PROFIL
Historia recenzji i ocen użytkownika Anna Kolak

obrazek
Cyklady: Hades (polskie wydanie)
Warto mieć,
Hades to bardzo ciekawy dodatek do Cyklad, must have dla fanów tej gry. Wzbogaca rozgrywkę, wprowadza nowe elementy i naprawdę dobrze się z tym gra. To, co najbardziej mi się podoba, to nowe mitologiczne stwory i herosi. Szczególnie cenię Cerbera, który pozwala kraść komuś dochód z wybranej wyspy. Herosi też są bardzo ciekawi - liczą się jako dwie jednostki, a poza tym mają też specjalne zdolności, w momencie, kiedy zdecydujemy się ich poświęcić. Moim ulubionym komponentem z dodatku są płytki Boskich Łask. Dzięki nim możemy zdobyć karty Kapłanek, dzięki którym dłużej możemy korzystać z działania herosów lub mitologicznych stworów, a także dodatkowe karty artefaktów, które wnoszą naprawdę fajne bonusy. Tym bardziej, że artefaktów nie trzeba używać w momencie, kiedy je otrzymujemy (tak, jak potworów), ale można je zachować i zagrać w dowolnym momencie. Poza tym, Boskie Łaski dają nam możliwość wykorzystania też innych akcji, czyli wykupienie budynku-jokera, położenie rogu obfitości na wybranym polu morza i wiele, wiele innych. Krótko mówiąc, naprawdę super! Właściwie, jak dla mnie, najsłabszym elementem dodatku jest sam tytułowy Hades. Pojawia się on tylko kilka razy w trakcie gry i jest jakby rodzajem połączenia Aresa z Posejdonem. Pozwala nam rekrutować jednostki lub flotę i ruszyć się nimi, jednak wzbogacamy się wówczas o specjalną armię nieumarłych, która niestety na koniec rundy znika z planszy. Sprawia to, że Hades jest bardzo sytuacyjny. Bywa przydatny, jeśli pojawia się w momencie, kiedy akurat planujemy walczyć i możemy za jednym zamachem zdobyć zarówno statek, jak i powiększyć armię, a później zaatakować. Jednak, jeśli akurat w danym momencie nie ma takiej potrzeby, Hades staje się zupełnie bezużyteczny. Czasem zdarzało mi się tak, że Hadesa nikt nie chciał licytować i lepiej już było pójść na Apollona niż wydać pieniądze na Hadesa, którego armia i tak zniknie na koniec rundy. Zatem, płytki Boskich Łask, dodatkowe potwory i herosi na stałe weszły u mnie do gry, Hadesa używamy natomiast od czasu do czasu. Podsumowując, mimo wszystko, dodatek uważam za bardzo udany, świetnie wykonany, nie zmienia rozgrywki jakoś diametralnie, ale wnosi trochę świeżości, więc naprawdę warto się w niego zaopatrzyć.

