|
|
Ora et Labora Módl się i pracuj.
liczba graczy:
od 1 do 4
wiek: od 12 lat czas gry: ok. 60 min. wydawca: Lacerta projektant: Uwe Rosenberg wersja językowa: polska |
Ora et Labora (łac. módl się i pracuj) jest grą osadzoną swoją fabułą w średniowiecznym klasztorze. Każdego dnia mnisi modlą się. Przede wszystkim jednak ciężko pracują, zarówno w murach swojego klasztoru jak i poza nim.
Gracze wcielają się w role opatów i wysyłają podległych sobie mnichów (przeora i dwóch braci zakonnych) do budynków, w których wytwarzane są różnego rodzaju dobra. Ilość wytwarzanych dóbr wskazuje kierat na kole produkcji.
Gracze wysyłają mnichów również do budynków, w których dobra podstawowe są ulepszane. (Przykładowo: w Mielerzu torf przetwarzany jest na opał).
Na początku gracze posiadają jedynie małą prowincję zakonną, czyli skrawek ziemi (w postaci planszy 2x5 pól) porośnięty częściowo lasem, a w części pokryty torfowiskiem. Prowincja ta jednak będzie w przyszłości rozwijana poprzez zakup kolejnych terenów.
Gra przerywana jest pięciokrotnie w celu przeprowadzenia fazy osad, podczas której gracze mogą budować w swoich prowincjach osady. Dzięki umieszczaniu ich w sąsiedztwie budynków o wysokiej wartości gracze mają możliwość zdobycia bardzo dużej liczby dodatkowych punktów zwycięstwa.
Budynki i osady mogą być budowane niemal na każdym pustym polu prowincji. Najważniejszy wyjątek stanowią budynki klasztorne (dla odróżnienia oznaczone intensywnym kolorem tła pola z nazwą budynku oraz pola z ikonami), które muszą do siebie przylegać. To powoduje, że w trakcie gry klasztory stają się coraz większe.
zaloguj się jeżeli chcesz dodać własną
autor:
the_ka
Kolejna rewelacyjna gra Uwe Rosenbera. Tym razem cięższa strategia wymagająca sporo myślenia. Bardzo dobrze się skaluje , świetnie gra się na 2 jak i na więcej osób. Sporo kombinowania a dzięki zerowej losowości praktycznie wszystko zależy od nas a nie od przypadku. Kierat i żetony bdb jakości, plansze graczy i dodatkowe tereny może troszkę za cienkie ale patrząc na cena/jakość 5+.
Dla fanów Uwe pozycja obowiązkowa a i pozostali miłośnicy cięższych gier ekonomicznych nie zawiadom się.
Polecam dokupić koszulki Koszulki Mini European Red, nie są konieczne bo karty generalnie leżą na stole i nie są trzymane w rękach.
autor:
Marcin Chomiczewski
Zamawiałem tą grę z duszą na sumieniu ponieważ z gier Uwe Rosenberga poznałem tylko (i to całkiem niedawno) Agricolę. Natomiast OeL okazała się inna, bardziej wymagająca. Gra rozwija skrzydła dopiero przy 3 graczach (w 4 jeszcze nie było mi dane zagrać). Jak na euro-grę, w której każdy sam sobie buduje swoje małe poletko (tzn. prowincję klasztorną) to jest sporo interakcji między graczami: podbieramy budynki, surowce, wykorzystujemy akcją "kontrakt" mnichów innego gracza. Ciekawą innowacją jest koło surowców, które wskazuje liczbę dostępnych surowców, tym samym nie trzeba ich co turę dokładać na plansze jak to jest w Agricoli. Dodatkowo możemy grać w dwóch wariantach: irlandzkim i francuskim - każdy ma indywidualne budynki do budowy oraz dodatkowe inne surowce. To na pewno zwiększa regrywalność gry
Podsumowując gra ma spory potencjał, ale wymaga raczej zaawansowanych graczy, duuużo miejsca i sporo wolnego czasu. Ja osobiście jestem zadowolony z tego zakupu.
Uwe Rosenberg stworzył kolejną świetną grę ekonomiczną. Podobnie jak w jego Agricoli mamy tu sporo kombinowania, dokonywania wyborów, co w danym momencie bardziej się opłaca, a na wszystko oczywiście za mało czasu i konkurentów, którzy mogą wykorzystać chwilę nieuwagi.
Rozgrywka składa się z tur, w których gracze kolejno wykonują swoje akcje. Do wyboru mamy wybudowanie budynku, karczowanie lasu, kopanie torfu lub wysłanie jednego z mnichów do już postawionego budynku w celu wykonania określonej pracy. W sumie nieskomplikowane, ale w grze istnieje duża interakcja między graczami, możliwość blokowania sobie nawzajem ruchów czy też dostępu do dóbr oraz budynków, stąd każda gra będzie inna i na pewno szybko się nie znudzi. Poza tym można powiększać swoją prowincję klasztorną, która ma różne rodzaje terenów. Rozmieszczenie na niej budynków ma duże znaczenie, a co kilka rund pojawia się faza osad, podczas której można dodatkowo zbudować osadę, mającą znaczny wpływ na końcową punktację.
Świetnym rozwiązaniem jest koło produkcji z kieratem, określające ilość dóbr, które można wytworzyć w danej rundzie w poszczególnych budynkach.
Gra jest bardzo dobrze skalowana, ma dwa warianty narodowe: irlandzki i francuski, które urozmaicają rozgrywkę. W obu mamy do czynienia z nieco innymi budynkami i dobrami. W Ora et Labora jest też przewidziany wariant gry dla jednej osoby. Polecam wszystkim graczom lubiącym twórcze główkowanie.