PROFIL
Historia recenzji i ocen użytkownika DanielC

obrazek
Talisman: Magia i Miecz
Gra - legenda,
Gra - legenda na polskim rynku. Ja akurat pierwszy raz zagrałem w nią dość późno, mając już wówczas jakieś 18 lat bodajże, ale niejednokrotnie wcześniej o niej słyszałem. I pamiętam tę rozgrywkę do dziś - zaczęła się wczesnym wieczorem, skończyła o 7. rano. I to jest największą zaletą, choć dla niektórych może być wielką wadą, tej gry.

Jest to bowiem doskonała rozgrywka na długie nocne \"posiadówy\" w gronie rodziny czy przyjaciół. Sama gra zbudowana jest na dość dużej losowości. Istnieje jednak mimo wszystko możliwość pewnego planowania własnych działań, głównie poprzez rozwój niektórych cech postaci. Ale zacznijmy może od początku.

Gracze, których może być teoretycznie od 2 do 6 (praktycznie moim zdaniem optymalna liczba uczestników to 5-7) losują (bądź wybierają) sobie kartę postaci. Następnie umieszczają na planszy odpowiadającą jej figurkę (każda ma inne pole startowe), po czym po kolei, począwszy od właściciela gry (przynajmniej tak mówi instrukcja) przemieszczają swoje figurki o wyrzuconą liczbę oczek w dowolnym kierunku.

W podstawowej wersji gry przemieszczanie się graczy odbywa się w trzech krainach, a przemieszczanie się między krainami wymaga uprzedniego nabrania doświadczenia. Doświadczenie to zdobywamy, pokonując napotkanych po drodze wrogów, zdobywając magiczne przedmioty bądź w wyniku szczęśliwego rzutu kostką na niektórych polach. Celem jest dotarcie do Korony Władzy i pokonanie innych uczestników gry, ale możliwe jest to tylko po wcześniejszym zdobyciu tytułowego talizmanu.

Rozgrywka w wersji podstawowej po kilku razach staje się przewidywalna, ale siłą gry są dodatki, dodające nowe przygody, większe możliwości wyboru kierunku ruchu i sposoby na wygranie gry. Najciekawsza gra staje się wtedy, gdy kart przygód z dodatków jest już na tyle dużo, że mimo wielogodzinnej rozgrywki, tylko część z nich zostanie wyłożona na planszę.

Oprawa graficzna nowej wersji gry jest pięknie dopracowana (choć I jej wydanie od Galakty miało parę wpadek edytorskich). Z drugiej jednak strony – stara edycja Sferii miała w sobie jakiś mroczny urok, zwłaszcza część materiałów, która została przygotowana specjalnie na polski rynek. Niemniej jednak nowa plansza i karty również pięknie komponują się ze starym drewnianym stołem, bladym światłem lamp, grzanym winem i dobrą muzyką w tle o 4. nad ranem, po tym, jak wszyscy zaczęli już grę kolejną postacią, bo pierwsza miała niefart i się jej zmarło.

Są na pewno gry lepsze, z bogatszą, ciekawszą mechaniką, ale Talizman, czy też Magia i Miecz – bo ta alternatywna nazwa polskiej edycji gry prawdopodobnie była jednym z kluczy do jej sukcesu w naszym kraju – pozostanie klasykiem, który warto mieć w domu. Choćby po to, by była w przyszłości jedną z pierwszych „poważnych” gier planszowych, w które będzie można zagrać wspólnie z dziećmi.

Podsumowując:
Mechanika: 3+
Grywalność: 5
Oprawa graficzna: 4+
Ocena ogólna: 5-