gry planszowe ekonomiczne > Wysokie Napięcie
GRY EKONOMICZNE
logo przedmiotu Wysokie Napięcie

Wysokie Napięcie

Rewelacyjna gra ekonomiczna o handlu elektrycznością.
nagroda Gra Roku 2007 dla Wysokie Napięcie

cena:

129.00 PLN
wysyłamy w: 24 godziny
dodaj do koszyka

Podstawowe informacje:


liczba graczy: od 2 do 6
wiek: od 12 lat
czas gry: ok. 90 min.

wydawca: Lacerta
projektant: Friedemann Friese

wersja językowa: polska

Opis


 Zarabianie pieniędzy na elektryczności? Zbijanie kokosów na elektryczności? Co za świetny pomysł!!! Czy powinienem używać węgla lub oleju do wytwarzania prądu w tradycyjny sposób? A może te zasoby wyczerpią się w przyszłości? A może przyszłość leży w spalaniu śmieci? Z pewnością energia jądrowa jest bardzo zachęcająca. Jeśli tylko rząd zatroszczy się o składowanie odpadów atomowych przyniesie to spory zysk. Oczywiście możesz używać bardziej ekologicznych żródeł energii i być niezależnym od zasobów. Ale czy takie rozwiązanie będzie wystarczająco wydajne, aby zaspokoić wszystkich klientów? No i nie zapomnij o rywalach. Konkurencja nie śpi. Analizuj jakie elektrownie budują, jakie miasta mają w zasięgu, od jakich zasobów zależy ich sukces i jakimi nowymi elektrowniami się interesują. Została ponadto uhonorowana nagrodami 2004 nagroda Meeple's Choice2004 srebrny medal magazynu TricTrac 2007 Gra Roku w Polsce   Zawartość opakowania: • 1 dwustronna plansza: Niemcy/USA (na każdej ze stron: mapa, tor śledzenia punktacji, rynek zasobów),• 132 domki-transformatory: 6 zestawów po 22 szt. w kolorach: zielonym, żółtym, czerwonym, niebieskim, fioletowym oraz czarnym,• 84 drewniane żetony surowców: 24 węgiel (brązowe), 24 olej (czarne), 24 odpady (żółte), 12 uran (czerwone),• pieniądze: w walucie Elektro,• 5 kart pomocniczych: przebieg tury/wypłata,• 43 karty elektrowni: a w zasadzie 42 karty elektrowni i jedna karta »Etap 3«.

Jak to wygląda ?


Chcesz dowiedzieć się więcej ?



Recenzje naszych klientów:


zaloguj się jeżeli chcesz dodać własną



dodano: 2014-12-15 Dobra, ale czasem boli głowa autor: dentarg

Świetna gra, zasady wydają się na początku bardzo skomplikowane, ale jeśli rozegra się 1 partię to runda trwa później mniej niż 5 minut. Zasady wydają się bardzo przemyślane, najbardziej podoba mi się rynek surowców, a i system licytacji elektrowni jest ciekawie pomyślany. Trzeba uważać, szczególnie przy przejściach między etapami, żeby nie zasilać rynki złą liczbą surowców !!! Na rodzinną rozgrywkę z młodymi zawodnikami raczej lepsza będzie Cytadela, na rozgrywkę między starszymi graczami na pewno WN. Żadnych kłopotów z sumowaniem nie miałem, mimo iż grałem w nocy po całym dniu w pracy. Jak ktoś ma z tym problemy to może użyć kalkulatora, albo dodanej do gry waluty (musi tylko pobierać z banku więcej drobnych). Być może emocji w grze nie ma takich jak w np. w Cytadeli, myśleć trzeba jednak sporo więcej. Dużą zaletą dla mnie jest to, że czynnik losowy jest dość mały, w niektórych grach jest go za dużo, tu w sam raz. Gra trochę męczy mózg w końcowych rundach, wtedy matematyczne myślenie boli.
dodano: 2014-10-09 ekonomia w czystej formie autor: arhain

W Wysokie Napięcie zagrałam dawno temu, oceniłam wysoko i na tym skończył się nasz romans. Jakieś dwa lata później zagrałam ponownie, nadal podobała mi się bardzo i nadal nie umiałam w nią grać. Potem były jeszcze ze dwa podejścia, za każdym razem pojedyncze i za każdym przegrywałam sromotnie (Przy czym to nie jest tak, że jestem bardzo złym graczem... w Terra Mystica nawet słabymi rasami wyciągam niezłe wyniki, w Age of Steam zdarza mi się wygrać z dobrymi graczami).

Ostatnio coś zaskoczyło. Po kolejnej partii miałam możliwość zagrania znowu i znowu i w ciągu tygodnia zrobiliśmy tych partii z 10 :) bo Wysokie Napięcie to NAPRAWDĘ dobra ekonomiczna gra.

