gry planszowe karciane > Unmatched Battle of Legends Vol. 1
GRY KARCIANE
logo przedmiotu Unmatched Battle of Legends Vol. 1

Unmatched Battle of Legends Vol. 1

W bitwie nikt nie jest równy

cena:

169.90 PLN
dostępność: dostępna
wysyłamy w: 24 godziny

dodaj do koszyka

Podstawowe informacje:


liczba graczy: od 2 do 4
wiek: od 9 lat
czas gry: od 20 do 40 min.

wydawca: Restoration Games (2019)
nr katalogowy:REO9300
projektant: Rob Daviau , JR Honeycutt , Justin D. Jacobson

wersja językowa: angielska
instrukcja: angielska

Opis


Unmatched is a highly asymmetrical miniature fighting game for two or four players. Each hero is represented by a unique deck designed to evoke their style and legend. Tactical movement and no-luck combat resolution create a unique play experience that rewards expertise, but just when you've mastered one set, new heroes arrive to provide all new match-ups.

Battle of Legends, Volume One features four heroes. King Arthur sacrifices cards to power up his attacks and gets some timely assistance from Merlin's magic. Alice is back from Wonderland with a giant vorpal blade and the Jabberwock by her side as she grows and shrinks to gain advantages on attack and defense. Medusa is happy to attack from range and let her harpies hound you, but just one devastating glance could end the battle quickly. Sinbad grows in power as he gains experience on each of his voyages.

Combat is resolved quickly by comparing attack and defense cards. However, each card's unique effects and a simple but deep timing system lead to interesting decisions each time. The game also features an updated version of the line-of-sight system from Tannhäuser for ranged attacks and area effects.

The game includes a double-sided board with two different battlefields, pre-washed miniatures for each hero, and custom life trackers that's brought to life with the stunning artwork of Oliver Barrett and the combined design teams of Restoration Games and Mondo Games.

Recenzje naszych klientów:


zaloguj się jeżeli chcesz dodać własną



dodano: 2020-08-18 Szybko i elegancko autor: lesar

Gra o prostych zasadach ale wymaga kombinowania i zarządzania talią 30 kart. Świetne odwzorowanie w kartach postacie, którymi gramy, ich unikalne cechy, które znamy z baśni, legend, książek. Szybki setup i gramy! Jakość wykonania wysoka. Przyjemność rozgrywki dla lubiących szybką konfrontację, walkę ale też optymalizację poprzez zagrywanie kart w odpowiednim czasie gry. Oczywiście trzeba ograć każdą postać aby wycisnąć z niej jak najlepsze układy w grze. Losowość owszem, bo to jednak karcianka i daciag istotny ale nie jest minus. To gra z syndromem: dobra, dawaj rewanż teraz już wiem jak grać np. Sinbadem. Uwaga gra jest dla 2 lub 4 osób. Nie ma wariantu gry na 3 osoby, chociaż opis na pudełku 2-4 graczy. Figurki przyzwoitej jakości. Ponadto twórcy udostępnili generator kart do decków fanowskich. Gra po angielsku ale zasad dużo nie jest, a opisy na kartach są krótkie i mają pewne podobne słowa, które łatwo się ogarnia.
dodano: 2020-03-23 Wśród prostych skirmishów - najlepszy autor: pogons

Unmatched to w skrócie bardzo szybki i trzymający w napięciu (przeważnie do końca) skirmish, o prostych zasadach i minutowym setupie.

Z grami typu skirmish jest często problem, albo są zbytnio rozbudowane i przez to przekombinowane (milion figurek, zasad, setup trwający po 10+ minut) albo są za proste i tym samym nudne/losowe. Unmatched idealnie wpasowuje się pomiędzy te dwie kategorie, czerpiąc z obu najlepsze cechy.

Cel jak zawsze ten sam, wyzerować zdrowie rywala. Dzięki temu że walczymy postaciami (a nie armiami) gdzie każda ma swoją talię (nie ma draftu, deck buildingu itp.), a plansza nie ma kafelków terenu - rozłożenie gry trwa dosłownie 20 sekund. Dla urozmaicenia, każda postać ma od 1 do kilku pomagierów (żetony) które są przeszkadzajkami dla przeciwnika, a czasem też potrafią napsuć krwi.

Kolejny pozytyw to proste zasady. Mamy ruch + dobranie karty i mamy zagranie karty (celem ataku albo specjalnej zdolności) i tyle. Sama plansza jest podzielona na okręgi z połączonymi ze sobą liniami, więc wiadomo gdzie można się ruszyć. Super rozwiązano też częsty problem w takich grach czyli line of sight. Nie ma zastanawianie się czy figurki mi zasłaniają, czy ten narysowany kamień jest przeszkodą, gdzie jest środek kafelka i czy przechodzi przez tą linię blokującą. Po prostu pola mają kolory, jeśli dwa pola mają wspólny kolor to można walić na odległość, jak nie to nie - koniec.

Kolejnym plusem jest ograniczona losowość i duża asymetryczność postaci. Brak kości w walce nie oznacza braku losowości. Każda gra karciana jest losowa. Może się w końcu zdarzyć że rywal walnie Cię najsilniejszym atakiem, a ty akurat nie masz nic do obrony i wtedy po frytkach, ale nie jest to tak denerwujące jak rzut kośćmi gdzie co turę możesz mieć pecha. Po prostu jesteś na to gotowy mentalnie, że w tej turze trzeba uciekać.

Sama mechanika walki jest przyjemna bo jest w niej element małego blefu, gdzie atakujący zagrywa ukryty atak, a broniący może bronić lub olać. Trzeba wiedzieć kiedy odpuścić bo nie da się wszystkiemu zapobiec. Poza tym niektóre karty służą do obrony i ataku, więc broniąc pozbawiamy się później możliwości atakowania. Z drugiej strony na kartach są zdolności specjalne, które mogą nam pomóc robić dodatkowy ruch, dobrać karty itd. Same karty są też zróżnicowane (oczywiście zdarzają się wspólne dla wszystkich postaci) więc czuć sporą różnicę miedzy poszczególnymi postaciami - każdy ma swój gimmick (np. Alicja jest raz duża raz mała co daje jej bonusy do obrony lub ataku, z kolei Sinbad rośnie w siłę w trakcie gry - im więcej kart podróży ma w discardzie tym jest mocniejszy itd.).

W trakcie jest też dużo gry w kotka i myszkę, bo jedna postać jest typu range, a druga melee. Tak więc jeden strzela i ucieka a drugi goni (na szczęście można boostować ruch i da się dorwać każdego). Samo dobieranie kart to też obusieczne ostrze. Jeśli gra jest mocno defensywna to mogą się skończyć karty. Wówczas, gdy musimy jakąś dobrać tracimy życie. Prowadzi to do tego, że nie można sobie łazić bez końca i czekać na to co zrobi rywal.

Wykonanie jest na bardzo wysokim poziomie, a grafika kart jest specyficzna ale nadaje grze mrocznego klimatu. Dzięki temu postaci, które może nie kojarzą się za bardzo z walką (wspomniana Alicja) czy z zabijaniem innych (np. Robin Hood) nabierają bardziej demonicznego charakteru, jakby były opanowane przez chęć zabicia rywala na planszy.

W skrócie polecam każdemu kto lubi gry konfrontacyjne dwuosobowe.