gry planszowe karciane LCG > Władca Pierścieni LCG - Zestaw podstawowy
GRY KARCIANE LCG
logo przedmiotu Władca Pierścieni LCG - Zestaw podstawowy

Władca Pierścieni LCG - Zestaw podstawowy

Przeżyj przygodę w Śródziemu!

cena:

139.90 PLN
dostępność: dostępna
wysyłamy w: 24 godziny

dodaj do koszyka

Podstawowe informacje:


liczba graczy: od 1 do 4
wiek: od 13 lat
czas gry: ok. 30 min.

wydawca: Galakta
nr katalogowy:PL-MEC01
projektant: Nate French

wersja językowa: polska

Opis


„Ale nie do nas należy panowanie nad wszystkimi falami przepływającymi przez ten świat; my mamy za zadanie zrobić, co w naszej mocy, dla tej epoki, w której żyjemy, wytrzebić chwasty ze znanego nam pola, aby przekazać następcom rolę czystą, gotową do uprawy. Jaka im będzie sprzyjała pogoda to już nie nasza rzecz i na to nie możemy mieć wpływu.” — Gandalf, Powrót Króla We Władcy Pierścieni: Grze karcianej gracze prowadzą drużynę śmiałków, odbywających niebezpieczną wyprawę po świecie Śródziemia. Od jasnych pól Shire’u po niebezpieczne ścieżki Mrocznej Puszczy, i po potężne królestwa Gondoru i Rohanu, znani z książek bohaterowie przyłączają się do zmagań z Mrocznym Władcą, Sauronem. Władca Pierścieni: Gra karciana jest grą kooperacyjną dla 1-2 graczy, działających wspólnie, aby pokonać scenariusz, rozgrywający się samoistnie zgodnie z zasadami gry. Jeśli gracze posiadają drugą kopię tego zestawu podstawowego, w grze może uczestniczyć do 4 graczy. Władca Pierścieni jest Żywą Grą Karcianą® - w nowych dodatkach będą regularnie wprowadzane nowe karty i wyprawy, pozwalające graczom samodzielnie zmieniać zawartość tego zestawu lub tworzyć całkowicie oryginalne talie.Zawartość pudełka: 12 kart Bohaterów10 kart Wyprawy120 kart Graczy84 karty Spotkań2 plansze zagrożenia40 żetonów obrażeń26 żetonów postępu30 żetonów zasobów1 znacznik pierwszego gracza 

Jak to wygląda ?


Recenzje naszych klientów:


zaloguj się jeżeli chcesz dodać własną



dodano: 2019-10-09 Fantastyczna i solidna gra autor: coolburki

Solidna i ładnie wykonana gra. Grafiki przepiękne, dla samych grafik można kupić grę. Ogromnym plusem jest możliwość gry solo. Poziom trudności powoduje, że wygrana daje wielką satysfakcję. Po rozegraniu kilkudziesięciu partii nie mogłem sobie odmówić kupna kolejnych dodatków głównie z serii saga, gdzie można rozegrać kampanię i przeżyć historię opisaną na kartach trylogii. Polecam wszystkim fanom J.R.R. Tolkiena
dodano: 2019-03-04 ogromny zawód autor: Miszon

Zachęcony światem Śródziemia, którego jestem wielkim fanem od prawie 30 lat i wizją przeżywania dzięki kartom przygód w tym świecie, zakupiłem grę nie mogąc się doczekać pierwszej rozgrywki.
Niestety, okazało się, że był to chyba największy zawód w moim planszówkowym życiu ... :-( .
Zamiast przeżywania przygód otrzymałem grę strasznie nudną, w której klimatu w ogóle nie odczułem (ledwo zwracałem uwagi na ładne ilustracje), właściwie rodzaj puzzli czy łamigówki do rozwiązania.
Już lektura instrukcji mnie zmęczyła. Owszem, jest napisana dobrze, ale okazało się, że gra ma dość skomplikowaną strukturę, z mnóstwem faz w trakcie każdej rundy, które ciężko zapamiętać i łatwo pogubić.
Po zaczęciu rozgrywki było jeszcze gorzej: raz zagrałem sam, a raz we dwie osoby, a potem grę sprzedałem bez żalu, a z dużą złością na nią. Drugą rozgrywkę zresztą ledwo dotrwałem do końca, chyba tylko ze względu na współgracza.
Gra jest strasznie nudna, w kółko, przez prawie godzinę (tyle trwały moje rozgrywki, jedna przegrana bo jak się okazało źle coś zrozumiałem, druga wygrana choć ledwo, co jednak nie dało pożądanego elementu ekscytacji, czy się uda) wykonuje się te same ruchy, licząc nonstop współczynniki ataku wrogów i naszej obrony, oraz narastające punkty zagrożenia. Bardzo małe możliwości zrobienia czegokolwiek sensownego ze swoją ręką sprawiają, że jesteśmy w dodatku skazani na to, co nam się wylosuje w kolejnej rundzie. W kółko tylko dociągamy kartę, dobieramy zasób, wydajemy zasoby żeby aktywować bohaterów, jednego zwykle wysyłamy na wyprawę, jednego do ataku, a jednego do obrony, wyskakuje na nas jakiś potwór, liczymy czy go pokonamy, czy nie, kolejna runda w której znowu to samo i tak w kółko - nic się nie dzieje, fabuła to jakieś 2 zdania na początek i 2 na koniec.
Nie tego oczekiwałem od rozgrywki, dobiło mnie ciągłe podglądanie, jaka teraz faza następuje, już po 15 minutach drugiej gry miałem dosyć. Jestem pewien, że nigdy więcej nie będę chciał w to zagrać.
W dodatku gra jest zniechęcająco trudna - skoro niby najłatwiejszy scenariusz szedł mi tak słabo, to co powiedzieć o kolejnych dwóch (bo jak się okazało w pudełku są zaledwie trzy), gdzie podobno trzeci jest w ogóle nie do przejścia bez posiadania dodatków (co uważam za zagranie poniżej pasa, bo w takim razie podstawowe pudełko zawiera tylko 2 scenariusze!).
dodano: 2016-01-09 Smakowita :) autor: Max1976