Co w pudle? dwustronna plansza, brzydka jak jesienna noc, ale całkiem czytelna. mnóstwo drewna, w większości egzemplarzy trafi się jakiś "lewy" domek, a to źle przycięty, a to jakoś źle maźnięty farbą... nic dużego :). karty elektrowni, dość łatwo się ścierają, warto zakoszulkować. papierowe pieniążki elektro - nie wiem jak z jakością, nie używam, polecam zakup żetonów ;)

Rozgrywka: licytacje, przepychanki o inicjatywę (lub jej brak), wpływ na rynek surowców, rozbudowa sieci energetycznej na planszy poprzez wykorzystywanie najbardziej lukratywnych połączeń... Elementów jest dużo, ale gra nie jest skomplikowana sama w sobie. Skomplikowane może być najwyżej liczenie jak bardzo opłacalne są dane ruchy. Mnie w pierwszych partiach sprawiała problem także kolejność w poszczególnych fazach, ale to akurat da się łatwo opracować :)

Dla kogo jest gra? Co do zasady dla średniozaawansowanych i zaawansowanych graczy, choć początkujący z zacięciem ekonomicznym lub generalnie ścisłym też da sobie radę.

Co mi się podoba? Niewielka dywersyfikacja partii poprzez różną kolejność pojawiających się na rynku elektrowni, losowość na poziomie zagrań przeciwników.
dodano: 2014-08-18 REWELACYJNA autor: korroner

Po raz pierwszy z tą grą zetknąłem się 7 lat temu na pierwszym roku studiów. Towarzyszyła nam ona przez cały ten wspaniały okres - przez pierwsze 2 lata niemal codziennie. Mnogość różnych wariantów gry dzięki wyrzucaniu obszarów oraz dzięki nowym mapom, które dokupiliśmy ze znajomymi sprawia, że KAŻDA ROZGRYWKA JEST INNA! Rewelacyjnie został tu wyeliminowany element losowości - w każdym momencie gry o kolejności ruchów decyduje dana sytuacja na mapie. Dzięki temu każdy nawet najmniejszy błąd w kalkulacjach, czy taktyce może być bardzo kosztowny. Muszę jednak zaznaczyć, że gra nie jest dla wszystkich - spotkałem kilka osób (niestety!), którym gra nie przypadła do gustu, jednak otwarcie przyznały, że jest to po prostu gra bardziej wymagająca, dla ambitniejszych osób, które lubią czasem pomyśleć w trakcie gry, a nie bezmyślnie rzucać kostką :) Jeśli jesteś taką osobą - ta gra jest właśnie dla Ciebie! ;)
dodano: 2013-11-05 Świetna! autor: pawel_dy

Z recenzją postanowiłem trochę poczekać, by lepiej ograć grę ;) Gra bardzo różni się w zależności od tego, w ile osób gramy. W 3 osoby można wszystko lepiej kontrolować, im więcej jest osób, tym więcej czynników się zmienia, no i jest całkiem inny rozkład surowców - może ich nawet zabraknąć i warto o tym pamiętać. Sprawia to, że ktoś kto był całkiem niezły w grach na 3 osoby, przy większej liczbie osób może się lekko pogubić. Tym lepiej! Gra oferuje dwie mapy - USA i Niemcy; na mapie Niemiec grało nam się jakoś lepiej, nie wiem od czego to zależy, wydaje się może trudniejsza. Wszystko nam sie podobało, od rynku surowców, poprzez licytacje elektrowni, kupowanie miast; Mapa mogłaby być jednak trochę bardziej czytelna. Gra zdecydowanie zyskuje, gdy gramy z zaawansowanymi graczami, ale takimi, którzy nie zastanawiają się po 10 minut nad każdym ruchem. Ogólnie - im więcej osób, tym dłużej trwa gra. Ważna sprawa - fajniej się gra, gdy pieniądze nie są jawne. Polecam zarówno grę jak i sklep - przesyłka dotarła bez problemu :)
dodano: 2013-03-07 dla umysłów ścisłych autor: Sumek

