gry planszowe ekonomiczne > Concordia (wydanie polskie)
GRY EKONOMICZNE
logo przedmiotu Concordia (wydanie polskie)

Concordia (wydanie polskie)

Gra o ekonomicznym rozwoju w czasach imperium Rzymskiego

cena:

159.90 PLN
wysyłamy w: niedostępny

Podstawowe informacje:


liczba graczy: od 2 do 5
wiek: od 13 lat
czas gry: ok. 90 min.

wydawca: Egmont

wersja językowa: polska

Opis


Ponad dwa tysiące lat temu Imperium Rzymskie objęło swym panowaniem ogromny obszar wokół Morza Śródziemnego. Jednolite prawo, wspólna waluta i bogate w surowce obszary umożliwiły wspaniały rozwój gospodarczy Imperium.

Gracze są rzymskimi patrycjuszami, których zadaniem jest rozbudowa potęgi własnego rodu i zaskarbienie przychylności bogów. Będą wysyłać swoich kolonistów w różne zakątki Imperium, tworzyć sieć handlową, sprzedawać i kupować różne dobra. Gracze za pomocą kart gracze decydują, jakie akcje będą mogli wykonywać i za co dostaną punkty na koniec gry. Każda decyzja ma wpływ na końcowy wynik, a do zwycięstwa prowadzą różne strategie.

O autorze: Mac Gerdts to znany i ceniony twórca gier planszowych. Jest autorem takich hitów, jak: „Antike”, „Imperial”, „Novegador” czy „Hamburgum”.

Jak to wygląda ?


Recenzje naszych klientów:


zaloguj się jeżeli chcesz dodać własną



dodano: 2020-10-14 o krok od bycia ideałem autor: trance_atlantic

Concordia mi się podoba tak w 99%, przy czym ów odsetek należałoby odnieść wyłącznie do czasu rozgrywki. Czemu to tak? Bo nie przepadam w tej grze za systemem punktacji i to z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze, we wszystkich grach, w których punkty zlicza się na końcu, po zakończonej partii mam wrażenie jakiegoś niedosytu, w tym znaczeniu, że lubię widzieć od razu co mi w grze punktuje i jak te moje działania przekładają się na wyniki innych graczy. Dzięki temu mogę także się takiej gry uczyć, tzn. w kolejnych rozgrywkach wykorzystywać wiedzę i doświadczenie z gier poprzedzających. Po drugie zaś - jak by mało było pierwszego - nigdy do końca nie wiemy za co i w jakim zakresie będziemy punktować, bo o tym decydują pozyskane przez nas karty. Niestety, nie mamy możliwości specjalizowania się w jednym czy dwóch obszarach, bo punktacja za nie jest najczęściej powiązana z konkretną postacią a tych potrzebujemy wszystkich, w mniejszych lub większych proporcjach. To powoduje, że zbieramy punkty najczęściej za wszystko po trochu. O, jak mnie to irytuje!

Ale... mimo tej niedogodności, Concordia jest jak dla mnie grą bardzo dobrą. Sprytny system zagrywania kart, wykonywania akcji, zdobywania nowych obszarów, surowców, wymiany ich na inne, zajmowania miejsca, do którego zmierzał przeciwnik, który teraz musi za to więcej zapłacić.. To jest właśnie to, co w eurosucharach tygryski lubią najbardziej. :) Gra doczekała się także wielu rozszerzeń, a muszę przyznać, że uwielbiam zwłaszcza te euraski, których kolekcję można budować o dodatkowe mapy - mimo niekiedy kosmetycznych zmian dają mi one poczucie jakiejś takiej ''inności', czego nie odczuwałbym np. w nowych kartach czy surowcach. Do tego Salsa + Venus i mamy grę kompletną. Gdyby tylko nie ten system punktacji...

Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Concordia dzięki temu jest doskonałą grą tzw. drugiego kroku (choć nie wiem, czy takie pojęcie rzeczywiście funkcjonuje, w każdym razie chodzi o to, że może to być kolejny stopień wtajemniczenia po Carcassonne czy Wsiąść do Pociągu). Zasady są klarowne, do tego właściwie 'wyłożone' na kartach (które z kolei wykłada się przed siebie), więc trzeba tylko trochę się z nimi obeznać oraz zrozumieć, że jedną z kluczowych rzeczy w tej grze jest pozyskiwanie nowych postaci na rękę.. i można się bawić na całego. Nie daję piątki właśnie ze względu na totalny brak kontroli nad punktacją, ale jako granie dla samego grania, a nie wygrywania, chyba lepszego tytułu na rynku obecnie nie ma. :)
dodano: 2020-03-02 Gra której największą wadą jest okładka na pudełku autor: Rafał Głowacki

Pierwsze określenie jakie mi przychodzi do głowy, gdy myślę o Concordii to to, że posiada elegancką mechanikę. Wszystko tu trzyma się kupy i jest dopasowane do siebie wprost idealnie. Elementy gry zazębiają się i są doskonale zbalansowane. A do tego całe zasady zawarte na jednej z najkrótszych instrukcji, jakie przyszło mi studiować ucząc się zasad (4 strony!). To pokazuje, że gra z głębią wcale nie musi mieć opasłej instrukcji. Doskonała jakość komponentów, klimatyczna szata graficzna, świetna plansza i mamy oto grę euro średniej wagi jeśli chodzi o ciężkość rozgrywek, ale z gatunków tych co są easy to learn, hard to master. Gra od razu wbiła do mojego TOP10 i w pewnym gronie znajomych jest pozycją obowiązkową jeśli chodzi o spotkania planszówkowe. Dodatek Salsa świetnie rozbudowuje o nowe możliwości. Nie należy zrażać się okładką - w tym kontekście jest to zdecydowanie największa wada tej gry ;)
dodano: 2017-11-13 Moja ulubiona gra z typu "Easu to learn hard to master". autor: rhoman

