gry planszowe karciane > Cytadela
GRY KARCIANE
logo przedmiotu Cytadela

Cytadela

Gra o średniowiecznym mieście, szlachcie i intrygach

cena:

83.90 PLN
wysyłamy w: 24 godziny
dodaj do koszyka

Podstawowe informacje:


liczba graczy: od 2 do 8
wiek: od 10 lat
czas gry: ok. 30 min.

wydawca: Galakta
projektant: Bruno Faidutti

wersja językowa: polska

pasuj¹ce koszulki: standard american (98 szt.)

Opis


W Cytadeli wcielasz się w średniowiecznego władcę, który próbuje wybudować swoje miasto, zanim jego przeciwnicy ukończą swoje.
Powiększaj swoje miasto budując nowe dzielnice, ale pamiętaj o tym aby mądrze inwestować - niektóre dzielnice są warte więcej od innych, ale ich wybudowanie kosztuje więcej złota. Aby zarządzać miastem potrzeba jednak czegoś więcej niż tylko złota. Ogromny wpływ na rozwój miast mają Lordowie, Damy, szlachetnie urodzeni i inni mieszkańcy.
Gra zmienia się co turę, kiedy każdy gracz potajemnie wciela się w nową rolę - Zabójcy, Złodzieja, Magika, Króla, Biskupa, Kupca, Architekta lub Generała i otrzymuje władze, która z tą rolą jest związana.

Ta edycja Cytadeli zawiera rozszerzenie Mroczne Miasto. Ten ekscytujący dodatek do gry zawiera 14 nowych fioletowych kart dzielnic i dodatkowy drewniany żeton króla.

Zawartość opakowania
  • 80 kart dzielnic (66+14)
  • 18 kart postaci
  • 8 kart pomocy
  • 30 żetonów złota
  • 1 pionek korony
  • instrukcja

Jak to wygląda ?


Recenzje naszych klientów:


zaloguj się jeżeli chcesz dodać własną



dodano: 2015-09-28 Bardzo dobra gra autor: sheak

Bardzo dobra gra nadająca się i dla zaawansowanych graczy i świetnie sprawdzająca się do wciągnięcia nowych graczy w planszówki zasady proste do wytłumaczenia po paru rundach większość osób już łapie o co chodzi i dla większości graczy zabawa zaczyna się już od pierwszej rozgrywki.
dodano: 2015-03-05 wciąga autor: chaga1

To jedna z moich ulubionych gier wieloosobowych. Jest bardzo dynamiczna, co runda wybieramy inną postać, mogą nas spotkać przykre niespodzianki - zabicie lub okradzenie, a możemy sami wcielić się w rolę "agresora". W grze budujemy swoje miasto i czerpiemy z niego profity. Wymaga przemyślanych ruchów, śledzenia ruchów przeciwników i ciut szczęścia. Dla mnie bomba.
dodano: 2015-03-02 imprezowo z negatywna interakcja autor: Mateusz Burzyński

Wiele rozgrywek za mna, mi juz troche obrzydla, ale towarzystwo wciaz lubi. Ukryte role i negatywna interakcja, najlepiej jednak wprowadzic jakis limit czasu na wybor postaci, gdy ludzie poznaja juz ich mozliwosci. Niestety niekazdy lubi negatywna interakcje, zdarzylo mi sie, ze jakies dziewcze odmawialo dalszej gry, bo najpierw zginela, potem zostala okradziona od razu, a koniec koncow sie okazalo, ze wygrala... gra opiera sie na wybieraniu postaci i budowaniu dzielnic, warunkiem konca jest wybudowanie 8mej dzielnicy, nalezy uwazac, zeby nie oddawac zlota innym, co nie zawsze jest takie proste.
dodano: 2014-12-22 autor: maklerstan

Dużo osób gani tą grę że jest za dużo w niej negawtywnej interakcji. Troche jest ale mechanika nie skupia się na ciągłym dowalaniu innym bo w ten sposób nigdy nie wygramy z innymi graczami, a uparte mszczenie się na innych szybko kończy się źle dla tej osoby.. Trzeba odpowiednio kombinować i równoważyć wszystkie działania, aby wykożystać potencjał wszystkich postaci.
Moim zdaniem gra świetnie nadaje się do grania z dziećmi, naprawdę uczy życia.

Plus to szybkość tłumaczenia, po pięciu rozdaniach wszyscy wiedzą co i jak.
Ale dopiero po kilku partiach wszyscy grają świadomie.
dodano: 2014-12-17 autor: Krzysztof Kwolek

Cytadela to dobra gra o nieskomplikowanych zasadach. Zawiera niedużo elementów, głównie karty i jest dosyć tania, a więc opłacalna do zakupu.
Karty są śliczne. To duży plus gry. Z przyjemnością można oglądać zawarte na nich ilustracje. Koniecznie należy zaopatrzyć je w koszulki ochronne, aby zachować ich trwałość na długo.
Gra nie jest skomplikowana. Dzięki temu nie będą mieć problemu z rozgrywką i młode osoby lub gracze o niewielkim doświadczeniu.
Nie jest też to gra dla tych co szukają "mózgożernej" rozgrywki o wielu ścieżkach do wygrania i wielu rzeczach do przeliczania. Na pewno jest idealna do rodzinnych rozgrywek, choć należy mieć świadomość, że występuje też pewna negatywna interakcja, co nie jest dobre w każdym gronie grających.
dodano: 2014-04-16 Budujemy Miasto autor: Corqan

Cytadela jest to gra, w której naszym celem jest zbudowanie miasta. W tym celu wcielamy się w różne postaci, które mają specjalne zdolności.
Cytadela jest to karcianka, z bardzo ciekawą mechaniką. Na początku każdej tury, gracz wybiera jedną postać z puli, a następnie w kolejności umiejętności postaci są rozpatrywane. Następnie zarabiamy monety i budujemy budynki. Mogą to być zwykłe dzielnice albo budynki specjalne posiadające dodatkowe zdolności. Gra jest dobrze wydana, karty mają ładne grafiki. Według mnie gra najlepiej się sprawdza dla 4-5 graczy. Dla 2-3 gra jest bardzo szybka i umiejętności kart nie są takie istotne. Gdy gra się w więcej osób gra po prostu trwa za długo.
Jest to bardzo przyjemna gra rodzinna, zasady są bardzo łatwe, a rozgrywka sprawia dużo satysfakcji.
dodano: 2013-11-26 Światna gra wyjazdowa autor: Krzysztof Rudnicki