Wysokie napięcie na pewno nie jest planszówką dla wszystkich. Łatwiej wciągnąć w nią graczy ze ścisłymi umysłami np. inżynierów. Gra jak najbardziej dla tych, którzy myślą o własnym biznesie lub inwestowaniu. Będzie dużo liczenia, przewidywania kroków innych graczy, licytacje, prawa popytu i podaży. Kiedyś pokusiłem się o porównanie wysokiego napięcia jako połączenia eurobiznesu, szachów i licytacji. Ważne są zakupy nowych inwestycji (elektrowni) poprzez aukcje, ważne są ceny zakupu surowców oraz tak jak w szachach liczy się strategia i położenie na mapie naszych transformatorów. Jeśli nie lubisz liczenia do 150 i ciągłej kalkulacji, czy starczy na surowce, czy na wykupienie kolejnego miasta, nie kupuj tej gry! Jeśli chcesz kupić grę rodzinną nie kupuj tej gry!! Jeśli chcesz mocno wytężyć umysł, kręci cię rywalizacją i nie odstrasza cię przeliczanie do ostatniego elektro (waluta) to musisz mieć tę grę!!
Fabuła
Fabuła jest krótka i zwięzła: inwestorzy branży elektrycznej planują budowę elektrowni i przyłączanie zasilania do kolejnych miast. W wersji podstawowej mamy do wyboru mapę Stanów Zjednoczonych lub Niemcy. Inwestorzy kolejno: staja do licytacji elektrowni, potem zakupują paliwo, podłączają miasta i dokonują zasilenia miast za co otrzymują pieniądze. Gra kończy się, gdy jeden z graczy dokona przyłączenia do wymaganej ilości miast (niekoniecznie wszystkie musi zasilić).
Mechanika
W każdej turze odbywają się kolejne fazy:
a) gracze ustalają kolejność. W pierwszej fazie losowo, w kolejnych na podstawie ilości przyłączonych miast. Jeśli ilość taka sama liczy się suma numerów na elektrowniach i w ostatniej kolejności porównywana jest gotówka.
b)przy mapie leży 8 elektrowni ułożonych w dwa rzędy po 4. (pierwsze 8 i pierwsza elektrownia na kupce nr 13 są ustalone przez zasady gry). Pozostałe elektrownie potasowane losowo i ułożone na kupce. Na spodzie kupki, karta symbolizująca 3 etap. Pierwszy gracz wybiera jedna z 4 elektrowni w górnym rzędzie, proponuje cenę wywoławczą, którą stanowi numer elektrowni. Pozostali gracze licytują zgodnie z ustaloną wcześniej kolejnością. Gracze mogą podbijać stawkę lub pasować. Wybierający też licytuje zgodnie już kolejnością. Jeżeli gracz kupi w turze elektrownię nie licytuje już w innych propozycjach kupna w tej turze. Jeżeli gracz nie wybrał elektrowni nie licytuje już do końca tury. Po każdej kolejnej licytacji uzupełniamy do 8 sztuk elektrowni, ale z zachowaniem kolejności. Jeżeli w pierwszym rzędzie leża nam elektrownie o numerach 13, 15,17,18, a w drugim leżą 33,34,35,37 i gracz wylicytował 18 to po wylosowaniu np. 16 nie przesuwamy z dolnego rzędu elektrowni z numerem 33 tylko na miejsce 18 wchodzi17, a w miejsce 17 wyciągnięta 16.
c) faza zakupu surowców
Gracze w ustalonej kolejności zaczynając od ostatniego kupują surowce. Zakupy dokonywane są w zależności od zapotrzebowania elektrowni z limitem max 2x zapotrzebowanie. Ostatni gracze kupują taniej, a pierwsi drożej. Ceny ustala popyt i podaż. Może się tak ułożyć rozgrywka, że wszyscy gracze kupią elektrownie na olej. Wtedy cena szybko rośnie nawet do 7-8 El za sztukę. Elektrownie mogą być zasilane węglem, olejem, odpadami oraz uranem.
d) faza zakupu przyłączy w miastach, czyli rozstawiamy transformatory.
Na mapie w zależności od ilości graczy należy ustalić jakie regiony grają, a jakie są zamknięte. W wybranych regionach zaczynając od ostatniego gracza ustawia się przyłącza. W pierwszej fazie może być tylko 1 w mieście, drugiej 2 i w trzeciej 3. Koszt przyłączenia to odpowiednio 10,15,20 + przesył z miasta do miasta pokazany na mapie. Ilość domków jest pokazywana przez odpowiedni wskaźnik na planszy.
e) Faza zasilania elektrowni.
Każdy decyduje ile miast zasila. Musi mieć na to surowce dla poszczególnych elektrowni, zdolność do zasilenia tylu miast (pokazane na grafice elektrowni za pomocą piktogramu) oraz transformatory w miastach. Po oddaniu surowców do „banku” (a nie do puli zakupów na planszy) otrzymuje odpowiednią do ilości miast sumę gotówki, za którą inwestuje kolejną rundę.
f) uzupełniamy pule surowców
zgodnie z tabelką w instrukcji uzupełniamy ilość poszczególnych surowców w puli, ustawiając od już istniejących ku coraz tańszym. I zaczynamy od kolejną turę od pierwszej fazy.
Gra kończy się jeśli któryś z graczy kupi odpowiednia ilość transformatorów. Ilość potrzebna do zwycięstwa jest uzależniona od ilości graczy.
Wykonanie
Wykonanie pozostawia wiele do życzenia. O ile mapa jest wykonana starannie, (bez szaleństwa, ale znośnie nie razi oka) to grafiki elektrowni mówiąc kolokwialnie są trochę naiwne. Wykonanie surowców też daleko odbiega od standardów euro-gier. Ilość elementów (transformatory, surowce mapa, karty elektrowni i pieniądze elektro) w stosunku do ceny i tak klasyfikuje się gdzieś w średniej. Na pierwszy rzut oka może irytować wytrawnego gracza, laik nie zwróci uwagi. Nie jest to gra fabularna, dlatego wykonanie jest sprawą drugo-, a może nawet trzecio-rzedną.