Władca Pierścieni był moją pierwszą karcianką, trochę się więc obawiałem, że ponad 100 złotych może pójść na marne... Jednak już po pierwszej rozgrywce (solo) zmieniłem zdanie! To świetna, intrygująca gra, którą rozgrywa się za każdym razem trochę inaczej... Świetne grafiki, na całe szczęście niefilmowe (uwielbiam film, ale rysunki na kartach to powiew świeżości:), pozwalają na zachwycanie się grą nawet bez konieczności grania:)
W podstawce są 3 scenariusze, może się wydawać, że to niewiele, ale i tak gwarantują wiele godzin wspaniałej rozgrywki samotnie lub w większym gronie (dopiero w 2, 3 lub 4 osoby gra nabiera rumieńców:)...
Zróżnicowanie przygód, postaci, pomocników, sfer itd itp pozwala na osiągnięcie sporej regrywalności, a jeżeli zaopatrzycie się w dodatki (duże lub małe) to praktycznie WP LCG staje się neverending story :) I dobrze, bo to bardzo solidna i interesują gra
Władcę Pierścieni polecam szczerze każdemu:)))
dodano: 2015-12-22 Dobra, aczkolwiek trudna gra kooperacyjna autor: caleb

Władca pierścieni LCG to bardzo skomplikowana i trudna gra przygodowa, w której maksymalnie czterech graczy współpracuje ze sobą, żeby stawić czoło siłom Saurona. Każdy gracz posiada własny zestaw bohaterów oraz własną talię składającą się ze sprzymierzeńców, dodatków i wydarzeń.

Zestaw podstawowy zawiera trzy scenariusze, z których jeden jest typowo wprowadzający. Jednak im dalej w las, tym trudniej. W celu wygrania scenariusza trzeba przejść kilka kolejnych etapów wyprawy, co nie jest łatwe biorąc pod uwagę przeciwników, obszary i przede wszystkim podstępy, które czyhają w czeluściach Talii Spotkań. Każdy scenariusz korzysta z innego zestawu kart spotkań oraz posiada inne zasady specjalne, przez co różnorodność rozgrywki pomiędzy nimi jest ogromna (a na pewno o wiele większa niż w Pathfinder: Rise of the Runelords).

Nie jest to gra dla początkujących. Niekoniecznie jest to gra dla średniozaawansowanych. Natomiast dla planszomaniaków z wieloletnim stażem i chęcią stawienia czoła wyzwaniu – strzał w dziesiątkę! Trzeba jednak pamiętać, że zestaw podstawowy to jedynie przystawka, a żeby w pełni docenić głębię gry i różnorodność scenariuszy – trzeba zainwestować w liczne większe i mniejsze dodatki. Teoretycznie do gry w więcej niż dwie osoby potrzebne są dwa zestawy podstawowe, ale w praktyce mając wystarczająco dużo dodatków nie ma z tym problemu. Wiedza tolkienowska nie jest wymagana, ale na pewno zwiększy miodność rozgrywki.
dodano: 2015-06-30 Rewelacja autor: Michał Przywarski

