|
|
Fauna Wyjątkowa gra o zwierzętach
liczba graczy:
od 2 do 6
wiek: od 10 lat czas gry: ok. 30 min. wydawca: Rebel.pl projektant: Friedemann Friese wersja językowa: polska |
360 zwierząt czeka na dużych kartach na uczestników gry FAUNA. W każdej rundzie losowane jest jedno zwierzę, a jego kartę z nazwą i ilustracją, oglądają wszyscy gracze.
Następnie każdy z nich stara się odgadnąć ciężar, długość, wysokość, długość ogona oraz - co najważniejsze - obszar zamieszkiwany przez to zwierzę na Ziemi. Kto pierwszy ten lepszy - nie można po raz drugi wybrać obszaru na dużej mapie lub sektora na skali, jeśli znajduje się tam już znacznik innego gracza.
Gdy żaden z graczy nie chce już stawiać kolejnego znacznika, runda się kończy i następuje podliczenie punktów. Znaczniki ułożone na prawidłowych polach zapewniają punkty odpowiedniemu graczowi, podobnie jak znaczniki znajdujące się w sąsiedztwie prawidłowych pól. Znaczniki, które nie zdobyły punktów, są tymczasowo usuwane z gry, więc trzeba starannie się zastanowić przed podjęciem ryzyka.
W kolejnej rundzie pojawia się następne zwierzę i zmienia się rozpoczynający gracz. Zwycięża ten z uczestników, który jako pierwszy zdobędzie określoną ilość punktów (zwykle następuje to po około 8-12 zwierzętach).
Zawartość pudełka:
- duża plansza
- 180 kart przedstawiających 360 zwierząt (format A6)
- 2 małe pudełka na karty
- 72 drewniane znaczniki
- 1 pionek rozpoczynającego gracza
- instrukcja i broszurka z dodatkowymi informacjami
zaloguj się jeżeli chcesz dodać własną
autor:
leser
Podchodziłem do tego tytułu niczym pies do jeża. Edukacyjny, quizowy... bleee... O jaki głupi byłem. Rewelacyjna, powtarzam, rewelacyjna zabawa tak w gronie rodzinnym jak i pośród znajomych, dla graczy i dla zupełnych planszówkowych "świerzaków".
autor:
slobo1978
"Fauna" to edukacyjna gra planszowa przeznaczona (wg danych na pudełku) dla 2-6 graczy, przy czym według moich obserwacji najbardziej sprawdza się w gronie 3-4 osób. Po pierwszym otwarciu wielkiego pudła z grą moją uwagę zwróciła stosunkowa mała liczba elementów: 180 kart ze zwierzętami (na szczęście są dwustronne), plansza, instrukcja, trochę znaczników, pudełko na karty... i to w zasadzie już prawie wszystko. A - jest jeszcze broszurka z informacjami o wszystkich zwierzętach jakie występuję w grze (dobry pomysł zwiększający walory edukacyjne
gry). Na szczęście niewielka liczba elementów oraz wiążący się z tym niski stopień skomplikowania zasad gry nie ma przełożenia na słabą "grywalność".
Jak wspominałem zasady nie są skomplikowane. Powiedziałbym wręcz, że są banalne. Losujemy zwierzaka, wsadzamy kartę bez podglądania do specjalnego pudełeczka (co powoduje że widać tylko nazwę i rysunek zwierzaka, zaś pozostałe dane są zasłonięte) i staramy się odgadnąć gdzie stwór żyje, ile waży, mierzy oraz jak długi ma ogon (jak dla mnie z tym ogonem to już drobne przegięcie, no ale niech będzie). Swoje typy gracze obstawiają umieszczając kolorowe znaczniki na planszy. Następnie sprawdzamy, kto wykazał się wiedzą (lub szczęściem) i trafił dobrze, zgarniając punkty, a kto palnął bzdurę i stracił kostki , którymi pozaznaczał błędne odpowiedzi. Na koniec każdy gracz odzyskuje jeden znacznik, który wcześniej utracił, losuje się kolejne zwierzę i zabawa toczy się dalej, aż do chwili, kiedy ktoś zdobędzie
określoną liczbę punktów i zwycięży.
Najpierw testowaliśmy grę w gronie dorosłych i sprawdza się ona całkiem dobrze jako imprezowa gra towarzyska. Podczas naszych partii było co niemiara żartów i śmiechów, kiedy gracze w pocie czoła próbowali odgadnąć jak długi ogon ma słoń albo gdzie żyje salamandra. 360 zwierzaków to całkiem sporo, więc gra nie ma szans zbyt szybko się znudzić. Warunkiem dobrej zabawy jest jednak, aby gracze byli na podobnym poziomie wiedzy o zwierzętach, bo jeśli np. w grupie zwykłych śmiertelników znajdzie się jakiś biolog czy inny zoolog to może nieźle popsuć zabawę pozostałym.