Cytadelę posiadam już od kilku lat i nadal mi się nie znudziła. Zasady nie są skomplikowane, gra toczy się za pomocą kart i żetonów, które zajmują niewiele miejsca - łatwo spakować całość do małego pudełeczka i zabrać gdziekolwiek. Cytadela sprawdza się zarówno przy grze dwuosobowej jak i wieloosobowej, aczkolwiek ta ostatnia i możliwość interakcji z graczami czyni rozgrywkę ciekawszą. Polskie wydanie jest wzbogacone o dodatek - extra karty w tym postaci. Jeżeli ktoś stwierdzi, że gra się zaczyna nudzić czy jest zbyt łatwa - podmieniamy postaci i Cytadela znów nabiera rumieńców.
dodano: 2013-09-24 Gra dla 4-5 osób autor: Jagoda

Cytadela to mój eksperyment, by nabyć grę, którą łatwo będzie zabrać na wyjazdy, spakować do plecaka, która będzie stanowiła przerywnik między dłuższymi tytułami. Nie zawiodłam się. Jednak najlepsze partie rozegrałam w 4-5 osób. Pozostałe pozostawiały moim zdaniem wiele do życzenia. Były zbyt monotonne, dłużyły się lub za bardzo przypominały pasjansa. Może w przyszłości zmienię zdanie, ale póki co myślę o niej jako o grze drużynowej. Wówczas sprawdza się element blefu, napięcia.. czy ktoś jest mordercą, czy ktoś zabije złodzieja.. można swobodnie niszczyć budować.. ale i analizować, ogarniać to co dzieje się na stole. Bardzo polecam, dla tych którzy nie unikają negatywnej interakcji. Jedyny minus to żetony pieniędzy - fatalne- wyglądają jak miodowe cukierki, co psuje wygląd gry i zupełnie nie pasuje do pięknych grafik. Na plus- posiadam wersje wraz z dodatkiem, jeszcze nie sprawdziłam, bo podstawka nam się nie znudziła,ale fajnie wiedzieć, że w zanadrzu są postaci z których będzie można skorzystać.
dodano: 2013-08-07 Rewelacyjny pożeracz czasu autor: KBL

Doskonała gra. Sprawdza się na wyjazdach jak i w domu. Nieskomplikowana mechanika jest prosta do wytłumaczenia. Po 3ech pierwszych turach gra toczy się płynnie dając wszystkim mnóstwo radości.
Nie ma wielkich wymagań co do miejsca gry - nie potrzebny jest w praktyce wielki stół i 36 miseczek na sztony i pionki. Graliśmy w nią równie dobrze w domu przy stole, w schronisku, namiocie jak i w pociągu. Za każdym razem - podobne emocje i za każdym razem czas płynął tak samo szybko. Nawet trasa Warszawa - Zakopane przemierzana z pomocą PKP minęła nie wiadomo kiedy.
Dużym plusem jest kompaktowe opakowanie - nadające się do zabrania do plecaka. Co więcej, twórcy przewidzieli w opakowaniu użycie koszulek na karty. Innymi słowy - do oryginalnego opakowania mieści się komplet do grania w zabezpieczeniach.
Jedyny minusik jaki dostrzegam - umiarkowanie dobrze gra się w mniej niż 4 osoby. Dla 4ech i więcej - świetna rozrywka!
dodano: 2013-04-01 psychologiczna rozgrywka autor: apiejh

Wszyscy polecają Cytadelę jako grę dla większego grona. Tymczasem, ja uważam, że najlepiej wypada właśnie w dwie osoby. Musimy nieźle się nakombinować, żeby wybrać jak najlepszą parę postaci, przy okazji uważając, by przeciwnik nie domyślił się naszych zamiarów. Wyprowadzenie drugiej osoby w pole to jednej z najbardziej satysfakcjonujących elementów rozgrywki. Nie oznacza to, że w więcej osób gra się źle. Wtedy również jest ciekawie i zabawnie ale na pewno i mniej taktycznie. Polecam szczególnie dla par.
dodano: 2013-02-20 Jest świetna!!! autor: Migi

Z Cytadelą pierwszy raz spotkałam się w wakacje dwa lata temu, gdy kolega przywiózł ją z Anglii. Graliśmy w nią dzień w dzień przez dwa tygodnie i ani przez minutę nie miałam dość (zarówno w mniejszym jak i większym gronie). Obowiązkowo po przyjeździe z wakacji kupiłam własny egzemplarz - już w polskiej wersji językowej. Gra jest niesamowicie wciągająca, sporo zależy od szczęścia, ale trzeba też pomyśleć. Ja uważam Cytadelę za jedną z najlepszych gier w jakie grałam!
dodano: 2013-02-03 rewelacyjna gra autor: tauriworld

Cytadela jest rewelacyjną grą imprezową, wytłumaczenie zasad zajęło ok 10 min i to w zasadzie pierwszej gry wszystkie niejasności zostały wyjaśnione, ale o co w niej tak naprawdę chodzi. Więc musisz być szybszy od innych graczy w kupowaniu dzielnic, oczywiście możesz innym graczom podkładać przysłowiowe nogi (utrudniać im kolejkę). Cytadela ma kilka fajnych cech:
+ szybka nauka zasad
+ fajnie się gra w 3-4 osoby nie grałem 7-8 ale to musi być wyścig :)
+ małe pudełko (do każdego plecaka się zmieści)

jest to znakomita gra rodzinno/imprezowa polecam w 100% wszystkim

ps. sam sklep polecam, szybko dostarczona pancerna paczka
dodano: 2013-01-18 Świetna z dużą iloscią graczy autor: nightrunner

Cytadela genialnie sprawdza się w większym gronie, na wszelkiego rodzaju spotkaniach, posiadowkach itp. Gracze wcielaja sie co rundę w inną postać wykorzystując jej unikalne zdolności. W grze dominuje element niepewności związany z wyborem danej postaci i tym, którą postac wybrali oponenci.
Celem gry jest budowanie dzielnic z dotarczanych przez odpowiednie karty funduszy. Oczywiście aby nie było za łatwo przeciwnicy mogą na różne sposoby krzyżować Twoje plany i oczywiscie vice versa:-)
Gra się szybko, zasady po pierwszej partii są jasne i klarowne. Zdarzają sie też gry bardziej mozgożerne gdy zasiądzie do stołu zaprawiona, wyrównana ekipa, więc grę można polecice zarowno poczatkujacym jak i zaawansowanym graczom - z pewnoscia zaden z nich nie będzie sie przy niej nudzil nawet po wielu partiach.
dodano: 2012-07-24 autor: Epidares

