gry planszowe imprezowe > Kraina Snów
GRY IMPREZOWE
logo przedmiotu Kraina Snów

Kraina Snów

Kraina Snów to prosta, urocza i marzycielska gra towarzyska dla od 4 do 10 graczy.

cena:

114.90 99.90 PLN
dostępność: dostępna
wysyłamy w: 24 godziny

dodaj do koszyka

Podstawowe informacje:


liczba graczy: od 4 do 10
wiek: od 8 lat
czas gry: ok. 40 min.

wydawca: Rebel.pl (2017)
projektant: Chris Darsaklis

wersja językowa: polska

Opis


Nałóż opaskę na oczy i śpij dobrze!

Zapadła noc, a Ty smacznie śpisz. To świetna pora na odwiedziny duchów snów, które będą próbować wpłynąć na Twój sen. W miły lub odrobinę złośliwy sposób…

Wsłuchaj się w głos wróżek, ale strzeż się chochlików i diablików. Czy o świcie będziesz pamiętać swój sen?

W grze Kraina Snów jeden z graczy staje się śniącym i zakrywa oczy przepaską. Pozostali gracze wcielają się w role duszków sennych i będą opisywać pieknie zilustrowane karty wyłącznie pojedynczymi słowami, tak by naprowadzić śniącego na odgadywane hasło. Niektórzy gracze wcielą się w role diablików, które próbują zwieść śniącego na manowce, a wśród graczy znaleźć się może także psotliwy chochlik!

Na czym to polega?

Rozgrywka w Krainę Snów trwa tyle rund, ilu graczy uczestniczy w grze. Każda runda składa się z 2 faz: nocy i dnia. Każdej nocy jeden z graczy jest śniącym i próbuje odgadnąć elementy występujące w jego śnie na podstawie podpowiedzi pozostałych. Każdego dnia wróżki i śniący otrzymują punkty za każdy element, który śniącemu udało się poprawnie odgadnąć, a śniący, jeśli zapamiętał odgadnięte hasła i opowiedział swój sen, otrzymuje także dodatkowe punkty.

Gdy opowiadacie swoje sny, nie wahajcie się dodać im dramatyzmu. Niech Wasze odpowiedzi zainspirują Was do snucia zabawnej, szalonej, groteskowej opowieści…

W moim śnie widziałam PSA, który walczył z WAMPIREM o HAMBURGERA, zaś w tle KOGUT grał na BĘBNACH.

Gracze będący diablikami próbują zmylić śniącego wypowiadając hasła niepasujące do ilustracji na karcie, lub wręcz celowo kierując jego sny w podobnym, ale mylnym kierunku. Samolot wszak łatwo może się stać śmigłowcem, bo gdy dobre duszki wypowiedziały słowa "lata", "maszyna" i "pilot" to wystarczy tylko dobrze dobrać czwarte słowo, na przykład "wirnik", by sen śniącego odpłynął w zupełnie innym kierunku.

Gdy wśród graczy zdarzy się chochlik, to będzie on miał za zadanie sprawić by snów, które śniący odgadł, było tyle samo ile tych przez niego zapomnianych, za co otrzyma punkty - tym więcej im obie wartości będą sobie bliższe.

Gra się kończy, gdy każdy z graczy wcieli się raz w śniącego. Każdy z graczy sumuje swoje punkty, pamiętając, aby odjąć po 1 punkcie za każdą karną kartę, którą ma przed sobą. Gracz z największą liczbą punktów zostaje zwycięzcą.

Zawartość pudełka:

11 kart duchów
(5 wróżek, 4 diabliki i 2 chochliki)
110 dwustronnych kart snów
(każda karta przedstawia 4 hasła)
94 żetony punktów
łóżko i wezgłowie
plansza
maska śniącego
klepsydra
instrukcja

Jak to wygląda ?


Recenzje naszych klientów:


zaloguj się jeżeli chcesz dodać własną



dodano: 2018-01-02 Znacie Dixita? To zupełnie niepodobne autor: Marzenna Jakubiuk

Z Krainą Snów w moim przypadku było dziwnie. Na początku kupiłem grę, bo myślałem, że będę miał nowe karty do Dixita :). Ale okazało się, że gra na stałe zagościła na naszych cotygodniowych spotkaniach!

Kraina Snów to gra raczej imprezowa, którą wszyscy będą porównywać do Dixita, ale moim zdaniem niesłusznie, gdyż z tym praszczurem ma wspólnego tyle, że są w nim pięknie namalowane karty z dość dziwną zawartością.

W trakcie gry każdy z graczy po kolei będzie wcielał się w śniącego i zasłaniał oczy. Pozostali gracze rozlosują między siebie karty tożsamości i będą starali się w ciągu 2 minut (zależnie od tożsamości) podpowiedzieć głównemu graczowi co mu się śni, lub wpuścić go w maliny, podając przy tym tylko jedno słowo. Proste, łatwe i przyjemne.