Potem gra była przez nas testowana również z udziałem dzieci. Określony przez producenta wiek odbiorcy (10 lat) wydaje się być ustawiony prawidłowo, mniejsze dzieci miałyby chyba spory problem np. z właściwym odczytywaniem i rozumieniem mapy świata. Oczywiście 10 latek przy uczciwej grze nie ma większych szans z dorosłym, dlatego w czasie zapoznawania naszych milusińskich z grą należy dać im fory, a kiedy już zrozumieją zasady można pozwolić już dzieciom grać we własnym gronie. Właśnie w odniesieniu do dzieciaków gra w pełnej krasie pokazuje swoje edukacyjne oblicze, dzięki któremu nasze pociechy będą miały okazję niepostrzeżenie przyswoić sobie nieco biologii, trochę geografii, szczyptę matematyki... A jednocześnie dzieci wydają się świetnie bawić... Trudno o lepszą rekomendację dla gry pretendującej do miana edukacyjnej.
Reasumując gorąco polecam "Faunę" wszystkim miłośnikom zwierzaków (choć nie tylko!) zarówno tym młodym, jak i nieco starszym! Świetnie nadaje się na prezent dla dzieci (szczególnie w wieku około 10-12 lat) na Gwiazdkę, urodziny i każdą inną okazję!
autor:
Łukasz Hapka
Faunie nie mam nic do zarzucenia. Jest to rewelacyjna gra edukacyjna dla każdego. Przydaje się trochę wiedzy, ale przy trudniejszych zwierzętach wszyscy stają przed tymi samymi nieznanymi zwierzętami.
Poza tym sprytny mechanizm zarządzania swoimi znacznikami sprawia, że trzeba mieć w grze też trochę taktyki (np. czekam na zwierzę, którego jest bardziej pewien). Przy okazji bardzo na plus oceniam dodanie do gry książeczki z informacjami o zwierzętach. Grze przyznaję 5
autor:
drapichrust7
Idealna gra do wprowadzania znajomych w świat nowoczesnych planszówek. Popularna tematyka i przystępne zasady robią swoje. Na dodatek dobrze będą bawić się także wytrawni gracze. Ogromne wrażenie robi jakość wydania. Karty są znakomite – czytelne z ładnymi grafikami. W pudełku znajdziemy przegródki na każdy z elementów – włącznie z instrukcją! Kart ze zwierzątkami jest tak dużo (i na dodatek są dwustronne), że przez kilkadziesiąt gier nie zdarzą się nam dwie takie same (podczas jednej partii wykorzystuje się 6-8 kart). Mechanikę skonstruowano tak sprytnie, że nawet osoba, która ma małe pojęcie o świecie zwierząt może dobrze się bawić – podpatrując odpowiedzi innych graczy.
autor:
Slanek
Bardzo dobra gra dla całej rodziny, a tytuł obowiązkowy dla wszystkich pasjonatów przyrody. Gra ma niebywały potencjał zarówno w zdobywaniu wiedzy jak i świetnej zabawy z dużą dawką śmiechu. Trzeba przyznać że gra jest wydana bardzo dobrze i warta jest wydania tej sumy pieniędzy. Podsumowując grę w kilku słowach „Zgadywanka dla dorosłych i dzieci przemycająca ogromna ilość wiedzy geograficzno-biologicznej...”.
Czekam na rozszerzenie w postaci nowych kart zwierząt, choć ta wersja gry wystarczy na rozegranie około 40 partii, standardowo w wariancie na 4 osoby zużywa się około 8 – 9 kart aby osiągnąć wynik 120 punktów, choć nie ma takiej możliwości aby zapamiętać większości danych na kartach.
autor:
monga
Dla mnie 5 za oryginalność. Zresztą za całą resztę - w swojej kategorii - również 5. No może 5-. Kupiłam Faunę bo jest zupełnie inna niż wszystkie gry, które już posiadam (a mam ich sporo). Kupiłam Faunę, bo może uda mi się wciągnąć w granie rodziców, szczególnie tatę - który bardzo lubi przyrodę i nie chce grać w planszówki (te z jakimś klimatem), bo nie i już. Kupiłam Faunę bo fajnie się w nią gra ze znajomymi, którzy nie są zbytnio obeznani w planszówkach. Z tymi, którzy są obeznani też się fajnie gra. O ile chcą grać ;) Kupiłam Faunę, bo bawią się nią moje dzieci 3 i 6 rozkładając i oglądając karty ze zwierzętami. No dobra - z ostatnim przesadziłam, jak kupowałam nie wiedziałam, że będą się tak bawić :-) Jednak kupić było warto, prawda ?