Wady i zalety
Zacznijmy od pochwał. Gra dobrze przemyślana pod względem balansu. Szanse są wyrównywane przez ustalanie kolejki co turę i dodatkowo poszczególne fazy idą od najlepszego gracza, a inne od najsłabszego. Rozlokowanie na mapie wprowadza element losowości, gdyż nie wiemy co zrobią rywale. Blef i strategie przy licytacjach czasem przechylają szale zwycięstwa. Niepowtarzalność wprowadzona przez losowe wystawianie elektrowni oraz poprzez decyzje podejmowane przez graczy. Proste reguły bez gwiazdek, małych druczków, akcji specjalnych, wyjątków i innych uprzykrzaczy odwołujących do studiowania instrukcji. Kalkulację, przeliczanie podpatrywanie zasobów rywali i próby przewidzenia strategii, to wszystko powoduje, że gra trzyma w napięciu poprzez ciągła interakcję. Im więcej osób, tym więcej zależności, tym większy popyt na surowce. Napięcie wzrasta.
Plusy ujemne: poza wykonaniem, które nie wszystkich może razić, to ciągłe przeliczanie kasy. Tematyka i nieugięte prawa ekonomii nie muszą wszystkich bawić. Gra wymaga rozruszania szarych komórek, a nie zawsze po to sięgamy po planszówki.
Podsumowanie
Gra wybitnie dla umysłów ścisłych. Wymaga przewidywania strategii przeciwników. Nieubłagane prawo popytu i podaży, licytacje, rozstawienie na mapie oraz wiecznie za małe środki finansowe stawiają nam nie lada wyzwanie do obmyślenia sposobu na zwycięstwo. Osobiście uważam, że to świetna gra, aby zarazić planszomanią ludzi twardo stąpających po ziemi: inżynierów, finansistów, ekonomistów. Zasady proste, dużo interakcji, wiele sposobów na zwycięstwo oraz niepowtarzalność to powoduje, że jest to również gra na dobry początek do wciągnięcia nowych graczy. W gronie znajomych, często wymieniana przez kolegów z którymi kończyłem politechnikę, jako propozycja na wieczór. Każda kolejna partia jest nauką, zbieraniem doświadczenia co powoduje, że poziom rozgrywki szybko wzrasta i rywalizacja trzyma w Wysokim Napięciu.
dodano: 2011-08-09 Idealne wprowadzenie do świata planszówek autor: Marcinnn

Wysokie Napięcie jest grą bazującą głównie na ekonomii. Wykorzystanie rynku energetycznego i potrzebnych do tego surowców daje szansę każdemu z graczy na zostanie królem branży.
W pudełku znajduje się dobrej jakości dwustronna plansza - tym samym istnieje od razu możliwość gry w dwóch różnych krajach. Każda strona planszy jest inaczej wyważona, co sprawia, że ilość opcji rozwoju rozgrywki znacznie wzrasta. W pudełku znajdują się również karty elektrowni, pieniądze (tutaj jest ta możliwość wciągnięcia wszystkich, którzy lubią grać w Monopol), klocki elektrowni oraz surowców.
Głównym plusem jest bardzo dobrze wyważony rynek surowców, który sprawia, że każdy z towarów może stać się deficytowym. Tym samym powoduje to, że na bieżąco trzeba reagować jakie elektrownie są w grze i dostosowywać się do tego.
Dostępne elektrownie oraz sposób ich zdobywania - poprzez licytację - znacznie wpływają na interakcję między graczami.
Gra jest dynamiczna. Nie ma takiej sytuacji, że będzie się ją wygrywało określonym układem. Za każdym razem rozgrywka toczy się inaczej.
Co do samej rozgrywki, to instrukcja jest napisana bardzo przystępnie. Sama gra nie jest zbyt trudna do wytłumaczenia. Kolejka składa się z kilku etapów - zakupu elektrowni (licytacji), zakupu towarów, rozmieszczania swoich elektrowni oraz wykorzystywania swojego potencjału energetycznego i zdobywania nowych funduszy.
Jeżeli chodzi o ilość graczy, to spokojnie można w nią grać już od 2 osób.

