PROFIL
Historia recenzji i ocen użytkownika LittleJacob1631

obrazek
Final Girl (edycja angielska)
Slasher w małym pudełku,
Gry planszowe oferujące zabawę tylko dla jednego gracza to niecodzienny widok. Dla wielu osób taka forma jest dziwną fanaberią lub wadą nie do przejścia przy zakupie. A szkoda, ponieważ przez takie podejście można ominąć sporo ciekawych pozycji, w tym takie perełki jak Final Girl.

Jeśli miałbym opisać ten tytuł w kilku słowach, określiłbym go jako slasher w małym pudełku. To właśnie z tego podgatunku horrorów Final Girl czerpie garściami i widać to na każdym kroku, od nazwy i formy wydania, przez temat i nawiązania, po mechaniki gry i to jest jej największą zaletą. Fani amerykańskich horrorów, popularnych w latach 80, poczują się jak w domu, ponieważ twórcy bardzo dobrze obeszli się z materiałami źródłowymi.

O co w tym chodzi? Wcielamy się w tytułową Final Girl, która staje na przeciw maniakalnemu mordercy. Zwykle, ale nie zawsze, aby wygrać musimy zabić naszego przeciwnika, zanim ten zabije nas. Przygotowując się do walki poruszamy się po planszy, zbieramy przedmioty oraz ratujemy inne postaci. Robimy to zagrywając karty akcji, a wynik naszych starań zależy od rzutu kośćmi. Mamy też elementy deckbuildingu, ponieważ z czasem kupujemy lepsze karty i tutaj mała zmiana, bowiem nie otrzymujemy ich na stałe, a tylko do momentu zagrania lub odrzucenia. Po wykorzystaniu spadają do kart odrzuconych, a następnie w późniejszej fazie wracają na rynek i trzeba je ponownie kupić, za czas, czyli walutę, która służy nam w zasadzie do wszystkiego.

Aby rozegrać grę musimy kupić core box oraz minimum jeden film. Tak film! Gra wydaną jest w formie dodatków, pudełek przypominających kasety VHS. Każde z nich składa się z zabójcy i lokacji w której będziemy grać. Core box natomiast zawiera wszystkie inne elementy, obecne w każdej z rozgrywek czyli meple, kostki, karty akcji itp. Pojedyńczy film oferuje znaczną regrywalnosci, jako że nigdy nie wykorzystujemy wszystkich elementów, a mając takich kilka możemy swobodnie mieszać różnych przeciwników z lokacjami, co tylko bardziej podkreśla regrywalność.

Gorąco polecam, ale też ostrzegam. Jako fan slasherowych hitów bardzo szybko mnie wciągnęło i na tym etapie już kupiłem wszystkie filmy, które wyszły. Na dzień pisania tej recenzji Rozegrałem 200 partii, około 100 godzin gry i dalej mnie to nie nudzi. Trudno o lepszą rekomendację.