Mroczne, średniowieczne miasto. Grupa wpływowych mieszkańców stara się zagarnąć dla siebie cenniejsze wpływy by to właśnie w ich posiadanie weszły najlepsze dzielnice. Król - władza świecka, Biskup - duchowieństwo, Generał - siła wojska, Kupiec - opływający w bogactwa, Magik - włada siłami nadprzyrodzonymi który z nich ma największe wpływy, który z nich będzie najbardziej przebiegły? A może to od Złodzieja, Zabójcy lub innego plugastwa średniowieczne miasta zależeć będzie kształt przyszłego miasta, a może po prostu od Architekta?
Gra mieści się w bardzo małe poręczne pudełko, w polskiej wersji do podstawowej dołączony został dodatek Mroczne miasto (sprawdza się po kilku rozgrywkach, lub gdy gramy we większym gronie), aż trudno uwierzyć, że dostaniemy tak wiele elementów w tak małym pudełku. Może to i dobrze, po wszystko otrzymuje dodatkowy atut mobilności. Wykonanie jak przystało na FFG stoi na bardzo wysokim poziomie, grafiki są bardzo ciekawe i klimatyczne. Sama gra daje dużo emocji, aczkolwiek bardziej chyba nadaję się na granie na imprezie lub w większym gronie, bo dla mniej niż 5 graczy w mojej ocenie traci cały swój urok. Zasady proste jak budowa cepa, dla początkujących graczy mogą być jednak problemem hmm. Duża liczba graczy, szybki czas rozgrywki, mała powtarzalność i rozbudowany schemat jak na tak mała grę tworzą przyjemną atmosferę dla rozgrywki. Jest to mały tytuł ale kilku błędów się nie ustrzegł. W mniej niż 5 osób a na pewno 4 ciężko się gra, liczba złota dla większej liczby graczy może okazać się za mała stąd sugeruje dokupienie od razu. Ogólnie rzecz biorąc, tytuł pozostawia miłe wrażenia. Kierowanie miastem, polowanie na poszczególne postacie i zawsze pewna niewiadomość kto jest kim daje jej dużego uroku przy wspólnej rozgrywce. Gra dobra na przerywnik lub wstępniak do większego tytułu.
dodano: 2012-07-11 Jedna z moich ulubionych gier autor: Daniel Pabisiak

Schemat jest prosty ale rozgrywka czy to na 2 osoby czy na 8 zawsze pozostaje emocjonująca. Do wyboru mamy 8 przdstawicieli miasta, którzy by wygrać muszą jako pierwsi zbudować 8 dzielnic. Nie jest jednak opłacalne by dokonać tego zadania czym prędzej gdyż przy podliczaniu punktów decydującą rolę ma wartość budowli, czyli za ile je kupiliśmy. Musimy więc sprytnie i z dużą dozą szczęścia lawirować między przeciwnikami, by udało nam się zbudować wartościowszy obiekt, zanim np. postać złodzieja ukradnie nam (całkiem przypadkowo) zebrane złoto. Losowy wybór postaci co turę to świetny mechanizm, który daje tej grze mnóstwo świeżości w każdej turze i jednocześnie uniemożliwia dłuższe planowanie. Tutaj w ogóle planowanie na dłużej niż turę jest ciężkie. Gra jednak dodatkowymi puntami nagrodzi tych, którym udało się zbudować budowle w pięciu kolorach. Podkreślam, że gra na 2 osoby ze świetnej gry towarzyskiej, która wymaga trochę więcej, zmienia się w całkiem sprytną strategię z elementami dedukcji. Wracając do towarzystwa - grę wprowadzaliśmy wśród osób, które nie miały wcześniej styczności z takimi grami i zawsze kontakt kończył się pozytywnie. Poza tym teksty z gry typu "ogłaszszam, że chcę zabić...", "jestem magiem i chcę zamienić..." chwilowo przynajmniej wchodziły do języka codziennego. Karty mimo, że cienkie są dobrej jakości ale wymagają koszulek.
dodano: 2011-12-08 Dworskie intrygi i deweloperka autor: Bartosz Żołnierkiewicz

Gra niewątpliwie klimatyczna, lecz choć możliwa jest przyjemna gra już w 2 osoby, to na prawdę grywalna jest od 3 a w zasadzie 4 osób. Przy 4 graczach w każdej rundzie gra się tylko jedną z postaci, z czego wynika o wiele większa nieprzewidywalność rozgrywki. A nieprzewidywalność i nagłe zwroty są tu esencją klimatu.
Gra jest stosunkowo losowa a losowość przejawia się przede wszystkim w dolosowywanych kartach dzielnic. Reszta to zagrania graczy.
Można przyjąć dwie taktyki. Grania na siebie albo szkodzenia innym graczom. Oczywiście w każdej rundzie można taktykę zmienić. Większość postaci determinuje nam wybór taktyki, dlatego decyzję należy podjąć zwykle na początku każdej rundy w fazie wyboru postaci na daną rundę.
W grze występuje 5 rodzajów kart dzielnic - 4 przynoszą dochód 4 oznaczonym postaciom, a piąty (fioletowy) to dzielnice ze specjalnymi właściwościami. Do tego dzielnice w ramach poszczególnych barw różnią się kosztochłonnością od 1 do 6 (co daje odpowiednie punkty na koniec) a dzielnice fioletowe między sobą owymi specjalnymi "zdolnościami".
Dużym atutem tej edycji są dodatkowe karty fioletowych dzielnic (14) oraz aż 10 nowych postaci, które można wymieniać z ich odpowiednikami w podstawowej "ósemce". W mojej ocenie dodatek jest bardziej smakowity od podstawowych wersji, ale przynajmniej w wypadku talii postaci warto wyważać ją postaciami nowymi i tymi z wersji podstawowej stosownie do liczby graczy - gdyż grywalność postaciami z dodatku uzależniona jest od liczby uczestników rozgrywki.
Sama gra wykonana jest bardzo dobrze. Wszystkie karty są przepięknie ilustrowane i dobrze wykonane, podobnie jak drewniany żeton korony, tylko nieco gorzej prezentują się żetony złota - są plastikowe.
Warto dokupić koszulki, w które można by włożyć karty, gdyż przy częstym tasowaniu - jak się spodziewam - mogą się zetrzeć. Dlatego ja zawczasu się w nie zaopatrzyłem.
Moja ocena, to 4,5 . Od pełnych 5 odejmuje 0,5 za niepełną grywalność przy dwóch osobach. W wypadku rozgrywki we dwoje oceniłbym grę na 3,9-4,1.
Grając we dwójkę warto umówić się, że gra kończy się po wybudowaniu nie ósmej, lecz np. 12 dzielnicy, by uniknąć zbyt szybkiego jej końca.
dodano: 2011-10-17 Dobra imprezówka autor: Marcinnn