Władca Pierścieni
Gra, która na mojej półce ma swoje stałe miejsce i nic jej stamtąd nie ruszy. FFG stworzyli grę unikatową w pełni kooperacyjną karciankę, która jest solidnym wyzwaniem dla graczy. W grze wybieramy do trzech bohaterów znanych nam z kart prozy Tolkiena i próbujemy nimi pokonać przeciwności scenariusza. Co w tej grze podoba się mi przede wszystkim? To, że jej główna linia dodatków i scenariuszy opowiada o zakulisowych działaniach bohaterów. Dobrym przykładem jest tu przygoda polowanie na Golluma. W pierwszym tomie czytamy jak Gandalf wspomina o tym, że Gollum był tropiony. Nie wiemy jak to mogło wyglądać. Przygoda pozwala nam to sobie odegrać. W podobny sposób działają również pozostałe scenariusze. Oczywiście mamy też dodatki, które opowiadają po kolei o wydarzeniach z trylogii, ale ja osobiście się nimi nie interesuje. Bardziej podoba mi się ta hm..."walka wywiadów", kiedy np. strażnicy północy przy wsparciu elfów próbują pokrzyżować plany wielkiego nieprzyjaciela.
Gra Mechanicznie jest bez zarzutów. Po pierwszych kilku rundach gra się już płynnie a klimat wylewa się z kart i samej rozgrywki. Niestety przy takiej ilości kart, jakie do tej pory wyszły pojawiło się wiele pytań, co do synergii i ich działania, nieobędzie się tu bez FAQ, które można pobrać ze strony Galakty.
Gra jest jedną z najlepszych gier solo, z jakimi się spotkałem. W trakcie gry nie czujemy mechaniki, nie koncentrujemy sie na składaniu kombosów ale na przeżyciu i rozwiązaniu zagadki/przygody. Po prostu przezywamy tą przygodę.
Re-grywalność gry stoi jak dla mnie na niespotykanym poziomie. Wciąż gram w przygody z podstawki!! Jeszcze mi się nie znudziły a FFG zrobiło jeszcze coś ciekawszego wydając coś, co zwie się koszmarne talie (to karty, które dodajemy do talii przygody, karty te są bardzo ciężkimi przeciwnikami lub przeciwnościami), tak wiem to wyciąganie pieniędzy i zamach na nasze portfele, ale dzięki temu możemy wrócić to dych pierwszych przygód z naszym wypasionym dekiem i wciąż czuć wyzwanie.
Władca Pierścieni Gra Karciana to wciąż karcianka w której budujemy dek i staramy się go zoptymalizować. Deki mogą być niesamowicie tematycznie, możemy grac "na" elfach, krasnoludach, strażnikach, hobbitach, możemy mieć deki skoncentrowane na walce lub jej unikaniu. Możliwości mamy ogrom
Oddzielnym tematem sa grafiki, prawie każda karta to małe dzieło sztuki. Arty są przepiękne jedyny dodatek, który smutnie odstaje od poziomu to pierwsze część Hobbita.
Minusy? Tylko dwa, ale za to duże. Po pierwsze pieniądze, żeby mieć wszystkie karty trzeba zainwestować nie małą fortunę aczkolwiek nie jest konieczne kupowanie wszystkiego tak jak pisałem ja, pomimo posiadana naprawdę dużej ilości kart i dodatków wciąż gram w przygody z podstawki.
Po drugie Galakta nie wydaje już tej gry w naszym rodzimym języku. Chyba jeszcze tylko duże dodatki są wydawane PL natomiast cykle już nie, szkoda. Ale mogę zagwarantować, że to co do dnia dzisiejszego wyszło w wersji PL starczy na dziesiątki, jeśli nie setki godzin, niesamowitej zabawy w cudownym świecie Tolkiena.
Gorąco polecam!!


dodano: 2015-04-15 Świetna karcianka autor: rafalm

W grę zacząłem grac dosyć późno, bo z zasady starałem się omijać karciane gry LCG. Przede wszystkim dlatego, że nasze wydawnictwa mają w zwyczaju wydawać podstawki, a potem rezygnować z wydawania dodatków. Co niestety dyskwalifikuje te gry w moich oczach, bo jak się na coś decyduję, to chciałbym mieć komplet w języku polskim. Na szczęście Galakta wydała już dużo dodatków do Władcy Pierścieni i na razie zapowiada wydawanie kolejnych, więc seria rzeczywiście "zyje" i wybór jest duży. Tyle tytułem wstępu, a teraz do rzeczy.

Władca Pierścieni jest karcianą grą przygodową w konwencji kooperacyjnej, gdzie gracze muszą się zmierzyć z licznymi zagrożeniami Śródziemia. Klimat Tolkiena jest wyraźnie wyczuwalny zarówno dzięki wydarzeniom jak i postaciom znanym z kart jego książek. W podstawce dostajemy już postacie Aragorna, Gimlego, Legolasa czy Eowiny i możemy stworzyć z nich drużynę, którą będziemy grali. Mocną stroną gry jest duże urozmaicenie przygód, które nie zawsze muszą polegać na walce z wrogami. Wśród nich znajdują się także takie, w których musimy w określonym czasie odnaleźć przedmiot i/lub postać lub wykonać inne zadania. Wdawanie się w walkę w takich przygodach spowalnia drużynę i czasami lepiej uniknąć wroga i skupić się na podstawowym zadaniu. Nie wspominając o tym, że niektórzy wrogowie (np Trolle), są w stanie pokonać naszą drużynę w pojedynkę. Dzięki takiemu podejściu w grze faktycznie czyje się klimat przygody, a nie slasher'a w którym pokonujemy tylko hordy potworów. Kolejną mocną stroną gry jest zastosowanie mechaniki "deck building", dzięki czemu gracze mają pełną możliwość doboru kart przy pomocy których będą realizować zadania. Do tego z gry została wyeliminowana wszelka losowość, poza tą wynikającą z dociągania kart. To umożliwia graczom planowanie i budowanie strategii w oparciu o znane karty.

Czego spodziewać się w podstawce? Przede wszystkim zawiera ona trzy przygody, o rożnym stopniu skomplikowania. Najprostszą można przejść nawet "od ręki", ale najtrudniejsza wymaga naprawdę dobrego przygotowania talii. Do tego tą samą przygodę można przechodzić kilka razy różnymi postaciami, co wymaga często zastosowania innej taktyki, a więc innej talii. Ale nie oszukujmy się, szybko zatęsknimy za możliwością innych wypraw, trzeba więc liczyć się z koniecznością dokupienia dodatków. Warto tez wiedzieć, że choć gra jest przeznaczona dla 1-4 graczy, to kupując podstawkę otrzymamy komplet przeznaczony max dla 2 grających. Pomijam tu fakt tylko 2 plansz do zaznaczania poziomu zagrożenia, bo od biedy można zapisywać je na kartce, ale po prostu dla większej ilości graczy zabraknie kart.