obrazek
Dixit Odyseja
Świetna gra,
Ja osobiście jestem wielką fanką Dixita. Wiele gier planszowych i karcianych wymaga pewnego strategicznego myślenia, kalkulowania, a jednak nie każdy jest w tym mocny i często jest tak, że wygrywać będzie osoba, która ma bardziej matematyczny umysł. Z Dixitem jest odwrotnie, tu liczy się bujna wyobraźnia i umiejętność znajdywania najlepszych skojarzeń. Gra jest o tyle dobra, że ma proste zasady, które można wytłumaczyć w pół minuty, zagrać można z każdym, zarówno z typowymi graczami, jak i z osobami, które w nic nie grają. Jest dobra na imprezy, jako przerywnik, czy też na rodzinne popołudnie. Zagrają w nią zarówno dzieci, młodzież, jak i najstarsi członkowie rodziny. Do tego Dixit Odyssey daje możliwość grania aż w 12 osób, a niewiele jest gier dla tak dużej liczby graczy. Oczywiście, grając długo w tym samym gronie, trudno już wymyślać ciągle nowe skojarzenia do tych samych kart. Jednak w pudełku do Dixita Odyssey mamy wypraskę, która pomieści spokojnie jeszcze dwa dodatkowe zestawy, a poza tym, zawsze można modyfikować rozgrywkę. Ja często gram w taki sposób, że zamiast zwykłych skojarzeń, hasłami pasującymi do kart mają być tytuły i/lub cytaty z filmów/bajek/seriali/znanych piosenek/literatury/spektakli teatralnych/itd... Dzięki temu gra jest zawsze inna. Rozgrywka jest najciekawsza, jeżeli graczy będzie przynajmniej 4-5, ale zdarzało mi się grać też w 3 osoby i świetnie się przy tym bawić. Podsumowując, Dixita Odyssey warto kupić ze względu na możliwość gry aż do 12 osób, jednak moim zdaniem zarówno tor punktacji, jak i sposób głosowania, trochę lepsze były w podstawowym Dixicie. Odyssey ma też moim zdaniem najsłabsze karty z wszystkich dostępnych do tej pory wersji i dodatków (aczkolwiek to jest moja subiektywna ocena, mi się średnio podobają i trudno do nich czasem znaleźć skojarzenia, ale może innym bardziej przypadną do gustu). Mimo wszystko, polecam zaopatrzyć się jednak w Odysseya i, jeśli macie zamiar grać w większym gronie, także w 1-2 dodatki. Wówczas gra jest naprawdę świetna!

obrazek
Dixit 3 - Podróże
Piękne karty!,
Dixit 3 to mój pierwszy dodatek zakupiony do Odysseya. I muszę przyznać, że moim zdaniem, karty są dużo, dużo ładniejsze!! Jak dla mnie są po prostu przepiękne! Są też dużo bardziej wieloznaczne i jakoś łatwiej mi znaleźć do nich skojarzenia niż do tych z Odyssey. Dzięki nim gra mi się w Dixit dużo przyjemniej. Ze względu na to, że Dixit jest grą imprezową, polecam zaopatrzyć się także w koszulki. Uchronią one karty od plam, zagięć, itp. Ogólnie, polecam kupić dodatek, jeśli chce się grać w większą ilość graczy (do 12. z Odysseyem), albo jeśli gracie dużo w tym samym gronie. Nowe karty na pewno pozwolą odświeżyć grę i na nowo odkryć jej urok. Jeśli wahacie się, który z dostępnych dodatków wybrać, to ja z czystym sercem polecam Dixit 3! Nie zawiedziecie się! Piękne karty, które będą cieszyć oko i staną się źródłem nowych, fantastycznych skojarzeń. Naprawdę warto! Polecam!