Plusy:
- miodność,
- możliwość gry w 2 osoby (jest zrównoważona), chociaż czym więcej osób, tym większe problemy na rynku surowców,
- dwustronna plansza,
- przez całą rozgrywkę trzeba kontrolować, kto jakie ma elektrownie,
- wysoki poziom interakcji między graczami - podczas licytacji,
- nie powtarzają się układy rozgrywki,
- rewelacyjnie oddaje układy rynkowe (rynek surowców),
- bardzo dobrze wykonana,
- łatwa do wytłumaczenia, a co za tym idzie szybko można wciągnąć w świat planszówek wiele osób.

Minusy:
- ciągłe przeliczanie pieniędzy (trzeba mieć dużo cierpliwości),
- wielkość pudełka i samej gry - nie wszędzie się ją weźmie.

Podsumowując: gra płynna, przyjemna i z dużą interakcją graczy. Łatwo jest wprowadzić w świat planszówek nowe osoby. Polecam!
dodano: 2011-03-02 Każdy powinien choć raz zagrać! autor: Tomasz Laskowski

Świetna gra zmuszająca do planowania, przewidywania kroków przeciwnika oraz sprawdzająca umiejętność licytacji. Faworyzowanie w każdej kolejce graczy słabszych pozwala na łatwe dogonienie tych lepszych. Gra jest na tyle zrównoważona, że osoba dopiero co poznająca grę może z lekką pomocą pokonać doświadczonych graczy.
Podczas całej rozgrywki trwającej kilkanaście rund gracze cały czas się wymieniają pozycjami. W jednej można być pierwszym, w następnej ostatnim. Przez całą rozgrywkę wykorzystuje się wszystkie posiadane pieniądze, nie ma sensu ich chomikować, wygrywa zatem ten kto je przez całą grę najlepiej zainwestuje.

Jedynym mankamentem jest niezrównoważona mapa USA, dająca graczom zaczynającym na wschodzie przewagę nad tymi z zachodu (mogą rozbudować swoją sieć po znacznie mniejszych kosztach co w początkowym etapie gry bywa kluczowe). Mapa Niemiec jest bardzo dobra. Polecam zatem zakup minimum jednego (jak nie więcej) dodatków zawierających po 2 nowe mapy.

Wykonanie gry jest bardzo dobre. Składane mapy wyglądają solidnie (co nie znaczy, że nie należy na nie uważać przy składaniu). Znaczniki są solidne, szkoda tylko że nie ma żadnych zapasowych. Jedynym mankamentem jest papier z którego wykonano pieniądze. Podatny na wilgoć dość szybko niszczeje. Ważne jest zatem proszenie uczestników o nietrzymanie pieniędzy w rękach (czasem bywa to trudne, w końcu każdy lubi trzymać forsę w rękach ;)).
dodano: 2011-02-27 Zdecydowanie hit ! autor: monga

Moim zdaniem wśród gier ekonomicznych to zdecydowanie hit i jedna z lepszych gier w swoim gatunku. Mechanizm licytacji, kupowania surowców - których cena kształtuje się w zależności od popytu, i których przy dużym popycie może w ogóle zabraknąć, rozbudowa własnej sieci miast, zasilanie ich prądem - wszystko to jest bardzo sprawnie połącząne w całość. Temat świetnie współgra z mechaniką, a kolorystka planszy, karty elektrowni, grafika - współgrają z tematem. Jest to tak samo wada jak i zaleta, bo niestety nie wszystkim odpowiadają te dość szaro-bure kolory. Często panie nie są chętne na poznawanie gry, która już samym wyglądem (i tematem w sumie też) odstrasza, dlatego nie polecam jej na prezent dla kobiety, jeżeli nie jesteśmy przekonani, że na pewno tę grę zna i lubi :) Natomiast zdecydowanie polecam wszystkim lubiącym gry ekonomiczne - nie powinni się zawieść. Dużą zaletą gry jest to, że już razem z grą otrzymujemy 2 różne mapy, a dodatkowo żeby urozmaicić rozgrywkę możemy dokupić nową talię elektrowni i nowe mapy - których ukazało się już kilka. Czasem (np. Korea i Chiny) nowa mapa wprowadza również nowe reguły - nie tylko nową planszę, dlatego warto się nimi zainteresować.
dodano: 2010-06-06 dobra, ale nie bez wad autor: ronin86

