PROFIL
Historia recenzji i ocen użytkownika jnowaczy

obrazek
Legendary Encounters: An Alien Deck Building Game
auto- pilot,
W gry o mechanice budowanie talii gram od niedawna i jestem na etapie jej ponawania. Tak trafil do mnie legendary alien. Chwalony pod niebiosa za klimat, mechanike i w wiekszosci wypadkow uznawany za jeden z najlepszych w swej kategorii. Posegregowałem, milo sie zaskoczylem bo poszło szybko wbrew wszelkim opiniom. Zagrałem już kilka razy i za każdym razem dochodzę do wniosku, ze ta gra to taki samograj. My gracze potrzebni jestesmy, tylko do przetasowania kart bo cala kacja toczy sie jak na autopilocie, be jakis waznych decyzji z naszej strony. Czasami mam wrazenie ze ta gra nie jest dla mnie tylko ja dla gry. To byl moj najwieksy minus. Na plus na pewno klimat, wykonanie i swietna mata.

obrazek
Mage Knight Ultimate Edition (polska edycja)
ideał ?,
długo czekałem na to cudo ale warto było. Dla mnie to majstersztyk. Świetna mechanika, wspaniała przygoda, podboje miast a włascza prygotowywanie się do nich to przezycia iscie epickie, których jesce nie doświadczyłem. Przy tym jest tyle móżdzenia, kombinowania. Polecam z całego serca

obrazek
Animal Kingdoms
Polecam,
Bardzo fajna karcianka. Plansza sklada sie z 4 czesci i na kazdej czesci rywalizujemy o wpływy poprzez zagrywanie kart. Kazde czesc ma inne wytyczne co do zagrywanych kart. Moga byc np, tylko karty o wartosci 1,2,3 lub tylko niebieskie i fioletowe. Dodtakowo kazda czesc jest inaczej punktowana. Gra sklada sie z 3 rund. Kazda czesc planszy w kazdej rundzie jest inaczej punktowana a do tego wymagania co do zagyrwanych kart zmieniaja sie z rundy na runde. Do tego bardzo fajnie skrojony tryb solo. Gra ladnie wykonana, duzo kombinowania, interakcji i fajne zabawy

obrazek
Atlantis Rising (second edition)
Polecam,
Swietny coop worker placement a do tego naprawde fajnie wydany. Musimy zbierac surowce z roznych terenow zanim zostanie cala wyspa zatopiona co sie dzieje kawalek po kawalku w kazdej rundzie. surowce wykorzystujemy do budowy elementów a jesli ich wybudujemy odpowiednia ilosc mozemy budowac portal ktory przeniesie nas do raju, chyba, ze wczesniej woda zaleje cala wyspe i wtedy przegrywamy

obrazek
Gloom of Kilforth: A Fantasy Quest Game
Po prostu dobra,
Gloom of kilforth to karciana gra przygodowa. Idealna do rozgrywek solo lub nawet do 4 graczy, powodując tym samym wzrost interakcji ale tej nie niegatywnej. Musimy razem współpracować by pokonać siły zła. Plansze, czyli mapę budujemy z kart. W każdej rozgrywce będzie wiec inny układ bo te karty miejsc dobieramy losowo.w trakcie rundy jest tura dnia i nocy. W dzień wykonujemy akcje, do wyboru mamy ruch, przeszukiwanie, walka, odpoczynek, interakcja, wypełnienie misji lub rozbicie obozu. W nocy następuje progres sił zła i przejęcie przez nich kolejnych terenów. Na pokonanie głównego bossa mamy 25 dni.Zanim dorwiemy się za bossa musimy wypełnić 3 zadania, te zadania wypełniamy zdobywając odpowiednie słowa klucze, które występują na kartach w zależności od miejsca, różnią się między sobą. Brzmi sucho ale tematycznie to wszystko ze sobą współgra bardzo klimatycznie. Mnie się podoba, jest losowość, która może nam popsuć dzień, jest kombinowanie co nam się bardziej opłaca, od czego zacząć nasza misje, są karty, które w zależności od miejsca gdzie się znajdujemy dociągamy z odpowiedniego stosu. Do tego duża dawka regrywalnosci, bardzo fajnych i klimatycznych grafik na kartach, dobrze napisana instrukcja. Jeśli ktoś lubi przygodowki to na pewno gloom of kilforth warto mieć wkolekcji

