|
|
Na chwałę Rzymu Polska edycja Glory to Rome. Świetna gra karciana o odbudowie Rzymu.
liczba graczy:
od 2 do 5
wiek: od 12 lat czas gry: ok. 60 min. wydawca: Boat City projektant: Carl Chudyk wersja językowa: polska |
W roku 64 naszej ery wielki pożar niszczy Rzym. Na wieść o rozmiarach katastrofy cesarz Neron powraca z Antium i przystępuje do rekonstrukcji zniszczonego ogniem miasta. To przed Wami postawione zostaje zadanie odbudowy Wiecznego Miasta według nowych planów. Nagrodą za solidne wykonanie pracy jest wieczna sława i wdzięczność samego cesarza – jednak w panującym nadal chaosie pojawia się też pokusa szybkiego zbicia fortuny i wykorzystania całej sytuacji dla osobistego zysku…
Gracze wcielają się w role patrycjuszy, którzy uczestnicząc w odbudowie Rzymu próbują zdobyć bogactwa i wpływy. Prestiż można zdobyć sumiennie wykonując cesarskie rozkazy i wznosząc budynki na chwałę Rzymu. Osobisty majątek pomnaża się sprzedając przeznaczone na rekonstrukcję materiały budowlane. Na koniec gry wyłania się zwycięzcę sumując zdobyte wpływy i zgromadzone bogactwa każdego gracza.
Zawartość pudełka:
- 144 karty rozkazów
- 36 kart placów budowy
- 6 kart senatorów
- 1 karta przywódcy
- 6 kartpremii kupieckich
- 5 plansz obozów
- 1 plansza legionisty
zaloguj się jeżeli chcesz dodać własną
autor:
Krzysztof Budny
Nie jestem fanem gier w których każda kara ma inną funkcję. Gdzie różnorodność partii wynika z pięciu tysięcy różnych ustawień kart kombujących na lewo i prawo.
A jednak! Na Chwałę Rzymu naprawdę mi się podoba!
Zwykle w grach mamy do czynienia z budową silniczka ekonomicznego którego głównymi trybami – (np. w Puerto Rico koło 80-90%) są podstawowe reguły ograniczające możliwości gracza. Dodatkowe budynki/żetony umożliwiają drobną modyfikacje tych reguł.
Na Chwałę Rzymu jest odwrotnie – podstawowe reguły to drobny pieniek, wokół którego podczas partii każdy z graczy tworzy gigantyczną narośl własnych reguł! Tak, tu w szalony sposób tworzymy reguły od nowa z każdą rozgrywką. Praktycznie wszystkie budynki są tak potężne, że aż ,,przegięte”. Ma to swoje plusy – niesamowicie przyjemnie jest zbudować giga silniczek łącząc kilka naprawdę pasujących do siebie kart. Budynki przewijają się przez ręce, materiały furkoczą przeskakując z jednego pola na drugie. Zagranie każdej akcji jest niesamowicie silne. Z drugiej strony – ponieważ każdy tworzy takie ,,combo” dla siebie, należy zwracać baczną uwagę na to co robią przeciwnicy, jakie budynki mają. Ciężko zapamiętać wszystkie swoje możliwości, a co dopiero dwóch pozostałych graczy. Dlatego po rozgrywce jestem podobnie zmęczony jak po Caylusie! A nie powinienem – NCR to jednak inna liga, bardziej losowa. Dodatkowo do gry potrzeba naprawdę dużego stołu – wsuwanie kart pod planszę jest cokolwiek niepraktyczne (robię tak tylko z kartami w skarbcu) i już po kilku turach mamy parędziesiąt centymetrów kwadratowych zawalonych wielokolorowymi kartami. Nie znaczy to jednak, że gra nie jest dobra. Jest! Możliwości jest sporo, z partii na partię odkrywa się nowe. Mechanika jest niezwykła. Każda karta ma 3 potencjalne funkcje, raz jest rolą, by po chwili stać się materiałem budowlanym, a zaraz zawartością skarbca. Innym razem jest budynkiem. W wyniku tego otrzymujemy od 1 do 2,5h rozgrywki wypełnionych dość intensywnym myśleniem, sporym bałaganem na stole i… niebywałą przyjemnością. Już sam fakt, że dwóch pierwszych partii nie zakończyliśmy tak szybko jak się dało, bo… chcieliśmy jeszcze trochę pograć (tak naprawdę to gracze decydują kiedy gra się skończy, to kolejny plus).
