PROFIL
Historia recenzji i ocen użytkownika dziadekjoe

obrazek
Timeline
raczej zabawa niż gra,
Rzadko spotyka się gry, które zmuszają do sięgania po książki, lub choćby Wikipedię. Z Timelinem tak jest, głównie ze względu na fakt niedowierzania, który wynika z umieszczonych na kartach dat. Ciężko nam uwierzyć, że coś wydarzyło się przed lub po czymś. Nie ma w Timelinie za dużo gry, raczej zgadywanie, ale jako zabawa z dziećmi jest prześwietna. Polecam szczególnie rodzicom i nauczycielom (nie tylko ze szkół podstawowych).

obrazek
Władcy Podziemi
Miłe zaskoczenie,
Po obejrzeniu okładki, planszy i elementów wydaje się, że to gra dla dzieci. Nic bardziej mylnego. Mnogość możliwości i sposobów na osiągnięcie celu, jakim w grze jest uchronienie Królestwa Ciemności przed najazdem poszukiwaczy przygód, jest przebogata. Z początku wydaje się, że w grze nie ma za dużo interakcji. Jednak im częściej gra się we Władców..., tym bardziej chce się psuć szyki współgraczy, a dzięki planszetkom, symbolizującym królestwa danych graczy, bardzo łatwo jest się rozeznać, kto czego potrzebuje, lub jaką taktykę wybrał. Można więc łatwo niweczyć plany innym. Gra ma jeden poważny mankament - mianowicie fazę odpierania ataku na podziemia. Gracze nie są w stanie kontrolować siebie nawzajem, co często powoduje masę niedopatrzeń w czasie bitew. Łatwo przeoczyć niuanse, które ważne są do rozstrzygania starć. Potrzeba kilku gier, żeby nie zerkać w instrukcję i grać w miarę płynnie. Polecam mimo wszystko

obrazek
Pandemia
Najlepsza gra kooperacyjna,
Gry kooperacyjne rządzą się swoimi prawami. Przede wszystkim nie gra się przeciwko komuś, tylko przeciw grze. Problemem tych gier jest często ich powtarzalność. Nie inaczej jest w przypadku Pandemii. Jednakże emocje, które udzielają się podczas gry są nieporównywalne z żadną inną \"kooperacją\". Proste zasady powodują, że nawet nowicjusz szybko ogarnie i będzie częścią grupy naukowo-badawczej, która powstrzymuje rozszerzające się epidemie. W grę wpleść można wątek fabularny, wtedy jest jeszcze ciekawiej. Nie spotkałem się jeszcze z przypadkiem, żeby ktoś nie angażował wszystkich szarych komórek do najbardziej logicznego rozwiązania walki z PANDEMIĄ.