obrazek
The City of Kings
Wow,
Natknąłem się na ten tytuł gdzieś przy okazji oglądania top najlepszych gier solo. Szukałem, nie znalazłem. Któregoś wieczoru przeglądałem planszomanie i patrzę jest. Kupiłem, odebrałem, rozpakowałem i pierwsze wow. Wykonanie cudo, poszczególne elementy bardzo dobrej jakości, zawartości cała masa. Dobra instrukcja i gramy. Prosto napisana, bezproblemowo można zrozumieć zasady, brawo.Wcielamy się bohaterów a pod nasza wodza są dodatkowi workerzy, którzy mogą zbierać surowce, odkrywać nowe tereny i w zależności od stopnia naszego zaawansowania mamy jednego lub dwóch. Sama rozgrywka to pojedyncze scenariusze lub historie, które składają z kilku zadań i celów a na ukończenie całej misji mamy określony czas. Misji jest chyba z 7-8, do tego kilka scenariuszy, na bgg jest jeszcze więcej, wow. Jak się gra ? Wow, wow, wow. Planowanie, optymalizacja, to podstawa bo braknie czasu. Atakujemy teraz wroga czy lepiej akcje przeznaczyć na workerow i dowieść surowce do bazy. Czy tam gdzie lowimy ryby i czujemy już oddech potwora na plecach wykonać jeszcze jeden połów czy tracimy dwie tury na dotarcie idziemy do jeziora oddalonego o pół dnia drogi.Ryby potrzebujemy już teraz. Sama walka z potworem lub samo zabranie się za nią może trwać kilka tur. Zadaje x ran, do tego ma leczenie, rzuca czarami i się nie rusza, dobra spróbujmy wykonać kilka innych rzeczy i wrócimy do niego ale wtedy teren jest niedostępny. Takich smaczków jest wiele, nie sposób wszystkie opisać. Satysfakcjonują, klimatyczna jak dla mnie rozgrywka i chce więcej i więcej. Na koniec regrywalnosc, wow. Za każdym razem potwory generują inne zdolności, 100 kar z misjami pobocznymi, które ja w zasadzie nie tasuje, kilkanaście kart ekwipunku, losowo rozkładane kafle terenu, których tez jest spora ilość. Polecam bo naprawdę warto

obrazek
Burgle Bros.
Super,
Jesteśmy złodziejaszkami, cel trzypiętrowy budynek wypełniony kosztownościami. Jest jeden problem- budynek naszpikowany jest alarmami, strażnikami oraz kamerami. Do wykonania w swojej rundzie mamy kilka akcji w których odkrywamy rozkład pomieszczeń na pietrze, jak znajdziemy sejf musimy podać kod, kradniemy co się da i przechodzimy piętro wyżej. Po nas ruszają się strażnicy i robią to na tyle losowo, że nigdy nie wiemy gdzie pójdą a jak nas złapią, uruchamia się alarm i kot w kłopocie. Dużo kombinowania, naprawdę fajnej i satysfakcjonującej zabawy w przyjemnej atmosferze. Polecam

obrazek
Pangea (edycja angielska)
,
Jestem po dwoch rogrywkach, pierwsza zapoznawcza a druga juz szła plynnie. Obie gry solo. Gra klimatyczna, latwa w zasadach ale pierwsze wrazenie jest takie, ze moze to wynika z malo rozegrnaych partii i w sumie tylko solo ale jakas taka nijaka jest. Chetnie bym sprobowal w wiekszym gronie no i na pewno rozegram wiecej partii bo mimo wszytsko ma cos w sobie by probowac dalej

obrazek
Dead Men Tell No Tales: The Kraken
Polecam,
Swietny dodatek za nie mało pieniędzy mimo wszystko godny polecenia. Dostajemy figurki,zmiany w pojawaniu sie majtków i wiecej dobrego a w zasadzie wiecej do opanowania. Teraz nie siadam bez dodatku