Stosunek cena/jakość oceniam jako bardzo dobry.
Polecam spróbować przy najbliższej okazji. Wielbiciele Dominiona i gier w których tworzyć można potężne zazębiające się układy mogą brać w ciemno.
autor:
Majsterro
Liczba graczy:
W grę dobrze się gra zarówno w 2 jaki 3 czy 4 graczy. Gra w 2 osoby polega na ciągłym pilnowaniu zagrywek przeciwnika i kalkulowaniu posunięć w miarę rozwoju gry zaczyna się asekuracyjna gra „na senatora” co by nie dostarczać do puli materiałów czy klientów. Inaczej wygląda gra z osobami które grają w tę grę po raz pierwszy, a inaczej z graczami mającymi pojęcie o co w tej grze tak naprawdę chodzi.
Wiek Graczy:
Gra raczej dla starszych dzieci (młodzieży) i dorosłych. Konieczne jest posiadanie zdolności kontrolowania kilu elementów na raz (zgrywanie kart, myślenie, zagrywki klientami, budowanie obiektów, wykorzystywanie funkcji obiektów, gospodarowanie materiałami, budowanie potęgi skarbca, wybór wariantu zagrywki i wiele innych)
Czas gry:
Godzinka to zdecydowanie za mało przy pierwszych grach. Grę można oczywiście skrócić do takiego okresu w momencie np. szybkiego wybudowania katakumb czy specjalnym szybkim wykorzystaniu wszystkich bliskich placów budowy ( po przekalkulowaniu, że ma się więcej punktów niż przeciwnicy) bez ich ukończenia.
Mechanika i interakcja:
Gra posiada dość prostą mechanikę (nauczenie się na pamięć 7 akcji: (1) Patron- zatrudnianie (2) Murarz i Cieśla- budowanie, (3) Cieśla- ręka (4) Murarz- skład, (5) Legionista- grabież, (6) Kupiec- skarbiec (7) Tragarz-do składu) , chociaż przejście przez instrukcję i przebrniecie przez zasady nie jest łatwe. Instrukcja mogłaby być lepiej napisana . Na pierwszy rzut oka może zniechęcić , ale po przegraniu 2 partii już jest przyjemnością ( na początku oczywiście zgodnie z sugestią autora należy pograć w wersję uproszczoną - bez FUNKCJI OBJEKTÓW)
Wykonanie gry:
Wykonanie solidne, chociaż karty akcji są bardzo grube
Ocena: 4+
(była by 5 ale w grze karcianej karty to podstawa)
Minusy -
- słabo napisana instrukcja
- grubość kart akcji (bardzo niewygodne tasowanie)
- brak segregatora na karty
Plusy +
+ możliwie duża liczba wariantów dojścia do zwycięstwa
+ wspaniała interakcja
+ ciekawa fabuła
+ rozwija pamięć (do dobrej strategii konieczne jest posiadanie w głowie funkcji budynków)
Moje propozycje usprawnień:
- Wykonanie białej materiałowej ściereczki pt. „Pula” z pudełka niewygodnie się wyciąga karty
- zrobienie w pudełku wytłoczki plastikowej z przegrodami na karty (ewentualnie wersja minimum gumki recepturki do spinania kart)
- Wykonanie kart akcji z inne go materiału – karcianego (jak np. w Ticket to Ride)
autor:
elunia
Pierwsza i najbardziej rzucająca się w oczy cecha gry to wspaniałe grafiki, jedne z najciekawszych jakie widziałam w grze karcianej. Natomiast samo wykonanie gry mogę ocenić na "bardzo dobre jak na taką niską cenę". Karty są grube, ale bardzo sztywne. Dzięki temu nie powinny się zbyt szybko zniszczyć na skutek częstego grania, ale miałam problem z ich tasowaniem, żeby się nie pogięły i nie rozeszły na brzegach. Swój egzemplarz zapakowałam w koszulki i problem się rozwiązał.
Odnośnie samej rozgrywki, to gra jest niesamowita! Wciągająca i emocjonująca zarówno na 2 osoby, jak i na 5. Kupiłam w ciemno i pomimo przeczytania wielu pozytywnych opinii nie spodziewałam się, że będzie aż tak dobra. Reguły na początku mogą wydawać się odrobinę skomplikowane, ale po jednej partii wszystko staje się jasne.