Podsumowując - gra zdecydowanie jest warta zakupu. Umiejętne połączenie mechaniki "deck building" z losowością wynikającą z dociągu kart daje ciekawe efekty "przygodowe", przy jednoczesnym możliwościom planowania dzięki wyeliminowaniu innych elementów losowych z gry.
dodano: 2014-11-13 Zacna, ale głównie dla fanów autor: Adrian Kamiński

Jak przystało na grę kooperacyjną, Władca Pierścieni LCG jest trudny. Do dziś nie udało mi się ukończyć wszystkich przygód, choć z drugiej strony nie grałem w nią aż tak dużo.
Nie da się ukryć, że karty są bardzo dopieszczone i prezentują się po prostu pięknie. Żetony są... jak żetony (Paolo Koalo). Planszom zagrożenia również nie mam nic do zarzucenia.
Pod względem mechanicznym, LOTR wciąga mnie mniej, niż Warhammer:Inwazja, ale jest to chyba spowodowane tym, że raczej wolę rywalizować z innymi graczami, niż współpracować przeciwko grze. Lubię mieć przeciwnika z krwi i kości, mierzyć się z intelektem innych, a nie po prostu z fortuną. A we Władcy Pierścieni szczęście ma ogromne znaczenie dla powodzenia misji. Nie wiem, jak sprawa wygląda, kiedy ma się rozszerzenia, wydaje mi się natomiast, że z samą podstawką gracz może czuć się nieco ograniczony i przytłoczony siłami złaaa. Brakuje mi tu możliwości kombinowania na szeroką skalę, satysfakcji z wykiwania orków i uruk-hai.
Plusem gry jest to, że Twoja dziewczyna nie obrazi się na Ciebie za to, że ją ogrywasz. Co najwyżej będziesz spał na kanapie, bo sfrajerzyłeś ; ).
Niemniej, artworki nie są zerżnięte z wizji Jacksona, zdecydowanie bardziej czuje się tu tolkienowski klimat - co podkreślają przygody z serii o Hobbitach. Grę warto mieć, wszak przy odrobinie starań można przenieść się do Śródziemia na długie godziny. Rzadko zdarza mi się grać dwa razy z rzędu w jedną grę - z WP właśnie tak było. : ). Powiedziałbym, że jest to efekt tego feelingu, z jakim gra jest wykonana; poczucia narastającego zagrożenia (które potrafi bardzo szybko wzrosnąć); wagi misji, na której gracze się znaleźli; długości szlaku przed bohaterami; no i na koniec mroków puszczy, przez które przyjdzie się graczom przedzierać.
Reasumując, aby w pełni cieszyć się grą, warto jest czytać opisy na kartach, mieć przed oczami wizualne odzwierciedlenie wydarzeń dziejących się na stole... Z okazji Halloween nie zaszkodziłoby również przebranie ; ).
dodano: 2013-09-21 Zdecydowanie polecam!! autor: wacho

Władca Pierścieni LCG to jedna z najlepszych gier, w jaką grałem - na pewno ma miejsce „na podium” – a z planszówkami mam do czynienia od ładnych kilku lat m in.: Talisman, Arkham Horror, WH Inwazja, Chaos w Starym Świecie, Znak Starszych Bogów, Dracula, Gra o Tron, Neuroshima, Posiadłość Szaleństwa itd.
Dlaczego WP LCG to taka dobra gra?
1. Tolkien i Śródziemie… dla lubiących to uniwersum sprawa jest oczywista…

2. Władca Pierścieni to gra LCG – cykliczność, mnogość i różnorodność dodatków (mam wszystkie) a także tempo ich wydawania to strzał w 10- tkę! (finansowo nie wygląda to już tak fajnie  ale czego się nie robi dla swojego hobby ). Zwyczajnie gra nie może się szybko znudzić.

3. We Władcę Pierścieni LCG można grać samemu !!! (oczywiście nie tylko samemu) a do tego system ten sprawdza się znakomicie. Nota bene jestem bardzo zaskoczony wcześniejszym wpisem – ale cóż nie każdy lubi to samo… a i gra szczególnie w wersji solo do łatwych nie należy. Moim zdaniem – jeśli chcesz mieć „swoją grę” , która cały czas zmienia swoje oblicze – WP to właśnie to!

4. Możliwość przeżycia przygód wprost z kart książek – obecnie to Hobbit, niebawem pierwsze przygody z książkowego WP – gdzie nie tylko bohaterowie, ale i scenariusze super oddają klimat powieści.

5. Mechanika gry – prosta, przejrzysta, do szybkiego nauczenia – ale jak pokazują kolejne „słowa kluczowe”, karty i dodatki potencjał na zmiany i „mieszanie” jest duży, gra pod tym względem bardzo rozwojowa… Gra czasami zajmuje 30 min. czasami dużo dłużej – nic nie jest tu sztampowe i do końca przewidywalne.

