PROFIL
Historia recenzji i ocen użytkownika jasiumaster

obrazek
Sniper Elite: The Board Game
Świetna zabawa w kotka i myszkę.,
Generalnie ostrożnie podchodzę do planszówek na bazie gier komputerowych… jednak szczerze polecam zainteresować się Sniper Elite: The board game. Jeden gracz wciela się w snajpera mającego do wykonania dwa tajne cele na mapie, który porusza się w tajemnicy przed innymi, natomiast pozostali gracze wcielają się w trzech obrońców. Każdy obrońca ma do dyspozycji oddział składający się z oficerów (Ci mają specjalne umiejętności) i dwójki zwykłych żołnierzy. Każdy oddział może wykonać do dwóch akcji w celu znalezienia i wyeliminowania snajpera. Ruchy obrońców odbywają się na dużej planszy w przeciwieństwie do snajpera, który ma swoją mniejszą planszę (kopię dużej) i porusza się na niej w tajemnicy przed innymi, ujawniając swoją pozycję w wyjątkowych sytuacjach. Jeśli o snajperze mowa to aby wykonać swoje dwa cele ma on do dyspozycji swój zestaw ruchów, specjalne przedmioty oraz snajperkę reprezentowaną przez woreczek z różnymi żetonami który w trakcie gry będzie modyfikowany na korzyść lub niekorzyść gracza.
Gra sie przednio, napięcie jest duże a sama gra jest dobrze zaprojektowana. Zasady nie są specjalnie skomplikowane, jednak trzeba je dobrze poznać i wytłumaczyć dokładnie wszystkim (np z zagrywaniem nieodkrytych kart przez snajpera). Niestety przekręcenie którejś zasady może wypaczyć całą rozgrywkę - te jednak nie są zbyt długie, a błędy po rozgrywce można szybko dostrzec i skorygować. W podstawce znajdują się dwie mapy, i po 9 zadań do każdej z nich. Poza tym specjalne przedmioty i kilka dróg do celu - ogólnie regrywalność stoi na bardzo dużym poziomie, nie nudzi się. Polecam do rozgrywki dodatkowo zasłonić mapkę snajpera przed innymi graczami, a żetony włożyć do kapsli numizmatycznych - poprawiają wrażenia. W grze jest też tryb solo, jednak go nie testowałem.


obrazek
Nieustraszeni: Normandia
Must play!,
Gra łatwa do zagrania,z prostymi zasadami ale z głębią rozgrywki. Gracze mają do rozegrania 12 scenariuszy (na BGG można też znaleźć dodatkowe bonusowe scenariusze) po jednej ze stron - aliantów lub nazistów. W praktyce to minimum 24 rozgrywki - jako że warto grać obiema stronami (czasem inne zadania, czasem inne oddziały, inne położenie na mapie), także rozgrywki jest dość sporo. Zasady są proste - każda strona ma predefiniowaną talię kart na misję które reprezentują żołnierzy z poszczególnych oddziałów, plus posiłki które gracz może dobierać. Przed turą gracze wybierają jedną kartę która nie będzie wykonywała akcji, ale określi kto pierwszy będzie je wykonywał. Następnie akcje są wykonywane - jedna akcja z każdej dostępnej karty (maksymalnie mamy do wyboru 4 akcje, a ogólnie jest 14 typów dość prostych akcji). Walka to rzucanie kośmi k10. Z pozoru wszystko może wydawać się banalne jednak diabeł tkwi w szczegółach. Każda rozgrywka to wiele dylematów - można poruszać się szybko po planszy, jednak to doda nam karty 'mgły wojny' która utrudni nam wykonywanie akcji w przyszłych turach (karty te będą zabierać nam miejsce na ręce, same w sobie nie dają akcji); można strzelać z każdej pozycji, jednak ukształtowanie terenu, jednostka do której strzelamy i odległość mają znaczenie; można dobierać wiele jednostek to swojej talii jednak to spowoduje, że poszczególny oddział będzie rzadziej wykonywał swoje akcje. To tylko część z dylematów z którymi gracz sie zetknie. Absolutnie polecam każdemu spróbowanie tej gry i tego systemu. Gra jest szybka, łatwo się rozkłada, wykonanie jest ładne (zwłaszcza grafiki), zasady dość proste do opanowania. A jeśli się spodoba, jest już wiele gier z tej serii dostępnych do zakupu. Ze swojej strony polecam tylko zastosowanie zasad kontroli z dodatku Nieustraszeni: Wsparcie (instrukcję można znaleść na BGG - jest to drobna zmiana jednak w mojej opinii na lepsze). W zasadzie nie widzę tu minusów, chyba, że osobiste preferencje - komuś nie podoba się temat II wojny światowej czy nie lubi losowości (na którą mamy jednak wpływ).