Cytadela to imprezowa gra karciana. Gracze wcielają się w średniowiecznych władców, którzy budują swoje miasto.
W pudełku są: karty dzielnic, karty postaci i karty pomocnicze, żetony złota, drewniany i żeton korony.
Karty są dobre jakościowo. Drewniany żeton korony i żetony złota są solidne.
Gra podzielona jest na rundy. W każdej z nich rozgrywa się cztery etapy.
Najpierw usuwa się jedną kartę z talii postaci. Następnie wybiera się postać, którą będzie się grało w tej rundzie – rozpoczyna gracz z żetonem korony.
Później każdy zagrywa swoją postać. Jest ściśle ustalona kolejność rozgrywki - każda postać ma swój numer według, którego jest wywoływana
W swojej turze wykonuje się akcję (wziąć dwie sztuki złota z banku lub dobrać dwie karty dzielnic), można też zbudować dzielnicę.
Karty dzielnic dzielą się na pięć kolorów.
Gra kończy się w rundzie, gdy któryś z graczy zbuduje ósmą dzielnicę. Następnie otrzymuje się punkty za sumę kosztów wybudowanych dzielnic, za różnorodne dzielnice w swoim mieście jest bonus punktowy, ten który wybudował ósmą dzielnicę jako pierwszy zyskuje dodatkowe punkty. Zwycięża gracz z największą ilością punktów.
Jest to przyjemna gra imprezowa. Łatwa do wytłumaczenia.

Plusy:
- łatwa do wytłumaczenia,
- płynność rozgrywki,
- piękne grafiki na kartach,
- zgadywanie kto kim gra.

Minusy:
- grając w 7 osób trzeba trochę czekać na swoją kolejkę.
dodano: 2011-08-03 Świetna na wyjazdy ze znajomymi autor: Maciek_P

Cytadelę dostałem w prezencie ładnych kilka lat temu i sporo czasu przeleżała w szafie, nieruszana i zapomniana - niesłusznie. Powodów tego było kilka - jak już w coś grałem to byli to najczęściej Osadnicy z Catanu, ponadto moja dziewczyna nieprzepada za tą grą (strasznie ją ograłem przy pierwszej rozgrywce). Zalet ta gra ma conajmniej kilka. Jest tak samo grywalna niezależnie od ilości graczy, po wyjęciu z pudełka zajmuje niewiele miejsca (potrzebny woreczek na żetony), i co najważniejsze sprawia dużo radości.
Cytadela ma w sobie coś z pokera, trzeba rozgryźć pozostałych graczy aby wygrać. Serdecznie polecam!
dodano: 2011-06-01 kto nie kupi ten trąba autor: mouse

Cytadela to jest inna gra od wszystkich z którymi miałem styczność, bazuje głównie na interakcji negatywnej. Jest przefajna, charakter ma coś z choko-kosci, gdyz czesc deklaracji robiona jest gdy nie wiesz co maja inni gracze.

Wygląda to tak, że są 2 typy kart, karty reprezentujące postacie i dzielnice.

Chodzi o wybudowanie 8 dzielnic, jak ktoś wybuduje 8 to gra się kończy, i zliczamy punkty = koszty zbudowanych dzielnic + punkty dodatke np. za posiadanie dzielnic jedneg lub wszystkich kolorów.

Dzielnice się buduje za monety, dzielnice mają rózne efekty i interakcje z postaciami. Co turę możesz wylosować 2 karty dzielnicy albo dobrać 2 monety, niezależnie od tego co wybrałeś, potem możesz zbudować.

Tura zaczyna się od losowania postaci w tajemnicy, 1 gracz biedze 8 kart postaci, jedna odkłada w tajemnicy, jedną odkrytą, potem wybiera sobie postać na tą turę, i oddaje karty postaci graczowi po lewej, ten też wybiera postac i oddaje karty dalej. Kto dalej siedzi ma mniejszy wybór postaci

Każda postać ma numerek, tura rozgrywana jest wedle numerków, postacie z negatywnymi efektam przy których musisz wybrać za cel inną postać mają numery najniższe, np. zabójca odbierający turę innemu graczowi ma nr 1. Czyli pierwszy odkrywa się zabójca, który zaczyna turę od deklatowania kogo zabija, ale ponieważ jest pierwszy nie wie jakie postacie mają pozostali.

Postacie mają różne efekty, 1 postac odbiera drugiej złoto, inna turę lub karty z dzielnic z ręki, jeszcze inna generuje dodatkowe złoto za określony ty dzielnic, kolejna niszczy innemu graczowi zbudowaną dzielnicę . Oczywiście jest też postać która sprawia, że jesteś w następnej turze pierwszym graczem.

Jest na rynku wiele gier, jednak ich poziom skomplikowania sprawia że są skierowane tylko do wąskiego grona. Tu jest inaczej, zasadu są z jednej strony bardzo proste, a przez to stwarzają bardzo wiele możliwości.

Dodatkowym atutem dla mnie jest to, że można grać wszędzie. Rozłożenie gry nie zajmuje wiele miejsca, pudełko z grą jest małe, można jest zabrać wszędzie nawet do knajpki, i rozegrać partyjkę przy pkawie.

6 na 5
dodano: 2011-05-13 Przenieś się do średniowiecza autor: antek

Bardzo ładnie wykonana gra, oddająca klimat średniowiecznego miasta – karty postaci i karty dzielnic zaprojektowane w sposób estetyczny, zawierają przepiękne ilustracje.

Gra ma bardzo proste zasady, dlatego wytłumaczenie reguł nowym graczom nie sprawia trudności i nie zabiera zbyt dużo czasu. Cytadela dostarcza wiele emocji dorosłym i dzieciom, choć posługiwanie się postacią mordercy czy zabójcy nie jest dla wrażliwych. Czas gry to średnio 1,5 godziny. Zaletą gry jest ograniczony element losowości i możliwość stosowania wielu strategii.

W grze trzeba podejmować różne decyzje: jaką postać wybrać, jaką dzielnicę wybudować. Każda postać ma specjalne właściwości, których użycie może zmienić bieg gry. Można wybrać zabójcę i zabić inną postać, co powoduje utratę kolejki. Można zostać kupcem i dostawać więcej złota, można wcielić się w rolę złodzieja i okraść ze złota inną postać, można też wybrać króla i kierować biegiem tury gry. Można zostać generałem i niszczyć dzielnice innych, albo architektem i móc budować więcej. Dzielnice mają różne kolory i właściwości, a podejmowanie decyzji, którą wybudować może mieć znaczenie…

Gra najlepiej nadaje się dla większej liczby graczy, najlepiej rozgrywa się przy co najmniej 5 osobach. Przy dwóch osobach może być zbyt nudna.

