PROFIL
Historia recenzji i ocen użytkownika Wakomski

obrazek
Battlelore Second Edition
Najlepsza planszowa gra bitewna na planszy,
Na Battlelore trafiłem przypadkiem jakiś czas temu. Gra zaciekawiła mnie od pierwszego zdjęcia z rozgrywki który zobaczyłem. Po zakupie się nie zawiodłem, wielka plansza z dużą ilością kolorowych figurek. Tym samym warta jest swojej ceny. Co ciekawe mimo elementu losowości (specjalne kości do gry, kary które losujemy) nigdy nie miałem uczucia, że przegrałem/ wygrałem przez przypadek. W grze występują również karty Lore, służące do rzucania czarów w grze. Dzięki ich wykorzystaniu można łatwo dogonić przeciwnika lub zapewnić sobie zwycięstwo.

Gra jest w wersji angielskiej, ale zasady są bardzo przejrzyste oraz dokładne. W trakcie gry nie było sytuacji, której zasady by nie wyczerpywały. Figurki FFG jak zawsze zostały wykonane w najwyższej jakości. Warto również nadmienić, że gra dzieje się w uniwersum Terrinoth, przez co niektóre jednostki pojawiające się w Battlelore można również spotkać w Descent czy Rune Age.

Dodatkowo do gry dostępna jest duża ilość dodatków, poszerzająca całość o dodatkowe scenariusze, jednostki etc. Grę można traktować jako uproszczonego bitewaniaka, który nie wymaga karkołomnego sklejania figurek, makiety oraz linijki. Mogę z czystym sumieniem polecić tą grę wszystkim fanom walk w świecie fantasy, oraz nowym graczom, którzy lubią odrobine strategii.


obrazek
Descent: Cień Nerekhall
Najlepszy dodatek do Descenta,
Dodatek, który uważam za najlepszy, ze wszystkich dostępnych obecnie dla drugiej edycji Descenta. Nowe potwory są bardzo ciekawe, oraz świetnie wpisują się w klimat "miasta" w którym dzieje się kampania. Mroczny władca otrzymał także nową talię. Bohaterowie, dzięki nowym klasom oraz przedmiotom nie pozostaną mu na szczęście dłużni.

Same misje, są bardziej zbalansowane o tych która mamy w podstawowej wersji gry. Co więcej, są bardzo ciekawe, aż chce się grać by sprawdzić co będzie dalej. Czuje się, że gracze mają namacalny wpływ na losy miasta i jech mieszkańców.

Dzięki nowym mechanikom nawet kilkukrotne rozegranie tej samej mapy może dawać różne efekty.

Podsumowując, jeżeli miałbym wybrać tylko jeden dodatek do Descent, który miałbym zakupić to zdecydowanie wybrał bym Cień Nerekhall. Fani tej gry na pewno nie będą tym zakupem zawiedzeni.


obrazek
Talisman: Magia i Miecz
legendarny produkt,
Talizman Magia i Miecz to dla mnie nie byle jaki tytuł. To właśnie on wprowadził mnie w świat gier planszowych które znałem wcześniej tylko ze scrabble i monopoly. Mogę ten tytuł z pewnością polecić osobom, które tak jak ja kiedyś, chciały by zacząć grać w trochę ambitniejsze gry planszowe niż chińczyk.

Zasady gry są proste, chodzimy po planszy, na której napotykamy przygody stałe (np. droga przez las czy odwiedziny u czarodziejki) stałe oraz losowe w postaci losowanych kart. Zwycięzcą jest osoba która jako pierwsza dotrze na środek planszy do korony władzy i zlikwiduje konkurencję. Tyle wystarczy by zabawić ludzi na długie godziny, co prawda z czasem podstawowe karty zaczynają się nieco nudzić, ale gra posiada multum dodatków, które pomagają ją odświeżyć oraz rozszerzyć- i to wielokrotnie.

Gra nie ma też maksymalnej liczby graczy co pozwala dopasować ją do każdej ekipy. Niestety duża liczba graczy (i dodatków) w znaczący sposób wydłuża czas gry. Ja osobiście liczę przewidywany czas gry jako 1h na gracza (czyli np. 4h na partię przy 4 osobach). Jeżeli posiadamy dużą liczbę dodatków, czas ten może się wydłużyć do 1,5 h na gracza. Łatwo więc zauważyć, że partia talizmana potrafi trwać cały wieczór, i noc.

Wydawca gry zapewnił jej oprawę na najwyższym poziomie, jakość kart, grafika oraz figurki nie pozostawiają zbyt wiele do życzenia. Sama plansza jest dość obszerna, ale solidnie wykonana. Moja sztuka mimo intensywnego użytkowania nadal trzyma się nieźle.

Polecam tą grę osobom w każdym wieku i w każdej chwili- na pewno nie będziecie się nudzić, i nie będziecie żałować.




obrazek
Descent: Wędrówki w mroku
świetna gra,
Czy kiedyś chciałeś zanurzyć się w świat przygody niczym z Władcy Pierścieni? W którym Twoja drużyna mogłaby przedzierać się przez hordy wrogów w celu ratowania świata? A może chciałbyś jako Mroczny Władca przy pomocy swych złych sług siać spustoszenie? Descent: Wędrówki w mroku daje Ci taką możliwość!

Descent to gra która z miejsca mnie oczarowała. Pięknie wykonane elementy planszy, szczegółowe figurki i karty. Dodatkowo, zawiera ona fabułę która rozwija się podczas poszczególnych misji, dając zabawę na długie wieczory.
Twórcom w drugiej edycji udało się rozwiązać wiele elementów, które w części pierwszej komplikowały rozgrywkę. Podzielili kampanie również na misje, które są dość krótkie, przez co grać można albo po 1 misji co jakiś czas albo przez długie godziny po kilka misji naraz. Jako, że drużyna bohaterów walczy przeciwko mrocznemu władcy, zarówno gracze ceniący kooperację jak i rywalizację, znajdą coś dla siebie.

Problemem tej gry jest balans. U nas najbardziej zrównoważone rozgrywki prowadziliśmy, gdy 3 bohaterów walczyło przeciw mrocznemu władcy. Przy mniejszej ilości \"czempionów dobra\", mieli oni bardziej pod górkę. Oczywiście można ten problem obejść- nawet grając na dwie osoby jedna może być mrocznym władcą, druga trzema bohaterami, niestety wymaga to dobrego obeznania z grą i nie polecam tej opcji nowym graczom. Przygotowanie wszystkich elementów do rozgrywki również zajmuje trochę czasu.

Niemniej jednak, jest to jedna z moich ulubionych gier, bardzo chętnie do niej wracam i polecam ją każdemu fanowi \"magi i miecza\" oraz wszystkich innych planszówek w klimatach fantasy