i co zrobić by mu to umożliwić.

Świetnym pomysłem było wprowadzenie dwóch wariantów planszy, z trudniejszym oraz łatwiejszym szlakiem na szczyt oraz dwóch wariantów pogody: letniej i zimowej.

Gra naprawdę godna polecenia!!! Już nie mogę się doczekać zagrania z dodatkami.


obrazek
7 - w obronie Lwowa
trzyma poziom poprzedniczek,
Kolejna gra dla pasjonatów historii. Jak poprzednie gry nie zachwyci zwykłego Kowalskiego, gracza niedzielnego, który nie interesuje się historią. Jednak osobom, które choć troszkę się tym interesują: serdecznie polecam

Nowe elementy oraz zmiana zasad ponownie sprawia, że gracz musi trochę pokombinować i po rozegraniu kilku partii wypracuje najlepszą taktykę gry każdą ze stron konfliktu.



obrazek
7 Cudów Świata: Pojedynek
krótko mówiąc: genialna gra!,
Gra jest bardzo dobrym wyborem jeśli ma się zaledwie jednego partnera do gry. Już po jednej grze gracze znają większość zasad, które wystarczają do zaciętej rywalizacji. Pozostałe szczegóły (np. znaczenie poszczególnych żetonów naukowych) można doczytać w przejrzystej instrukcji pełnej lub skrótowej.

Co do wykonania: jest bardzo dobre: rozpoczynając od wygodnej wypraski, kończąc na "monetach". Ciekawa plansza, czytelne, kolorowe i bardzo klimatyczne karty. Wszystko przemyślane i dobrze wykonane.

Gra ma bardzo fajną mechanikę. Zakryte karty powodują, że trzeba kombinować jak samemu dorwać się do dobrej karty oraz zablokować przeciwnikowi jakąś kartę tak by nie mógł nagle zakończyć gry (np. przez dominację militarną).

Tytułowe 7 Cudów Świata może nieźle namieszać, np. przez małą negatywną interakcję lub dodając nam bonus, który w danym momencie powoduje wielką przewagę.

Cena również korzystna w porównaniu do takiej gry. Polecam. Nigdy nie kończy się na jednej czy dwóch rozgrywkach.


obrazek
Patchwork (edycja polska)
Tetris na planszy!,
Już po jednej grze bardzo mocno się zastanawiałem nad kupnem. I w sumie gdy tylko miałem okazję to kupiłem.

Na początku z kolegą myśleliśmy, że to taka gierka dla dziewczyn (kołdrę będziesz szył, co Ty?!) ale po jednej partii zmieniliśmy zdanie: genialny tetris.

Gra bardzo spodobała się mojej dziewczynie, gdy mamy w coś grać we dwójkę to zawsze chce grać w patchworka.

Wszystko jest porządnie i ciekawie wykonane. Pomimo banalnego tematu gra wymaga bardzo dużo kombinowania: wybór spośród tylko trzech klocków, ujemne punkty za niezapełnienie planszy. Różnorodność kształtów klocków powoduje, że z prawie każdej sytuacji można wybrnąć ale również jednym nierozważnym ruchem można sobie sprawę poważnie skomplikować.

Patchwork, obok Pojedynku, to pozycja obowiązkowa jeśli ktoś szuka gier dla dwóch osób.


obrazek
111 Alarm dla Warszawy
najlepsza gra lotnicza od IPN,
Na wstępie muszę powiedzieć, że gra raczej spodoba się osobom, które interesują się historią, pozostałych może nie wciągnąć.

IPN po raz kolejny podjął ciekawy temat, jakim jest lotnicza obrona Warszawy. Dobrze przestawione są realia tamtych czasów: przewaga militarna Luftwaffe, którą Polacy niwelowali poprzez swoje doskonałe wyszkolenie.

Nie ma co ukrywać, że gra jest "kopią" (ale dobrą kopią) gry 303 ze zmienioną scenerią. Jednak delikatne zmiany (inne ruchy polskich samolotów, dodanie chmur, artyleria oraz różnice prędkości jednostek) sprawiły, że rozgrywka jest o wiele ciekawsza.

Moim zdaniem w całej trylogii lotniczej od IPN 111 jest najlepszą grą. Bardzo podoba mi się, że zachowana jest kontynuacja tradycji, tzn. 111 Eskadra Myśliwska dziedziczyła tradycje po 7 Eskadrze Myśliwskiej, a sama dała początek Dywizjonowi 303.


obrazek
Drako
Prosta,szybka rozgrywka,
W Drako miałem okazję zagrać na tegorocznej Kostce. Proste zasady sprawiają, że do gry siada się i gra. Na plus zaliczam fajną planszę i ciekawe figurki. Plusem jest również asymetria: jeden smok i trzy krasnoludy. Gra każdą ze stron wymaga innego podejścia - determinują do tego różne zdolności, którymi dysponują smok oraz krasnoludy. Minusem może być fakt, że po jakimś czasie gra się znudzi jednak nie nastąpi to bardzo szybko.

Mocne 3+


obrazek
Dobble
świetna gra imprezowa! Polecam,
Gra bardzo dobrze sprawdza się na imprezach ale również w spokojniejsze dni.

Kilka różnych sposób rozgrywki uatrakcyjnia grę:
Piekielna wieża - zdobądź jak najwięcej kart ze stosu ("piekielnej wieży")i wygraj. Dobra do gry zarówno dla dwóch jak i większej liczby graczy.
Studnia - jak najszybciej pozbądź się kart na wspólny stos i wygraj. Również dobre dla dwóch i więcej graczy
Parzy - bardzo fajny rodzaj rozgrywki jednak sprawdza się tylko przy większej liczbie graczy. Podrzuć jak najszybciej swoją kartę jednemu z rywali i patrz jak pozostali kombinują, który to symbol da im wygraną.
Złap je wszystkie - według mnie najlepsza zabawa zaczyna się od czterech graczy w górę. Jeden symbol wspólny i tyle szans ilu graczy by zdobyć punkt.
Zatruty podarek - rozgrywka podobna do "piekielnej wieży" jednak tutaj nie wygrywa gracz, który zdobędzie najwięcej kart ale najmniej. Ten sposób rozgrywki wprowadza pewien element współpracy ponieważ tytułowy podarek gracze mogą zawsze podrzucać jednemu rywalowi i tym samym skazać go na porażkę. Od trzech osób w górę.

Co do samego wydania: karty wykonane porządnie, raczej wytrzymują trudy gdy kilku graczy ciągnie jedną kartę, każdy w swoją stronę. bardzo fajne metalowe pudełko pozwala na wygodne przechowywanie i przewożenie gry.

Ode mnie piąteczka, za emocje, które powoduje ta niepozorna gierka.