6. Przepiękne wykonanie – grafiki poza nielicznymi wyjątkami to naprawdę pierwsza liga.

7. Zapowiedzi do kolejnych dodatków – wprowadzające tryb Kampanii i coraz bardziej rozbudowany wątek narracyjny – robi się z tego takie karciane RPG…

8. Gra nie jest łatwa – szczególnie w trybie jednoosobowym – tak, więc wymaga główkowania, kombinowania i „tworzenia” a i czasami szczęścia… ale wykonanie misji pozwala odczuć naprawdę dużą satysfakcję i dumę ze swoich podopiecznych 

9. Kooperacja – walka przeciwko wspólnemu wrogowi – dla mnie to zaleta, dla innych może być wadą…

10. Rozwijanie poszczególnych ras – dla każdego coś miłego…

11. Grałem już dobrze ponad 300 razy (rekord myślę na dzień dzisiejszy nie do pobicia przez inną grą z mojej kolekcji) i ciągle… ciągle mi mało!!!

Zdecydowanie POLECAM!!!
dodano: 2013-08-08 nie dla singla autor: glinthor

Nie będe się rozpisywał na temat dobrego wydania i bardzo ładnej szry graficznej.
Dla mnie najważniejszym było to że kupowałem tą grę z założeniem gry jednoosobowej. Pierwsze porażki nie zniechęciły,mnie zrzuciłem to na brak dobrego przyswojenia zasad i obeznania z grą. Z czasem poziom irytacji zaczą mocno wzrastać, na wszytkie rozegrane partie, w różnych kombinacjach nie udało mi się skończyć pierwszej misji. Gra stała się poprostu męcząca, co mijało się z celem tej zabawy. Ostatecznie pozbyłem się swojego egzemplarza.
Dodatkow mam zastrzeżenia do instrukcji której układ i treść nie należą do najlepszych.
dodano: 2013-03-13 To tylko początek... autor: Zwieżak

Gdyby oceniać tę grę samodzielnie to ocena byłaby dużo niższa. Ponieważ jednak jest to lcg i - niestety dla mojego budżetu - zainwestowałem w kolejno wychodzące dodatki - wystawiam najwyższą ocenę. Moim zdaniem jednak sam zakup zestawu podstawowego nie dostarczy wielkiej przyjemności. Inne gry karciane będą w takiej sytuacji moim zdaniem lepszą inwestycją.
Wszystkich jednak, którzy lubią gry karciane, nie brzydzą się kooperacji, niestraszna im losowość, a przy tym są miłośnikami twórczości Tolkiena oraz dysponują pieniędzmi, które mogą przeznaczyć na gry planszowe, zdecydowanie zachęcam do spróbowania. Może dacie się wciagnąć. Ja się wciagnąłem i wcale nie żałuję. Pomimo niemałej już ilości gier, które posiadam, ta jest chyba tą, w która gram najczęściej. Oczywiście wcześniej musiałem wydać opieniądze na zakup dodatków, bez których byłoby nudno.
Jest to gra przygodowa (nie ma optymalizacji, jest duża losowość), kooperacyjna, która świetnie też sprawdza się jako jednoosobówka. Moim zdaniem najwięcej frajdy daje granie w dwójkę. Każdy z graczy jest zaangazowany i to już od samego początku. Bo gra wymaga aktywności już od setupu. Trzeba przeciez wybrać te karty, którymi będzie się próbować pokonać przeszkody wymyślone dla danego scenariusza. A ten wybór wcale nie jest oczywisty, bo wszystko tak naprawdę zależy od przyjętej taktyki gry, a przede wszystkim od charakteru scenariusza. Talia dobra w jednym może się okazać całkowicie nieprzydatna w kolejnych. Zresztą pomysłowość twórców i kontynuatorów gry jest największa jej zaletą. Kolejne bowiem scenariusze sa cały czas inne, czegoś innego wymagają i w inny sposób ukształtowują rozgrywkę. Oczywiście bywają scenariusze nudne, do których po ich pokonaniu nawet nie chce sie wracać, jednakże w wielu przypadkach jest inaczej.
Gra odwołuje się oczywiście do świata Tolkiena, niektóre scenariusze stanowią rozwinięcie wątków zasygnalizowanych we "Władcy pierścieni" (np poszukiwania Golluma jeszcze przed wyruszeniem Froda z Bag End), jednakże dla zagorzałych miłosników "prawdy historycznej" może się okazać trudne zaakceptowanie Legolasa jako Namiestnika Gondoru, albo Theodreda wędrującego wraz z Gimlim lub Glorfindelem, albo orłów fruwających pod sufitem Morii. Po zainwestowaniu w większa liczbę dodatków można starać się tworzyć bardziej "klimatyczne" talie, ograniczać się np tylko do kart zwiazanych z krasnoludami czy Rohanu. Sama jednak podstawka takiej możliwości nie daje.
Ja próbuję grać na różne sposoby (i te nieklimatyczne i te "prawdziwe") i sprawia mi to naprawdę dużą przyjemność. Tym bardziej, że jakość kart jest wysoka, a ilustracje zazwyczaj (są wyjątki) na najwyższym poziomie. Dziwi mnie tylko, dlaczego większośc Elfów wygląda jak kobiety...
dodano: 2012-11-28 świetna autor: the_ka

Władca Pierścieni to karciana gra dla 1-4 osób. Tematem gry jest Władca Pierścieni. W grze dowodzimy, bądź spotykamy postacie ze świata J.R.R.Tolkiena ale możemy i spotkać nowe, wymyślone na potrzeby gry postacie czy potwory. Grafiki na kartach są prześliczne. Same karty są dosyć miękkie więc radzę zaopatrzyć się w koszulki ochronne. Oprócz kart dostajemy plansze zagrożenia, znaczniki podróży, ran, zasobów oraz pierwszego gracza - na szczęście te elementy wykonane są z grubej tektury więc posłużą na długo. W pudełku brak "organizera" na kart (jak w Nightfall czy Dominionie) co jest dużym minusem.

