PROFIL
Historia recenzji i ocen użytkownika JediPrzemo

obrazek
Tajniacy
Obowiązkowa,
Dawniej nie wyobrażałem sobie posiadówki bez Time's Up, ale teraz dołączają do niego Tajniacy. Gra rewelacyjnie prosta, ale nie prostacka. dzielimy się na dwa zespoły i wybieramy spośród siebie dwóch szefów. Tylko oni będą znali kryptonimy własnych agentów, których będą wskazywać swoim ludziom. Mogą jednak użyć do tego dwóch słów: jednego, który łączy jak największą liczbę naszych kryptonimów, oraz drugiego wskazującego ich liczbę. Od szefa zależy, czy jego zespół trafnie zidentyfikuje i wskaże własnych agentów. Pomyłki w najlepszym razie kosztują stratę ruchu, ale mogą też zdecydowanie pomóc przeciwnikom, lub też doprowadzić do przegranej, poprzez wskazanie zabójcy. Wygrywa drużyna, która jako pierwsza odnajdzie wszystkich swoich agentów.
Tajniacy mają praktycznie nieskończoną regrywalność, dzięki dwustronnym kartom z kryptonimami oraz ogromnej liczbie możliwości ułożenia. Jedyne do czego mogę się przyczepić, to grubość kafelków agentów, ale to szczegół. Jest to absolutnie jedna z najlepszych imprezówek na rynku, wymaga myślenia, ale zapewnia tyle samo śmiechu, zwłaszcza przy rozważania rodzaju "oni na pewno pomyślą, że tak pomyślę, więc muszę wymyślić coś innego", które i tak kończą sie wybraniem złej karty. Polecam!


obrazek
7 Cudów Świata: Pojedynek
Rewelacja ,
Gra dla wszystkich fanów klasycznych 7 cudów świata, którym nie spodobał się ich tryb dwuosobowy. Pojedynek doskonale naprawia ten problem nie tracąc przy tym nic na klimacie. Dodatkowe dwa rodzaje zwycięstwa wymagają większej kontroli tego co się dzieje na stole i lepszego planowania doboru kart, a wojny w końcu nabrały wiekszego sensu. Wykonanie również jest bardzo dobre, choć rozmiar kart początkowo zaskakuje. Widać, że Pojedynek to tak naprawdę ewolucja względem podstawki, niż osobny tytuł, choć niektórym może brakować draftu, dobrze zastąpionego przez "drzewko rozwoju". Polecam!

obrazek
Wybuchowa Mieszanka
Świetna gra logiczna,
Mieszanka wybuchowa to kolejna gra o tworzeniu magicznych mikstur. Czym więc wyróżnia się od Alchemików, czy Trucizny? Tutaj eliksiry tworzymy własnoręcznie. Ze świetnie zaprojektowanego podajnika dobieramy składniki reprezentowane przez kolorowe szklane kulki, które następnie wrzucamy na żetony eliksirów. No dobrze, ale gdzie są wybuchy? Za każdym razem gdy bez pomocy eliksirów dobieramy składnik i doprowadzamy w ten sposób do zderzenia się ze sobą dwóch, lub więcej kulek tego samego koloru powodujemy eksplozję, która pozwala nam zabrać te kulki i dodać je do mikstur. Każdy uwarzony eliksir to konkretna ilość punktów, kto zdobędzie na koniec gry ich najwięcej- wygrywa.
Wykonanie jest bardzo ładne, grafiki i podajnik wykonane po mistrzowsku, ale jakość kulek niestety nie powala. Nie wszystkie są idealnie okrągłe, przez co są problemy z ich toczeniem się. Dodatkowo potrafią się różnić barwą w obrębie tego samego koloru. Szkoda, ponieważ nie da się ukryć, że kulki to największa atrakcja tej gry. Pomijając jednak te dwie drobne wady, to nadal świetnie działająca gra, która skaluje się bardzo dobrze przy każdej liczbie graczy. Polecam każdemu!


