PROFIL
Historia recenzji i ocen użytkownika dana dana

obrazek
Jaipur (edycja angielska)
Gra, która toczy się w napięciu.,
Masz siedem kart na ręku, ale w nadchodzącej rundzie zależy Ci na zabraniu z bazaru jednej niezwykle ważnej dla obmyślanej taktyki. Siedem kart to limit ręki ale możesz przecież zrobić wymianę czyli dokładnie tyle ile weźmiesz, tyle musisz zwrócić (jednak nie mniej, niż dwie). Sięgasz po interesujący Cię towar. Może zdarzyć się, że będziesz musiał zabrać z bazaru również inny, nieprzydatny Ci w tej chwili. Na bazar zwracasz z talii trzymanej w ręku dwa inne towary, na które nie masz teraz pomysłu. Będziesz po tym ruchu mógł sprzedać np. trzy srebra w kolejnej rundzie – trzecie z nich zyskałeś w wyniku opisanej akcji. Na bazarze teraz są dwa towary z Twojej ręki i dajmy na to trzy wielbłądy. Rywal sięga po wielbłądy(wszystkie), a następnie uzupełnia karty bazaru. Okazuje się, że teraz bazar składa się z pięciu kart przypraw, które sprzedane razem nadal dadzą mniejszy przychód z żetonów niż Twoje trzy srebra, ale można spodziewać się za nie wartościowszego żetonu bonusu. Co dalej? Musisz zdecydować. Czasami ryzyko się opłaca.
Teraz inna sytuacja.
Masz w ręku jedną kartę towaru oraz mnóstwo wielbłądów – tych nie trzyma się w ręku i nie liczy do limitu kart. W poprzedniej turze Twój przeciwnik zabrał pięć kart przypraw wobec czego na bazarze przed Twoją turą pojawiły się nowe karty. Wszystkie takie same. Nawet jeżeli byłby to towar niższej wartości, jak np. skóry, to jest szansa na wartościowy bonus (za ilość sprzedanych towarów). Tylko jak tu zgarnąć wszystko, skoro brak towaru do wymiany, a zanim weźmiesz wszystko gra może się już skończyć? W sukurs przychodzą wielbłądy. Wysyłasz na bazar tyle, ile chcesz, uzupełniając dowolnie z kartami z ręki. Wobec tego na bazarze ląduje jedyna posiadana przez Ciebie karta na ręku i cztery wielbłądy, które wymieniłeś na wszystkie karty przypraw z bazaru.

Jaipur jako gra o handlu przeznaczona na dwóch graczy jest fajna i emocjonująca. Poza tym trwa krótko. Zasady są jasne i proste ale występująca w grze przypadkowość pozwala kombinować i dostosować taktykę do aktualnych zmian na bazarze. Każda rozgrywka dzięki temu jest inna i równie ciekawa.
Droga do zaszczytnego stanowiska w pałacu Maharadży nie musi być długa. Wszystko zależy od Ciebie i Twoich, może jeszcze nieodkrytych umiejętności.