Gra jest grą kooperacyjną. Budujemy talię gracza z 4 dostepnych sfer po czym mierzymy się sami bądź też wspólnie z innymi graczami z konkretnym scenariuszem. Scenariusze mają różny poziom trudności i są składane z konkretnych grup kart. Rozgrywka trwa około 30 minut a samo przygotowanie do niej jest bardzo krótki. Jest to karcianka typu LCG - czyli kupując dodatek w pudełku mamy okreslone karty w okreslonej liczbie (a nie jak w przypadku CCG paczki z losowymi kartami). Dzięki temu kupując dodatek mamy zapewnione wszystkie karty, które wyszły w ramach dodatku. Gra jest szybka i trzyma w napięciu. Gra zmienia się praktycznie co turę. W podstawce mamy dostępne 3 scenariusze (poziom trudności 1/10, 4/10 i 7/10). Scenariusze różnią się od siebie nie tylko kartami jakie są w nim zawarte lecz również formą. Czasem będziemy musieli kogoś strzec, innym razem poprostu pokać wrogów a jeszczed innym znaleźć konkretny przedmiot.
W grze dostępne są 4 decki (w oparciu o 1 z 4 stref wpływów). Możmy budować monodecki w oparciu o 1 sferę lub mieszać sfery. Możliwości budowy tali jest tak wiele że gra na pewno szybko się nie znudzi, poza tym wraz z kolejnym dodatkiem dochodzą nowe scenariusze rozgrywki (mały dodatek 1 scenariusz, duży dodatek 3 scenariusze).

Świetna karcianka w klimacie Śródźiemia zarówno dla 1 osoby jak i w trybie kooperacyjnym dla 2-4 osób. Gra się szybko, rozgrywki są niepowtarzalne a różnorodność scenariuszy gwarantuje że gra szybko się nie znudzi. Jedyny minus to brak przegródek w pudełku (jak w Nightfallu). Polecam każdemu fanowi karcianek i klimatów ksiażek J.R.R.Tolkiena.

ocena: 9/10
dodano: 2012-08-26 świetne autor: zioombel

Krótko mówiąc świetne. Zresztą zazwyczaj piszę tu recenzję tylko świetnych gier ;-) ALe od początku. Kiedy tylko FFG zapowiedziało wydanie LOTR LCG to był mój obowiązkowy zakup. Po przyjściu paczki rewelacja. Super grafiki, kart porządne. Jaki był mój zawód po pierwszej rozgrywce. Spodziewałem się zupełnie czegoś innego. Do tego dochodziła frustracja z niemożności wygrania! Oszz! Jaki byłem zdenerwowany. Od razu chciałem sprzedać grę. Potem pierwsza frustracja uciekła. Bliżej poznając karty i kombinując coś z nimi, mieszając udało się wygrać pierwszy scenariusz solo i we dwie osoby (poziom trudności 1) Kolejne poziomy trudności scenariuszy to 4 i 7. Pierwsza myśl: skoro pierwszy sprawił mi tyle trudności to tych nie da się na bank przejść! Udało się drugi solo i na dwie osoby. Ostatni z podstawki na razie dwie porażki, ale zdecydowanie motywujące do tego, że spróbować coś wykombinować i pokonać to ustrojstwo ;-) Tyl o wrażeniach. Gra na początku może wydawać się trudna i frustrująca z biegiem gier (mam już ok 35) wszystko się zmienia i gra nabiera miodności. Chce się podróżować po tych wszystkich krainach, brać udział w przygodach wraz z bohaterami Tolkiena. Super!

Plusy:
- piękne karty
- duża możliwość scenariuszowa w postaci dodatków
- możliwość gry solo
- daje satysfakcję z wygranej!
- tematyka
- trudna - trzeba kombinować , żeby przejść szczególnie solo.

Minusy:
- na początku może frustrować
- bez dodatków mało kart graczy
- ciężko kupować małe dodatki na kilku graczy tak jak można było to robić w Warhammerze Inwazji z uwagi na scenariusz tam zawarty.
- trudna - niektóre scenariusze wydają się nie do przejścia w grze solo.
dodano: 2011-11-03 Super klimat autor: Taperonix

Witam jestem początkującym graczem, to pierwsza moja karcianka. Kiedy otrzymałem grę,
zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie. Jakość wydania rewelacja. Dobrej jakości karty,
rewelacyjne grafiki oraz grube, solidne, ładne wykonane żetony. Instrukcja długa, trochę
rozbudowana jak na dość proste zasady (co jest dużym plusem jak na początkującego gracza).
Grałem tylko solo i gra sprawdza się super w tym trybie, naprawdę polecam ją dla jednej
osoby. Gra posiada bardzo fajny mechanizm. Gracz przeżywa super przygodę, wyruszając w
podróż i pokonując wiele przeciwności oraz różnorodnych wrogów. W zestawie podstawowym
znajdują się trzy scenariusze (trochę mało), ale w dodatkowych zestawach są kolejne.
Gra jest bardzo klimatyczna, wciągająca, dosyć trudna ale to powoduje, że chce się do niej
wracać i próbować jeszcze raz pokonać daną wyprawę. Na początku przegrywałem cały czas,
ale po nabyciu małego doświadczenia udało się przejść pierwsze dwa scenariusze.
Podsumowując: gra rewelacyjna, super wykonanie, wciągająca, klimatyczna, fajnie sprawdza
się dla jednego gracza, różnorodność w podejmowaniu decyzji, możliwość rozbudowy co
w moim przekonaniu na plus (przygoda nigdy się nie kończy).
dodano: 2011-10-01 fajna autor: lb_lb

Bardzo ładna, ale niespecjalnie ciekawa gra karciana – przynajmniej sądząc po tym, co możemy znaleźć w podstawce.