Do napisania tej recenzji skłoniły mnie opinie innych graczy, które można przeczytać i mimo, że jestem posiadaczem tej gry i naprawdę często sięgam po ten tytuł nie zgadzam się z tym, że gra jest idealna.
Pominę już fragment na temat oprawy graficznej czy też wykonania „pieniędzy”, bo to już każdy potencjalnie zainteresowany na pewno wie, że twórcy gry postanowili szukać zalet w innych aspektach gry.
Sama mechanika gry jest ciekawa i zarazem prosta do zrozumienia. Gra już po pierwszym razie pozwala na szukanie subtelnych strategii na kolejne partie. Plusem jest umieszczenie dwóch plansz w jednym pudełku oraz możliwość taniego dokupienia dodatkowych plansz. Mogą one z powodzeniem przedłużyć „żywotność gry”. Nie na darmo o tym mówię, ponieważ mimo wszystko uważam, że największą wadą gry jest nieprzemyślana plansza, która niewątpliwie faworyzuje jednych graczy i sprawia, że po kilku rundach gracze umiejscawiający swoje elektrownie w mniej korzystnych rejonach planszy liczą się z widmem porażki. Brakuje mi w tej grze elementu zaskoczenia, który mógłby odmienić losy rozgrywki. Wspomniane w innych recenzjach elementy rozgrywki wpływające na polepszenie sytuacji najsłabszych są niewątpliwie ważne, jednak w przypadku gdy grają już doświadczeni gracze nie wpływają dość mocno na wyrównanie rozgrywki. Strach się bać co by było, gdyby taki element w ogóle nie pojawił się w grze. Ostatnim ważnym dla mnie minusem gry jest nie do końca odpowiednie wyważenie poszczególnych rund. W założeniu jest rozegranie trzech rund, które różnią się od siebie. W historii moich gier zdarzały się takie rozgrywki, w których gra kończyła się w drugiej rundzie.
Podsumowując: gra nie jest idealna – można było lepiej dopracować niektóre elementy, bo takie wady nie umkną uwadze wytrawnemu graczu, który mógłby po kilku rozgrywkach przeżyć mały zawód.
dodano: 2010-04-27 ok, ale autor: blinkin

1. Wykonanie
... co najwyżej kiepskie. Pieniądze są wykonane fatalnie (bardzo często się sklejają, chyba nawet w eurobiznesie były lepsze) Kolorystyka surowców i domków jest bardzo skąpa (Czemu kolory się powtarzają!!!, np mamy jeden z surowców w kolorze żółtym oraz jeden z graczy ma pionki w tym samym odcieniu) Niektóre surowce mogłyby mieć większe "pionki" - węgiel i olej. Plansza jest mdła, bardzo. Brakuje jakiejś wytłoczki, która pomogłaby posegregować rekwizyty po skończonej grze. Karty elektrowni są akceptowalne.
2. Zasady
Niby proste, ale mają to coś (i to coś jest fenomenalne), dobrze przedstawione i zilustrowane przykładami. Tylko czemu instrukcja dołączona do gry jest czarno biała?
3. Gra
Przyznam, że pierwsze partie (2) troszkę mnie do gry zniechęciły, jednakże każda kolejna już wzmagała apetyt na dalszą zabawę. Gra się świetnie, partie są szybkie. Nie istnieje (moim zdaniem) Jedyna Słuszna Droga Do Wygranej. Każde nasze działanie jest reakcją na działania innych graczy. Na dzień dzisiejszy jestem po ok 20 partiach z których wygrałem ... 2. Gra przy 2 graczach, moim zdaniem, wiele traci, przy 5-6 gra mi się najlepiej.
Podsumowując: Wykonanie 1, Zasady i Gra na 5
dodano: 2009-11-12 b.dobra gra ekonomiczna autor: Sencek

Super gra , zwłaszcza przy większej liczbie graczy
licytacje elektrowni, kalkulowanie co się bardziej opłaca i blokowanie przeciwników sprawia że rozgrywka jest ciekawa
Proste i łatwe do wytłumaczenia zasady , dzięki temu szybko można wprowadzić do gry nowe osoby, nawet takie które nigdy w nic nie grały :-)
dziewczyny również :))

dla mnie super

dodano: 2009-10-29 autor: rhoman

Jest to jedna z pierwszych planszówek jakie zakupiłem do swojej ciągle rosnącej kolekcji i trzeba przyznac ze jedna z najlepszych. Nie zachwyca wykonaniem jak np. Agricolla, ale też nie mozna o nim powiedziec złego słowa, jest duza plansza i sporo drewnianych szescianów.
Jesli chodzi zas o sama rozgrywke to jest ekstra. Gra posiada bardzo fajny system samoskalujący, utrudniająca gre prowadzącemu graczowi a ułatwiająca słabszym. Wymaga to od graczy planowania kiedy rozbudowywac swoje imperium aby było najbardziej optymalne. Czas rozgrywki to około 2 godzin, które naprawde szybko mijają. Interakcja między graczami nie jest bezpośrednia (nie ma zadnych ataków itp.) ale nasze czyny maja bardzo duży wpływ na ruchy przeciwnika (blokowanie surowców itp.).
Jest to naprawde bardzo dobra eurogra.
dodano: 2009-03-12 Gra dla ekonomow:) autor: pogons