autor:
pogons
Fauna to gra ktora moze byc roznie odebrana w zaleznosci od podejscia do niej. Z jednej strony moze byc to gra rodzinnno-edukacyjna gdzie rodzice wraz z dziecmi ucza sie(przypominaja sobie) malo potrzebnych informacji na temat tego gdzie dane zwierze zyje, ile wazy i mierzy (bo komu ta wiedza jest potrzebna tak naprawde?). Inne podejscie, to preferowane przeze mnie - jest to gra imprezowa do ktorej podchodzi sie na luzie, pelna komentarzy, dowcipow i smiechu. Wydaje mi sie ze w faunie chodzi o to drugie gdyz jesli bysmy powaznie w nia grali to gra szybko moglaby sie znudzic gdyz w zasadzie niewiele sie w niej robi. Albo wiesz i dajesz jakby odpowiedz poprzez postawienie kosteczki albo szacujesz albo strzelasz:) Najwiecej smiechow jest gdy jedna osoba stawia zupelnie inaczej niz pozostale, strzelajac na oslep i jest wysmiewana po czym okazuje sie ze byla najblizej prawdy:) Gra dostarcza dreszczyku emocji w momencie odczytywania prawidlowych odpowiedzi. Z pewnoscia mozna ja traktowac jako filer przed lub po ciezszym tytule.
Jesli chodzi o wykonanie to karty sa chyba najwiekszymi jakie widzialem w jakiejkolwiek grze. Pomysl z wsadzeniem ich do specjalnie scietego pudelka by bylo widac obrazek bez odpowiedzi bardzo dobry. Plansza do gry jest duza i bez problemu da sie odnalezc rozne krainy swiata. Kart jest 180 ale sa dwustronne co daje 360 zwierzat. Bawiac sie w matematyka, zakladajac ze srednio na partie potrzeba 12 kart, daje nam to 30 niepowtarzalnych rozgrywek. Jest ich tak naprawde wiecej gdyz informacje w grze sa glownie liczbowie i nikt nie jest w stanie spamietac chocby 1/10 tego co uslyszy:) Jedyny zarzut mam do pudla ktore jest ogromne i zajmuje zdecydowanie za duzo miejsca w szafie.
autor:
Łukasz Woźniak
Fauna, autorstwa dobrze znanego Friedmanna Friese, jest grą genialną. Grą, która angażuje, jest interesująca, posiada banalnie proste zasady i przy okazji uczy.
Po kolei. W Faunie gracze próbują zdobyć jak najwięcej punktów wykazując się wiedzą, często tylko częściową, na temat zwierząt. Zwierząt w pudełku jest mnóstwo, a wiele jest do siebie podobnych dlatego nie martw się, że ich zabraknie.
Na planszy widznieje spora mapa świata podzielona na obszary, oraz tabele ciężąru, długości i długosci ogona zwierzęcia. Na początku gry, każdy dostaje 6 kosteczek do obstawiania i gra się zaczyna.
W specjlanym pudełku, karty zwierząt zakryte mają odpowiedzi, czyli występowanie i wymiary - gracze widzą tylko rysunek, nazwę i podpowiedź na ilu obszarach dany zwierz mieszka.
Gracz w swoim ruchu kłądzie jedną ze swoich kosteczek na jednym z obszarów świata, albo na polu wymiarów. Tutaj zazcyna się cała zabawa, bo na jednym polu może stać jedna kosteczka i grazce próbują dobrze odgadnąć ile waży dany zwierzę, ale także mająogranizcone pole do popisu, jeśli inni pozajmowali "najbardziej prawdopodobne' miejsca.
Podsumowując Fauna jest bardzo prosta, nadaje się do zabawy z dziećmi, rodziną czy znajomymi - kazdy czegoś się uczy, każdy próbuje odgadnąć "ile to coś m,oże ważyć" i każdy będzie chciał grać znów i znów.
Najtrudniej moim zdaniem jest stworzyć grę edukacyjną. Nie cierpię gier, w których losuje się kartki i odpowiada na pytania i w ten sposób uczy geografii czy polskiego. Co prawda po kilkukrotnym zagraniu będziemy wiedzieli czyją żoną była Bona, ale w grę już grać nie ma sensu. Co innego jest z Fauną. Gra ta uczy biologii i geografii i robi to genialnie. Oczywiście jeśli zagramy milion razy w tę grę to będzie nam łatwiej określić wagę traszki, czy długość wydry ale przecież o to chodzi aby się czegoś nauczyć. W grze mamy aż 360 zwierząt - w jednej rozgrywce wykorzystujemy około pięciu. Grać można oczywiście na strzelanie ale niezwykle emocjonujące jest jak dorośli ludzie (miałem przyjemność grać ze znawcami zwierząt) nie mogą przypomnieć sobie gdzie żyje dany stwór. Rysunki są śliczne i moi synowie uwielbiają bawić się samymi kartami. Wiem, że jest też wersja junior - wydaje mi się, że lepiej kupić już Faunę w pełnym wydaniu - bardzo szybko dziecko nauczy się jak w nią grać. Moi synowie m.in. dzięki tej grze mają bardzo rozległą wiedzę z geografii i biologii zwierząt. Polecam dla wszystkich.