Na duży plus zasługuje również duża różnorodność budynków występujących w grze. Sprawia to, że każda partia jest inna. Budynki oddziałują pomiędzy sobą w różny sposób, więc wielbiciele budowania combosów będą się czuli jak ryby w wodzie :)
Prawie każdą partię NCR, w którą grałam, kończyło pytanie "To co, gramy jeszcze raz?"
autor:
Krzysztof Kujawa
Rewelacyjna gra zakupiona po prezentacji na konwencie zapewnia miłe i w miarę szybkie granie w gronie rodzinnym i nie tylko.ciekawe ilustracje kart w klimacie alla Asterixa Można kupować w ciemno Polecam
autor:
leser
Po kilkudziesięciu partiach nie widzę tej grze żadnych wad (może oprócz jednego drobiazgu o którym niżej)!
Wydana jest znakomicie. Mocne, świetnie ilustrowane karty, grube, solidne pudło (niestety bez wypraski, ale nie uważam, by była to znacząca wada). Niektórzy narzekają na "planszetki" pod które podkłada się karty. Ponoć jest to niewygodne i niepraktyczne. Nie stwierdziłem tego problemu (może dzięki temu, że mój stół do planszówek pokryty jest suknem).
Pierwsza rozgrywka nie należy do łatwych, lecz nie jest makabryczna. Z kolegami rozgrywkę trzyosobową zakończyliśmy w niespełna 1.5h (dla porównania KILKA pierwszych partii w 51. Stan - grę z podobnej półki męczyliśmy ponad 2h). Potem było już znacznie lepiej.
Dróg do zwycięstwa jest cała masa. Z pierwszych kilkunastu partii udało mi się wygrać prawie wszystkie - za każdym razem stosując inną strategię! I wciąż widzę nowe opcje, tylko niestety przeciwnicy nabrali doświadczenia i częściej mnie leją ;)
Spotkałem się z głosami podnoszącymi kwestię znacznej losowości. Owszem, jeżeli dostatnie się w startowej ręce Katakumby (ich wystawienie kończy grę) i trochę środków na ich zbudowanie, to dość łatwo o szybkie zwycięstwo (to ta mała wada, o której napomknąłem). Nie jest jednak tak, że nie sposób takiej sytuacji przewidzieć i jej przeciwdziałać. Generalnie moim zdaniem losowość w porównaniu do podobnych gier jest zdecydowanie niższa. Grając w 51. Stan, jeśli nie dostałem karty zwiększającej dociąg, to mogłem się zwijać (może ktoś znalazł na to rozwiązanie - u mnie współgracze stwierdzili zgodnie, że bez inwestycji w dodatkowe karty wygrać nie sposób). W RftG w dwóch pierwszych partiach z "prosem" mającym na koncie kilkaset rozgrywek dostałem ostre baty. Wystarczyło jednak kilkanaście partii z kompem by poznać karty i już wygrywaliśmy praktycznie na zmianę. Nie potrafię znaleźć innego wyjaśnienia tego fenomenu niż to, że po osiągnięciu pewnego poziomu zaawansowania decydował po prostu dobór kart.
Być może i tak będzie z GtR - na razie absolutnie się na to nie zapowiada!
Bardzo gorąco polecam!
autor:
Polska wersja Glory to Rome jest zdecydowanie ładniejsza aniżeli inne wersje językowe. Czas rozgrywki jest akceptowalny i przy rozgrywce dwuosobowej mieści się w max 60 minut. Gra bardzo dobrze się skaluje. Gralismy w 2,3 i 5 osób i każda rozgrywka była ciekawa choć przy rozgrywce pięcioosobowej wyczuwałem pewien chaos.
Moja Żona bardzo polubiła grę.
Podczas tłumaczenia można zobaczyć iż zasady nie są proste do wytłumaczenia ale 1, 2 rozgrywki i rozwiewają wątpliwości i gra nabiera rumieńców
Karta w Glory to Rome ma kilka znaczeń: Postać, Materiał, Budynek
Myślę że jest to pozycja jest bardzo grywalna i budzi emocje
autor:
zephyr
Polska wersja Glory to Rome wyszła na prawdę udanie. Kilka lat temu grałem w wersję angielską i koszmarna szata graficzna odrzuciła mnie od tej gry. Polska edycja jest estetyczna i czytelna, co powinno zachęcić sporo potencjalnych graczy. Dodatkowo petycje za 2 karty są IMO bardzo dobrym rozwiązaniem, ograniczającym losowość i dającym nowe możliwości strategiczne.