Pierwsze co rzuca sie w oczy w WN (wiem z autopsji) to niezbyt zachecajac szata graficzna. Jednak wrazenie to jest troche mylne a po rozegraniu jednej-dwoch partii dostrzega sie sens takiego ukazania gry, ktory wprowadza nas w klimat walki o prad;) W grze przede wszystkim trzeba dobrze kalkulowac i liczyc, takze wszelkie upiekrzacze planszowe moglyby nas wybijac z intensywnego liczenia kasy. Wszystko kreci sie wokol pieniedzy ktore wydajemy podczas licytacji o elektorwnie, na zakup surowcow do elektrowni oraz rozbudowe naszej sieci energetycznej tak by dostarczac prad do jak najwiekszej liczby miast. A wszystko po to by zdobyc kolejna pieniadze:) Jedna drobna pomylka w obliczeniach moze spowodowac ze zabraknie nam pieniedzy na jeden z elementow przez co mozemy utracic kontakt z czolowka.

Pomimo iz zarzut wobec WN mowiacy iz gra nie wybacza bledow jest prawdziwy o tyle gra broni sie przed efektem snieznej kuli (gdzie prowadzacy powiekszalby systematycznie swoja przewage). Tu osoba ktora jest ostatnia w punktacji (reprezentowanej przez liczbe posiadanych domkow) jako pierwsza kupuje surowce (ma to wplyw na to ze moze je nabyc taniej) i pierwsza moze rozbudowac swoj zasieg dostarczania pradu. Mimo tego zabiegu, jesli cos sknocimy w trakcie gry i inni nam odskocza z iloscia pieniedzy to bardzo ciezko bedzie ich dogonic.

Poza ta mala wada gra ma same zalety: wystepuje w niej ciekawy system okreslania zwyciezcy (osoba ktora moze zasilic najwiecej miast w ostatniej kolejce wygrywa, a nie osoba ktora ma najwiecej miast podlaczonych do swojej sieci!). Ponad to w podstawce wystepuja dwie plansze a na rynku jest dostepncyh szereg map roznicujacych rozgrywke i wprowadzajacych modyfikacje zasad.

Gra jest warta polecenia milosnikom gier ekonomicznych oraz osobom ktore lubia troche pokombinowac. Interakcja miedzy graczami wystepuje (licytacja, zakup surowcow i domkow na wspolnej planszy) i nawet czasem moze byc negatywna (teksty typu "to bylo moje miasto!" albo "wykupiles mi ostatni wegiel z rynku ty ..." sie zdarzaja ale przez to dodaja emocji i smaczku rozgrywce). Poza tym jest to klasyka gier a ranking bgg o tym swiadczy (3 miejsce).
dodano: 2008-11-17 Dobra autor: yarood

Gra jest dobra, a zasady łatwe do zapamiętania. Grafika na pierwszy rzut oka nie zachęca, ale gdy rozpocznie się grę wrażenie jest całkiem inne (drewniane surowce, mapa i karty elektrowni wykonane są bardzo solidnie i estetycznie).

Początkowo gra wciąga, lecz po rozegraniu dużej ilości gier (dla mnie było to jakieś 10) w krótkim odstępie czasu traci na grywalności. Wydaje się, że każda następna partia będzie podobna do którejś z poprzednich (zwłaszcza po wypracowaniu własnej taktyki jakie elektrownie i kiedy kupować). Na pewno gra się dużo ciekawiej gdy graczy jest 4 lub więcej, wówczas dochodzi element walki o miasta.
dodano: 2008-11-09 ciekawa i wciągająca autor: renfry

Grę Wysokie napięcie poleciłabym przede wszystkim potencjalnym inwestorom:) To ciekawa i wciągająca gra, chociaż na początku może się wydawać skomplikowana. Wystarczy jednak zagrać jedną partię, by zrozumieć zasady, które okazują się całkiem proste. Gra polega na inwestowaniu pieniędzy w elektrownie, przy czym nad każdą decyzją trzeba się mocno zastanowić - niewłaściwą decyzję łatwo przypłacić przegraną. Uczestnicy gry w drodze licytacji kupują elektrownie. I tu trzeba kombinować. Należy się bowiem zastanowić nad wyborem źródła zasilania energii. Aby wytworzyć prąd, potrzebne są surowce, które zasilają elektrownię.. Jakie źródło energii jest najbardziej opłacalne? Im więcej zarobię, tym moja sieć elektrowni szybciej się rozwinie. Jeżeli jednak źle zainwestuję pieniądze, może okazać się, że zakupiłam elektrownię, ale nie mam funduszy na zakup surowców niezbędnych do wytworzenia prądu. A zatem przestaję zarabiać.
Gra wciągająca i interesująca. Dostarcza wielu emocji, szczególnie przy licytacji. I kolejna korzyść - można poćwiczyć równania matematyczne:) Ogólnie mówiąc: polecam, bo jest ciekawa, ale nie jest to moja ulubiona gra, dlatego 4 gwiazdki a nie 5:)


dodano: 2008-10-03 Geniusz! autor: Blue

Jedna z niewielu gier w wysokiej cenie które mimo różnych przygód z planszówkami, sprzedażami,wymianami itp. Dalej pozostają na mojej półce i na pewno z niej nie znikną.