obrazek
Cytadela
Jedna z moich ulubionych gier,
Schemat jest prosty ale rozgrywka czy to na 2 osoby czy na 8 zawsze pozostaje emocjonująca. Do wyboru mamy 8 przdstawicieli miasta, którzy by wygrać muszą jako pierwsi zbudować 8 dzielnic. Nie jest jednak opłacalne by dokonać tego zadania czym prędzej gdyż przy podliczaniu punktów decydującą rolę ma wartość budowli, czyli za ile je kupiliśmy. Musimy więc sprytnie i z dużą dozą szczęścia lawirować między przeciwnikami, by udało nam się zbudować wartościowszy obiekt, zanim np. postać złodzieja ukradnie nam (całkiem przypadkowo) zebrane złoto. Losowy wybór postaci co turę to świetny mechanizm, który daje tej grze mnóstwo świeżości w każdej turze i jednocześnie uniemożliwia dłuższe planowanie. Tutaj w ogóle planowanie na dłużej niż turę jest ciężkie. Gra jednak dodatkowymi puntami nagrodzi tych, którym udało się zbudować budowle w pięciu kolorach. Podkreślam, że gra na 2 osoby ze świetnej gry towarzyskiej, która wymaga trochę więcej, zmienia się w całkiem sprytną strategię z elementami dedukcji. Wracając do towarzystwa - grę wprowadzaliśmy wśród osób, które nie miały wcześniej styczności z takimi grami i zawsze kontakt kończył się pozytywnie. Poza tym teksty z gry typu \"ogłaszszam, że chcę zabić...\", \"jestem magiem i chcę zamienić...\" chwilowo przynajmniej wchodziły do języka codziennego. Karty mimo, że cienkie są dobrej jakości ale wymagają koszulek.

obrazek
Wsiąść do Pociągu: Europa
Niezła jazda z tym pociągiem,
We Wsiąść do Pociągu : Europa plansza jest ładna i porządnie wykonana. Grafika na kartach opracowana została w stylu retro. Karty są dobrze wykonane ale dla bezpieczeństwa polecam zakup koszulek (karty pociągów są w ciągłym ruchu). Mamy ją już ponad 1,5 roku, a nic złego się z nimi nie stało. Zawartość pudełka mieści się w dobrze zorganizowanej wyprasce.
Zasady gry są jasne i czytelne. Łatwo zrozumieć o co chodzi. Satysfakcja z gry jest zarówno przy 2 jak i przy maksymalnej liczbie graczy. Przy większej liczbie grających gra jest jednak bardziej emocjonująca. Może się zdarzyć, że grając w 2 osoby budujący trasy nie będą sobie wchodzić w drogę ( to też jest przyjemne). Im więcej osób tym większe prawdopodobieństwo, że ktoś zajmie część trasy budowanej przez Ciebie. Jest to oczywiście tylko zaletą, gdyż wymusza opracowanie innej strategii i podnosi napięcie. Warto zwrócić uwagę, że do budowy tras mamy ograniczoną ilość pionków-wagoników, którymi przejmujemy budowane odcinki kolejowe. Więc jeżeli mamy trochę szczęścia należy tak wybierać bilety, których realizacji się podejmiemy by ich przebieg najbardziej jak to możliwe pokrywał się. Budowa tras po przeciwnych stronach planszy to nie jest droga (żelazna) do sukcesu.
Gra świetnie sprawdziła się w każdym towarzystwie i na każdym robiła bardzo dobre wrażenie. Nigdy nas nie zawiodła i chętnie do niej wracamy. najprościej pisząc - jest super !


obrazek
Tikal
Świetna do kombinowania,
Kiedy dostałem tą grę prawie rok temu, początkowo miałem okazję grać w nią jedynie z moją kobietą. Po kilku razach odłożyliśmy ją na półkę, bo mimo klimatycznej oprawy graficznej i wysokiej dbałości o szczegóły wykonania elementów, nie potrafiła nas do siebie przekonać. I jakiś czas temu usiedliśmy przy niej w czwórkę. Byłem w szoku jak zmieniła się jej grywalność. To jest to. Każdy z graczy wykazywał się ile mógł obdarzonym sprytem by jak najwięcej zyskać podczas swojej tury. Przy dwóch osobach, gra staje się niewymagająca, bo każdy odkrywając dżunglę nie wchodzi sobie w drogę, a ponadto nie opłaca mu się wybierać do oddalonch heksów układanych przez przeciwnika gdy ma do zrealizowania tylko 10 puntów akcji. Jeszcze raz napiszę, że pazur to arcydzieło pokazuje przy 4 graczach. W 3 nie miałem okazji grać. I mimo, że jest w dziale przygodowe (17.01.11 r) to najprawdziwsza strategia.