Podsumowując, dobra i ciekawa gra w rozsądnej cenie.
dodano: 2011-01-24 autor: Rafał Stańczak

Jedna z ciekawszych gier w jakie miałem okazje zagrać, lecz jej największą wadą jest wykonanie. Karty się bardzo szybko niszczą, najszybciej można zauważyć to na kartach postaci gdyż to właśnie nimi najwięcej się operuje w tej grze. Warto przy zakupie tej gry od razu pomyśleć o zakupie koszulek.
Gra wymaga interakcji z innymi graczami co jest dla mnie ważnym elementem. Zdarzają się wybuchy emocji pozytywne ale i negatywne (kłótnie, dyskusje, obrażanie się) wszystko zależy od towarzystwa w jakim się gra. Mimo to i tak warto ją zakupić, mimo tych emocji można wszystko obrócić w śmiech i świetnie się bawić, nie raz wspominać rozgrywki kiedy ktoś został uśmiercony kilka razy pod rząd bądź też okradziony.
Czas rozgrywki w tej grze jest bardzo różny, wszystko zależy z kim się gra, najszybsza nasza rozgrywka to troszkę ponad 20 minut a najdłuższa ponad godzinę.
Bardzo polecam na długie wieczory.
dodano: 2010-11-22 Warto autor: lb_lb

Szybka i rewelacyjna gra na imprezy i spotkania rodzinne. Potężną wadą gry jest jakość gry. Karty będą zniszczone już po pierwszej rozgrywce, dlatego od razu sugeruję zakup protektorów na karty. To obowiązkowy element tej gry, a szkoda. Co do samej gry to wymaga ona dedukcji, interakcji między graczami jest bardzo wiele, a czasem zdażają się kłótknie, gdyż to negatywna interakcja. Właśnie dlatego gra jest super bo można swobodnie uzewnętrznić swoje emocje. Polski dodatek posiada już dodatek w postaci dodatkowych kart postaci które zmieniają rozgrywkę. Polecam
dodano: 2010-11-07 Bardzo dobra autor: monga

Bardzo lubię Cytadelę. To jedna z pierwszych gier w mojej kolekcji i przez pierwsze tygodnie po zakupie była prawdziwym hitem. Graliśmy tylko w 2, 3 i 4 osoby - i w tych wariantach według mnie sprawdza się doskonale. Długo później miałam okazję zagrać w większym gronie osób - i tutaj już rozgrywka podobała mi się dużo mniej. Jednak wiem, że są osoby które mają odczucia przeciwne do moich ja poleciłabym Cytadelę przede wszystkim jako grę dla 2-3 graczy, gra się wtedy naprawdę interesująco, można próbować dedukować, rozgryzać przeciwnika / przeciwników na podstawie poprzednich partii i poprzednich wyborów postaci - oczywiście pamiętając o tym, że przeciwnik próbuje tak samo rozgryźć nas, więc wyboru postaci musimy dokonywać tak, żeby go przechytrzyć.

Jako grę imprezową raczej bym jej nie poleciła - próbowałam i nie sprawdziła się w tej roli. Jako gra familijna - też niekoniecznie. Widzę ją raczej jako dobrą 2 - osobówkę na wieczór z partnerem, bratem, kolegą lub tak samo dobrą 3 - osobówkę w podobnym gronie. Przy czym uważam, że najwięcej frajdy daje rozegranie więcej niż jednej partii w tym samym składzie.
dodano: 2010-09-21 zasłużone 5 autor: madeusz

Przez przypadek zabrałem Cytadelę na kolonie letnie, gdzie jechałem jako wychowawca dzieciaków. Pierwszego dnia trochę padało więc wpadłem na pomysł, coby wyciągnąć te wszystkie scrabble i monopole. Miedzy nimi była Cytadela i dzieciaki, jako że styczności nigdy z nią nie miały, chciały spróbować. Trochę na złość, a trochę z troski o karty (mimo że w koszulkach) nie chciałem się zgodzić ale w końcu uległem. Szybciutko zebrało się sześciu graczy. Ze mną siedmiu. Reszta oglądała zza pleców kolegów. Dzieci pojęły zasady w mig. nie trzeba było nic powtarzać. I to był strzał w dziesiątkę. Co wieczór tylko jedno było grane. Nawet mecze w TV nie miały wzięcia. I teksty w stylu: "Zburzyłeś mi Smoczą Bramę, PROSIAKU!!!" były na porządku dziennym. Niby nie wychowawczo, ale to tylko swiadczyło o poziomie emocji, jakie panowały w trakcie rozgrywki. W licznym gronie osób chętnych do zabawy gra sprawdza się ZNAKOMICIE.
Ale nie tylko. Jako że najczęściej gram w gry z żoną, mogę śmiało ocenić grywalność Cytadeli w dwie osoby. Wydawałoby się, że gra dla siedmiu we dwoje się nie sprawdzi. A tu zaskoczenie. Gra się nieźle, a nawet dobrze. Może nie tak jak w siódemkę, ale dobrze. Karty muszą być w koszulkach, bo inaczej szybko się niszczą.
POLECAM GORĄCO!
dodano: 2009-11-26 gites autor: szymekinc

Bardzo ciekawie rozplanowana. Gracz nie musi się związać z jedną tylko postacią ale na każdą turę ma jakiś wybór. Oczywiście jego wybór będzie miał dla niego skutki już przy następnej turze dlatego trzeba się zastanowić co wybrać i nie dać się załatwić przeciwnikowi. Wygrać może tylko najlepszy.
Jest to gra w której przydaję sie szczęście ale liczy sie również logiczne myślenie i umiejętność wykorzystania talentów swojej postaci. Można zabijać przeciwników, okradać, czarować, rządzić...
Jak na razie nie grałem w takim towarzystwie 8 osób a wtedy gra musi być najciekawsza. W dwie osoby gra jest trochę przewidywalna ale również interesująca.
Gra ma tylko dwa mankamenty:
1. pudełko: nie każdemu to może przeszkadzać ale jest trochę za duże i średnio w środku wykonane. Z całą pewnością mogłoby być mniejsze.(ale to da sie znieść)
2. karty: jest to karcianka wiec co mogło by pójść źle. Karty postaci są najczęściej używane i przechodzą z rąk do rąk więc się wycierają. Producent całe szczęście to obmyślił i daje możliwość dokupienia koszulek.


dodano: 2009-09-07 W sam raz na niezobowiązujący wieczór autor: killgore

Jeśli szukacie fajnej gry na wieczór ze znajomymi, to dobrze trafiliście. Cytadela świetnie się sprawdza wśród ludzi, którzy może niekoniecznie są planszówkomaniakami, a chcą tylko miło spędzić wieczór.