Stworzenie ciekawej gry kooperacyjnej jest oczywiście trudniejsze, niż gry w której gracze stają naprzeciw siebie i w tym przypadku mam wrażenie, że nie do końca się udało. Sądzę, że gra ukazała się przedwcześnie i autorom zabrakło czasu na jej dopracowanie. Rozgrywka jest chropawa i nierówna, czasem losowość zupełnie zabija klimat. Frakcje niezbyt dobrze zrównoważone, niektóre nadają się tylko do walki. Zasady dość złożone, ale niespecjalnie wiele wnoszące.

Wydawałoby się, że Władca Pierścieni, z bogatym światem i zapleczem to materiał na murowany hit. Tymczasem ta gra to rozczarowanie, tym bardziej bolesne, że miałem bardzo duże oczekiwania, a FFG ma na swoim koncie o udane karcianki, takie, jak Gra o Tron, Zew Cthulhu czy Warhammer: Inwazja. Miejmy nadzieję, że może w miarę przybywania dodatków i nowych kart braki będą uzupełniane a całość stanie się ciekawsza. Ja osobiście polecałbym zagrać z kimś, sprawdzić, co poprawiono w dodatkach, bo jednak gra ma wielu zwolenników – może się okazać, że nam pasuje.
dodano: 2011-09-06 autor: zephyr

Od gier kolekcjonerskich odstraszały mnie koszty - pomysł z budowaniem własnej talii, odkrywaniem nowych kombinacji i strategii mi się podoba, ale jakoś nie przekonuje mnie perspektywa losowania kart w boosterach i grania z kimś kto wydał więcej na deck więc ma lepsze karty i nie ma co z tym zrobić. Dodatkowo lubię eksperymentować, a najchętniej mieć dostęp do wszystkich możliwości, co przy CCG wymagałoby wydania fortuny.
Format LCG wydaje się być pod tym względem bardzo atrakcyjny - trzeba trochę wydać żeby mieć wszystko, ale koszty są mocno ograniczone i jak się chce mieć jakąś kartę wystarczy kupić konkretne pudełko.

Przespałem przejście na LCG Cthulu i Gry o tron, Inwazja całkiem mi się podobała, ale jakoś miałem awersję do formuowania tekstów na kartach autorstwa FFG (jestem informatykiem i precyzyjne sformuowania są IMO podstawą do sensownego rozbudowanego systemu) Przy Władcy pierścieni zmieniłem zdanie i postanowiłem spróbować.

Przede wszystkim LotR LCG jest grą kooperacyjną, nie ma problemu z nierównymi taliami - jeśli talia jest za słaba dalej można zagrać z kolegą w prostszy scenariusz. Dodatkowo jeśli tekst jest niejasny zła interpretacja uczyni grę trudniejszą albo łatwiejszą, a nie da przewagi jednemu z graczy.
[mimo komentarza wydawnictwa gra turniejowa w LotRa to IMO czysty bezsens] To przekonało mnie do inwestycji.

Gra działa całkiem fajnie, niestety format gry ma też pewne wady:
- potrzeba jest dużej ilości kart scenariusza, co sprawia że kart gracza jest mniej; przy samej podstawce zabawa z konstruowaniem talii jest mocno ograniczona małą ilością wzorów kart; mam nadzieję że dodatki to poprawią, ale one też będą musiały się dzielić z kartami przeciwności
- przeciwnikiem jest gra która używa losowych kart - czasami prawie że pomaga graczowi rzucając słabe karty, czasami układają się zabójcze kombinacje z którymi ciężko coś poradzić
- scenariusze w podstawce mogłyby być łatwiejsze, ja mam z nimi spore problemy (ale na forach ludzie chwalą się że i z ostatnim radzą sobie solo, może to kwestia ogrania; poza tym można próbować wprowadzać jakieś własne zasady w celu ułatwienia/utrudnienia)

mimo wszystko liczę że po zakupie kilku dodatków i kiedy nauczę się grać gra sprawi mi jeszcze sporo radości. Samą podstawką da się grać, ale siła tej gry to jednak budowa talii pod scenariusze, a jak to się sprawdzi czas pokaże, na razie zbyt wcześnie żeby ją oceniać.
dodano: 2011-06-16 Bardzo dobre pierwsze wrażenie autor: Marcin Grzelak

Do gry byłem lekko uprzedzony, ani nie wciąga mnie za bardzo uniwersum stworzone przez Tolkiena (wole bardziej mroczne klimaty), ani nie przekonał format gry karcianej przygodowej (jak przygodowa to musi być masa żetonów, plansza i w ogóle full wypas).

Pierwszą partię rozegrałem na pokazie gry, odbyła się tam nauka zasad i partia pierwszej misji jaką można wypełnić (w 2 osoby). Recenzja powstaje na tej podstawie.