obrazek
Cyklady
Świetna!,
Cyklady to gra, która chyba najczęściej i najchętniej pojawia się na moim stole. Zacznę od tego, że jest naprawdę pięknie wykonana. Świetna plansza, wszelkie grafiki czy to na płytkach bogów, czy też na kartach, są naprawdę ciekawe i cieszą oko. Do tego figurki! Te są po prostu znakomite. Przepięknie wykonane figurki potworów (ktoś z zacięciem artystycznym mógłby się pokusić o ich pomalowanie, dzięki czemu miałby jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny egzemplarz gry), ale równie fantastyczne są figurki jednostek i statków. Podoba mi się to, że dla każdego gracza figurki są inne (a przecież można było zrobić takie same, tylko w innych kolorach). Już sama strona wizualna dostarcza dużo przyjemności w obcowaniu z grą. Poza tym, ja jestem zdecydowanie zwolenniczką gier klimatycznych. Mimo, że Cyklady nie są grą przygodową, ale strategiczną, naprawdę można poczuć klimat antycznej Grecji, zabiegania o przychylność bogów, zmagania się z mitycznymi stworami. Klimat jest, ale też nie przysłania mechaniki. Dla tych, których mało interesuje temat, a skupiają się na mechanice, Cyklady wciąż mogą być dobrym tytułem. Jak wygląda rozgrywka? A więc kontrolujemy poszczególne wyspy, na których stawiamy różnego rodzaju budynki. Kiedy mamy już 4 różne typy budynków, zamieniamy je na metropolie. Wygrywamy, kiedy uda nam się zbudować dwie metropolie (3 w rozgrywce dla dwóch graczy). Oczywiście gra nie opiera się tylko na budowaniu. Tak naprawdę dzieje się dużo więcej! Toczymy bitwy zarówno morskie, jak i lądowe, podbijamy inne wyspy, kradniemy innym graczom dochody, licytujemy się o płytki bogów, używamy potworów mitologicznych, które mogą nam pomóc, albo zaszkodzić naszym przeciwnikom. Słowem, naprawdę dużo się tutaj dzieje! Gra wymaga planowania, opracowania najlepszej strategii, oszacowania naszych dochodów i wydatków, ale też ciągle trzeba kombinować na nowo, pod wpływem decyzji naszych rywali. Występuje tu spora doza negatywnej interakcji, którą ja w grach bardzo lubię. Trzeba też dodać, że gra świetnie działa zarówno na dwie, jak i trzy, cztery czy też pięć osób. Ja bardzo lubię grać w cztery osoby na sposób drużynowy (dwie drużyny po dwie osoby). Jak dla mnie, Cyklady to jedna z lepszych gier, w które grałam. Jedynym minusem może być cena, która jest dosyć wysoka, ale myślę, że gra jest jej warta! Biorąc pod uwagę jakość wydania i poziom radości, jaki sprawia, myślę, że warto ją mieć! Polecam!

obrazek
Reglamentacja (IPN)
,
Gra bardzo ciekawa, spodoba się fanom Kolejki. Rozgrywka dosyć szybka, na pewno polecam dla młodzieży, jako grę edukacyjną. Czuć klimat PRL-u, wymieniania się kartkami, kupowania nie zawsze tego, czego potrzebujemy. Ciekawym rozwiązaniem jest zastosowanie bączka - dopóki się kręci, można się wymieniać kartami lub miejscem. Mechanika mimo wszystko nie jest jakaś rewolucyjna. Gra dość prosta, nawet dla niedoświadczonych graczy, ładnie wydana. Jeżeli ktoś ma Kolejkę i lubi ten klimat, to polecam.

obrazek
List miłosny
,
Gra bardzo zaskakująca! To niewiarygodne, że można stworzyć ciekawą grę z zaledwie 16 kart. Występują elementy blefu, można robić sobie na złość, ogólnie kupa zabawy w malutkim pudełku! Rozgrywka szybka i prosta, dobra zarówno jako przerywnik przy ciężkich tytułach, jak i gra dla mniej doświadczonych graczy. Myślę, że nawet młodsze dzieci sobie z nią poradzą, więc nadaje się także na grę rodzinną. Temat może nie rzuca na kolana - dostarczenie listu miłosnego księżniczce, ale pewnie niektórym się spodoba. Gra jest też naprawdę ładna graficznie. Minus za trochę słabą jakość wykonania - karty są dość cienkie, raczej szybko mogą się zużyć. Mogłyby też być jakieś żetony do zaznaczania punktów. Ale to już szczegół. Ogólnie gierka ciekawa, godna polecenia i za naprawdę niską cenę!

