PROFIL
Historia recenzji i ocen użytkownika chwiedczal

obrazek
SpaceCorp
Niespodzianka od króla gier wojennych,
Ukazanie się gry SpaceCorp autorstwa Johna H. Butterfielda, legendarnego autora gier wojennych, wydanej przez wydawnictwo specjalizujące się w grach strategicznych i wojennych, GMT, było dość dużą niespodzianką w 2018 roku...Dlaczego? Otóż, okazało się, że Butterfield postanowił zaprojektować tym razem grę spoza swojego ulubionego gatunku. SpaceCorp to bowiem gra ekonomiczno-strategiczna Euro o potencjalnej eksploracji i rywalizacji w kosmosie w latach 2025-2300. Jest grą przeznaczoną dla 1-4 graczy. Oznacza to, że posiada dedykowany tryb solo, który umożliwia grę przeciwko botowi stworzonemu przez autora. Gra wydaje się jednak najlepiej sprawdzać w rywalizacji" przeciwko" żywym graczom...Tu gra pokazuje cały swój potencjał oparty na rywalizacji, przypominającej nieco wyścig o podbój kosmosu. Mechanika rozgrywki oparta jest o zagrywane karty (w grze jest baaaardzo dużo kart) , które to pozawalają graczom na wykonywanie różnych akcji: budowy, eksploracji, badań, rozbudowania infrastruktury itp. To czego może brakować bardziej agresywnie usposobionym graczom to możliwości konfrontacji militarnej z przeciwnikami. W grze rywalizujemy bowiem tu głownie na podłożu ekonomicznym i technologicznym. Gra składa się z 3 modułów podboju kosmosu, co ciekawe można rozpocząć od dowolnego z nich, np. wybrać ten najbliższy naszej planecie i rozegrać skróconą rozgrywkę lub rozegrać wszystkie 3 tworząc epicką kampanię i obserwować jak nasza kosmiczna korporacja rozwija się na przestrzeni wszystkich 3 etapów. Grę polecam miłośnikom gier strategicznych opartych na kartach, lubiących tematykę Sci-Fi, znających dobrze język angielski i preferujących rywalizację pomiędzy graczami na zasadach zdobywania przewagi ekonomicznej.

obrazek
Firefly Pirates and Bounty Hunters
Absolutnie niezbędny dodatek do podstawowej gry!,
Rozszerzenie podstawowej gry Firefly: The Game - Pirates & Bounty Hunters, wydaje się absolutnie niezbędnym rozszerzeniem, takim, który niemalże trzeba kupić wraz z podstawową grą by czerpać z niej pełną przyjemność. Dlaczego? Otóż dodaje on nam przede wszystkim więcej interakcji pomiędzy graczami. Czyli czegoś czego bardzo brakowało w podstawowej wersji gry. Dzięki niemu możemy wreszcie atakować statki innych graczy, odbijać z ich pokładu ścigane osoby za które wyznaczono nagrodę, po to... by później samemu ich wydać i zgarnąć łup. Możemy wreszcie, zgodnie z nazwą, zostać kosmicznymi piratami! To własnie ten dodatek wprowadza dwie nowe mechaniki, bardzo urozmaicające rozgrywkę: karty bounty hunters i zadania pirackie, które teraz są obecne pomiędzy starymi, bardziej konwencjonalnymi misjami. Dodatek ten wprowadza również dwa nowe, bardzo ciekawe statki: ciężki ale pojemny statek "ciężarowy" i mały i szybki myśliwiec - interceptor. Są to ciekawe statki, którymi gra się zupełnie inaczej niż tymi z podstawowej wersji gry, ich ograniczenia wymuszają stosowanie specyficznej i dopasowanej do ich możliwości strategii rozwoju statku. Oprócz tych nowości, gra oczywiście dodaje nam nowe karty do elementów już istniejących w podstawce, tj. nowych członków załogi, nowe przedmioty dostępne na odwiedzanych planetach oraz nowe scenariusze. Wszystko to wpływa na urozmaicenie i wzbogacenie rozgrywki... Moim zdaniem jeśli ktoś ma już podstawową grę to powinien niezwłocznie rozszerzyć ją o wyżej wymieniony dodatek. A jeśli nie ma? Cóż...chyba powinien kupić podstawową grę od razu wraz z nim.

obrazek
Shadowrun: Crossfire
Dla lubiących dostawać łomot,
Karciana gra oparta o mechanikę kooperacyjnego Deck-buildinga, która jest osadzona w świecie Shadowruna. Gra na pewno wyjątkowa z uwagi złożony poziom rozwoju postaci oparty na punktach karmy. Gracz wykonując kolejne misje zdobywa w/w punkty karmy = punkty doświadczenia, przez co ma możliwość nabycia naklejek (sic!) zwiększających umiejętności swojej postaci, przez co może podejmować się coraz trudniejszych misji. Przypomina to odrobinę rozwój postaci w grach typu RPG, choć sam pomysł wykorzystania naklejek do tego celu, na pewno budzi dużo kontrowersji...