Zasady wydają się być klarowne i dość proste, a przy tym mechanika mi bardzo przypadła do gustu. Po prostu ciągła akcja, gra ma bardzo fajne tempo, bez przestojów, bez przerwy coś się dzieje. Kooperacja jest konieczna ale w jej ramach każdy gracz podejmuje autonomiczne decyzje (nie interesowałem się co kolega ma na stole, reagowałem na bieżąco). Gra ma największy sens przy udziale przynajmniej 2 graczy, grać solo też można ale wypada wtedy używać na raz dwóch "frakcji" gdyż są zaprojektowane tak, by się wzajemnie uzupełniać. Podoba mi się poziom balansowania trudności poprzez możliwość "włączenia/wyłączenia" zasady "Cieni" :)Również ciekawie wygląda system budowania talii wrogów. Do każdej przygody łączy się różne rodzaje kart wg podanego klucza, dzięki temu w danej przygodzie możemy natrafiać na specyficzne dla tej misji kreatury, które to w innej występować nie będą.

Format karciany zajmuje bardzo mało miejsca w stosunku do gier planszowych, osobiście bardzo mi się to spodobało :)

Karty są świetnie wykonane, grafiki robią ogromne wrażenie i to chyba w tym względzie jedna z najładniejszych gier jakie istnieją. Cała reszta żetonów itd. jest na najwyższym poziomie wykonania. Jedyny minus to tylko 2 plansze zagrożenia (powinny być 4 skoro to gra w której mogą brać udział czterej gracze) choć sam gadżet sam w sobie fajny :)

Gra będzie się rozwijać, a to może zapewnić jej długą żywotność (w podstawce o ile dobrze pamiętam są 3 misje o różnych poziomach trudności).

Osobiście umieszczam tę grę na liście życzeń :)
dodano: 2011-06-03 Może to nie MECCG ale też sie postarali autor: bożenka

Już na samym wstępie chciałbym powiedzieć, że gra jest bardzo fajna. Karty są wykonane przyzwoicie, żetonów jest wystarczająca ilość tylko planszy do liczenia punktów zagrożenia dano za mało. Wbrew temu co jest napisane na pudełku, jeden core set wystarczy do zabawy dla 4 osób – po prostu każda będzie grać inną sferą. Byłem bardzo ciekaw ilustracji, jak wypadną w porównaniu z starym, dobrym MECCG – myślę, że są dobre ale trzeba pamiętać, że prezentują zupełnie inny styl graficzny. Kończąc wątek wyglądu gry trzeba powiedzieć, że pudełko jest dużo za duże. Wszystkie elementy zajmują ok ¼ opakowania, reszta jest wypchana kompletnie zbędną tekturą, którą pewnie zaraz większość osób wyrzuci.

Jeśli chodzi o sam mechanizm gry to jest fajny. Cały czas dużo się dzieje, nie ma tur na przeczekanie, gdyż to zwiększa prawdopodobieństwo przegrania. Dużo osób narzeka na grę solo i mają rację ale tylko połowicznie. Sercem tej gry jest łączenie ze sobą sfer – dlatego też grając samemu, dedykowaną talią, wciąż się obrywa. Kiedy nie ma się partnerów do gry, należy miksować karty z różnych sfer. Wtedy to odzwierciedla partię w multiplayerze. Każde stronnictwo jest zbyt słabe same, ale wspomagane przez inną sferę, potrafi dużo zdziałać. Na przykład miksując Ducha i Wiedzę dosyć łatwo z kolegą łykaliśmy pierwszą przygodę. Dzięki Eowynie mieliśmy wysoki poziom willpower a Denethor pozwalał podglądać na co możemy się natknąć wyruszając na wyprawę.

Na pewno to nie jest bardzo prosta gra, którą się opanuje w 5 minut. Trzeba poświęcić chwilę na nauczenie się tricków, kombinowania, współpracy z innymi graczami a wtedy odczujemy dużą satysfakcję z rozgrywki.

Krótko mówiąc gra jest warta swych pieniędzy, ważne tylko w którą stronę pójdzie za sprawą dodatków. Polecam nie tylko fanom Tolkiena ale również pozostałym graczom.

Radek
dodano: 2011-04-29 autor: leser

Pierwsze co rzuca się w oczy, to przepiękne wykonanie. Karty moim zdaniem wyglądają "w realu" znacznie lepiej niż na zdjęciach. Skłaniam się ku stwierdzeniu, że to najładniejsza gra LCG od FFG.
Zasady są dość proste, choć jak to bywa w grach, gdzie każda karta ma swoje zasady, nie brakuje w trakcie rozgrywki wątpliwości co do sytuacji szczególnych, a te w instrukcji nie są opisane. Reguły nie najgorzej komponują się z tematem. Jest kilka rozwiązań "antyklimatycznych", ale generalnie da się poczuć atmosferę napięcia i nieustannego wysiłku jaki muszą podejmować nasi bohaterowie.
Na minus zaliczam po pierwsze pewien irytujący detal - gra ma wszystko, by mogło w niej brać udział 4 graczy z wyjątkiem liczników poziomu zagrożenia. Doprawdy mogliby to już dodać.
Po drugie: to jednak gra pół-kolekcjonerska i podejrzewam, że bez dodatków szybko się "zużyje".