Concordia to gra którą wielu ludzi odrzuci na pierwszy rzut oka swoją (legendarną już) okładką. Ci jednak którzy się nie zrażą na 100% tego nie pożałują.
Gra ta przypadła nam do gustu już po pierwszej rozgrywce i od tego czasu tegularnie trafia na stół. Concordia zawiera bardzo przyjemny element budowania tali dzięki czemu (łacznie z losowym rozstawieniem miast) każda rozgrywka jest inna i nie powtarzalna. Zasady są bardzo proste, weź jedną z kart które masz na ręce i wykonaj związaną z nią akcję, cała zabawa polega na tym żeby Twój plan był lepszy niż przeciwników :).
Jeżeli gra spodoba się Wam równie bardzo jak nam ale podstawowka zacznie się nudzić, to koniecznie sprawdźcie rewelacyjny dodatek Salsa któy z pewnością pozwoli Wam odkryć ją na nowo :)
dodano: 2017-08-10 bardzo mnie zaskoczyła autor: Cezary Wysoczański

"Chodź zagramy w Concordie. Mamy już rozstawioną przy drugim stole" - rzucił kolega jak skończyliśmy grać w Roll for the Galaxy.
"Meh, to chyba jakiś nudny euros. Poza tym nie grałem w to i musiałbym się nauczyć" - stwierdziłem, bojąc się, że Concordia będzie tak samo ekscytująca jak jej nazwa albo okładka. Kolega nie dawał za wygraną, a ja doszedłem do wniosku, że i tak nie mam nic lepszego do roboty.
"Dobrze, zagram z wami".

I to była bardzo dobra decyzja. Naprawdę nie żałuje. Nauka zajęła parę minut. Pierwsze skojarzenie było takie, że gra jest podobna do the Glory to Rome (Na Chwale Rzymu) i chociaż podobnie jak tam mamy tu role to jednak jest to gra o wiele ciekawsza, zbalansowana a przede wszystkim to doskonała strategia, która trzyma w napięciu do ostatniej chwili ( a zwłaszcza w ostatnich chwilach, kiedy wszyscy wiedzą, że rozgrywa jest o krok od końca i trzeba zaplanować odpowiednio akcje, zmaksymalizować te ostatnie punkty).

Jeżeli lubisz strategie, planowanie, negatywną i pozytywną interakcje (blokowanie siebie nawzajem, podbieranie kart, wspólna produkcja w prowincjach) to gra jest naprawdę fajna. Do tego ładnie wykonana i bardzo klimatyczna (mechanika i setting ładnie współgrają ze sobą). Dobrze się gra w większym gronie (nie ma dłuższych przestojów z winy mechaniki) a wyczekiwanie na swoją turę wiąże się z nerwowym obserwowaniem poczynań innych graczy.
dodano: 2016-09-02 W mojej opinii TOP5 ! autor: pawelacb


Gdybym kupował gry patrząc na ich okładki to Concordia nigdy nie trafiłaby do mojej kolekcji. Na szczęście kupując ten tytułzamknąłem oczy i otworzyłem dopiero gdy podniosłem szpetne wieko pudełka.... Pisząc już całkiem poważnie to po faktycznie niezbyt urokliwej okładce i średnio chwytliwej nazwie ciężko spodziewać się dobrej i ciekawej gry. Jednak nie dajmy się zwieść pierwszemu wrażeniu, bo naprawdę warto poznać Concordię. To kolejne świetne euro, które zdobyło szturmem nasz obecne TOP5 gier.

Razem z narzeczoną zakochaliśmy się od pierwszej partii. Elegancja zasad i mechaniki po prostu zwala z nóg. Tak jak Zamki Burgundii czy Orleans, tak i Concordię można szybko wytłuamczyć i opanować, a sama rozgrywka dostarcza wielu ciekawych decyzji i wyborów nie powodując u graczy nadmiernego paraliżu decyzyjnego. W naszym odczuciu gra się w ogóle nie dłuży, bardzo przyjemnie się
rozwija, a poziom interakcji w postaci wyścigu o kolejne miejsca czy karty idealnie trafił w nasze gusta. Concordia za sprawą dwustronnej planszy świetnie się skaluje i w zależności od ilościu osób siedzących przy stole delikatnie się zmienia. Po kilku partiach, pomimo niewielkiej ilości zmiennych gra nam się nie znudziła, lecz nie ukrywam bardzo czekamy na dodatek w naszej rodzimej wersji językowej. Jedynym mankamentem może być dla niektórych fakt, że w trakcie gry nie przesuwamy naszych znaczników po torze punktacji. Jeden z naszych znajomych stwierdził, że nie czuje przez to w trakcie gry kto prowadzi, a kto został daleko w tyle. Warto również dodać, że jakość wykonania i cała estetyka gry po jej rozłożeniu cieszy oko, co ciężko stwierdzić patrząc na okładkę.

Szczerze polecam wszystkim fanom euro gier!