Ale uwaga - pomimo tego wszystkiego co napisano o prostych regułach spodziewajcie się podczas ich tłumaczenia małych utyskiwań - ja przynajmniej się na takowe natykam - to jednak nie jest Carcassonne, gdzie mechanika jest oczywista. Co prawda już pierwsze kolejki rozwiewają wszelkie wątpliwości, ale trzeba jednak przełamać pewną skostniałość umysłów dorosłych ludzi (co ciekawe - dzieci takich problemów nie mają).

Sama gra daje naprawdę dużo frajdy - także z obserwowania interakcji między graczami. Kiedy indziej można zobaczyć jak zakochana para wymienia się tekstami w stylu "Chciałeś mnie zabić - ty świnio"?

Podchody, gierki i spora ilość kombinowania czyni tę grę moim zdaniem idealnym łącznikiem pomiędzy tytułami w rodzaju Carcassonne, a Wysokie Napięcie. Nie jest tak losowa jak najprostsze tytuły, a elementy zarządzania zasobami zbliżają ją do tych trudniejszych.

Co do nadużywania pozycji króla, o której pisał ktoś wcześniej - jest na to proste remedium: wystarczy wymienić kartę króla na Cesarza i rozpoczynający kolejkę zmienia się znacznie częściej.
dodano: 2009-06-25 Udana karcianka autor: Łukasz Posadowski

To naprawdę dobra gra, ale (jak słusznie zauważono) konfrontacyjna. Para "papużek-nierozłączek" w gronie graczy nie dość, że przegra, to jeszcze skutecznie zabije ducha gry. Nie warto być dla nikogo miłym i nie ma co oczekiwać pobłażliwości. Gra nagradza mądre ryzykowanie i dobry blef - trzeba umieć wkręcić przeciwników. Trzeba gadać i nakręcać kiedy sprawy się źle układają, a jak wszystko idzie dobrze siedzieć cicho za smutną miną. Partia jest zwyczajnie za krótka na jakikolwiek trwały sojusz, liczą się doraźne korzyści w postaci złota na stole i dobrych kart na ręce.
.
Najogólniej rzeczy biorąc gra polega na zbudowaniu odpowiednio pięknego miasta. Niektóre dzielnice są droższe i odpowiednio ważniejsze przy podliczaniu wyników. Gdy któryś z graczy zbuduje ósmą dzielnicę reszta graczy kończy jeszcze swoje ostatnie kolejki i sprawdzamy jakie miasto jest najdroższe.
.
W każdej kolejce, poza kartami dzielnic, operujemy kartami postaci dającymi określone bonusy. Każda postać ma swoją kolejność w turze (nie obowiązują miejsca graczy przy stole), a pierwsze trzy to karty agresywne, mające za zadanie szkodzić przeciwnikom. Na szczęście gra jest tak skonstruowana, że atak nie zawsze się uda, lub zaszkodzi innemu graczowi niż by się chciało. Nie jest to w żadnym wypadku "rzeźnia". Potem dochodzą do głosu trzy postacie dające graczowi (w różny sposób) złoto, następnie postać Architekta ułatwiającego budowę miasta, a na koniec Generał dający złoto i niszczący dzielnicę przeciwników. Oznacza to, że mniej więcej połowa graczy będzie w swojej kolejce atakować.
.
Rywalizacja jest ostra, złośliwość wskazana a pobłażliwość karana przez mechanikę gry. Mi to odpowiada i moim współgraczom również. Cytadela jest grą krótką, więc (zakładając +/- cztery partie) każdy ma szansę na co najmniej drugie miejsce.
.
Tyle subiektywnych wrażeń jeśli chodzi o interakcję, pora na zalety dla każdego. Po pierwsze gra jest zadziwiająco mało losowa jak na karciankę. Talia postaci to osiem kart, z czego większość bierze udział w konkretnej kolejce gry. Natomiast talia dzielnic miasta jest duża, ale tylko niektóre karty mają konkretne właściwości. Przeważająca reszta to po prostu dzielnice określonej wartości. Po drugie możliwych jest kilka dróg do zwycięstwa - czy chcesz szybko zbudować tanie miasto, czy inwestować w drogie dzielnice? Szkodzenie innym ma swoją cenę, gdyż agresywne postaci nie dają takich dochodów jak te "miłe". Balansując pomiędzy atakowaniem a zarabianiem można zdecydować się na grę bardziej, lub mniej agresywną. Można zdecydować się w końcu na grę bardzo ryzykowną, inwestując w miasto dające duże pieniądze przy zagraniu konkretnej postaci, lub zachowawczą, pozwalającą na stały i niewielki dochód. Najlepsze zostawiłem na koniec - przy wszystkich tych możliwościach gra jest banalnie prosta. Ledwo dotknąłem instrukcji, a tu już przeczytane. Wytłumaczenie zasad paproci ogrodowej zajęłoby najwyżej 10 minut. Raz w gronie graczy miałem 5-letnią dziewczynkę, która potrzebowała tylko drobnej pomocy z postaciami. Sama dobierała karty, złoto, kupowała sobie dzielnice i ogólnie dawała radę.
.
Polecam Cytadelę jako punkt programu małej imprezy ze znajomymi, jak również przerywnik pomiędzy bardziej mózgożernymi rozrywkami. Kolorowe, ładne karty i prosta mechanika znakomicie odprężają. Rywalizacja powoduje chęć odegrania się, więc na jednej partyjce z pewnością się nie skończy. Można zabrać na wykłady, kiedy z katedry wieje nudą jest niezastąpiona i przy dobrej zajmuje bardzo mało miejsca na stole. Polecam zwłaszcza ograć człowieka, u którego za dwa tygodnie będziesz pisać egzamin. Ale jako "główne danie" wieczoru się nie sprawdzi. Trochę jakby za proste i za krótkie.
dodano: 2009-06-22 Świetna gra :-D autor: kandyd18