obrazek
7 dni Westerplatte
Super!,
Na tę grę czekałem odkąd o niej usłyszałem pierwszy raz z 3 powodów:
-autorem jest Łukasz \"Wookie\" Woźniak, który świetnie recenzuje gry na You Tubie
-tematyka gry
-jest kooperacyjna
Wykonanie oceniam na bardzo dobre. Karty są wykonane z porządnej tektury i mają ładne ilustracje aczkolwiek zastanawiam się czy na pewno obejdzie się bez koszulek do nich.
Plansza jest kwadratowa, wydaje się solidna, składa się do wewnątrz więc małe ryzyko, że \"grywalna\" strona się zacznie przecierać. Jedyny mankament jaki zauważyłem to jej lekka wypukłość na środku po rozłożeniu. Nie przeszkadza to w graniu, ale mimo wszystko...
Elementy to kartonowe i drewniane znaczniki. Pierwsze co się rzuca w oczy to 74 drewniane cegiełki(to właśnie te cegiełki najdłużej się rozkłada i sprząta). Oprócz tego otrzymujemy drewniane znaczniki amunicji, min, moździerzy, ran, morale i oficerów oraz kartonowe \"bonusy\" wynikające z wahań morale i wydarzeń. Cóż, dla mnie gra musi też dobrze wyglądać i trochę jestem zawiedziony ponieważ niektóre znaczniki różnią się tylko kolorem, a gdyby chociaż znaczniki amunicji \"wystylizować\" na wygląd nabojów to gra zyskałaby dodatkowo na klimacie.
W grze dowodzimy obroną Westerplatte maksymalnie w 4 osoby (jest też przewidziany wariant dla 1 gracza). Głównym celem jest wytrzymanie tytułowych 7 dni, w trakcie których musimy odeprzeć natarcia niemieckich oddziałów. Nie ma co się oszukiwać, gra jeśli nie wymaga to wymusza kooperację ponieważ nie da się wygrać, gdy każdy działa na własną rękę.
W trakcie gry rozgrywka toczy się naprzemiennie między graczem, a niemieckimi żołnierzami. W swojej turze gracz ma do dyspozycji 1 akcję i 2 punkty ruchu, które może wykonywać w dowolnej kolejności. Akcją może być oddanie strzału w stronę nacierających wojsk lub skorzystania z możliwości budynku (pobranie amunicji, podniesienie moralne, położenie miny, strzelenie z moździerza, odepchnięcie wroga lub naprawa umocnień). Po każdej akcji gracza następuje ruch przeciwnika, podczas którego oddaje on strzał w kierunku umocnień, wzywa kolejne oddziały oraz wykonuje ruch. Następnie swój ruch wykonuje kolejny gracz.
Każdy dzień kończy się gdy pokona się 8 niemieckich oddziałów. Wydaje się proste, prawda? Nie jest jednak tak różowo, mniej więcej od 3 dnia zaczyna się kombinowanie, myślenie nad każdym ruchem i koordynacja z resztą drużyny, ponieważ siły III Rzeszy błyskawicznie rosną, a pojawiająca się artyleria oraz naloty nie ułatwiają wytrwania na posterunku. Cała gra kończy się gdy graczom uda sie przetrwać 7 dzień lub gdy oddziały niemieckie zniszczą 2 budynki graczy.
Gra naprawdę trzyma klimat i wzbudza zaangażowanie nawet u sceptyków, którzy nie lubią gier wojennych. Przecież w końcu musimy się obronić! Nie damy się pokonać ani grze ani nazistom! Element kooperacyjny został bardzo starannie przemyślany. Nie występuje sytuacja, w której jedna osoba nagle przejmuje dowodzenie, a reszta słucha. Tutaj każdy ma swoje zadanie i każdy jest przywódcą, ponieważ gra nie pozwala na kłótnie. Nawet gdy ktoś jest zmuszony przebywać na jednej pozycji to na pewno tez nie potrwa to długo ponieważ wojska wroga posuwają w różnym tempie i w różnej kolejności dlatego zaraz będzie potrzebny gdzie indziej.
Krótko mówiąc, mimo paru niedopracowań technicznych gra jest super! Polecam każdemu