PROFIL
Historia recenzji i ocen użytkownika Ankhes

obrazek
Aeon's End (polska edycja)
A czy Ty pokonasz swojego nemezis?,
Aeon's End to bardzo ciekawy kooperacyjny deckbuilder. W grze wcielamy sie w magów broniących miasta Gravehold przed atakami wszelkiego rodzaju nemezis. Rozgrywka polega na tym, że zaczynamy grę jako mag dysponujący bardzo podstawowymi kartami z pomocą których zaczynamy budować swoją talię kupując karty z wspólnego rynku. Wraz z każdą turą zyskujemy dostęp do coraz mocniejszych kart ale i nemezis również z czasem zwiększa moc swoich kart. Karty dzielą się na 3 grupy: czary - używamy je głównie do zadawania obrażeń, artefakty - posiadają różne interesujące efekty takie jak modyfikacja czarów, czy też usuwanie kart z naszej talii, kryształy - te wymieniamy na eter za który np. kupujemy karty z rynku wspólnego. Rozgrywka jest ciekawa, a nemezis zróżnicowani na tyle, że zazwyczaj trzeba pod każdego z nich dostosować inną strategię. Dodatkowo każdy z nich posiada również trudniejszy wariant. Wykonanie oceniam generalnie pozytywnie - zawartość pudełka jest bogata, aczkolwiek można przyczepić się do planszetek graczy. Te niestety są bardzo cienkie i podatne na zniszczenia. Gra też wprowadza kilka nowatorskich rozwiązań - jedno z nich niestety nie do końca przypadło mi do gustu. W tej grze co każdą turę tasujemy talię tur przez co może dojść do sytuacji w której nemezis będzie robił 4 ruchy pod rząd. W takim przypadku kompletnie nie mamy możliwości zareagować na kolejne zagrywane przez niego karty. Na szczęście jest to skrajny przypadek i w grze zdarza się to niezwykle rzadko. Nic nie stoi także na przeszkodzie by zastosować home rules i ustalić bardziej stałą kolejność tur. Mimo drobnych niedociągnięć jest to wciąż bardzo dobra gra i myślę, że z czystym sumieniem mogę polecić tę grę wszystkim fanom gier kooperacyjnych.

obrazek
Spirit Island (edycja polska)
Najlepsza strategiczna gra solo/coop,
Spirit Island jest pierwszą kooperacyjną grą jaką nabyłem. Tym co mnie przekonało do zakupu była interesująca tematyka i świetne recenzje chwalące zarówno tryb kooperacyny jak i solo. Jeśli chodzi o wykonanie to nie ma się do czego przyczepić - wszystko jest świetnie wykonane i co dla mnie bardzo istotne plansza jest bardzo przejrzysta. Rozgrywka jest bardzo ciekawa i złożona. Podczas każdej tury jest wiele wyborów do podjęcia i wcale nie są oczywiste. Z całą pewnością mogę polecić ten tytuł graczom, którzy lubią podczas każdej tury pogłówkować. Tu jednak zastrzeżenie - jeśli szukasz lekkiego tytułu do pogrania ze znajomymi to może ta gra nie być tym czego szukacie. Gra jest trudna mimo skalowalnego poziomu trudności i wymaga sporego skupienia ze względu na mnogość zasad i zależności. Kolejnym aspektem jest niska losowość co dla niektórych może być wadą i dawać wrażenie powtarzalności ruchów najeźdźców (regrywalność nawet mimo tego jest ogromna - do wyboru jest duża liczba duchów z których każdym gra się inaczej, a jak do tego dodać możliwość dowolnego łączenia ich + dodatkow przeciwnicy i scenariusze to dostajemy naprawdę ogromną regrywalność). Jeśli lubisz złożone i wymagające gry strategiczne z niewielką dozą losowości to jest to tytuł dla Ciebie, ale jeśli szukasz gry kooperacyjnej do pogrania z dziećmi albo znajomymi, którzy do tej pory nie mieli styczności z bardziej złożonymi tytułami to myślę, że lepiej będzie na początek poszukać lżejszego tytułu. Da dzień dzisiejszy jest to moja ulubiona gra solo i ścisły top gier kooperacyjnych - jest w tej grze właściwie wszystko czego szukałem.

obrazek
Zamki Burgundii Big box
Magia zamków,
Zdecydowałem się na kupno Zamków Burgundii, ponieważ szukając na forach poświęconych planszówkom tytułu wprowadzającego w świat cięższych ekonomicznych gier zauważyłem, że ta gra bardzo często się przewijała. Z początku byłem sceptycznie nastawiony z powodu niezbyt zachęcającej szaty graficznej, a i mechanika wydawała się dość prosta - rzucamy dwiema kostkami i w zależności od wyników wykonujemy jedną z 4 akcji. Mimo mych obaw postanowiłem dać tej grze szanse z czego bardzo się cieszę, gdyż okazała się bardzo grywalnym tytułem. Tak do końca nawet ciężko powiedzieć co sprawia tak dużą przyjemność z gry - jest to chyba ten nostalgiczny powrót do używania kości uzupełniony satysfakcją z każdej rozegranej tury. Pomimo tego, że rzut kostką w dużej mierze definiuje nasze opcje to nadal jest tu sporo strategii, a i sam rzut kostką można modyfikować za pomocą żetonów robotników. Każda akcja ma dość sporą wagę i nie ma tu właściwie tur w których czujemy, że nie zrobiliśmy nic wartościowego. I właśnie to jest chyba kolejny aspekt który tak bardzo mi się podoba w tej grze - praktycznie podczas każdej tury punktujemy co powoduje, że nawet jeśli nam nie idzie to mamy poczucie ciągłego progresu. Tak więc jeśli chcecie wprowadzić znajomych albo drugą połówkę w świat planszówek to myślę, że Zamki Burgundii świetnie sprawdzą się jako tytuł wprowadzający.