Warto przed kupnem zastanowić się czy: a) lubi się gry kooperacyjne b) lubi się gry deck-buildingowe c) lubi się gry, których poziom trudności stanowi olbrzymie wyzwanie. W tej grze, w której olbrzymią rolę odgrywa losowość (choćby przy losowaniu przeciwników, można trafić bardzo słabych ale i bardzo mocnych) bardzo często trudno ukończyć misję, a tym samym zdobyć karmę, więc jeśli ktoś ciężko znosi frustrację związaną z przegrywaniem, lepiej niech sobie tą grę odpuści.

Gra jest bardzo ładnie wydana, grafiki na kartach są kolorowe i klimatyczne, utrzymane bardzo w cyberpunkowym \"klimacie\", który w tym świecie - co ciekawe - miesza się ze światem magii; smoków, elfów, czarów, troli... Minusem jest niestety bardzo duża liczba wolnego miejsca w pudełku, jakby autorzy zakładali zostawienie przestrzeni na pojawiające się rozszerzenia, których niestety póki co nie widać (oprócz dodatku \"character pack\" dodającego głownie nowe postacie) I to też ważna decyzja w kontekście zakupu, czy warto inwestować w tytuł, który na ten moment nie jest rozwijany. Jeśli jednak się nie zrazicie wymienionymi przeze mnie minusami, dobra rada - koniecznie wraz z grą zamówcie ochronne koszulki, bo bez nich szybko zgracie karty, które są co najwyżej średniej trwałości.

Na koniec, tytułem podsumowania, polecam grę osobom, które są świadome minusów tego tytułu a jednocześnie wciąż pragną przeżyć przygodę w Świecie Shadowruna. Gra jest też jak najbardziej grywalna solo.





obrazek
Talisman: Magia i Miecz - Żniwiarz
Bardzo dobry dodatek znacznie wzbogacajacy rozgrywkę,
\"Żniwiarz\" ukazał się jako pierwszy dodatek do popularnej gry Talisman. Jest to tzw. \"karciany\" dodatek, nie zawierający dodatkowej planszy. Zawiera za to wiele kart wzbogacających rozrywkę na głównej, podstawowej planszy Talismana. Co znajdziemy w pudełku?

Znajdziemy przede wszystkim, aż 90 (!) kart przygód, sprawiających, ze dotychczasowa rozgrywka (po kilku partiach samej podstawki, nużąca powtarzalność zaczyna naprawdę dokuczać) nabiera zupełnie nowego koloru. Jako ciekawostkę dodam też, iż mamy tu naprawdę mocne potwory, będące już poważnym wyzwaniem dla graczy...

Znajdziemy też 26 kart nowych czarów oraz czterech zupełnie nowych poszukiwaczy (Magiczną Kultyskę, Mędrca, Kupca i Rycerza). Co również znacznie poszerzy nam, czy to wybór arsenału magicznego, czy też po prostu wzbogaci nam pulę poszukiwaczy, którymi możemy zagrać.

A teraz nowości, związane z tym dodatkiem, a takie są dwie;

Pierwsza to wprowadzenie opcjonalnych kart zadań czarownika. Karty zadań Czarownika przedstawiają misje, których Poszukiwacze mogą się podjąć, odwiedzając obszar Jaskini Czarownika. Jest to rozwiązanie chyba bardziej trafne od zwykłego rzutu kostką i pseudo-zadań, jakie dotychczas były dostępne w podstawce. Wprowadza też bardzie RPGowy klimat, w którym robimy jakiś quest, za który później możemy otrzymać cenną nagrodę.

Kolejną nowością jest wprowadzenie do gry postaci Żniwiarza. Czyli nikogo innego jak Pani (Pana?) Śmierć we własnej osobie.... Jest to znakomity pomysł zmieniający nieznacznie mechanikę gry, tak, iż gracze mają kolejny \"instrument\" służący do uprzykrzenia życia rywalowi. Co jeszcze warte napomknięcia, gra ze Żniwiarzem wprowadza również kolejną figurkę do gry na planszy, przez co gracze preferujące kameralne rozgrywki (na 2 -3 osoby ) mogą mieć poczucie mniejszego osamotnienia na planszy.

Podsumowując: Dodatek jest wart polecenia dla wszystkich osób, które pragnęłyby wprowadzić trochę świeżości w podstawową wersję Talismana. Z tzw.\"karcianych\' dodatków, moim zdaniem powinien być nabyty w pierwszej kolejności, przed pozostałymi wydanymi później. Ogólnie \"Żniwiarza\" oceniam na 4 a nie na 5 tylko z powodu tego, że ten dodatek nie wprowadza nowej planszy a jedynie same karty, co zawsze jest wg mnie trochę wtórnym zabiegiem w porównaniu z dodatkami wprowadzającymi również nowe obszary do gry. Dodatek jest jednak absolutnie wart zakupu, nie tylko dla fanatycznych wyznawców Talismana...