KSIĄŻKI I CZASOPISMA
Neuroshima: Ruiny
Kto szuka, ten znajdzie...
Podstawowe informacje:
wydawca: Wydawnictwo Portal (2020)
kod kreskowy: 9788395409592
wersja językowa: polska
Opis
W środku dużo dobrego i sporo niezbędnego: 4 dodatkowe pochodzenia z miejsc bardziej niepozornych, niż taki Nowy Jork czy Teksas, plus otwarte drzwiczki do tworzenia innych „mniejszych” pochodzeń. Księga Szczura, reguły walki w ruinach, reguły wydobywania wiedzy z przedwojennych książek, filmów itp., artykuł o rozpadaniu się świata po upadku cywilizacji, rozdział o zagrożeniach podczas eksploracji ruin. I w rolach głównych – GLIZDA, czyli wielki i bardzo sprytny silnik reguł, generatorów, katalogów i opisów, który zamienia bezbarwne szare po prostu ruiny w konkretne cuda wianki., w dodatku pełne gambli. Samograj dla graczy, pomocnik MG – dwa w jednym. Do tego detykowana profesja Przepatrywacza i jeszcze więcej dobrego. Stron 128,, choć ostatnie rozdziały lecą, już czcionką mini.
Świetny pomysł, takie sobie wykonanie. Neuroshima bez wątpienia mogła potrzebować dodatku traktującego o ruinach i w treści widać, że autorzy mieli całkiem sporo dobrych pomysłów. Niestety, pomiędzy nimi wrzucili nowe opcje do walki (Manewry) czy nadmuchaną do granic możliwości GLIZDĘ (losowy generator skarbów… eee… gambli). Sam pomysł na moduł pozwalający wylosować gdzie konkretnie się wdepnęło i co tam można znaleźć jest super, ale po co marnować na niego tyle stron? W efekcie Ruiny zawierają niewiele treści przydatnej bezpośrednio w grze.