gry planszowe dla dzieci > Frutti di Mare
GRY DLA DZIECI
logo przedmiotu Frutti di Mare

Frutti di Mare

Sprzedaj jak najkorzystniej swoje towary. 

cena:

29.00 PLN
wysyłamy w: 3-5 dni
dodaj do koszyka

Podstawowe informacje:


liczba graczy: od 2 do 6
wiek: od 6 lat

wydawca: Piatnik

wersja językowa: polska

Opis


Na targu rybnym jest pięć straganów, na których sprzedawane są owoce morza. W ciągu dnia ceny towarów wzrastają i spadają bo każdy ze sprzedających robi wszytko, by oferowany przez niego towar przyniósł jak największy dochód.

Jak to wygląda ?


Recenzje naszych klientów:


zaloguj się jeżeli chcesz dodać własną



dodano: 2015-11-09 Pozornie banalne... autor: zijuma

...ale tylko pozornie.
Banalna jest mechanika: zagrywam karty, które mają zdrożeć (bo mam ich najwięcej w swojej talii).
Jeśli interesujący towar ma już topową cenę, to pasuję i tylko obserwuję poczynania innych handlarzy, choć to akurat trzeba robić ciągle, bo sytuacja zmienia się z każdym wyłożeniem karty towaru. Zupełnie jak na rynku!
I tu zaczynają się schody, bo należy rozważyć, czy może lepiej przetrzymać "swój" towar na niedowartościowanej pozycji, żeby inni gracze go wywindowali, albo nie zepchnęli za szybko do wartości śmieciowych w sytuacji, gdy nie mam już czym podbijać ceny. Nie ma nudy ani przez chwilę. Trzy regulaminowe rozdania upływają nie wiadomo kiedy. Emocje można podkręcać nie podliczając sumy osiągniętej za towary przez poszczególnych handlarzy, tylko wypłacać bezpośrednio za każdy policzany towar. Jeśli ktoś ma świetną pamięć do liczb, to nic z tego nie wyjdzie, ale skleroza gwarantuje emocje do ostatnich chwil :D
Do wykonania nie ma się za bardzo jak przyczepić. Karty mają wystarczającą sztywność, choć mogły by być o drobinę grubsze. Równie dobrze prezentują się karty banknotów. Aż żal, że służą tylko do zliczania utargu na końcu rozdań. Można było to zastąpić zwykłym podliczaniem punktów na jakiejś karteluszce (irytuja mnie takie rozwiązania) i chwała autorowi, że nie poszedł na łatwiznę.
Gra jest niby dla dzieci i tu się sprawdza. Rysunki morskich skorupiaków są przeurocze. To druga gra (obok Wesołej Farmy) w którą mój 6-letni syn zagra z własnej woli, a czasem sam o nią poprosi. I zdarza mu się wygrywać. Trudno mówić o negatywnej interakcji gdy klimat jest nastawiony na osiągnięcie najlepszego wyniku. Można co prawda grać na "podkładanie świń" i obniżać komuś cenę jakiegoś towaru, ale dużo ryzykujemy, że sami niewiele zarobimy. Jak na grę rodzinną z akcentem "dla dzieciaków" to raczej zaleta.
Teoretycznie losowość jest duża, ale tak naprawdę, to umiejętność zarządzania talią i dedukcja celu przeciwników decyduje o wygranej, bo w pewnym sensie gra się też kartami innych graczy, w znaczeniu: pozwala czasem odwalić naszą robotę.
Jedno co bym zmieniła, to kierunek przesuwania kart na straganach. Wg praw rynku zwiększanie ilości towaru obniża cenę. W grze jest odwrotnie, choć nie wynika to wprost i chyba nie o to autorowi chodziło. Mechanika raczej nie jest odzwierciedleniem prawdziwego targu rybnego. nic jednak nie stoi na przeszkodzie by zmodyfikować ten przepis :) Efekt jest naprawdę ciekawy. Polecam!

Podsumowując: szybka, estetyczna, przyjemna rozgrywka, w sam raz na wieczorny relaks.