Kupiłem Cytadelę ponad 2 miesiące temu. Z perspektywy czasu opiszę moją opinię na temat tej gry.
Pierwsza rzecz, jaka rzuciła mi się w oczy. To wspaniałe, bardzo staranne wydanie – typowe dla gier z pod znaku Fantasy Flight Games. Karty posiadają starannie wykonane ilustracje, grafiki prezentują się bardzo okazale. Zaraz po zakupie umieściłem je w koszulkach (standardowe są nieco za duże, planuje wymianę na mini), – dzięki czemu nie mam problemu ze zużyciem zestawu podstawowego i dodatku. W pudełku, poza prawie setką kart postaci i dzielnic, znajduje się instrukcja, karty pomocy, drewniany pionek korony, oraz 30 bardzo sympatycznych żetonów złota. Pudełko mniejsze od standardowych – tak więc spokojnie zmieści się do plecaka. Po włożeniu kart do koszulek papierowe przegródki wewnątrz stają się za wąskie. Poza tym, do wydania nie mam większych zastrzeżeń.
A przechodząc do sedna sprawy - gra posiada bardzo proste i łatwe do przyswojenia zasady. Wprowadzenie do gry nowych graczy trwa kilka minut, 2, 3 kolejki wystarczą, aby mogli oni poczuć grę i rywalizować z pozostałymi.
Cytadela umożliwia rozgrywkę od 2 osób, do 8 osób. Dla dwóch graczy jest bardzo konfrontacyjna, dużo myślenia, śledzenia ruchów przeciwnika, czasem blefu. Pełne możliwości rozgrywki poznać można jednak dopiero w szerszym gronie. Gra staje się wtedy bardziej nieprzewidywalna – ciężko odgadnąć, jaką postać wybierze konkretny gracz, łatwo zostać przypadkową ofiarą ataku, a walka o zwycięstwo toczy się właściwie do ostatniej karty. Rozgrywka nie trwa zbyt długo, po zakończeniu pozostaje chęć ponownej gry. Dobór postaci co rundę, duża liczba kart dzielnic sprawia, że każda gra jest niepowtarzalna, ciekawa i ciężko jest się nią znudzić. Zawsze można dołączyć dodatkowe dzielnice i postacie z dodatku, aby wprowadzić urozmaicenie do rozgrywki.
Kupiłem Cytadelę do gry, jako przerywnik między cięższymi tytułami. Jednak sprawdziła się ona znakomicie, także w samodzielnej rozgrywce (zarówno z zapalonymi miłośnikami planszówek, jak i z początkującymi graczami). Jest to bardzo grywalny, sympatyczny tytuł, wart swojej ceny.
Zakup uważam za bardzo udany:-)
dodano: 2009-05-15 Nie dla każdego autor: leser

lMuszę niestety dodać łyżkę dziegciu do tych na wskroś pozytywnych opinii, w mojej przygodzie z planszówkami to pierwszy dosyć poważny zawód. Ale po kolei...
Wykonanie gry nie jest niestety wolne od wad. Zbyt duże pudełko mieści w sobie zdecydowanie zbyt wiele powietrza, karty, jak wielokrotnie już wspomniano, mają tendencje do szybkiego ścierania, monet - karmelków może czasami, zwłaszcza przy grze w większym gronie, zabraknąć. Na plus należy zdecydowanie zaliczyć grafiki na kartach oraz wykonanie monet.
Instrukcja w sposób dosyć klarowny wprowadza w mechanikę gry, nie rozwiązuje jednak wszystkich wątpliwości, które mogą pojawić się w trakcie rozgrywki, w pewnych sytuacjach niezbędne może okazać się skorzystanie z internetowaego FAQ.
Zasady są oryginalne i sama ich lektura sprawiła mi sporą przyjemność obiecując świetną zabawę podczas rozgrywki. Niestety pierwsza partia w imprezowym gronie okazała się kompletną porażką. W grze pełno było przestojów wywoływanych przez najrozmaitsze czynniki (m.in. brak karmelków), pary nie bardzo chciały sobie wzajemnie szkodzić, z kolei jeden gość zrezygnował z gry, gdyż przez kilka tur z rzędu był na przemian okradany/zabijany.
Druga rozgrywka w mniejszym (4 osoby) choć wciąż "mieszanym" gronie wyglądała lepiej, lecz wciąż trudno byłoby ją określić mianem dynamicznej. W dodatku ujawnił się pewien dość nieciekawy mechanizm: jedna osoba wciąż wybierała króla, przez co inna nieustannie otrzymywała najsłabsze postaci do wyboru. Nie była w stanie przerwać tego łańcucha, gdyż cieżko jej było dostać zabójcę lub złodzieja, kiedy zaś już do tego doszło okazywało się, że akurat w tym rozdaniu króla nie było w talii i atak szedł "w próżnię".
Trzecia partia w gronie planszówkowiczów - amatorów sprawiła się najlepiej i przyniosła najwięcej emocji. Graliśmy tak już parę razy i pewnie zagramy jeszcze nie raz, lecz nie mogę powiedzieć, żeby gra wgniatała nas w fotel. Utrudnia to imprezowa atmosfera naszych spotkań, która nie pozwala skoncentrować się na rozgrywce. Tymczasem gra aby toczyć się płynnie wymaga w mej ocenie pewnej dyscypliny i skupienia - bez tego rozgrywka się przeciąga, a w efekcie może pojawiać się zniechęcenie i znużenie.
Podsumowując: Cytadela ma zdecydowanie nietuzinkową mechanikę i nie mam najmniejszych wątpliwości, że w wielu ekipach jest/będzie murowanym hitem. Mój przykład pokazuje, że niestety nie w każdej. Jeśli chcesz grać w grupie obytych z planszówkami klimaciarzy, możesz praktycznie kupować w ciemno. W przeciwnym razie molecam przed zakupem dłuższą chwilę namysłu!
dodano: 2009-05-09 Super !!! autor: malyjaca

Absolutnie polecam :-) Cytadela doskonale sprawdza się wśród nowych graczy. Miałem ją dwukrotnie na wyjeździe w górach. Udało mi się wciągnąć do zabawy ludzi, którzy nie mieli wcześniej żadnej styczności z tego typu grami karcianymi. Dużym atutem jest możliwość grania do ośmiu osób, jest doskonale wyskalowana. Osobiście sprawdziłem wariant dwu, trzy, cztero i sześcioosobowy, w każdym z przypadków gra się bardzo dobrze, aczkolwiek im więcej osób tym lepiej, gdyż jest większa interakcja. Bo opanowaniu
zasad, nie ma przestojów w rozgrywce. Małym minusem jest wykonanie kart, graliśmy tylko postaciami podstawowymi, po kilkunastu rozgrywkach rewersy kart się pościerały, teraz nie ma sensu dodawać do zabawy nowych postaci, gdyż te by się wyróżniały. Na jednym forum o grach planszowych czytalem opinie, że ilość żetonów złota jest za mała, przy sześciu osobach problem ten nie występował. Jeżeli miałbym się do czegoś doczepić, to do wielkości opakowania, jest zdecydowanie za duże, przez co na wyjazdy karty pakuję w woreczki strunowe, a pudełko zostawiam na półce :-)
dodano: 2009-03-15 Doskonała:) autor: ghostcatcher

Zdecydowanie moja ulubiona niekolekcjonerska gra karciana. Jest świetna dla 2 graczy, a wraz ze wzrostem ilości zawodników robi się jeszcze lepsza.