obrazek
Diuna: Imperium - Powstanie (edycja polska)
Świetna gra!,
Przyznam szczerze, że dwie pierwsze rozgrywki w ten tytuł nie zrobiły szału (w zasadzie to w 'pierwszą' część, ale to nie ma znaczenia z racji podobieństw). Z biegiem czasu jednak gra pokazała pazur i jest to jedna z gier w które chętniej gram i chcę wyciągać na stół. Świetne połączenie mechaniki budowania talii z mechaniką worker placement. Trzyma w napięciu od początku do końca, bardzo dobrze sprawdza się w niepełnym składzie (3 osoby - mniej nie testowałem).
Do plusów tej gry niewątpliwie można zaliczyć dobry czas rozgrywki - nie za długa ale też nie za krótka, przez co moze często pojawić się na stole, stosunkowo szybko się rozkłada, wszystkie ulepszenia i dodatki względem 'Diuna: Imperium' sa trafione- nie widzę słabego ogniwa we wszystkim co zmieniono/dodano (szpiedzy, kontrakty etc.), kompatybilność ze starymi dodatkami plus nowy dodatek w drodze (gdyby komuś było mało), opcjonalny dodatek kosmetyczny dzięki czemu cena trzyma dobry poziom, tematyka Diuny, choć jeśli ktoś nie jest fanem myślę też może się świetnie bawić.
Z minusów jak wspomniałem - gra może nie zachwycić od pierwszej rozgrywki, trzeba dać jej szansę, jednak największym dla mnie problemem jest polityka wydawcy. Diuna Imperium: Powstanie to wersja 2.0 Diuny Imperium. Lekko zmieniona, dopieszczona gra która stosunkowo szybko pojawiła się w sklepach. W teorii można używać liderów poprzedniej wersji w tej, można też połączyć talie kart, ale w praktyce nowa talia, przynajmniej wg innych graczy jest ciekawsza, a już na pewno wykorzystuje nowe mechaniki których nie było w podstawce. Dla ludzi którzy nie mają Imperium to nie jest problem. Powstanie to jej lepsza wersja. Dla ludzi którzy mają 'zwykłą' Diunę Imperium to dylemat. Z jednej strony zmian nie jest BARDZO wiele, nie są one rewolucyjne, bardziej ewolucyjne. Z drugiej strony rozgrywka została ulepszona. Natomiast dodatek Bloodlines będzie wykorzystywał nowe mechaniki, także posiadacze poprzedniej wersji mają dylemat. Ja liczę na to, że Diuny Imperium 3.0 nie zobaczymy (a przynajmniej nie prędko).


obrazek
The Resistance: Avalon - Rycerze Króla Artura
Świetna zabawa w większym gronie,
Avalon to jedna z moich ulubionych gier imprezowych. Polega na rywalizacji dwóch teamów, gdzie nie wszyscy wiedzą wszystko. Bardzo szybko wciąga, emocjonuje i do tego jest dość prosta - gra blefu i dedukcji w (wg mnie) najlepszym wydaniu - a wszystko w klimatach arturiańskich.
Przebieg gry po krótce:
Celem gry dla drużyny Artura jest ukończenie z sukcesem trzech wypraw, natomiast celem drużyny Mordreda przeszkodzenie w tym.
Gracze losowo otrzymują swoje postaci, które należą do dwóch obozów ("dobrzy" i "źli"). Następnie dostają pewni gracze dostają pewne informacje w tajemnicy, takie jak: źli się poznają, Merlin dowiaduje się kto jest w drużynie złych. Wyłoniony zostaje pierwszy gracz (na pierwszą rundę). Gracz ten wybiera członków wyprawy. Wszyscy uczestnicy głosują czy akceptują ten skład - jeśli nie żeton pierwszego gracza przechodzi dalej i nowa osoba wybiera skład drużyny. Jeśli skład zostaje zaakceptowany - gracze będący w drużynie dostają dwie karty. Sukces oraz Porażka. Następnie każdy gracz w tajemnicy oddaje głównemu graczowi swój wybór, wszystkie są tasowane i ujawniane. Gracze dobrzy mogą przy tym wybrać tylko sukces, źli sukces lub porażkę. Wyprawa jest zaliczona jeśli wszystkie wybory są sukcesem (choć w pewnych misjach dopuszczalna jest jedna porażka). Jeśli pojawi się porażka - źli punktują. Gra się do trzech pkt, jednak jeśli to dobrzy wygrają, mogą oni jeszcze finalnie przegrać. Jeśli gracz który miał Skrytozabójcę po naradzie z teamem wskaże Merlina - źli zwyciężają.
Tak prezentuje się sucha rozgrywka Avalona. Do tego jednak dochodzą różne postaci które mieszają I balansują na czyjąś korzyść rozgrywkę. Dobrzy cały czas wygrywają? Można dołożyć Mordreda o którym źli wiedzą, ale nie wie Merlin. Źli wygrywają? Persiwal, znający Merlina i będący po tej samej stronie może temu zaradzić. O ile same misje nie są ciekawe bo sprowadzają się tylko do wyboru jednej karty spośród dwóch, a sam opis rozgrywki jest dość suchy, to wszystko co najlepsze dzieje się nad stołem w trakcie wyboru zespołu na misję. Próby uwiarygodnienia swojego wyboru, próby odwrócenia od siebie podejrzeń czy skierowania ich na inną osobę to 'mięso' tej gry. Zaskakujące też jest jak bardzo można namieszać nawet jeśli ludzie już wiedzą, że jest się w złym teamie. Warto przynajmniej spróbować, myślę, że cena jest przystępna, a jeśli tytuł nie przypasuje - można zawsze kogoś obdarować. Jeśli chodzi o wykonanie to jest ok - gra jest mała I można ją łatwo zabrać ze sobą, komponenty są ok, ale bez szału.
Cechy ogólne(ani plusy ani minusy):
+- krótki czas gry(choć czasem są dłuższe ożywione dyskusje kto może być kim)
+- temat (Król Artur)
+- przyzwoite wykonanie
Plusy:
+ wciągająca
+ szybka (brak przestojów gdzie czekamy na swoją kolejkę i nudzimy się)
+ stosunkowo łatwe zasady
+ regrywalność - nie ma dwóch tych samych gier, sporo postaci które można dokładać do rozgrywki
+ gra raczej rozkręca ludzi (zależy od ekipy, ale rozkręca mniej lub bardziej)
+ tania
Minusy:
- potrzebna ekipa znajomych (min 5 osób, ale zabawa zaczyna się od 6 - im więcej tym lepiej)
- zalecana szczególna ostrożność przy początkowym etapie gry przekazywania informacji, co może wpłynąć na całą grę
- często trzeba kończyć grę o 22 bo ekipa się rozkręca, a cisza nocna obowiązuje
- wprawdzie gra jest od 8 lat, ale nie jestem przekonany do gry z dzieciakami - nie wiem czy nauka blefu będzie dla nich dobra, a dwa dzieciaki łatwo odczytać w ich zamiarach