Jak to się jednak sprawdza w rzeczywistości? Już opowiadam. Grałem w tą bestię zarówno w 4 osoby, jak i 10 i muszę przyznać, że w obu przypadkach gra się sprawdza. Najprostsze zadanie mają "Wróżki" podpowiadające dobrze - wystarczy, że są spójne i za długo się nie zastanawiają. Najgorzej będą miały "Diabliki", gdyż one muszą podpowiedzieć tak, aby śniący nie zgadł hasła i jeśli nie będą ze sobą współpracować, to już po pierwszej kolejce "Śniący" będzie wiedział komu ufać a komu nie. "Chochliki" za to chyba mają największy ubaw, bo mogą siać chaos.

Często spotykanym pytaniem, gdy tłumaczę tą grę jest: "To po co właściwie te obrazki, skoro zgadujemy hasła". Już śpieszę z odpowiedzią. Otóż o ile Wróżki mogą podpowiadać synonimy i mogą to zrobić bez większego namysłu, to Diabliki, jeśli będą podpowiadać cokolwiek lub długo się zastanawiać, to po prostu przegrają. Obrazki na kartach zawierają mnóstwo treści, w tym też słowa do zgadywania. Diabliki, szczególnie początkujące mogą po prostu skupić się na obrazku i podpowiadać cokolwiek innego, co się na nim znajduje. Po kilku grach uważam, ze jest to jeden z istotniejszych elementów tej gry.

Tu przejdę płynnie do komponentów. Największą zaletą i najważniejszym elementem są karty, a te są po prostu boskie! Obrazki są żywe, kolorowe i zdrowo porąbane. Mi osobiście podobają się bardziej niż te z ostatnich dodatków do Dixita. Istotne jest też to, że są dwustronne, a więc mamy w grze dwa razy więcej zawartości! Dodatkowo na każdej stronie są po dwa słowa, co daje łącznie cztery razy więcej zawartości! Sprytne... Taka decyzja projektowa niosła jednak za sobą ważną konsekwencję - w danym momencie widać oba słowa na karcie i gracze często się myl... wcale nie, bo ktoś wymyślił łóżko :D. Tak, w pudełku z grą jest plastikowe łóżko, które jest stojakiem na karty i o dziwo nie jest to bezsensowny dodatek. Ma ono ruchomy element, który zasłania jedno ze słów na kartach i podczas ich wyciągania zsuwa się, zawsze zasłaniając kolejne słowo i nic więcej. Genialne! W grze jest też przepaska na oczy, ale co do niej mam mieszane uczucia. Jest trochę za ciasna na większe głowy i dziewczyny w makijażu nie powinny jej zakładać (ale mogą się po prostu odwrócić od stołu). Mamy też klepsydrę, ale tę polecam wyrzucić, bo oszukuje i za wsze mierzy czas inaczej - użyjcie telefonu. A i jeszcze żetony. Są.

Plusy:
+Fajny koncept i szybka rozgrywka bez przestojów
+Łatwo nauczyć nawet niedzielnych graczy
+Prześliczne karty
+Łóżko!

Minusy:
-Klepsydra się zacina
-Jeśli "Diabliki" nie ogarniają to są bez szans.

Podsumowując - Gorąco polecam, Mateusz Jakubiuk.
dodano: 2017-12-24 następca Dixita? autor: kopernik92

Gra o podobnej mechanice do znanego wszystkim Dixita.

Mamy do dyspozycji karty snów z hasłami, które osoba "śniąca" musi odgadnąć. Pozostali gracze, w zależności od wylosowanej roli, starają się naprowadzić lub zmylić zgadującego.

Wykonanie jest bardzo dobre i ciekawe. Rozpoczynając od kart snów: ilustracje są ciekawe i świetne narysowane, często bardzo abstrakcyjne co tylko sprawia, że gra się jeszcze lepiej. Każda karta zawiera 4 hasła, po dwa na każdej stronie. Daje to łącznie 440 haseł do odgadnięcia dzięki czemu gra bardzo długo się nie znudzi.

Bardzo ciekawym elementem jest łóżko w którym układa się karty snów oraz wezgłowie, które ma za zadanie zakrycie jednego z dwóch widocznych haseł.

Karty duchów również przedstawiają ciekawe ilustracje wróżek, chochlików i diablików.

Oryginalnym, jak na gry planszowe, rozwiązaniem jest opaska na oczy dla osoby śniącej.

Elementem, który bardzo mi się spodobał są żetony punktacji, które przedstawiają gwiazdy, księżyc w pełni, księżyc w postaci rogala oraz chmury.

Gra wciąga i można przy niej spędzić wiele czasu jeśli ma się kilkoro znajomych, z którymi do niej zasiądziemy. Nada się również do gry rodzinnej, zarówno z młodszymi jak i starszymi członkami rodziny.

I chyba naprawdę nadaje się na następcę Dixita, tym bardziej, że umożliwia grę do 10 osób.