obrazek
Robinson Crusoe: przygoda na przeklętej wyspie - edycja Gra Roku
Bardzo dobra,
Gra Robinson Crusoe, moim zdaniem, jest naprawdę świetną grą, ale raczej nie dla każdego. Przede wszystkim jest to gra kooperacyjna, typu gracze kontra gra, a jak w takich grach bywa, zdarza się, że jest problem dominującego gracza. Z drugiej jednak strony, jeśli ktoś lubi kooperacje, to na pewno godna polecenia. Troszkę połączona z mechaniką worker placement. Wydana bardzo ładnie, starannie, piękne grafiki. Na początku wydaje się trochę mało czytelna, ale kiedy już się zapoznamy z grafikami, symbolami, itd. to jest w porządku. Dla mnie plusem jest to, że naprawdę czuć klimat walki o przetrwanie na bezludnej wyspie. Niektórym trochę może przeszkadzać losowość, ale myślę, że po pierwsze, nie jest ona aż tak duża i jednak więcej zależy od naszego planowania i przyjętej strategii, a po drugie, pasuje ona do tematu. Będąc rozbitkiem na bezludnej wyspie trudno chyba przewidzieć, co nas może spotkać. Poza tym gra stanowi wyzwanie, naprawdę nie jest łatwo wygrać, więc tym większa jest satysfakcja, kiedy się to wreszcie uda. Myślę, że jest też dość regrywalna, mamy kilka scenariuszy, trochę czasu minie, zanim uda się je wszystkie przejść, poza tym, zawsze można zaopatrzyć się w nowe. Trzeba jednak dodać, że gra wymaga dość dużego stołu, ma wiele elementów, które trzeba gdzieś podziać! Raczej polecałabym bardziej zaawansowanym graczom, dla początkujących może okazać się nieco zbyt złożona. Poza tym minus za instrukcje, napisana jest dość chaotycznie i ciężko przez nią przebrnąć.

Moim zdaniem jedna z lepszych gier, dla fanów kooperacji i gier z klimatem tytuł idealny.


obrazek
Hanabi (edycja polska)
,
Hanabi to naprawdę ciekawa gra kooperacyjna. Nowatorskie jest to, że nie ma tu zupełnie problemu dominującego gracza. Świetna mechanika, oparta na tym, że nie widzimy swoich kart. Wymaga myślenia, planowania, podejmowania trudnych wyborów. Dobra gra dla polonisty:) Warto zauważyć, że jej mechanika oparta jest na bardzo ograniczonych zasadach skutecznej komunikacji, więc może to zainteresować na przykład językoznawców;) Trzeba też zaznaczyć, że Hanabi nie należy do prostych gier, w które łatwo wygrać (mi się jeszcze nigdy nie udało zdobyć maksymalnej ilości punktów, a pojawia się na stole dość często). Zasady są proste i jasne, łatwo wyjaśnić nawet największym laikom. Bardzo dobry tytuł, stanowczo polecam!

obrazek
Kolejka (Trefl)
,
Kolejka to bardzo ciekawy tytuł. Przede wszystkim plus za temat i klimat. Polska za czasów PRL, kupowanie towarów, stanie w kolejkach - jak najbardziej na tak! Można do gry wciągnąć całą rodzinę, włącznie z rodzicami i dziadkami. Zasady nie są skomplikowane, rozgrywka nie trwa bardzo długo, na pewno spodoba się każdemu. Dla doświadczonych graczy raczej jako przerywnik, mechanika nie jest jakaś wciągająca, więc pewnie nas nie porwie. Jednak jako gra towarzyska, jak najbardziej. Polecam grać z Ogonkiem, gra staje się ciekawsza. Mam wrażenie, że przy dwóch graczach działa trochę słabiej. Im więcej osób gra (do 6 z dodatkiem) tym lepsza zabawa. Na pewno warta polecenia rodzinom - rodzice powspominają \"stare, dobre czasy\", a dzieci trochę się dowiedzą o realiach życia w PRL-u. Minus za cenę - prawie 90 zł? Myślę, że mogłaby być niższa...

obrazek
Taboo (nowe wydanie)
Gra dla polonisty:),
Gra, która z pewnością zachwyci polonistów, humanistów i wszystkich, którzy mają \"gadane\". Pozycja obowiązkowa na każdej imprezie. Fajna dla młodzieży i nieco starszych dzieciaków (12+). Kupa śmiechu i fajnej zabawy. Niestety, z czasem, grając dużo w tym samym towarzystwie, karty mogą się wyczerpać. Jednak haseł jest na tyle dużo, że zapewnią nam rozrywkę na dość długo. Cena troszkę nieadekwatna do zawartości pudełka, mogłaby być trochę niższa. Ale poza tym, grę polecam!