obrazek
Sushi Go Party! (edycja polska)
Szybka i pięknie wykonana oraz wydana gra dla całej rodziny,
Grę rozgrywa się w 3 rundach. Celem gry jest zdobycie jak największej ilości ilości punktów poprzez zbieranie odpowiednich kombinacji kart. Najpierw gracze wspólnie wybierają 'menu' czyli zestaw kart na których są różnego rodzaju rolki sushi, przystawki desery itp - można skorzystać z sugerowanych zestawów. Następnie gracze otrzymują karty do ręki, wybierają jedną, którą następnie wszyscy ujawniają, a resztę kart podają dalej… I tak do ostatniej karty. Na koniec rundy podliczane są pkt I rozpoczyna się kolejna. I to w zasadzie cała rozgrywka. Jest prosta ale przy tym wciągająca, jest w niej wiele strategii oraz kombinowania - warto mieć plan które potrawy zbieramy ale też być czujnym w co idą nasi konkurenci i czy w ogóle mamy szansę osiągnąć nasz cel.
Gra wciąga, jest bardzo prosta i dynamiczna, absolutnie myślę dla każdego, można grać w mniejszym lub większym gronie, jest to idealna przystawka lub deser przed/po większych tytułach.
Cechy:
+- czas gry jest krótki
+- temat - sushi
+-pudełko jest specyficzne - wyróżnia się, jest metalowe
Plusy:
+ prostota - łatwo się tłumaczy, karty mają minimalną ilość tekstu
+ regrywalność - dużo kombinacji menu, losowość przy rozdawaniu kart
+ wykonanie - absolutnie piękna strona graficzna
+ 2-8 graczy - można grać w mniejszym i większym gronie
+ dla każdego
+ szybka, praktycznie nie ma w grze przestojów
+ stosunkowo małe pudełko
+ dobry insert (choć widziałem wersje z innym insertem który nie mieścił kart w koszulach:( )
Minusy:
- karty promo które są niedostępne a dodawały 4 potrawy


obrazek
Insert Folded Space Twilight Imperium
Polecam!,
Długo zastanawiałem się nad insertem do Twilight Imperium. Niestety oryginalny nie jest super, natomiast inserty bardzo ułatwiają rozłożenie tej dużej gry. Zdecydowały dwa czynniki - cena oraz ciężar. Nie widziałem tak naprawdę aż tylu plusów cięższych drewnianych insertów które są droższe. Estetycznie może są nieco lepsze (kwestia gustu), mi osobiście Folded Space się podoba. Trzeba poświęcić chwilę na klejenie, ale szybko sie to robi. Insert spełnia swoje zadanie, jestem bardzo zadowolony. Dodatkowy plus to opcjonalne miejsce na dodatek.