Jakość wykonania satysfakcjonująca. Karty dość cienkie, ale wytrzymałe. proponuję jednak zafoliować dla większego spokoju sumienia;) Pudełko nieco przerośnięte w stosunku do wnętrza. Symboliczne przegródki nie pasują po zafoliowaniu. Instrukcja prosta i przyjemna.

Sama rozgrywka potrafi zająć sporo ponad 30 min przy większej ilości graczy, ale nie ciągnie się. Tury są szybkie, nie ma czasu na nudę. Przyjmuje się świetnie, bez względu na stopień zainteresowania planszówkami u grających. Postacie z dodatku są ciut przekombinowane, z reguły wymieniamy tylko 2 pierwsze jeśli już.

Prywatnie zdecydowanie polecam. Może jak na pudełko kart nie jest najtańsza, ale są do dobrze zainwestowane pieniądze. I te dropso podobne pieniądze...bezcenne;)

dodano: 2008-12-08 pasjonująca autor: mike

Wydawca podaje, że to "Gra o średniowiecznym mieście, szlachcie i intrygach" ale trudno się z tym zgodzić.
Intrygi knujemy sami, nie wszystkie czysto szlacheckie. Podczas gry, szczególnie ostrej na bardzo poważnie, ujawniają się osobowości graczy - przebiegłość, podstęp, chciwość. Bardzo ważną umiejętnością jest blef i jego wykrywanie u innych. Czy to dobrze? To każdy sam musi ocenić. Z każdą partią gra staje się ostrzejsza, bardziej agresywna. Zalecana jest ostrożność i przymrużenie oka, gdyż po rozgrywce można mieć na pieńku ze współgraczami.
Ale tak na poważnie, początkowo gra trudna, z czasem staje się coraz bardziej wciągająca, tworzy się klimat przypominający ten z filmu "Pachnidło". Jest przepięknie wydana (pokemony precz) i dostarcza sporo emocji, a przy tym nie zajmuje dużo miejsca - planszy brak.
Załączony dodatek pozwala zmienić rozgrywkę na wiele sposobów, przez co nie znudzi się po kilku partiach. I poza tym, co napisano w opisie, zawiera także dodatkowe postacie - 8 wymiennych z podstawowymi i jeszcze dwie dodatkowo, dla większej liczby graczy. Stwarza to nowe możliwości ustawienia rozgrywki i czyni grę jeszcze bardziej wciągającą.
Wymaga przytomnego umysłu - nie podpada zbyt późną porą. Polecam!
dodano: 2008-01-03 świetna gra autor: Jacek Oleszczuk

gra jest bardzo dobra i ciekawa. super rozwiązaniem jest dobór postaci do każdej rundy. nigdy nie wiadomo kto jest kim i jaka postać odpadła na początku. Możesz wziąć biskupa żeby ochronić się przed generałem który odpadł na samym początku. Wciągająca i bardzo zróznicowana gra która jest dobra na kilku graczy. Graliśmy dopiero we dwie osoby i zabawa była przednia więc "strach" pomyśleć co będzie przy 4 czy pięciu ;)
Na pewno będzie to stała pozycja wśród moich gier :)
polecam gorąco grę i gratuluję obsłudze sklepu, która jest wyśmienita i bardzo kontaktowa :)
Pozdrawiam
dodano: 2007-10-12 rewelacja autor: pajonkhfat

Z grą cytadela spotkałem się już wcześniej na jakimś wyjeździe i teraz zakupiłem ją właściwie na "pewniaka". Jest to jedna z naszych ulubionych gier. Gramy w nią ze znajomymi bardzo często. Co prawda jesteśmy w pewnym sensie fanami karcianek i kiedyś długi okres kolekcjonowaliśmy nawet "Magic'a" i "LOTR'a", wiec moja ocena może być niewspółmierna, ale gra naprawdę jest godna polecenia.
Najlepszym elementem tej gry jest dla mnie sposób przydzielania postaci na każdą rundę, co sprawia, że każda z rund jest zupełnie inna i pełna niespodzianek. Element "wydarzeń niespodziewanych" w postaci okradania przez złodzieja, albo zabójstwa także bardzo pozytywnie wpływa na jakość rozgrywki.
Wykonanie bardzo dobre, ciekawie pomyślane karty dodatkowe sprawiają, że każde rozdanie może być zupełnie inne.
Małe pudełko zapewnia dużą mobilność i możliwość prowadzenia rozgrywek "na wyjeździe" ;)
Naprawde mógłbym się o tej grze rozpisywać bardzo długo w samych superlatywach, ale po prostu napiszę, że polecam tą grę bardzo mocno wszystkim fanom planszówek i karcianek.
dodano: 2007-08-23 Wielki powrót karmelków autor: pegie

Uff, nareszcie. Pojawienie się drugiej polskiej edycji Cytadeli to rzeczywiście wydarzenie, na które wielu czekało z utęsknieniem – wśród nich również piszący te słowa. To jedna z tych gier, których zasady przyswajamy w parę minut, a potem przez wiele godzin cieszymy się jej grywalnością w szerszym lub węższym gronie. Dołączony „w standardzie” dodatek do gry jeszcze tę przyjemność przedłuża. W Cytadeli mamy możliwość odegrania różnych, niezbyt skomplikowanych ról i wykorzystania szczególnych właściwości postaci. Obecne jest też napięcie (jakie postacie w tej turze wybrali rywale?), blef i poszukiwanie go w posunięciach innych, zarządzanie pieniędzmi (zainwestować? poczekać? a jak mnie okradną?), konfrontacja - można mordować, kraść, burzyć (uwaga, niektórzy mogą się obrazić). Jest trochę taktyki, odrobinka strategii, a nade wszystko - intuicja. Jest też dużo losowości, ale takiej pokerowej, emocjonującej. Cytadela sprawdza się jako główne danie wieczoru, albo jako zakąska przed czymś bardziej ciężkostrawnym. To również pozycja odpowiednia do wprowadzania w świat planszówek i karcianek. Swoją drogą – fani gier karcianych określają ją jako grę planszową, planszówkowcy zaś często klasyfikują ją jako karciankę. Ale jakie to ma znaczenie...
Pod względem technicznym ta edycja różni się od poprzedniej – niestety na gorsze. Charakterystyczne „karmelki”, czyli złote monety są mniejsze, a w pudełku zamiast wygodnej plastikowej wypraski znajdujemy smętny tekturowy szkielecik... Z tego co się orientuję, taki los spotkał również nową edycję Cytadeli w innych krajach. Żenada.
Jako, że karty w Cytadeli są w ciągłym ruchu, a do tego mają czarne krawędzie (bardziej widać zużycie), warto zainwestować w koszulki. Pasują tu koszulki mini, węższe od tzw. standardowych, czyli takie same, jak w Blue Moon City.