Przy pierwszej partii reguły mogą trochę przytłoczyć, 6 różnych ról i karty używane na 3 sposoby wymagają przywyknięcia, ale po paru partiach tworzą porządny, zapewniający sporo interakcji silnik na którym opiera się rozgrywka. W grze występuje prawie 50 różnych budynków, co sprawia że każda partia będzie wyglądać inaczej.
Przy tej ilości budynków trudno mówić o dobrym balansie. Niektóre są mocniejsze, inne słabsze, ale nawet z lepszymi kartami trzeba sporo kombinować jak najefektywniej wykorzystać posiadane zasoby, jak przeszkodzić przeciwnikom i kiedy będzie najlepszy moment na zakończenie partii.
Mam wrażenie, że gra mogłaby zyskać na bardziej wyrównanych budynkach, ale i tak jest bardzo dobrze (z resztą nawet Race for the Galaxy nie przejmuje się takimi problemami). Polecam miłośnikom karcianek sprawdzenie tego tytułu.
autor:
lb_lb
Gra na chwale rzymu to rewelacyjna karcianka. Kupilem ja w ciemno w planszomanii czytajac opinie innych graczy na forach i sie nie zawiodlem, do wykonania nie mam zadnych zastrzezen bo stoi na najwyzszym poziomie, solidne pudelko i karty. Sama gra zachwyca klimatem rysunkow na kartach ktore zawieraja spora doze humoru.
Sama mechanika gry moze wydac sie dosc zlozona i dpoiero po kilku partiach gra bedzie przebiegala plynnie, nauczenie sie znaczenia poszczegolnych postaci jest kluczem do zrozumienia gry i zbudowania strategii. Mi jeszcze w grze podoba sie bardzo klimat odbudowy rzymu. czuje sie presje innych graczy bo gra moze skonczyc sie dosc szybko gdy ich poczynan nie obserwujemy.
Polecam wszuystkim milosnikom karcianek.
Jezeli mialbym sie do czegos pzyczepic przy tej grze to to ze zajmuje sporo miejsca na stole, ale nadrabia tym ze swietnie gra sie zarowno w 2 jak i 5 osob.
Polecam ta gre za ta cene.
autor:
draco
Na chwałę Rzymu to bardzo oryginalna gra. Odbudowujemy miasto po pożarze Nerona i za każdym razem uzyskamy inny rezultat. Reguły gry i przebieg rozgrywki sprawiają wrażenie chaotycznych, a jednak z drobnymi wyjątkami świetnie działających. W grze najważniejsza jest umiejętność jak najlepszego wykorzystania kart, które dostaliśmy do ręki i rozwinięcia na ich bazie swojego "silnika". Bardzo korzystnie przedstawiają się komiksowe grafiki, które wzbogacają grę o walor estetyczny. Polecam Na chwałę Rzymu wszystkim miłośnikom gier karcianych i oryginalnych rozwiązań.
Co tu dużo mówić, skoro wszystko było powiedziane? ;)
Gra jest na prawdę bardzo dobra. Grafika, mechanika, wytrzymałe karty. Rozgrywki dają wiele radości, niezależnie czy gra się w 2 czy 4 osoby. Kupiłam ją, gdzyż spodobał mi się mechanizm w 7 Cudach Świata, ale niestety, gra była najfajniejsza od 4-5 osób wzwyż. Na Chwałę Rzymu to świetny odpowiednik tamtej gry na mniejszą liczbę graczy, przebijająca ją pod względem graficznym ;) pomysł na uniewrsalne wykorzystanie kart (albo jako klientów, albo jako materiały budowlane) jest wg. mnie bardzo dobry, daje nam większy wybór (nie ma sytuacji, że dostajesz surowiec i nie wiesz co z nim zrobić, bo jest Ci niepotrzebny - tu sam wybierasz - surowiec czy klient żeby mieć dodatkową akcję ;)).
Gra super, zasady proste (wg mnie), dobra dla rodzin z dziećmi, dla dorosłych, dla wszystkich ;) no i cena jest przystępna.