PROFIL
Historia recenzji i ocen użytkownika JarJar84

obrazek
Zona: Sekret Czarnobyla
Trudna, ale dobra.,
Lubię tematykę Post-Apo więc gdy tylko dowiedziałem się, że ta gra ma się ukazać, postanowiłem ją kupić. Przed premierą pojawiły się jednak mieszane opinie na jej temat, więc zakup stanął na pewien czas pod znakiem zapytania. Mimo wszystko postanowiłem dać jej szanse i nie zawiodłem się, choć jest parę rzeczy do których można się doczepić.

Wykonanie:

Stoi na dobrym poziomie, choć niektóre grafiki na planszy i kartach mogłyby być trochę ostrzejsze i staranniej wykonane. Średnio podoba mi sie użyte na kartach słownictwo, zarówno w nazwach potworów, niektórych przedmiotów, jak i opisów wydarzeń. Niektóre są mało klimatyczne inne zaś dość infantylne. Uważam że można było zrobić to trochę lepiej, ale nie przeszkadza to w rozgrywce.

Mechanika:

W różnych recenzjach czytałem/słyszałem porównania do gier Eldritch Horror i Arkham Horror. W obie grałem sporo i nie za bardzo moge się z tym zgodzić, o ile występuje spore podobieństwo w kwestii użycia kart i żetonów, tak już sama walka, przedmioty, testy rządzą się własnymi prawami. Nie widzę tutaj kalki z tytułów FFG i nie odczułem tego podczas gry.

Rozgrywka:
Grałem tylko w trybie solo więc nie wiem jeszcze jak będzie przedstawiał się tryb wieloosobowy. Póki co nie udało mi się wygrać. Podoba mi sie jednak że nie ma bezsenswnego błądzenia po planszy i zastanawiania się co zrobić dalej. Tu trzeba ostro planować co chce się zrobić na kilka tur do przodu. Zaczynając grę zna się warunki otwarcia Tajnych obiektów, więc od razu warto wybrać który chcemy otworzyc jako pierwszy i spróbować to zrobić. Nastepnie zdobyc tajemnice z drugiego obiektu i skierowac sie do sarkofagu. Planowanie to jedno a adaptacja do warunków to drugie, gdyż co kilka tur zdaża się emisja która całkowicie zmienia układ na planszy. I tak na przykład droga którą sobie zaplanowaliśmy już nie jest bezpieczna, bo są na niej anomalie i potwory do pokonania. Przy planowaniu trzeba tez obserwować kiedy potencjalnie może zdażyć się kolejna emisja. Jeżeli nie będziemy wtedy w pobliżu schronu oberwiemy naprawdę poważnymi obrażeniami. I tak jest przez całą grę. Po prostu trzyma w napięciu. Świetnym pomysłem jest też to że przedmioty się psują, sprawia to ze trzeba za każdym razem kalkulować czy warto użyć czegoś teraz, czy może jeszcze poczekać do lepszej okazji.

Regrywalność:

Każdą postacią gra się inaczej, ma inne poczatkowe przedmioty i zdolność. Jest naprawdę dużo przedmiotów do zdobycia. Trochę się obawiałem dość niewielkich decków spotkań, ale prawda jest taka, że to tylko przeszkadzajki (lub pomagajki) budujące nastrój, a nie cele gry. Nie mam absolutnie problemu z tym że jakieś wydarzenia pojawiają się ponownie w kolejnych grach, bo i tak większość mojej uwagi jest skupiona na przezyciu i znaleznieniu optymalnej drogi.

Podsumowanie:

Gra nie bedzie raczej światowym hitem, ale na pewno znajdzie swoich miłośników. Mi się tytuł bardzo spodobał i chętnie po niego nieraz sięgnę solo jak i chętnie spróbuje zagrać w grupie. Mam nadzieję ze pojawią się z czasem jakieś dodatki, które dodatkowo urozmaicą rozgrywkę.


obrazek
Horror w Arkham: Śmiertelna głębia nocy
Dobre rozwinięcie podstawowej gry.,
Pierwszy dodatek do gry Horror w Arkham (3 Edycja) daje nam to czego każdy się pewnie spodziewał i do czego Fantasy Flight Games zdążyło nas przyzwyczaić. Dostajemy, nowych badaczy, nowe wydarzenia w lokacjach, nowe nagłówki, oraz dwa nowe scenariusze z ciekawymi nowymi motywami i mechanikami.

Linia fabularna podstawowych scenariuszy się nie zmienia, ale dzięki nowym kartom spotkań w dzielnicach dostajemy jako taki powiew świeżości. Są też nowe kart zaklęc, przedmiotów i sojuszników oraz pokaźna ilość kart specjalnych.

Ogólnie rzecz biorąc jeśli podobała Ci sie gra podstawowa to ten dodatek jest koniecznością


obrazek
Pathfinder Adventure Card Game Class Deck: Gunslinger
Świetny dodatek,
Bardzo ciekawe i zróżnicowane postacie wraz z ogromem ekwipunku dla rewolwerowców. Jeżeli jesteś znudzony generycznymi klasami to rewolwerowcy wprowadzają powiew świeżości zarówno klimatycznej jak i mechanicznej przy budowie decku.