Gra daje masę zabawy, ruszania mózgownicą i kombinowania, liczenia. Jedyny minus to czas gry... nasze partie trwają po 2-2:30(u nas przy takich długich rozgrywkach zazwyczaj jeszcze pare telefonow zadzowni itp.) , mało kiedy jest czas i ochota żeby aż tyle czasu poświęcić na grę.

Polecam ten tytuł serdecznie, szczególnie jeżeli czas gry 2h wam nie przeszkadza.
dodano: 2008-07-31 zdanie niby mam a niby nie mam... autor: Veridiana

Piszę jako osoba, która w grę nie grała, bo którą wygląd gry całkowicie i skutecznie od tego odstręcza. Nie ważne, ile ochów achów usłyszę, nie przemogę się, żeby te okropne rysunki rościełać sobie przed oczami na dłuższy czas.
Zaglądałam do niej kilkakrotnie i za każdym razem z tym samym rezultatem. Pudełko szybciej zamknęłam niż je otworzyłam.
Może ja mam coś z oczami...

Co nie zmienia faktu, że być może mechanika grania by mi się spodobała, gdybym dała jej szansę.
dodano: 2007-11-13 gra idealna autor: rp74

Wysokie Napięcie to znakomita gra ekonomiczna o budowie sieci energetycznej. Jest to moim zdaniem jedna z najlepszych gier dostępnych obecnie na rynku.
Wykonanie gry jest na najwyższym poziomie. Niektórym mogą się może nie spodobać trochę szaro-bure kolory, ale moim zdaniem świetnie pasują one do klimatu gry. Zasady, jak na w sumie dosyć poważną grę, są niezwykle proste i intuicyjne. Jedna - dwie partie wystarczą, aby nie sięgać więcej do instrukcji. W grze praktycznie nie występuje element losowy. Jedynie elektrownie pojawiają się na rynku w przypadkowej kolejności, ale nie ma to żadnego wpływu na wynik rozgrywki. Gra jest znakomicie zbalansowana. Świetnym pomysłem jest to, że przy zakupie surowców i rozbudowie sieci promowani są gracze słabsi. Powoduje to, że rozgrywka jest zazwyczaj przez cały czas niezwykle wyrównana, a końcowe wyniki różnią się nierzadko o włos. Wymusza to też niezwykle oryginalną strategię, nie opłaca się bowiem być pierwszym, najlepiej czaić się przez cały czas tuż za liderem i uderzyć na końcu. Jednak możliwych dróg prowadzących do zwycięstwa i strategii jest w tej grze bardzo wiele. Rozegrałem już sporo partii, ale jak do tej pory Wysokie Napięcie wcale mi się nie znudziło i wracam do niego bardzo często, gdyż każda rozgrywka jest inna i równie pasjonująca. Kolejną zaletą tej gry jest to, że doskonale się skaluje. Odpowiednio zmodyfikowane zasady zapewniają doskonałą rozrywkę zarówno dwóm, jak i sześciu graczom.
Podsumowując, moim zdaniem, Wysokie Napięcie to gra idealna i warta każdej wydanej na nią złotówki. Spodoba się na pewno wytrawnym graczom, ale i początkujący będą się przy niej świetnie bawić. Jest to pozycja obowiązkowa na półce każdego miłośnika planszówek.
dodano: 2007-09-14 9 autor: krzysiek szczygieł

Wysokie napiecie jest doskonała gra ekonomiczna ,posiada intuicyjne proste zasady.Podczas gry jest duzo glowkowania i liczenia, jest to gra ktora nie wybacza bledow, trzeba sie dobrze zastanowic nad ruchem
Polecam ta gre kazdemu ,komu znudzilo sie grac w monopoly i szuka calkiem innej gry
duzym plusem gry jest niezaleznosc jezykowa, oraz mozliwosc dokupienia nowych plansz
dodano: 2007-01-31 autor: eazydoor

Cóż - obsługa najwyższy poziom.
Gra - fantastyczna, tylko brak czasu dobija, ale znajomi po pierwszym razie już chcą kolejną partię rozgrać i to tacy, że nigdy bym ich o to nie podejrzewał. Pozdrawiam serdecznie.

dodano: 2006-12-31 autor: kzysiek
Wysokie Napięcie jest najlepsza grą ekonomiczną w jaką kiedykolwiek gralem, posiada proste zasady ,ktore można wytlumaczyc w 5-10 minut
w grze jest duzo mozliwosci taktycznych ;)
moja ocena ocena 10
pozdr serdecznie